{"paper":{"id":"maturazai-polski-f2015-2019-pr","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2019,"month":null,"level":"rozszerzona","variant":null,"exam_pdf":null,"key_pdf":null,"question_count":2,"source_label":"Język polski · Matura · 2019 (rozszerzona)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura"},"questions":[{"id":"maturazai-polski-f2015-2019-pr/zad/1","paper_id":"maturazai-polski-f2015-2019-pr","number":"1","points":40,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2019,"month":null,"level":"rozszerzona","text":"Okresl, jaki problem podejmuje Jozef Tischner w podanym tekscie. Zajmij stanowisko wobec rozwiazania przyjetego przez autora, odwolujac sie do tego tekstu oraz innych tekstow kultury.\n\nOkresl, jaki problem podejmuje Jozef Tischner w podanym tekscie. Zajmij stanowisko wobec rozwiazania przyjetego przez autora, odwolujac sie do tego tekstu oraz innych tekstow kultury. Twoja praca powinna liczyc co najmniej 300 slow.\n\nIstote tragedii stanowi zwyciestwo zla nad dobrem. Wmyslajac sie w agatologiczna1 istote tragedii, mozemy zblizyc sie do rozumienia natury zla. Z natury zla -- o czym wspomnial Heidegger -- plynie daznosc do samozaglady. Zniszczyc zlo to wymierzyc mu sprawiedliwosc. Ale w tragedii dzieje sie cos innego. Tragiczny splot wydarzen tym sie charakteryzuje, iz zlo, zamiast ginac -- tryumfuje. Za swoj czyn milosierdzia Prometeusz ponosi kare. Uciekajacy przed przeznaczeniem krol Edyp pada ofiara przeznaczenia. Sprawiedliwy ginie ukrzyzowany miedzy lotrami. Tragedia konczy sie wydarzeniem, w ktorym dobro ukazuje swa bezsile w sporze ze zlem. Slowkiem tragicznosc okreslamy mozliwosc tragedii. Dramat kryje w sobie zarodek tragicznosci, otwiera bowiem droge ku tragedii jako swej mozliwosci. Ktokolwiek bierze udzial -- jakikolwiek -- w dramacie, ten ociera sie o mozliwosc tragedii; ma jakies uczestnictwo w tragicznosci. Dlatego perspektywa tragicznosci jest nieodlacznym tlem kazdego spotkania. Co nie znaczy, iz jest nam ona dana wyraznie. [ ]\nMozliwe sa rozmaite zrodla tragicznosci, ale wszystkie daja sie wywiessc z dwoch podstawowych: z bezsilsy i z niewiedzy. Tragedia Prometeusza przykutego do skaly Kaukazu to tragedia bezsilsy -- tragizm skreopwanej wolnosci. Dla Prometeusza jego wlasna sytuacja nie zawiera tajemnic. Prometeusz cierpi w pelnym swietle, nawet w nadmiarze swiatla, wie, dlaczego i wie, ze nie ma dla niego wyjscia. Inaczej krol Edyp. Tragedia Edypa jest, jak sie okazuje, niewiedza. Edyp ma dosc sily, by uciec od swego przeznaczenia, poniewaz jednak zewszad otaczaja go uludy, pada w koncu jego ofiara. Sa tez mozliwe tragedie wynikle z kombinacji pierwiastka bezsilsy i niewiedzy. W wyniku tego moze powstac sytuacja, ze glownym zrodlem bolu stanie sie wiedza. Medrzec moze umierac z nadmiaru prawdy. Niemniej te i tym podobne odmiany tragicznosci sa wtorne, nadbudowane nad okreslonymi koncepcjami dobra, zla, losu ludzkiego, czlowieka. [ ]\nMozliwosc tragedii idzie w parze z mozliwoscia tryumfu. Dramat, otwierajac pierwsza, otwiera zarazem druga. Tryumf znaczy zwyciestwo dobra nad tym, co dobru przeciwne. Poprzez idee tryumfu odslania sie nam