{"paper":{"id":"jezyk-polski-2023-czerwiec-matura-stara-podstawowa-2","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2023,"month":"czerwiec","level":"podstawowa","variant":"stara","exam_pdf":"jezyk-polski-2023-czerwiec-matura-stara-podstawowa-2/jezyk-polski-2023-czerwiec-matura-stara-podstawowa-2.pdf","key_pdf":null,"question_count":1,"source_label":"Język polski · Matura · czerwiec 2023 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura"},"questions":[{"id":"jezyk-polski-2023-czerwiec-matura-stara-podstawowa-2/zad/12","paper_id":"jezyk-polski-2023-czerwiec-matura-stara-podstawowa-2","number":"12","points":50,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2023,"month":"czerwiec","level":"podstawowa","text":"Zadanie 12. (0-50)\nWybierz jeden temat i napisz wypracowanie.\nTemat 1. Czy życie w świecie wyobraźni inspiruje człowieka, czy go ogranicza?\nRozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do podanego\nfragmentu Lalki, całej powieści Bolesława Prusa oraz do wybranego tekstu\nkultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.\nBolesław Prus\nLalka\nPowoli w jego umyśle, dotychczas jakby zasnutym mgłą, począł zarysowywać się obraz.\nWokulski ciekawie wpatrywał się w niego i dostrzegł - sylwetkę kobiety w objęciach\nmężczyzny Obraz ten miał z początku słaby blask fosforycznego światła, potem stał się\nróżowym żółtawym zielonawym wreszcie zupełnie czarnym jak aksamit. Potem zniknął\nna kilka chwil i znowu zaczął ukazywać się kolejno we wszystkich barwach, począwszy od\nfosforycznej, kończąc na czarnej.\nJednocześnie ból wzmagał się\n„Cierpię, więc jestem! ” - pomyślał, śmiejąc się Wokulski.\nTak upłynęło kilka dni na wpatrywaniu się już to w ów obraz zmieniający barwę, już to\nw ból, który zmieniał natężenie. Czasami zupełnie ginął, pojawiał się drobny jak atom, rósł,\nwypełniał serce, całą istotę, cały świat I w chwili, kiedy już przekroczył wszelką miarę,\nznowu niknął, ustępując miejsca absolutnemu spokojowi i zdziwieniu.\nZ wolna zaczęło się rodzić w duszy coś nowego: pragnienie pozbycia się i tych bólów,\ni tych obrazów. Było to podobne do iskry zapalającej się na tle nocy. Jakaś słaba otucha\nbłysnęła Wokulskiemu.\n„Czy tylko aby potrafię jeszcze myśleć?” - rzekł do siebie. […]\nZaczął wyobrażać sobie rozkład własnego mieszkania, ulice Warszawy, Paryż Otucha\nrosła; spostrzegł bowiem, że nie tylko dokładnie pamięta, ale że jeszcze ćwiczenia te\nprzynoszą mu pewien rodzaj ulgi. Im więcej myślał o Paryżu, im żywiej przedstawiały mu się\ntamtejszy ruch, budowle, targi, muzea, tym mocniej zacierała się sylwetka kobiety\nspoczywającej w objęciach mężczyzny\nJuż zaczął spacerować po mieszkaniu i oczy jego przypadkowo zatrzymały się na stosie\nilustracji. Były tam kopie z galerii drezdeńskiej i monachijskiej, Don Quichot1 z rysunkami\nDorégo […]\nPrzypomniał sobie, że skazani na gilotynę najznośniej przepędzają czas, oglądając\nrysunki I odtąd całe dnie schodziły mu na przeglądaniu rysunków. Skończywszy jedną\nksiążkę, brał się do drugiej, trzeciej i znowu powracał do pierwszej.\nBól głuchnął; widziadła ukazywały się coraz rzadziej, otucha rosła\nNajczęściej jednak przeglądał Don Quichota, który robił na nim potężne wrażenie.\nPrzypomniał sobie tę dziwną historię człowieka, przez kilkanaście lat żyjącego w sferze\npoezji - tak jak on, który rzucał się na wiatraki - jak on, był druzgotany - jak on, który\nBolesław Prus,\nwłaśc. Aleksander\nGłowacki\n(1847-1912) -\npowieściopisarz,\nnowelista,\ndziennikarz\ni felietonista.\nEPOP-P2_100\nzmarnował życie, uganiając się za ideałem kobiety - jak on, i zamiast królewny znalazł\nbrudną dziewkę od krów - znowu jak on!