{"id":"filozofia-2010-maj-matura-podstawowa/zad/10","paper_id":"filozofia-2010-maj-matura-podstawowa","number":"10","points":3,"ptype":"closed","subject":"filozofia","category":"matura","year":2010,"month":"maj","level":"podstawowa","text":"Zadanie 10. (3 pkt)\nPrzeczytaj podany fragment tekstu Jean-Paul Sartre’a. Czy jego autor zgodziłby się\nz podanymi niżej stwierdzeniami? Wpisz we wskazane miejsce „tak” lub „nie”.\n„Człowieka w pojęciu egzystencjalisty nie można zdefiniować, dlatego że jest on\npierwotnie niczym. Będzie on czymś dopiero później i to będzie takim, jakim się sam uczyni.\nA więc nie ma natury ludzkiej, ponieważ nie ma Boga, który by ją w swym umyśle począł.\nCzłowiek jest poza tym nie tylko taki, jakim siebie pojmuje, lecz również takim, jakim chce\nbyć, jakim się pojął po zaistnieniu i jakim zapragnął być po tym skoku w istnienie. Człowiek\njest tylko tym, czym siebie uczyni.”\nAutor uważa, że:\na) Natura ludzka jest czymś trwałym i pierwotnym\nb) Esencja poprzedza egzystencję\nc) Wolność człowieka wiąże się z istnieniem Boga\nd) Człowiek sam siebie stwarza\nCZĘŚĆ II (30 punktów)\nNa podstawie tekstu odpowiedz na pytania.\nTadeusz Kotarbiński, Zagadnienia etyki niezależnej\nMowa będzie o etyce niezależnej. Od czego niezależnej? Od religii. Albowiem dominuje\nu nas etyka religijnie ugruntowana. Uzasadnia ona własne hasła naczelne odwołując się do\nBoga, do życia przyszłego, do pośmiertnego wymiaru nagród i kar za czyny dobre i złe. [ ]\nNatomiast etyka właściwa (a ona ma być przedmiotem obecnego roztrząsania) interesuje się\ntym, jak trzeba żyć, by być porządnym człowiekiem, by żyć zacnie, a nie żyć w stanie\nhańby. [ ]\nObrawszy jako temat zagadnienia etyki właściwej, traktującej o walorach moralnych\npostępowania, wypada przede wszystkim zastanowić się bliżej nad treścią głównych pojęć,\nktórymi ona operuje, wypowiadając swoje zachęty i przestrogi. Co właściwie podoba nam się\nPoziom podstawowy\n5\netycznie w postawie i działaniach ludzi odważnych, dobrych, prawych i sublimowanych? Czy\nnie za to szanujemy takich, że można liczyć na nich jako na opiekunów? Że taki stanie twardo\nna placu w obliczu niebezpieczeństwa, broniąc tych, którzy są zdani na jego obronę, że\ntakiemu nie zbraknie chęci, by pomóc innemu wydobyć się z klęski, że taki, skoro\nzapowiedział, że zrobi, co potrzeba, to dotrzyma zapowiedzi i zrobi, że taki nie ulegnie\npokusom syreniego śpiewu i nie porzuci placówki ani domu dla doraźnych powabów,\ndla satysfakcji elementarnych, dla narkotyku Może nie od rzeczy będzie tedy streścić\nlapidarnie sens naszego domysłu, mówiąc, że godny szacunku jest opiekun spolegliwy. [ ]\nOdwrotnie, na pogardę zasłużył, kto podopiecznych opuszcza w potrzebie czy to ze strachu,\nczy dlatego, że go nie obchodzą lub przestali obchodzić, bo on, sobek, dba tylko o swoją\nskórę, swoje mienie, swoje przyjemności, czy dlatego, że zapowiedź opieki potraktował\nniepoważnie, lekkomyślnie, albo dlatego, że dał się skusić jakiejś ponęcie i zszedł\nz posterunku albo się zamroczył, nie zdobywszy się na przeciwstawienie chętce doraźnej\nrozumnego, świadomością prześwietlonego powściągu. [ ]\nCisną się [ ] do głowy różne natarczywe zagadnienia, np.: czy masz obowiązek\nopieki tylko względem tych, względem kogo podjąłeś się expressis verbis opiekę sprawować?