nieco glebiej natura dobra. Dobro jest tym, co z natury dazy do zaistnienia. Pozwolic dobru byc znaczy -- oddac mu sprawiedliwosc. Dobro, ktore zaistnalo wbrew zlu -- jest dobrem heroicznym. Trafnie zauwaza Hegel: \"Ogolnego podloza akcji tragicznej dostarcza zarowno w epopei, jak i w tragedii, ten sam swiat, ktory okreslilem [ ] jako heroiczny\". Heroiczny tryumf dobra nad zlem moze przybierac rozne formy: moze byc tryumfem mocy, ktora odslania niezniszczalnosc dobra, lub tryumfem prawdy, ktora dowodzi ograniczonosci wszelkich ulud. Idealem tryumfu bylaby synteza jednego i drugiego: dobro okazaloby sie zarazem niezniszczalne i jawne.","answer":null,"answer_text":null,"solution":"Jozef Tischner w podanym fragmencie Filozofii dramatu podejmuje problem istoty tragicznosci jako kategorii etycznej i egzystencjalnej, nierozerwalnie zwiazanej z ludzkim doswiadczeniem. Autor stawia pytanie o nature tragizmu, jego zrodla oraz o relacje miedzy tragedia a mozliwoscia tryumfu dobra. Rozwiazanie przyjete przez Tischnera polega na uznaniu, ze tragicznosc -- rozumiana jako mozliwosc zwyciestwa zla nad dobrem -- stanowi nieodlaczne tlo kazdego ludzkiego spotkania, kazdego dramatu, w jakim uczestniczymy. Jednoczesnie jednak mozliwosc tragedii idzie w parze z mozliwoscia tryumfu: heroicznego zwyciestwa dobra, ktore moze przybierac forme tryumfu mocy lub tryumfu prawdy.\n\nUwazam, ze stanowisko Tischnera jest glebokie i w znacznej mierze trafne, choc wymaga pewnych uzupelnien. Sluszne jest rozpoznanie, ze tragicznosc nie jest jedynie cecha gatunku literackiego, lecz fundamentalnym wymiarem ludzkiej egzystencji. Kazdy czlowiek, uczestniczac w dramatach zycia -- w relacjach z innymi, w wyborach moralnych, w konfrontacji z losem -- ociera sie o mozliwosc tragedii. Tischner trafnie wskazuje dwa podstawowe zrodla tragicznosci: bezsile i niewiedze, co pozwala zrozumiec roznorodnosc tragicznych doswiadczen.\n\nZnakomitym potwierdzeniem koncepcji Tischnera jest Antygona Sofoklesa. Bohaterka tej tragedii staje wobec konfliktu miedzy prawem boskim a prawem ludzkim -- miedzy nakazem pochowania brata a zakazem wydanym przez Kreona. Antygona wybiera posluszenstwo wobec prawa wyzszego i ginie za swoj czyn, co stanowi klasyczny przyklad zwyciestwa zla nad dobrem w wymiarze doczesnym. Jednak jej smierc jest zarazem tryumfem -- tryumfem prawdy moralnej, ktora odslania ograniczonosc wladzy tyranii. Kreon, pozorny zwyciezca, traci syna i zone, a jego pyrrusowe zwyciestwo obraca sie w klesque. To idealnie ilustruje Tischnerowska teze o wspolwystepowaniu tragedii i tryumfu: bezsila Antygony wobec wladzy panstwa jest zarazem jej moralna potega.\n\nRownolegle mozna odwolac sie do losow Prometeusza, o ktorym pisze sam Tischner. W Prometeuszu skowanym Ajschylosa tytulowy bohater cierpi w pelnym swietle, wiedzac, dlaczego jest karany -- za czyn milosierdzia wobec ludzi. Jego tragedia jest tragedia bezsilsy: przykuty do skaly Kaukazu, nie moze sie wyzwolic. A jednak Prometeusz nie jest jedynie ofiara -- jego upor i odmowa poddania sie woli Zeusa stanowia heroiczny tryumf ducha nad przemoca. Prometeusz wie, ze jego cierpienie ma sens, bo ludzie dzieki niemu zyskali ogien. Ta wiedza jest zarazem zrodlem bolu i zrodlem godnosci.