{"paper":{"id":"jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2011,"month":"maj","level":"rozszerzona","variant":null,"exam_pdf":"jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona/jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona.pdf","key_pdf":"jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona-odpowiedzi/jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona-odpowiedzi.pdf","question_count":2,"source_label":"Język polski · Matura · maj 2011 (rozszerzona)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura"},"questions":[{"id":"jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona/zad/1","paper_id":"jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona","number":"1","points":40,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2011,"month":"maj","level":"rozszerzona","text":"Temat 1. Zinterpretuj fragment dramatu Sławomira Mrożka Śmierć porucznika. Określając sytuację dramatyczną i sposób jej budowania, odpowiedz na pytanie, jaką rolę odgrywają w tekście nawiązania do twórczości Adama Mickiewicza i tradycji literackiej romantyzmu. Wykorzystaj odpowiednie konteksty interpretacyjne.\n\nŚMIERĆ PORUCZNIKA (akt II)\n\nSTARZEC (przechodzi na środek komnaty) - Zamknijcie drzwi od kaplicy! Żadnej lampy, żadnej świcy! (młodzi podnoszą się i otaczają Starca. Pauza) Zamykajcie drzwi na kłódki, stawcie w środku kocioł wódki!\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Drzwi już zamknięte, ale nie ma wódki.\nSTARZEC - Niech księżyca światłość blada szczelinami tu nie wpada.\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Nie wpada. [ ]\nSTARZEC - Hej, ty, co z ciężkim duchem jesteś do tego padołu przykuty łańcuchem z ciałem i duszą pospołu, choć cię anioł śmierci woła, z filologicznych katuszy żywot się wydrzeć nie zdoła. Gdy cierpisz karę tak srogą, ludzie też robią, co mogą, choć już dość zamętu mamy, wzywamy cię, zaklinamy… [ ]\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Powiedz, czy ci czego braknie? Czy on pragnie czego, łaknie?\nGŁOS ZA SCENĄ - Hej! Księgi moje, diablice, o, wy przeklęte żarłoki, opuście mnie choć na chwilę, odstąpcie choć na dwa kroki! [ ]\nSTARZEC - Wszelki duch! Jakaż potwora! Widzicie tego upiora?\nPOETA (ukazuje się jako swój własny duch, wyciąga ręce do młodzieży) - Dzieci! Nie znacie mnie, dzieci?\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Ktoś nam znany! [ ]\nPOETA (do młodzieży) - Jam wasz klasyk, moje dzieci, przypomnijcie tylko sobie. Jak i dawniej, w waszej dobie, ledwo czytać gdy zaczniecie, już wam każą umieć w szkole moje księgi, myśl z nich łuskać.\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Przebóg! Co nas spotyka! Widzicie tego klasyka?\nPOETA - Ach, zbyt ciężka ręka boska! Za to, że każde pacholę musi się dzisiaj wypluskać w idei moich odmęcie, okropne cierpię męczarnie, bo taki jest nieba rozkaz.\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Nie znałeś litości, panie!\nJEDEN Z MŁODZIEŃCÓW - Nie lubisz literatury! A pomnisz, jak raz w jesieni miałem wypracowanie o tym, jakich odcieni użyłeś w opisach przyrody?\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Nie znałeś litości, panie!\nJEDNA Z DZIEWCZĄT - Nie lubisz literatury! A pomnisz, gdym, prawie dzieckiem, musiała umieć na pamięć twe pieśni filareckie?\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Nie znałeś litości, panie!\nSTARZEC - Nie lubisz literatury! A pomnisz, gdym wrócił żywy z mej wysadzonej reduty, tyś mówił, żem nieprawdziwy, bo wiersz na mym zgonie osnuty?