{"paper":{"id":"jezyk-polski-2024-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2","subject":"jezyk-polski","category":"inne","year":2024,"month":"sierpien","level":"podstawowa","variant":"stara","exam_pdf":"jezyk-polski-2024-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2/jezyk-polski-2024-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2.pdf","key_pdf":null,"question_count":1,"source_label":"Język polski · Inne · sierpień 2024 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Inne"},"questions":[{"id":"jezyk-polski-2024-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2/zad/13","paper_id":"jezyk-polski-2024-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2","number":"13","points":50,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"inne","year":2024,"month":"sierpien","level":"podstawowa","text":"Zadanie 13. (0-50)\nWybierz jeden temat i napisz wypracowanie.\nTemat 1. Klęska czy zwycięstwo - co może być dla człowieka lepszą lekcją życia?\nRozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu Pana\nTadeusza, całego utworu Adama Mickiewicza oraz do wybranego tekstu\nkultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.\nAdam Mickiewicz\nPan Tadeusz\nAle Jacek, z poduszek na łoże upadłszy,\nZwrócił się ku Sędziemu, a był coraz bladszy\nI niespokojnie pytał o księdza plebana.\nI wołał na Klucznika: „Zaklinam Waćpana,\nAbyś został; wnet skończę, ledwie mam dość mocy\nZakończyć Panie Klucznik! ja umrę tej nocy! […]\nJest w tym zasługa: nie chcieć zostać winowajcą\nNarodowym, choć naród okrzyczy cię zdrajcą!\nZwłaszcza w kim taka, jaka była we mnie duma!\nImię zdrajcy przylgnęło do mnie jako dżuma.\nOdwracali ode mnie twarz obywatele,\nUciekali ode mnie dawni przyjaciele;\nKto był lękliwy, z dala witał się i stronił;\nNawet lada chłop, lada Żyd, choć się pokłonił,\nTo mię z boku szyderskim przebijał uśmiechem;\nWyraz «zdrajca» brzmiał w uszach, odbijał się echem\nW domie, w polu; ten wyraz od rana do zmroku\nWił się przede mną, jako plama w chorym oku.\nPrzecież nie byłem zdrajcą kraju!\nMoskwa mnie uważała gwałtem za stronnika,\nDano Soplicom znaczną część dóbr nieboszczyka1,\nTargowiczanie potem chcieli mnie zaszczycić\nUrzędem. Gdybym wtenczas chciał się przemoskwicić! […]\nGdybym został Moskalem? Najpierwsze magnaty\nSzukałyby mych względów; nawet szlachta braty,\nNawet gmin, który swoim tak łacnie uwłacza,\nTym, którzy Moskwie służą, szczęśliwszym - przebacza!\nWiedziałem to, a przecież - nie mogłem.\nUciekłem z kraju!\nGdziem nie był! com nie cierpiał!\nAdam Mickiewicz\n(1798-1855) - jeden\nz najwybitniejszych\npoetów polskich,\ndziałacz polityczny,\npublicysta.\nEPOP-P2_100\nAż Bóg raczył lekarstwo jedyne objawić.\nPoprawić się potrzeba było i naprawić,\nIle możności to […]\nBardziej niźli z miłości, może z głupiej pychy\nZabiłem; więc pokora wszedłem między mnichy,\nJa, niegdyś dumny z rodu, ja, com był junakiem,\nSpuściłem głowę, kwestarz, zwałem się Robakiem,\nŻe jako robak w prochu\nZły przykład dla Ojczyzny, zachętę do zdrady,\nTrzeba było okupić dobrymi przykłady,\nKrwią, poświęceniem się\nBiłem się za kraj; gdzie? jak? zmilczę; nie dla chwały\nZiemskiej biegłem tylekroć na miecze, na strzały.\nMilej sobie wspominam nie dzieła waleczne\nI głośne, ale czyny ciche, użyteczne,\nI cierpienia, których nikt\nUdało mi się nieraz do kraju przedzierać,\nRozkazy wodzów nosić, wiadomości źbierać2,\nUkładać zmowy… […]\nTrzy razy Moskwa kijmi zraniła me plecy,\nRaz już wiedli na Sybir; potem Austryjacy\nW Szpilbergu zakopali mnie w lochach do pracy\n[…] - a Pan Bóg wybawił mnie cudem\nI pozwolił umierać między swoim ludem,\nZ Sakramentami.” […]\nAdam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.