\nA jeśli nie zaciągnąłeś takiego zobowiązania wobec nikogo, to czy jesteś w porządku, siedząc\nz założonymi rękoma? [ ]\nPrzede wszystkim, to jasne, że głos oceny etycznej domaga się, byśmy zajmowali\nstanowisko opiekuńcze bynajmniej nie tylko względem tych, względem których\nzobowiązaliśmy się do tego umową lub w jakiś podobny sposób. [ ] Cóż jednak widzimy\nw rzeczywistości? [ ] Stają naprzeciw siebie grupy o walorach mieszanych. I wtedy\nsumienie ludzi dobrych i dzielnych utyka na rozdrożu, roztapia się w jakimś bezkształtnym\n„wszystko jedno”. [ ]\nNie chcąc dopuścić do marazmu, nieuchronnej konsekwencji zobojętnienia, trzeba się\nzdobyć na akt wyboru, zsolidaryzować się z jakimś gronem podstawowym, przy którym\nbędzie się stało mocno w przypadku antagonizmu z podmiotami poza tym gronem.\nI ludzie dokonują takich wyborów lub za nich niejako dokonują wyboru stosunki, w które\nsą uwikłani. [ ] Mogło to być np. społeczeństwo własnego państwa albo naród,\ndo którego się należy [ ]\nMając do wyboru aut-aut solidarność z gołębiem lub solidarność z jastrzębiem -\nwybierzemy oczywiście tę pierwszą solidarność w stosunkach międzyludzkich, zaopiekujemy\nsię maltretowaną żoną i brutalnie traktowanym dzieckiem, a nie znęcającym się nad nimi\nmężem i ojcem, pijakiem i awanturnikiem. [ ] Ale pamiętać należy, że i taki człowiek ma\npotrzeby, i bywa często, że jest zły, bo jest mu źle, i że jemu też należy się pomoc,\na zwłaszcza pomoc w sprawie zawsze dla każdego niezmiernie ważnej, w sprawie wydobycia\nsię z dna upadku, ze sposobu życia, który budzi pogardę dla nędznika w jego własnym,\nprzygłuszonym, lecz odzywającym się sumieniu. [ ]\nAle skąd obowiązek opiekuńczej postawy wobec istot, z którymi nie jestem związany\nżadną z tych więzi? Na to jedyną chyba będzie odpowiedzią wsłuchać się bacznie w głos\nwłasnego sumienia. [ ]\nPrzy próbach uświadamiania sobie i formułowania tych odpowiedzi dobrze bywa,\noczywiście, poradzić się książek, porozmawiać po koleżeńsku z tymi, co sami borykali się\nz podobną udręką. [ ] Ale nie przypuszczajmy, że znajdziemy tam pouczenia równie\nokreślone,\nw\nrównym\nstopniu\nintersubiektywnie\nuzasadnione,\njak\ntwierdzenia\nw podręcznikach algebry lub geometrii. Etyka niezależna jest niezależna jeszcze i w tym\nsensie, że własnego głosu sumienia niepodobna zastąpić głosem cudzym. [ ]\nT. Kotarbiński, Zagadnienia etyki niezależnej (fragmenty), w: tegoż, Medytacje o życiu godziwym,\nWarszawa 1985, s. 151-156.\nPoziom podstawowy\n6\nZadania do tekstu (30 punktów)","answer":null,"answer_text":"Zadanie 10. (0-3)\nKorzystanie z informacji\nWykorzystanie nabytej wiedzy filozoficznej do krytycznego\nanalizowania tekstów filozoficznych, a w szczególności do\nrekonstrukcji zawartych w nich problemów, tez i argumentacji\n(II 1)\n3 p. - za cztery poprawne odpowiedzi\nPoprawne odpowiedzi\na) nie b) nie c) tak/nie d) tak\n2 p. - za trzy poprawne odpowiedzi\n1 p. - za dwie poprawne odpowiedzi\n0 p. - za jedną poprawną odpowiedź lub jej brak\nKlucz punktowania odpowiedzi - poziom podstawowy\n5","solution":null,"image":"img/filozofia-2010-maj-matura-podstawowa/zad-10.