\n\nWarto jednak zauwazyc pewne ograniczenie koncepcji Tischnera. Autor koncentruje sie na tragicznosci wpisanej w wielkie dramaty etyczne -- konflikty miedzy dobrem a zlem, miedzy wolnoscia a przeznaczeniem. Tymczasem literatura XX wieku ukazala inny wymiar tragicznosci: tragizm absurdu, w ktorym cierpienie nie ma zadnego sensu ani moralnego uzasadnienia. W Procesie Franza Kafki Jozef K. zostaje aresztowany, osadzony i stracony bez znajomosci zarzutow. Jego tragedia nie miesci sie w kategoriach Tischnerowskich -- nie jest to ani tragedia bezsilsy wobec rozpoznanego zla, ani tragedia niewiedzy prowadzacej do upadku. To tragedia bezsensu, w ktorej samo pytanie o tryumf dobra traci znaczenie, poniewaz nie wiadomo nawet, czym jest dobro i zlo w swiecie calkowicie pozbawiony moralnej czytelnosci.\n\nPodobnie w Diumorze Alberta Camusa Meursault zostaje skazany na smierc nie tyle za zabojstwo, ile za to, ze nie plakal na pogrzebie matki -- za naruszenie spolecznych konwenansow. Camus pokazuje, ze tragicznosc wspolczesna moze wynikac nie z konfliktu wielkich wartosci, lecz z absurdalnosci mechanizmow spolecznych, ktore udaja sprawiedliwosc.\n\nPomimo tych zastrzezen zasadnicza intuicja Tischnera pozostaje wartosciowa i aktualna. Twierdzenie, ze mozliwosc tragedii jest nieodlacznym tlem ludzkiego dramatu, a zarazem ze tragedia wspolwystepuje z mozliwoscia heroicznego tryumfu dobra, trafnie ujmuje fundamentalne napięcie ludzkiej egzystencji. Czlowiek zyjacy w swiecie, w ktorym zlo moze zwyciezyc, ma zarazem mozliwosc stawienia mu oporu -- i ten opor, nawet jesli konczy sie kleska, moze byc tryumfem moralnym. Jak pisal sam Tischner, idealem byloby, gdyby dobro okazalo sie zarazem niezniszczalne i jawne. Choc ideal ten rzadko sie realizuje, samo dazenie ku niemu nadaje sens ludzkiemu dramatowi.\n\nW pelnej realizacji zadania powinno znalezc sie okreslenie glownego problemu, ktorym jest istota tragizmu rozumianego jako kategorii etycznej i/lub egzystencjalnej.\nZawezenie rozwazan do spostrzezen o tragedii jako gatunku moze byc jedynie uznane za czesciowe rozpoznanie problemu.\nZdajacy powinien zajac stanowisko wobec rozwiazania przyjetego przez autora tekstu -- czyli wobec tezy, ze tragicznosc jest nieodlacznym elementem ludzkiego dramatu, a mozliwosc tragedii (zwyciestwa zla nad dobrem) idzie w parze z mozliwoscia tryumfu (heroicznego zwyciestwa dobra).\nStanowisko jest adekwatne do tekstu, gdy zmierza do omowienia i oceny rozwiazania zaproponowanego przez autora w przedstawionym tekscie oraz trafne odwolania do innych tekstow kultury uzasadniajace stanowisko zdajacego.","image":null,"solution_image":null,"topics":null,"page_from":null,"source":"maturazai","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":"maturazai","text_source":"maturazai","source_label":"Język polski · Matura · 2019 (rozszerzona)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura"},{"id":"maturazai-polski-f2015-2019-pr/zad/2","paper_id":"maturazai-polski-f2015-2019-pr","number":"2","points":40,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2019,"month":null,"level":"rozszerzona","text":"Dokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow.\n\nDokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow. Twoja praca powinna liczyc co najmniej 300 slow.","answer":null,"answer_text":null,"solution":"Wiersz Kazimiery Zawistowskiej Chcialabym, z toba poszedlszy oraz wiersz Boleslawa Lesmiana Dusza w niebiosach podejmuja temat milosci w wymiarze transcendentnym -- obie podmiotki liryczne sytuuja swoje doswiadczenie milosne w przestrzeni pozaziemskiej, w zaswiatach. Jednak wizje milosci przedstawione w tych utworach sa diametralnie rozne: u Zawistowskiej zaswiatowa milosc jest spelnieniem i utopia szczescia, u Lesmiana -- obnazeniem bolesnej prawdy o niespelnioniu i pozorach.\n\nWiersz Zawistowskiej jest monologiem lirycznym kobiety zwracajacej sie do ukochanego. Caly utvor zbudowany jest na trybie warunkowym -- tytulowe \"Chcialabym\" otwiera marzenie o wspolnym odejsciu w zaswiaty, ktore przybieraja tu forme sielskiej, arkadyjskiej przestrzeni. Zaswiaty Zawistowskiej to nie abstrakcyjny raj, lecz \"biala chata\" odcieta od siola, cisza rozlana dokola, wstajace zorze -- krajobraz bliski mlodopolskiej wizji natury jako przestrzeni sacrum. Kochankowie odnajduja tu \"Krolestwo Boze Wielkiej milosci\", co laczy erotyzm z mistycyzmem w sposob typowy dla poetyki Mlodej Polski.\n\nKluczowe dla wiersza Zawistowskiej jest pragnienie zapomnienia: \"I zapomniawszy, czym wpierw bylo zycie\" -- podmiotka chce wymazac dotychczasowe doswiadczenie i rozpoczac egzystencje od nowa, w przestrzeni czystej milosci. Zaswiatowa chata staje sie miejscem, gdzie czas traci znaczenie, a kochankowie przada \"z nieskonczonej kadzieli Wiecznosci / Nic promienista Wiary i Milosci\". Metafora przedzenia laczy codziennosc (kadziel jako narzedzie pracy) z wiecznoscia, a cala wizja ma charakter harmonijny, ciepey, pelny swiatla -- zloto strzechy, jasnosc chaty, wstajace zorze twrza kolorystyke sloneczna i optymistyczna.\n\nZupelnie inny obraz zaswiatow kreuje Lesmian. W Duszy w niebiosach niebo nie jest miejscem spelnienia, lecz miejscem obnazenia. Dusza przybyla do nieba \"na kleczkach\" -- co sugeruje pokore, ale tez znuzenie, cierpienie. Niebo jest dla niej \"boza obczyzna\" -- slowem kluczowym jest tu \"obczyzna\", ktora natychmiast odbiera zaswiatom cieple domowosci, jaka nadaje im Zawistowska. Dusza Lesmiana nie chce patrzec na gwiazdy, nie chce zapomnicc ani wspominac -- jest w stanie zawieszenia, ktory kontrastuje z entuzjastycznym pragnieniem Zawistowskiej.\n\nPodczas gdy podmiotka Zawistowskiej marzy o milosci idealnej i spelnilonej, dusza u Lesmiana uswiadamia sobie, ze cale jej zycie bylo klamstwem milosnym. Odkrycie to jest bolesne: \"w niekochanych objeciach przemarnowala swe zycie\" -- piescila \"usta nielube i oczy niemilowane\", kryjac swoja rane. Lesmian buduje portret kobiety, ktora przez cale zycie udawala milosc, byla \"losom poslusna\", grala role kochajacej tak przekonujaco, ze \"nikt w jej jasnym usmiechu nie trafil mysla na bole\". To obraz egzystencji zbudowanej na pozorach i samozaparciu -- przeciwienstwo spontanicznego, pelnego pragnienia marzenia Zawistowskiej.