\n1 Nieboszczyk - mowa o Stolniku Horeszce.\n2 Źbierać - zbierać.\nEPOP-P2_100\nTemat 2. Czym dla człowieka może być dzieciństwo? Rozważ problem i uzasadnij\nswoje zdanie, odwołując się do podanych fragmentów Przedwiośnia Stefana\nŻeromskiego oraz do wybranych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć\nco najmniej 250 wyrazów.\nStefan Żeromski\nPrzedwiośnie\nFragment 1.\nTak to z roku na rok marząc o powrocie do kraju, a jednocześnie porastając w złote\ni srebrne pióra, Seweryn Baryka całą duszę wkładał w synka, w zdrowego i zażywnego\nCzarusia. Chłopiec ten miał od najwcześniejszych lat najdroższe nauczycielki francuskiego,\nangielskiego, niemieckiego i polskiego języka, najlepszych, drogo płatnych korepetytorów,\ngdy poszedł do gimnazjum. Uczył się wcale nieźle, a raczej uczyłby się był znakomicie,\ngdyby rozkochani w nim rodzice nie przeszkadzali swymi trwogami i pieszczotami, czy aby\nsię nie przepracowuje i nie wysila zanadto. W zacisznym gabinecie, wysłanym puszystym\ndywanem, tak puszystym, że w nim stopa ginęła, ojciec i syn spędzali jak najczęściej\nrozkoszne sam na sam. Chłopiec pierwszoklasista, leżąc na piersiach ojca, z głową przy\njego głowie, i ojciec, kołyszący się na bujającym fotelu, wcałowywali sobie z ust w usta\ntabliczkę mnożenia, bajkę francuską, którą srogi nauczyciel francuskiego zadał na jutro, albo\npowtarzali do upadłego jakiś mały wierszyczek polski, żeby zaś nie zapomnieć dobrego\nwymawiania tej trudnej mowy. Szkoła robiła swoje. Czaruś stokroć lepiej mówił po rosyjsku\nniż po polsku. Nie pomagało przestrzeganie w domu mowy polskiej ani to, że służące były\nPolki. Pani domu, jak wiadomo, nie mogła wpłynąć na zruszczenie syna. Nie mógł również\nprzyczynić się do zruszczenia Czarusia ojciec - doskonale zresztą rozumiejący konieczność\nznajomości języka państwowego i kładący na tę konieczność nacisk wielki […]. Lecz życie\nsamo, przepojone duchem rosyjskim, robiło swoje.\nFragment 2.\nTak to dni Czarusia upływały w ramionach ojca i matki, na ich kolanach, pod ich\nrozkochanymi oczyma. […]\nCzaruś dostał był właśnie promocję z klasy czwartej do piątej i skończył czternasty rok\nżycia, gdy Seweryna Barykę jako oficera zapasowego powołano do wojska. - Wojna\nwybuchła. - Szybko, w ciągu paru dni, idylla roǳinna została zdruzgotana. Cezary znalazł\nsię sam z matką w osierociałym mieszkaniu. Gdy odprowaǳał ojca na statek wojenny\nodchoǳący do Astrachania, nie czuł żadnego zgoła żalu. Nowość! Zajmowały go tysiące\nszczegółów, drobiazgów, dat, nazwisk, cyfr, związanych z przebraniem się ojca w mundur\noficerski. […] Nie podzielał i nie rozumiał zupełnie płaczu i spazmów matki, desperującej\nStefan\nŻeromski\n(1864-1925) -\npowieściopisarz,\nnowelista,\ndramaturg\npublicysta.\nEPOP-P2_100\nod świtu do nocy. Dopiero gdy ojciec w gronie innych oficerów został na pokłaǳie, a on sam\nz matką na brzegu, i kładkę z hałasem odepchnięto, Cezarek doznał napadu przerażenia,\njakiego jeszcze nigdy w życiu nie doświadczył. Pod naciskiem tego uczucia wyciągnął ręce\ni począł krzyczeć jak istny ǳieciak. Lecz znaki uspakajające, które kreśliły w powietrzu białe\nręce ojcowskie, uciszyły go tak nagle, jak nagle przyszła ta ślepa boleść ǳiecięca. Przecie\nto na krótko! Istne manewry! Wojna nie bęǳie trwała długo. Jakieś tam parę tygodni. Może\nmiesiąc. Najwyżej dwa. […]\nGdy z portu wracał do domu z matką, zaiste, jak grób milczącą, był już wesoły.