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":4,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Filozofia · Matura · maj 2010 (podstawowa)","subject_label":"Filozofia","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 10. (3 pkt)<br>Przeczytaj podany fragment tekstu Jean-Paul Sartre’a. Czy jego autor zgodziłby się<br>z podanymi niżej stwierdzeniami? Wpisz we wskazane miejsce „tak” lub „nie”.<br>„Człowieka w pojęciu egzystencjalisty nie można zdefiniować, dlatego że jest on<br>pierwotnie niczym. Będzie on czymś dopiero później i to będzie takim, jakim się sam uczyni.<br>A więc nie ma natury ludzkiej, ponieważ nie ma Boga, który by ją w swym umyśle począł.<br>Człowiek jest poza tym nie tylko taki, jakim siebie pojmuje, lecz również takim, jakim chce<br>być, jakim się pojął po zaistnieniu i jakim zapragnął być po tym skoku w istnienie. Człowiek<br>jest tylko tym, czym siebie uczyni.”<br>Autor uważa, że:<br>a) Natura ludzka jest czymś trwałym i pierwotnym<br>b) Esencja poprzedza egzystencję<br>c) Wolność człowieka wiąże się z istnieniem Boga<br>d) Człowiek sam siebie stwarza<br>CZĘŚĆ II (30 punktów)<br>Na podstawie tekstu odpowiedz na pytania.<br>Tadeusz Kotarbiński, Zagadnienia etyki niezależnej<br>Mowa będzie o etyce niezależnej. Od czego niezależnej? Od religii. Albowiem dominuje<br>u nas etyka religijnie ugruntowana. Uzasadnia ona własne hasła naczelne odwołując się do<br>Boga, do życia przyszłego, do pośmiertnego wymiaru nagród i kar za czyny dobre i złe. [ ]<br>Natomiast etyka właściwa (a ona ma być przedmiotem obecnego roztrząsania) interesuje się<br>tym, jak trzeba żyć, by być porządnym człowiekiem, by żyć zacnie, a nie żyć w stanie<br>hańby. [ ]<br>Obrawszy jako temat zagadnienia etyki właściwej, traktującej o walorach moralnych<br>postępowania, wypada przede wszystkim zastanowić się bliżej nad treścią głównych pojęć,<br>którymi ona operuje, wypowiadając swoje zachęty i przestrogi. Co właściwie podoba nam się<br>Poziom podstawowy<br>5<br>etycznie w postawie i działaniach ludzi odważnych, dobrych, prawych i sublimowanych? Czy<br>nie za to szanujemy takich, że można liczyć na nich jako na opiekunów? Że taki stanie twardo<br>na placu w obliczu niebezpieczeństwa, broniąc tych, którzy są zdani na jego obronę, że<br>takiemu nie zbraknie chęci, by pomóc innemu wydobyć się z klęski, że taki, skoro<br>zapowiedział, że zrobi, co potrzeba, to dotrzyma zapowiedzi i zrobi, że taki nie ulegnie<br>pokusom syreniego śpiewu i nie porzuci placówki ani domu dla doraźnych powabów,<br>dla satysfakcji elementarnych, dla narkotyku Może nie od rzeczy będzie tedy streścić<br>lapidarnie sens naszego domysłu, mówiąc, że godny szacunku jest opiekun spolegliwy. [ ]<br>Odwrotnie, na pogardę zasłużył, kto podopiecznych opuszcza w potrzebie czy to ze strachu,<br>czy dlatego, że go nie obchodzą lub przestali obchodzić, bo on, sobek, dba tylko o swoją<br>skórę, swoje mienie, swoje przyjemności, czy dlatego, że zapowiedź opieki potraktował<br>niepoważnie, lekkomyślnie, albo dlatego, że dał się skusić jakiejś ponęcie i zszedł<br>z posterunku albo się zamroczył, nie zdobywszy się na przeciwstawienie chętce doraźnej<br>rozumnego, świadomością prześwietlonego powściągu. [ ]<br>Cisną się [ ] do głowy różne natarczywe zagadnienia, np.: czy masz obowiązek<br>opieki tylko względem tych, względem kogo podjąłeś się expressis verbis opiekę sprawować?