\n„A jednakże ten don Quichot był szczęśliwszy ode mnie! - myślał. - Dopiero nad grobem\nzaczął budzić się ze swych złudzeń A ja? ”\nIm dłużej przypatrywał się rysunkom, im bardziej oswajał się z nimi, tym mniej\npochłaniały jego uwagę. Spoza don Quichota […] coraz częściej pokazywało mu się wnętrze\nwagonu, drgająca szyba, a w niej niewyraźny obraz Starskiego i panny Izabeli […]\nZaczął znowu czytać historię z Tysiąca nocy2, lecz spostrzegł, że i ona już nie absorbuje\ngo. Dawny ból zaczął nurtować serce, a przed oczyma coraz wyraźniej rysowała się sylwetka\npanny Izabeli i Starskiego.\nPrzypomniał sobie Geista w drewnianych sandałach, później jego dziwny dom otoczony\nmurem I nagle przywidziało mu się, że ten dom jest pierwszym stopniem olbrzymich\nschodów, na szczycie których stoi posąg, niknący w obłokach. Przedstawiał on kobietę,\nktórej nie było widać głowy ani piersi, tylko spiżowe fałdy sukni. Zdawało mu się, że na\nstopniu, którego dotykają jej nogi, czerni się napis: „Niezmienna i czysta”. Nie rozumiał, co to\njest, ale czuł, że od stóp posągu napływa mu w serce jakaś wielkość pełna spokoju. I dziwił\nsię, że on, który był zdolnym doświadczać podobnego uczucia, mógł kochać czy gniewać się\nna pannę Izabelę albo zazdrościć jej Starskiemu!\nWstyd uderzył mu na twarz, choć nikogo nie było w pokoju.\nWidzenie znikło, Wokulski ocknął się. Był znowu tylko człowiekiem zbolałym i słabym;\nale w jego duszy huczał jakiś potężny głos niby echo kwietniowej burzy, grzmotami\nzapowiadającej wiosnę i zmartwychwstanie.\nBolesław Prus, Lalka, Wrocław 2019.\n1 Don Quichot - powieść Miguela de Cervantesa. Głównym bohaterem utworu jest rycerz kształtujący\nrzeczywistość według własnej fantazji.\n2 Tysiąc nocy - zbiór spisanych w języku arabskim opowieści ludowych.\nEPOP-P2_100\nTemat 2. Jaka jest rola konwenansów w relacjach międzyludzkich? Rozważ problem\ni uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu Tanga Sławomira\nMrożka oraz do wybranych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć co\nnajmniej 250 wyrazów.\nSławomir Mrożek\nTango1\nARTUR\n[…] (do Ali) No i co?\nALA\nNic. Piękna noc.\nARTUR\nJa nie pytam o pogodę. Czy się zgadzasz?\nALA\nWolałabym się jeszcze zastanowić.\nARTUR\nOdpowiedz natychmiast. Miałaś dosyć czasu.\nPauza.\nALA\nTak.\nEUGENIUSZ\nBrawo!\nARTUR\nBogu niech będą dzięki. Przystąpmy więc do dzieła!\n(bierze Alę za rękę i prowadzi ją do sofy, na której siedzi Eugenia) Babciu, błogosławieństwo!\nEUGENIA (przestraszona, wskazuje na sofę)\nZostawcie mnie w spokoju, ja wam nie przeszkadzam!\nARTUR\nBabciu, wszystko się zmieniło! Biorę ślub z Alą, niech babcia nas pobłogosławi na dalszą\ndrogę życia.\nEUGENIUSZ (do pozostałych)\nWstawać, wstawać, nie widzicie, że chwila jest uroczysta?\nELEONORA\nBoże wielki! To Artur się żeni?\nSTOMIL\nPo co te ceregiele?\nEUGENIA\nZabierzcie go ode mnie, on znowu mnie będzie dręczył!\nSławomir Mrożek\n(1930-2013) -\npolski pisarz,\ndramaturg,\nrysownik.\nEPOP-P2_100\nARTUR (groźnie)\nBłogosławieństwo, babciu!\nSTOMIL\nTo jakieś niesmaczne żarty, dajmy temu spokój.\nEUGENIUSZ (tryumfalnie)\nŻarty się skończyły, żartujecie już od pięćdziesięciu lat. Stomil, pozapinaj się natychmiast! To\nsą zaręczyny twojego syna, skończyło się porozpinanie. Genia, błogosław.\nEUGENIA\nEleonora, co mam robić?\nELEONORA\nNiech mama błogosławi, kiedy o to proszą.\nEUGENIA\nA czy oni nie mogą bez tego? Czuję się jakoś staro\nEUGENIUSZ\nZaręczyny jak za starych, dobrych czasów. Albo błogosławisz, albo strzelam. Liczę do\ntrzech. Raz\nSTOMIL\nNiesłychane! Żeby człowiek nawet u siebie nie mógł wyglądać, jak mu się podoba (usiłuje\nuładzić na sobie piżamę)\nEUGENIUSZ\nDwa\nEUGENIA (kładzie ręce na głowach Ali i Artura)\nBłogosławię was, moje dzieci A niech was wszyscy diabli!