\nPocieszyło go to i owo, a nade wszystko perspektywa swobody. Ojciec, który go nigdy\na nigdy nie karał, nigdy nawet nie łajał, a strofował półżartem, z lekką drwinką, dowcipkując,\nposiadał nad synem właǳę żelazną, niezłomną. Wbrew łagodnemu uśmiechowi ojca, wbrew\njego grzecznym zaleceniom i pokornym radom, dobrotliwym prośbom, rzuconym wśród\numizgów1 i zabawy - nic nie można było poraǳić. Były to kanony i paragrafy woli, narzucone\nz uśmiechem i w gronie pieszczotek. Był to rząd samowładny i dyktatura tak niezłomna, iż\nnic, literalnie nic nie mogło jej przełamać. Teraz ta żelazna obręcz rozluźniła się i samochcąc\nopadła. Przestrach paniczny w oczach matki: - „Co na to ojciec powie?” - znikł. Ojciec\nusunął się z mieszkania i ze świata, a jego nieobecność powieǳiała: „Rób, co chcesz!”.\nSwoboda uszczęśliwiła Cezarka. Przerażeniem napełniła jego matkę.\n- Co teraz bęǳie? - szeptała, załamując ręce.\nCezary nie zadawał sobie takich pytań. Przyrzekał matce, że bęǳie posłuszny, zupełnie\ntak samo, jak gdyby ojciec był obecny w gabinecie. Postanawiał być posłusznym i uspakajał\nmatkę milionem najczulszych pieszczot. Lecz w gruncie rzeczy duszą i ciałem wyrywał, gǳie\npieprz rośnie. Czego nie mógł u matki dopiąć samowolnymi kaprysami, to wypraszał\numizgami lub awanturą. On to teraz stawiał na swoim. Robił, co chciał. Nie dostrzegając\ngranic tych obszarów, których mu dawniej nie wolno było przekraczać, rzucał się na prawo\ni na lewo, w tył i naprzód - żeby wszystko dawniej zakazane dokładnie obejrzeć. Całe teraz\ndnie spęǳał poza domem na łobuzerii z kolegami, na grach, zabawach, eskapadach\ni wagusach2.\nStefan Żeromski, Przedwiośnie, Wrocław 1982.\n1 Umizgi - nadskakiwanie komuś, przymilanie się do kogoś.\n2 Wagusy - wagary.\nEPOP-P2_100\nTemat 3. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Twoja\npraca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.\nJózef Baran\nŻycie na migi\nmigamy\ndo siebie\nlecz trudno nam się domigać\noświetlamy\ntylko to co z wierzchu\nciemności kryją dusze\nodkrywamy siebie\nlecz\nw zakresie dopuszczalnym\ndla otoczenia\ngotowi zawsze by nurknąć\nw głąb głuchą\nwykonujemy salto mortale1\nstale\nz maską tlenową\nżeby nie zatonąć na amen\ni w razie czego\nwychynąć na powierzchnię\nbezpiecznie się jej trzymać\npodłączając\ndo systemu ogólnego\njęzyków migowych\nktóre co prawda\nzniekształcają\nnasze duszyczki\nugniatane\nw ciasnych foremkach wyobrażeń\no nas\nlecz sprawiają że\nczujemy twardy grunt\npod stopami\nJózef Baran, Życie na migi, [w:] tegoż, W wieku odlotowym, Poznań 2020.\n1 Salto mortale - skok akrobatyczny z dużej wysokości z jednoczesnym koziołkowaniem w powietrzu.\nJózef Baran (ur. w 1947 r.) - poeta\ni eseista.\nEPOP-P2_100\nna temat nr\nMiejsce dla\negzaminatora\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nTabelę wypełnia egzaminator!\nLiczba punktów\nSuma\nUzasadnienie przyznania 0 punktów\nrozprawka\nA.\n0 - 3 - 6\nB.\n0 - 4 - 8 - 12 - 18\ninterpretacja\nA.\n0 - 3 - 6 - 9\nB.\n0 - 5 - 10 - 15\nC.\n0 - 2 - 4\nD.\n0 - 3 - 6\nE.\n0 - 1 - 2\nF.\n0 - 2 - 4\nG.\n0 - 3 - 6\nH.\n0 - 2 - 4\nEPOP-P2_100\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2024-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2/zad-13.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":3,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Inne · sierpień 2024 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Inne"}]}