<br>A jeśli nie zaciągnąłeś takiego zobowiązania wobec nikogo, to czy jesteś w porządku, siedząc<br>z założonymi rękoma? [ ]<br>Przede wszystkim, to jasne, że głos oceny etycznej domaga się, byśmy zajmowali<br>stanowisko opiekuńcze bynajmniej nie tylko względem tych, względem których<br>zobowiązaliśmy się do tego umową lub w jakiś podobny sposób. [ ] Cóż jednak widzimy<br>w rzeczywistości? [ ] Stają naprzeciw siebie grupy o walorach mieszanych. I wtedy<br>sumienie ludzi dobrych i dzielnych utyka na rozdrożu, roztapia się w jakimś bezkształtnym<br>„wszystko jedno”. [ ]<br>Nie chcąc dopuścić do marazmu, nieuchronnej konsekwencji zobojętnienia, trzeba się<br>zdobyć na akt wyboru, zsolidaryzować się z jakimś gronem podstawowym, przy którym<br>będzie się stało mocno w przypadku antagonizmu z podmiotami poza tym gronem.<br>I ludzie dokonują takich wyborów lub za nich niejako dokonują wyboru stosunki, w które<br>są uwikłani. [ ] Mogło to być np. społeczeństwo własnego państwa albo naród,<br>do którego się należy [ ]<br>Mając do wyboru aut-aut solidarność z gołębiem lub solidarność z jastrzębiem -<br>wybierzemy oczywiście tę pierwszą solidarność w stosunkach międzyludzkich, zaopiekujemy<br>się maltretowaną żoną i brutalnie traktowanym dzieckiem, a nie znęcającym się nad nimi<br>mężem i ojcem, pijakiem i awanturnikiem. [ ] Ale pamiętać należy, że i taki człowiek ma<br>potrzeby, i bywa często, że jest zły, bo jest mu źle, i że jemu też należy się pomoc,<br>a zwłaszcza pomoc w sprawie zawsze dla każdego niezmiernie ważnej, w sprawie wydobycia<br>się z dna upadku, ze sposobu życia, który budzi pogardę dla nędznika w jego własnym,<br>przygłuszonym, lecz odzywającym się sumieniu. [ ]<br>Ale skąd obowiązek opiekuńczej postawy wobec istot, z którymi nie jestem związany<br>żadną z tych więzi? Na to jedyną chyba będzie odpowiedzią wsłuchać się bacznie w głos<br>własnego sumienia. [ ]<br>Przy próbach uświadamiania sobie i formułowania tych odpowiedzi dobrze bywa,<br>oczywiście, poradzić się książek, porozmawiać po koleżeńsku z tymi, co sami borykali się<br>z podobną udręką. [ ] Ale nie przypuszczajmy, że znajdziemy tam pouczenia równie<br>określone,<br>w<br>równym<br>stopniu<br>intersubiektywnie<br>uzasadnione,<br>jak<br>twierdzenia<br>w podręcznikach algebry lub geometrii. Etyka niezależna jest niezależna jeszcze i w tym<br>sensie, że własnego głosu sumienia niepodobna zastąpić głosem cudzym. [ ]<br>T. Kotarbiński, Zagadnienia etyki niezależnej (fragmenty), w: tegoż, Medytacje o życiu godziwym,<br>Warszawa 1985, s. 151-156.<br>Poziom podstawowy<br>6<br>Zadania do tekstu (30 punktów)</p>","answer_text_html":"<p>Zadanie 10. (0-3)<br>Korzystanie z informacji<br>Wykorzystanie nabytej wiedzy filozoficznej do krytycznego<br>analizowania tekstów filozoficznych, a w szczególności do<br>rekonstrukcji zawartych w nich problemów, tez i argumentacji<br>(II 1)<br>3 p. - za cztery poprawne odpowiedzi<br>Poprawne odpowiedzi<br>a) nie b) nie c) tak/nie d) tak<br>2 p. - za trzy poprawne odpowiedzi<br>1 p. - za dwie poprawne odpowiedzi<br>0 p. - za jedną poprawną odpowiedź lub jej brak<br>Klucz punktowania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>5</p>","solutions":[]}