\nPOETA (zwracając się w stronę starca) - Orson! [ ] Po coś mnie wzywał, poruczniku?\nORSON - Żebyś zaświadczył. Kiedyś o mojej śmierci świadczyłeś kłamliwie. Dziś twojego ducha ja biorę za świadka, żem jeszcze jest żywy.\nPOETA - Masz więc swoją zemstę.\nSTARZEC - Nie idzie o zemstę, mam ja inne cele. [ ]\nPOETA - Więc mam przy dzieciach zaprzeczać sam sobie, głośno poświadczając, żeś wtedy nie zginął? Kłam zadać wierszom, które zna na pamięć zebrana tu młodzież? Gdzie twoje sumienie, gdzie wzgląd wychowawczy? Mógłbyś to załatwić choć nie przy młodzieży.\nSTARZEC - Jedna jest prawda. [ ]\nPOETA - Przyznaj się, tylko szczerze, choć mi tak wygrażasz i bluźnisz, czy oddałbyś swą sławę, by żyć nie dla ludzi, lecz z ludźmi?\nSTARZEC - Nie, nie! Nie pozwolę! To jest podstęp, słowne sztuczki.\nPOETA - A więc powiem dla nauczki. Posłuchajcie! Czy widzicie, jak targuje się o życie ze mną, co mu je zabrałem, by je oddać stokroć dłuższe, oprawione w glorię czynu? Choć przekona moją duszę, zna on dobrze smak wawrzynu. Lecz to mało, on mnie wielbi! [ ] On mnie wielbi, bom… poeta! [ ]\nSTARZEC - Ja mam z tobą pański krzyż, a kysz, a kysz. A kysz!\nPOETA - Ha, więc wielbi!\n(Muzyka jazzowa, na jej tle deklamacja CHÓRU WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY)\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - Uczniowie, hej uczennice! I my nie znajmy litości! Szarpajmy klasyka na sztuki, niechaj nagie sterczą kości! (puszczają się w tany i szarpią Poetę)\nSTARZEC - Gdyś w takim jest nastroju, zostawże nas w spokoju, a kysz! A kysz!\nCHÓR WYKOLEJONEJ MŁODZIEŻY - (tańcząc i szarpiąc) Dalej, panowie i panie! Za mękę naszej nauki i my nie znajmy litości! Szarpajmy klasyka na sztuki, a kiedy klasyka nie stanie, szarpajmy jego sztuki, poema i wierszowanie, niechaj nagie świecą kości!\nPOETA (woła odchodząc hieratycznie) - On mnie wielbi! On mnie wielbi! (głos jego niknie przeciągle za sceną) [ ].\n1963\nSławomir Mrożek, Dramaty, Kraków 1990\n\n[odp_otwarta1]","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":null,"solution_image":null,"topics":null,"page_from":null,"source":"zadaniazmatur","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"zadaniazmatur","source_label":"Język polski · Matura · maj 2011 (rozszerzona)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura"},{"id":"jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona/zad/2","paper_id":"jezyk-polski-2011-maj-matura-rozszerzona","number":"2","points":40,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2011,"month":"maj","level":"rozszerzona","text":"Temat 2. Porównaj sposoby kreowania obrazów tańca i jego funkcje we fragmencie poematu Kwiaty polskie Juliana Tuwima i w wierszu Niech żyje bal Agnieszki Osieckiej.\n\nKWIATY POLSKIE[1] [część VI]\n\nPatrz - właśnie na promieniach słońca\nWjeżdża confetti barw sypiąca\nW centrum bukietu banda pijana\n„Lwich pyszczków”.[2]\nPrzyjrzyj się tym pyszczkom.\nRozdziawiły się wszystkie i piszczą\nRozgardiaszem weneckiej zabawy\nW lesie,\nGdzie skaczące letniaczki się mizdrzą,\nGdzie się\nSypią pstre confettiowe kurzawy.\nGalopada mieszczańska śród sosen,\nMiotająca farbiarskim bigosem\nStrojów,\nW bachanalii się wije i niesie\nW znoju\nPod dyndaniem lampionów po lesie - -\nLampionów, festonów, kretonów, pomponów,\nKrawatów rozwianych, kolorowych balonów,\nW girlandowym unosi się roju.\nJuż z lwich pyszczków - lwie pyski w orkiestrze:\nTo puzony mosiężne dmą w przestrzeń,\nWydymają balony, syfony,\nMnożą pstre kotyliony w miliony!