{"id":"filozofia-2015-maj-matura-rozszerzona/zad/3","paper_id":"filozofia-2015-maj-matura-rozszerzona","number":"3","points":null,"ptype":"closed","subject":"filozofia","category":"matura","year":2015,"month":"maj","level":"rozszerzona","text":"Zadanie 3.\nNa podstawie poniższego tekstu i własnej wiedzy wykonaj polecenia.\nBertrand Russell\nProblemy filozofii\nJego własne istnienie nie mogło jednak budzić wątpliwości; gdyby on bowiem nie istniał,\nto żaden demon nie mógłby go zwodzić. Jeśli wątpi, to musi istnieć; jeśli czegokolwiek\ndoświadcza, to musi istnieć. A zatem jego własne istnienie było dlań absolutnie pewne.\n„Myślę, więc jestem”, powiedział [ ], a zdobywszy tę pewność, począł na nowo tworzyć\nświat wiedzy, który wcześniej swym wątpieniem zburzył. Poprzez odkrycie metody wątpienia\ni pokazanie, że najpewniejsze są rzeczy subiektywne, Kartezjusz w ogromnym stopniu\nprzyczynił się do rozwoju filozofii [ ].\nAle argumentem Kartezjusza posługiwać się należy ostrożnie. „Myślę, więc jestem” mówi\nnieco więcej niż to, co jest ściśle pewne. Mogłoby się wydawać, że mamy całkowitą pewność,\niż dziś jesteśmy tą samą osobą, którą byliśmy wczoraj - i to, bez wątpienia, jest w pewnym\nsensie prawdą. Ale do rzeczywistego „ja” dotrzeć jest równie trudno jak do rzeczywistego\nstołu i nie wydaje się, aby przysługiwała mu ta absolutna, przemożna pewność, jaka\nprzynależy poszczególnym doznaniom. Gdy patrzę na swój stół i widzę brązowy kolor, to\ntym, co jest z miejsca pewne, nie jest „ja widzę brązowy kolor”, ale raczej „brązowy kolor\njest widziany”. To oczywiście wymaga czegoś (lub kogoś), co (lub kto) ten kolor widzi; ale\nsamo przez się nie wymaga tej mniej czy bardziej trwałej osoby, którą określamy mianem\n„ja”. Jest możliwe - jeśli o bezpośrednią pewność chodzi - że owo coś widzącego brązowy\nkolor jest czymś zupełnie chwilowym i bynajmniej nie tym samym, co to coś, co ma jakieś\ninne doznanie w chwili następnej.\nB. Russell, Problemy filozofii, Warszawa 1999, s. 27-29.","answer":null,"answer_text":"2\n1","solution":null,"image":"img/filozofia-2015-maj-matura-rozszerzona/zad-3.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":7,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Filozofia · Matura · maj 2015 (rozszerzona)","subject_label":"Filozofia","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 3.<br>Na podstawie poniższego tekstu i własnej wiedzy wykonaj polecenia.<br>Bertrand Russell<br>Problemy filozofii<br>Jego własne istnienie nie mogło jednak budzić wątpliwości; gdyby on bowiem nie istniał,<br>to żaden demon nie mógłby go zwodzić. Jeśli wątpi, to musi istnieć; jeśli czegokolwiek<br>doświadcza, to musi istnieć. A zatem jego własne istnienie było dlań absolutnie pewne.<br>„Myślę, więc jestem”, powiedział [ ], a zdobywszy tę pewność, począł na nowo tworzyć<br>świat wiedzy, który wcześniej swym wątpieniem zburzył. Poprzez odkrycie metody wątpienia<br>i pokazanie, że najpewniejsze są rzeczy subiektywne, Kartezjusz w ogromnym stopniu<br>przyczynił się do rozwoju filozofii [ ].<br>Ale argumentem Kartezjusza posługiwać się należy ostrożnie. „Myślę, więc jestem” mówi<br>nieco więcej niż to, co jest ściśle pewne. Mogłoby się wydawać, że mamy całkowitą pewność,<br>iż dziś jesteśmy tą samą osobą, którą byliśmy wczoraj - i to, bez wątpienia, jest w pewnym<br>sensie prawdą. Ale do rzeczywistego „ja” dotrzeć jest równie trudno jak do rzeczywistego<br>stołu i nie wydaje się, aby przysługiwała mu ta absolutna, przemożna pewność, jaka<br>przynależy poszczególnym doznaniom. Gdy patrzę na swój stół i widzę brązowy kolor, to<br>tym, co jest z miejsca pewne, nie jest „ja widzę brązowy kolor”, ale raczej „brązowy kolor<br>jest widziany”. To oczywiście wymaga czegoś (lub kogoś), co (lub kto) ten kolor widzi; ale<br>samo przez się nie wymaga tej mniej czy bardziej trwałej osoby, którą określamy mianem<br>„ja”. Jest możliwe - jeśli o bezpośrednią pewność chodzi - że owo coś widzącego brązowy<br>kolor jest czymś zupełnie chwilowym i bynajmniej nie tym samym, co to coś, co ma jakieś<br>inne doznanie w chwili następnej.<br>B. Russell, Problemy filozofii, Warszawa 1999, s. 27-29.</p>","answer_text_html":"<p>2<br>1</p>","solutions":[]}