{"id":"filozofia-2010-maj-matura-rozszerzona/zad/9","paper_id":"filozofia-2010-maj-matura-rozszerzona","number":"9","points":4,"ptype":"open","subject":"filozofia","category":"matura","year":2010,"month":"maj","level":"rozszerzona","text":"Zadanie 9. (4 pkt)\n„Jedynie pierwiastek boski w człowieku może być źródłem prawdziwie etycznej\nwspólnoty ludzkiej.” Podaj przykład filozofa, który zgodziłby się z tym twierdzeniem\noraz takiego, który by się z nim nie zgodził. Odpowiedź uzasadnij, przedstawiając\nargumentację, jaką mógłby się posłużyć dany filozof.\nTak\nArgumentacja:\nNie\nArgumentacja:\nPoziom rozszerzony\n5\nCZĘŚĆ II (30 punktów)\nNa podstawie fragmentu tekstu Bertranda Russella Problemy filozofii wykonaj podane\nniżej polecenia.\n(a) Kartezjusz [ ] wynalazł metodę, którą nadal można z pożytkiem stosować - metodę\nsystematycznego wątpienia. Postanowił, że nie uwierzy w nic, czego prawdziwości nie\npojmie całkowicie jasno i wyraźnie. [ ]. Stosując tę metodę, doszedł stopniowo\ndo przekonania, że całkowitą pewność może posiąść jedynie co do własnego istnienia.\nWyobraził sobie podstępnego demona, który jego zmysłom wiecznie przedstawiał rzeczy\nnierealne; istnienie takiego demona było wielce nieprawdopodobne, a jednak możliwe,\na zatem można też było wątpić w istnienie rzeczy postrzeganych przez zmysły.\n(b) Jego własne istnienie nie mogło jednak budzić wątpliwości; gdyby on bowiem nie\nistniał, to żaden demon nie mógłby go zwodzić. Jeśli wątpi, to musi istnieć; jeśli\nczegokolwiek doświadcza, to musi istnieć. A zatem jego własne istnienie było dlań absolutnie\npewne. „Myślę, więc jestem”, powiedział [ ], a zdobywszy tę pewność, począł na nowo\ntworzyć świat wiedzy, który wcześniej swym wątpieniem zburzył. Poprzez odkrycie metody\nwątpienia i pokazanie, że najpewniejsze są rzeczy subiektywne, Kartezjusz w ogromnym\nstopniu przyczynił się do rozwoju filozofii [ ].\n(c) Ale argumentem Kartezjusza posługiwać się należy ostrożnie. „Myślę, więc jestem”\nmówi nieco więcej niż to, co jest ściśle pewne. Mogłoby się wydawać, że mamy całkowitą\npewność, iż dziś jesteśmy tą samą osobą, którą byliśmy wczoraj - i to, bez wątpienia, jest\nw pewnym sensie prawdą. Ale do rzeczywistego „ja” dotrzeć jest równie trudno, jak\ndo rzeczywistego stołu i nie wydaje się, aby przysługiwała mu ta absolutna, przemożna\npewność, jaka przynależy poszczególnym doznaniom. Gdy patrzę na swój stół i widzę\nbrązowy kolor, to tym, co jest z miejsca pewne, nie jest „ja widzę brązowy kolor”, ale raczej\n„brązowy kolor jest widziany”. To oczywiście wymaga czegoś (lub kogoś), co (lub kto) ten\nkolor widzi; ale samo przez się nie wymaga tej mniej czy bardziej trwałej osoby, którą\nokreślamy mianem „ja”. Jest możliwe - jeśli o bezpośrednią pewność chodzi - że owo coś\nwidzącego brązowy kolor jest czymś zupełnie chwilowym i bynajmniej nie tym samym, co to\ncoś, co ma jakieś inne doznanie w chwili następnej.\n(d) A zatem, to naszym poszczególnym myślom i uczuciom przysługuje pierwotna\npewność. Odnosi się to w równym stopniu do marzeń sennych i halucynacji, jak\ndo normalnych postrzeżeń: kiedy śnimy lub widzimy ducha, to z pewnością doznajemy tych\nwrażeń, których, jak sądzimy, doznajemy, a jednak z różnych powodów twierdzi się, że żaden\nprzedmiot fizyczny wrażeniom tym nie odpowiada. [ ] Rozważyć musimy problem\nnastępujący: Czy - przyjąwszy, że nasze dane zmysłowe są pewne - mamy jakieś racje, aby\nuważać je za oznaki istnienia czegoś innego, co nazwać by można przedmiotem fizycznym?