\nDmą - i z trąb wyfruwają tancerze\n(Z trąb, co lśnią jak kuchenne moździerze):\nPłuc wydechem ich trębacz wyrzuca,\nPotem wdechem znów wchłania ich w płuca,\nWięc latają jak ptaki na wichrze\nStraszne pyszczki letników wciąż dziksze… [ ]\nW wirującym kolisku mętnieją\nPary\nZe studentów, dentystek i apte-\nkarzy,\nZ pań rozgrzanych, podlotków i „komi-\nniarzy”\nKołujący się zrobił karuzel\nSzary.\nJa - wódkę za wódką w bufecie…\nOczami po sali drewnianej -\nI serce mi wali. [ ]\npodchodzę\nna palcach\ni zaraz\nnad głową\ngrzmotnęło do walca\ni porywam - na życie na śmierć - do tańca\nG r a n d e V a l s e B r i l l a n t e\nCzy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem walca,\nPanno, madonno, legendo tych lat?\nCzy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,\nŚwiat, co w ramiona mi wpadł?\nWylękniony bluźnierca,\nDotulałem do serca\nW utajeniu kwitnące te dwie,\nUnoszone gorąco,\nUnisono dyszące,\nJak ty cała w domysłach i w mgle [ ]\nGdy przez sufit przetaczam -\nNosem gwiazdy zahaczam,\nGdy po ziemi młynkuję,\nTo udaję siłacza.\nWątłe mięśnie naprężam,\nPierś cherlawą wytężam,\nBędziesz miała atletę\nI huzara za męża. [ ]\nA tu noga ugrzęzła,\nDrzazga w bucie uwięzła,\nBo ma dziurę w podeszwie\nTwój pretendent na męża.\nAle szarpnę się, wyrwę -\nI już wolny, odeszło,\nI walcuję, szurając\nOdwiniętą podeszwą. [ ]\nI powolutku\nw ten las\nna palcach\nwalca…\nJulian Tuwim, Kwiaty polskie, Warszawa 1975\n\n[1] Swój utwór Tuwim zaczął pisać w listopadzie 1940 r. w Brazylii, kontynuował pracę w Stanach Zjednoczonych (1941-1944) oraz po powrocie do kraju (1946). Fragmenty utworu ukazywały się w londyńskich „Wiadomościach Polskich, Politycznych i Literackich” od 16 lutego 1941 r., a później w londyńskiej „Nowej Polsce” od marca 1942 roku. Tom I utworu, po licznych zmianach w związku z cenzurą, ukazał się w drugiej połowie stycznia 1949 r.\n[2] lwie pyszczki - zdrobnienie nazwy kwiatów lwie paszcze\n\nNIECH ŻYJE BAL\n\nŻycie, kochanie, trwa tyle co taniec:\nfandango, bolero, be-bop,\nmanna, hosanna, różaniec i szaniec\ni jazda, i basta, i stop.\nBal to najdłuższy, na jaki nas proszą,\nnie grają na bis, chociaż żal,\nzanim więc serca upadłość ogłoszą -\nna bal, marsz na bal!\nSzalejcie aorty, gdy idę na korty,\nroboto, ty w rękach się pal!\nMiasta nieczułe mijajcie jak porty,\nbo życie, bo życie - to bal.\nBufet, jak bufet, jest zaopatrzony,\nzależy, czy tu, czy gdzieś tam.\nTańcz, póki żyjesz, i śmiej się do żony\ni pij zdrowie dam…\nNiech żyje bal,\nbo to życie to bal jest nad bale,\nniech żyje bal,\ndrugi raz nie zaproszą nas wcale.\nOrkiestra gra,\njeszcze tańczą i drzwi są otwarte,\ndzień wart jest dnia\ni to życie zachodu jest warte!\nChłoporobotnik i boa, grzechotnik\nz niebytu wynurza się fal,\nwidzi swą mamę i tatę, i żonkę,\ni rusza, wyrusza - na bal.\nSucha kostucha, ta Miss Wykidajło\nwyłączy nam prąd w środku dnia,\npchajmy więc taczki obłędu jak Byron,\nbo raz mamy bal!\nNiech żyje bal,\nbo to życie to bal jest nad bale,\nniech żyje bal,\ndrugi raz nie zaproszą nas wcale.\nOrkiestra gra,\njeszcze tańczą i drzwi są otwarte,\ndzień wart jest dnia\ni to życie zachodu jest warte!\n1984\nAgnieszka Osiecka, Najpiękniejsze wiersze i piosenki, Warszawa 2010\n\n[odp_otwarta1]","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":null,"solution_image":null,"topics":null,"page_from":null,"source":"zadaniazmatur","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"zadaniazmatur","source_label":"Język polski · Matura · maj 2011 (rozszerzona)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura"}]}