\n\nOba wiersze inaczej traktuja motyw prawdy. U Zawistowskiej prawda milosci jest oczywista i bezposrednia -- kochankowie po prostu sa razem, czuja bliskosc, nie potrzebuja slow ani tlumaczen. U Lesmiana prawda jest ukryta, tajona przez cale zycie, a obnaza ja dopiero smierc: \"Smierc w niej obnaza pospieszme prawde tak dlugo tajona\". Niebo staje sie miejscem, gdzie nie mozna juz nic ukryc -- a ta wymuszona szczerosc jest zrodlem leku, nie ulgi. Dusza boi sie, ze kochanek przyjdzie za nia do nieba i \"dawne jej niekochanie zobaczy\". Zamiast radosnego spotkania kochankow (jak w wizji Zawistowskiej) mamy tu perspektywe spotkania, ktore przyniesie bol obnazanej prawdy.\n\nRoznice formalne miedzy tekstami pogqebiaja kontrast znaczeniowy. Zawistowska pisze jeden dlugi, nieprzerwany okres zdaniowy -- caly wiersz to jedno rozbudowane zdanie warunkowe, co tworzy wrazenie potoku marzen, nieprzerwanego strumienia pragnienia. Lesmian uzywa dwuwersowych strof z wyrazna cezura, co nadaje wierszowi rytm balladowy, narracyjny -- kazdy dystych przynosi nowa informacje, budujac stopniowo historie zycia i smierci bohaterki.\n\nKolorystyka obu utworow rowniez sie rozni. Zawistowska operuje barwami cieplymi i jasnymi: biel chaty, zloto strzechy, blekity, zorze. Lesmian jest bardziej oszczedny w kolorystyce -- dominuje abstrakcyjny blekit nieba, ale bez ciepla i zlocistosci. Swiatlo u Lesmiana nie ogrzewa, lecz obnaza.\n\nZestawienie obu wierszy prowadzi do wniosku, ze literatura polska przelomy XIX i XX wieku na dwa zasadniczo rozne sposoby ujmowala relacje miedzy miloscia a transcendencja. Zawistowska, poetka mlodopolska, tworzy utopie milosci idealnej, w ktorej zaswiaty sa przedluzeniem i sublimacja ziemskiego uczucia -- smierc nie rozdziela kochankow, lecz laczy ich w doskonalszym wymiarze. Lesmian natomiast wykorzystuje perspektywe smierci i zaswiatow do demaskacji pozorów milosci -- niebo nie jest miejscem spelnienia, lecz sadnym zwierciadlem, w ktorym obnaza sie cala prawda o relacji.\n\nOba utwory lacza jednak przekonanie, ze milosc -- czy to spelnionia, czy pozorowana -- jest centralnym doswiadczeniem ludzkiego zycia, ktore nie konczy sie ze smiercia, lecz znajduje swoj ciag dalszy w zaswiatach. Roznica polega na tym, ze u Zawistowskiej ta kontynuacja jest nagroda, a u Lesmiana -- kara za zyciowe klmamstwo.\n\nW realizacji zadania istotne jest porownywanie (najlepiej rownolegle) obu tekstow.\nJesli zdajacy podejmuje sie interpretacji najpierw pierwszego tekstu, to interpretujac drugi tekst, powinien nawiazywac w swoim porownaniu do pierwszego tekstu.\nKrotkie, dwu- czy trzyzdaniowe porownanie utworow na koncu wypracowania jest niewystarczajace.\nOba teksty podejmuja temat milosci, zycia po smierci i relacji miedzy kochankami w wymiarze transcendentnym -- jednak w sposob zasadniczo odmienny.","image":null,"solution_image":null,"topics":null,"page_from":null,"source":"maturazai","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":"maturazai","text_source":"maturazai","source_label":"Język polski · Matura · 2019 (rozszerzona)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura"}]}