\nCzy - wyliczywszy wszystkie dane zmysłowe, które zwykle wiążemy ze stołem -\npowiedzieliśmy wszystko, co jest na temat stołu do powiedzenia, czy też nadal istnieje coś\njeszcze - coś nie będącego daną zmysłową, coś, co trwa, gdy wychodzimy z pokoju? Zdrowy\nrozsądek bez wahania odpowiada, że tak. To, co można kupić i sprzedać, przesunąć i nakryć\nobrusem i tak dalej, nie może być jedynie zbiorem danych zmysłowych. Jeśli obrus\ncałkowicie zakryje stół, to nie będzie on już dostarczał żadnych danych zmysłowych; a zatem,\ngdyby był jedynie danymi zmysłowymi, to musiałby przestać istnieć, zaś obrus wisiałby\nw powietrzu, spoczywając jakimś cudem w miejscu, w którym poprzednio znajdował się stół.\nTo oczywiście brzmi absurdalnie; a jednak ten, kto chce zostać filozofem, musi oduczyć się\nlęku przed absurdem.\nŹródło: B. Russell, Problemy filozofii, Warszawa 2003, s. 23-25.\nPoziom rozszerzony\n6","answer":null,"answer_text":"Zadanie 9. (0-4)\nKorzystanie z informacji\nWykorzystanie nabytej wiedzy filozoficznej do krytycznego\nanalizowania tekstów filozoficznych, a w szczególności do\nrekonstrukcji zawartych w nich problemów, tez i argumentacji\n(II 1), konfrontowanie tych poglądów z poglądami innych\nfilozofów (II 3) oraz badanie ich poprawności logicznej\ni merytorycznej (II 4)\n4 p. - za wskazanie filozofów i za pełną argumentację\nPrzykładowe odpowiedzi\nTAK, np. Tomasz z Akwinu\nCzłowiek jest stworzony przez Boga; ludzka wspólnota wynika z boskiego postanowienia;\nwartości moralne również zostały człowiekowi nadane przez Boga, a więc jedynie na tej\npodstawie ludzie mogą ze sobą współistnieć w sposób etyczny.\nNIE, np. Kant\nŹródłem wartości moralnych jest rozum i to na jego podstawie powstaje etyczna wspólnota\nludzka.\nKlucz punktowania odpowiedzi - poziom rozszerzony\n5\n3 p. - za wskazanie filozofów i niepełną ale poprawną argumentację\n2 p. - za wskazanie dwóch filozofów i jedną poprawną argumentację\n1 p. - za wskazanie dwóch filozofów i brak argumentacji\n0 p. - za wskazanie jednego filozofa bez argumentacji lub za brak odpowiedzi","solution":null,"image":"img/filozofia-2010-maj-matura-rozszerzona/zad-9.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":4,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Filozofia · Matura · maj 2010 (rozszerzona)","subject_label":"Filozofia","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 9. (4 pkt)<br>„Jedynie pierwiastek boski w człowieku może być źródłem prawdziwie etycznej<br>wspólnoty ludzkiej.” Podaj przykład filozofa, który zgodziłby się z tym twierdzeniem<br>oraz takiego, który by się z nim nie zgodził. Odpowiedź uzasadnij, przedstawiając<br>argumentację, jaką mógłby się posłużyć dany filozof.<br>Tak<br>Argumentacja:<br>Nie<br>Argumentacja:<br>Poziom rozszerzony<br>5<br>CZĘŚĆ II (30 punktów)<br>Na podstawie fragmentu tekstu Bertranda Russella Problemy filozofii wykonaj podane<br>niżej polecenia.<br>(a) Kartezjusz [ ] wynalazł metodę, którą nadal można z pożytkiem stosować - metodę<br>systematycznego wątpienia. Postanowił, że nie uwierzy w nic, czego prawdziwości nie<br>pojmie całkowicie jasno i wyraźnie. [ ]. Stosując tę metodę, doszedł stopniowo<br>do przekonania, że całkowitą pewność może posiąść jedynie co do własnego istnienia.<br>Wyobraził sobie podstępnego demona, który jego zmysłom wiecznie przedstawiał rzeczy<br>nierealne; istnienie takiego demona było wielce nieprawdopodobne, a jednak możliwe,<br>a zatem można też było wątpić w istnienie rzeczy postrzeganych przez zmysły.<br>(b) Jego własne istnienie nie mogło jednak budzić wątpliwości; gdyby on bowiem nie<br>istniał, to żaden demon nie mógłby go zwodzić. Jeśli wątpi, to musi istnieć; jeśli<br>czegokolwiek doświadcza, to musi istnieć. A zatem jego własne istnienie było dlań absolutnie<br>pewne. „Myślę, więc jestem”, powiedział [ ], a zdobywszy tę pewność, począł na nowo<br>tworzyć świat wiedzy, który wcześniej swym wątpieniem zburzył. Poprzez odkrycie metody<br>wątpienia i pokazanie, że najpewniejsze są rzeczy subiektywne, Kartezjusz w ogromnym<br>stopniu przyczynił się do rozwoju filozofii [ ].