\nEUGENIUSZ (wzruszony)\nJak przed laty, jak przed laty\nARTUR (wstaje i całuje Eugenię w rękę)\nDziękuję, babciu.\nEUGENIUSZ\nStomil się zapiął! Nowe życie przed nami!\nSTOMIL\nEleonora, ty płaczesz?\nELEONORA (łkając wzruszona)\nPrzepraszam Ale jednak mimo wszystko Zaręczyny Arturka Bądź co bądź to nasz\nsyn… Ja wiem, że jestem nienowoczesna, ale to takie wzruszające, wybacz mi.\nSTOMIL\nA róbcie sobie, co chcecie! (wybiega do swego pokoju, bardzo zły)\nSławomir Mrożek, Tango, Warszawa 2022.\n1 Artur jest synem Stomila i Eleonory. Rodzina Artura zbuntowała się przeciwko tradycji. Artur postanawia narzucić\nwszystkim tradycyjne role rodzinne. W tym celu decyduje się na ślub z Alą, żeby jego rodzina musiała\nzachowywać się zgodnie z normami wyznaczonymi przez tradycję ceremonii ślubnej i związanych z nią\nobyczajów: zaręczyn, błogosławieństwa, orszaku ślubnego.\nEPOP-P2_100\nTemat 3. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Twoja\npraca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.\nKazimierz Wierzyński\nList do domu\nTak jest tu wszędzie bez ciebie nieswojo,\nŻe mi częstokroć po nocach się śni\nTwa droga w prochu. Lipy z boku stoją,\nWidać sad, studnię i otwarte drzwi.\nMożliwe jednak, żeś zapomniał o mnie,\nBo dość minęło, by zapomnieć - lat,\nAle ty, domie, nie wiesz jak bezdomnie\nBywa bez ciebie! Pusty cały świat.\nDziwne doprawdy. Czasami żałobą\nSerce zachodzi, czasem zbiera śmiech:\nJa przecież w życiu byłem poza tobą\nCałych dwanaście lat - z dwudziestu trzech.\nIch bieg odtrąca, gubi, zapomina\nTo, co pamięta się jedynie w snach.\nJa wiem, ostatnio pisze mi Albina1,\nŻe nowym gontem2 pokryli ci dach.\nTeraz już sobie przypomnieć potrafię\nJak ty wyglądasz, tak bezcennie mój,\nW liście znalazłem twoją fotografię:\nBzy, ganek z ławką, w piasku czarny Zbój3.\nOn wciąż zapewne jeszcze w nocy szczeka.\nI błyska złotem czuwających ócz.\nTak dawno, dawno. Tu śni się z daleka\nSłodko w oszklonych drzwiach skrzypiący klucz.\nOtworzyć, wrócić! Tam gdzieś kroki moje\nSchodzą się zewsząd i nie wiedzieć skąd.\nOkna, zegary, lustra i pokoje,\nSprzęty przy ścianach, każdy szary kąt.\nMiłość oddana, głucha, niewidoma,\nProsta, jak twoja na podwórzu błoń4,\nBłogosławiący znak czyni rękoma:\nCały się ostań, wyczekaj i schroń.\nStefan\nKazimierz\nWierzyński\n(1894-1969) -\npoeta, prozaik,\neseista.\nEPOP-P2_100\nNiech ci poszczęści, niech cię przypilnuje\nSczerniały w ramach ponad bramą Bóg!\nBądź zdrów, mój domie! Schylam się, całuję\nTwój nabijany podkowami próg.\n[Z tomu Wielka Niedźwiedzica, 1923]\nKazimierz Wierzyński, List do domu, [w:] tegoż, Wybór poezji, Wrocław 1991.\n1 Albina Sobieszczańska (1879-1962) - przyrodnia siostra Kazimierza Wierzyńskiego.\n2 Gont - deseczka drewniana służąca do krycia dachów.\n3 Zbój - imię psa.\n4 Błoń (przestarz.) - błonie, czyli duża przestrzeń pokryta trawą.\nna temat nr\nMiejsce dla\negzaminatora\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nTabelę wypełnia egzaminator!\nLiczba punktów\nSuma\nUzasadnienie przyznania 0 punktów\nrozprawka\nA.\n0 - 3 - 6\nB.\n0 - 4 - 8 - 12 - 18\ninterpretacja\nA.\n0 - 3 - 6 - 9\nB.\n0 - 5 - 10 - 15\nC.\n0 - 2 - 4\nD.\n0 - 3 - 6\nE.\n0 - 1 - 2\nF.\n0 - 2 - 4\nG.\n0 - 3 - 6\nH.\n0 - 2 - 4\nEPOP-P2_100\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2023-czerwiec-matura-stara-podstawowa-2/zad-12.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":3,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · czerwiec 2023 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura"}]}