<br>(c) Ale argumentem Kartezjusza posługiwać się należy ostrożnie. „Myślę, więc jestem”<br>mówi nieco więcej niż to, co jest ściśle pewne. Mogłoby się wydawać, że mamy całkowitą<br>pewność, iż dziś jesteśmy tą samą osobą, którą byliśmy wczoraj - i to, bez wątpienia, jest<br>w pewnym sensie prawdą. Ale do rzeczywistego „ja” dotrzeć jest równie trudno, jak<br>do rzeczywistego stołu i nie wydaje się, aby przysługiwała mu ta absolutna, przemożna<br>pewność, jaka przynależy poszczególnym doznaniom. Gdy patrzę na swój stół i widzę<br>brązowy kolor, to tym, co jest z miejsca pewne, nie jest „ja widzę brązowy kolor”, ale raczej<br>„brązowy kolor jest widziany”. To oczywiście wymaga czegoś (lub kogoś), co (lub kto) ten<br>kolor widzi; ale samo przez się nie wymaga tej mniej czy bardziej trwałej osoby, którą<br>określamy mianem „ja”. Jest możliwe - jeśli o bezpośrednią pewność chodzi - że owo coś<br>widzącego brązowy kolor jest czymś zupełnie chwilowym i bynajmniej nie tym samym, co to<br>coś, co ma jakieś inne doznanie w chwili następnej.<br>(d) A zatem, to naszym poszczególnym myślom i uczuciom przysługuje pierwotna<br>pewność. Odnosi się to w równym stopniu do marzeń sennych i halucynacji, jak<br>do normalnych postrzeżeń: kiedy śnimy lub widzimy ducha, to z pewnością doznajemy tych<br>wrażeń, których, jak sądzimy, doznajemy, a jednak z różnych powodów twierdzi się, że żaden<br>przedmiot fizyczny wrażeniom tym nie odpowiada. [ ] Rozważyć musimy problem<br>następujący: Czy - przyjąwszy, że nasze dane zmysłowe są pewne - mamy jakieś racje, aby<br>uważać je za oznaki istnienia czegoś innego, co nazwać by można przedmiotem fizycznym?<br>Czy - wyliczywszy wszystkie dane zmysłowe, które zwykle wiążemy ze stołem -<br>powiedzieliśmy wszystko, co jest na temat stołu do powiedzenia, czy też nadal istnieje coś<br>jeszcze - coś nie będącego daną zmysłową, coś, co trwa, gdy wychodzimy z pokoju? Zdrowy<br>rozsądek bez wahania odpowiada, że tak. To, co można kupić i sprzedać, przesunąć i nakryć<br>obrusem i tak dalej, nie może być jedynie zbiorem danych zmysłowych. Jeśli obrus<br>całkowicie zakryje stół, to nie będzie on już dostarczał żadnych danych zmysłowych; a zatem,<br>gdyby był jedynie danymi zmysłowymi, to musiałby przestać istnieć, zaś obrus wisiałby<br>w powietrzu, spoczywając jakimś cudem w miejscu, w którym poprzednio znajdował się stół.<br>To oczywiście brzmi absurdalnie; a jednak ten, kto chce zostać filozofem, musi oduczyć się<br>lęku przed absurdem.<br>Źródło: B. Russell, Problemy filozofii, Warszawa 2003, s. 23-25.<br>Poziom rozszerzony<br>6</p>","answer_text_html":"<p>Zadanie 9. (0-4)<br>Korzystanie z informacji<br>Wykorzystanie nabytej wiedzy filozoficznej do krytycznego<br>analizowania tekstów filozoficznych, a w szczególności do<br>rekonstrukcji zawartych w nich problemów, tez i argumentacji<br>(II 1), konfrontowanie tych poglądów z poglądami innych<br>filozofów (II 3) oraz badanie ich poprawności logicznej<br>i merytorycznej (II 4)<br>4 p. - za wskazanie filozofów i za pełną argumentację<br>Przykładowe odpowiedzi<br>TAK, np. Tomasz z Akwinu<br>Człowiek jest stworzony przez Boga; ludzka wspólnota wynika z boskiego postanowienia;<br>wartości moralne również zostały człowiekowi nadane przez Boga, a więc jedynie na tej<br>podstawie ludzie mogą ze sobą współistnieć w sposób etyczny.<br>NIE, np. Kant<br>Źródłem wartości moralnych jest rozum i to na jego podstawie powstaje etyczna wspólnota<br>ludzka.<br>Klucz punktowania odpowiedzi - poziom rozszerzony<br>5<br>3 p. - za wskazanie filozofów i niepełną ale poprawną argumentację<br>2 p. - za wskazanie dwóch filozofów i jedną poprawną argumentację<br>1 p. - za wskazanie dwóch filozofów i brak argumentacji<br>0 p. - za wskazanie jednego filozofa bez argumentacji lub za brak odpowiedzi</p>","solutions":[]}