{"id":"fizyka-2018-czerwiec-matura-rozszerzona/zad/17","paper_id":"fizyka-2018-czerwiec-matura-rozszerzona","number":"17","points":null,"ptype":"open","subject":"fizyka","category":"matura","year":2018,"month":"czerwiec","level":"rozszerzona","text":"Zadanie 17.\nPierwszą planetę obcą, pozasłoneczną, odkrył polski radioastronom Aleksander Wolszczan\nw 1991 r. Krąży ona wokół pulsara, a więc gwiazdy neutronowej emitującej z niezwykłą\nregularnością pulsy promieniowania. Gdy pulsar ma planetarnego towarzysza, regularność\npulsów zostaje zaburzona. Na podstawie tych zaburzeń można bardzo dokładnie określić, jak\nduża jest planeta i w jakiej znajduje się odległości od gwiazdy. Problem w tym, że pulsarów\njest w kosmosie mało. Nie mogą być więc „platformą” do poszukiwania planet na dużą skalę.\nOpracowano więc kilka innych metod, które wykorzystuje się obecnie do poszukiwania obcych\nświatów.\nJedną z nich jest spektroskopia, która bada prędkości radialne gwiazd. Prędkość radialna\nmierzona jest w kierunku obserwacji, czyli wzdłuż prostej gwiazda - obserwator. Prędkość\nradialna gwiazdy zmienia się, gdy ma ona orbitującego towarzysza, w tym przypadku - planetę,\nktóry wpływa na nią grawitacyjnie. Gwiazda wówczas lekko oddala się od obserwatora\ni przybliża do niego. Gdy się oddala, to linie widmowe gwiazdy przesuwają się wtedy\nw kierunku większych długości fal. Odwrotnie jest w przypadku, gdy gwiazda się przybliża.\nBadania prędkości radialnych były dotychczas najczęściej stosowane już w obserwacjach\nprowadzonych z Ziemi. Kłopot z tą metodą jest taki, że im mniejszy towarzysz gwiazdy, tym\nmniej na nią wpływa i tym trudniej zbadać jej prędkości radialne.\nMałych planet, typu ziemskiego, tym sposobem raczej się nie znajdzie. Dlatego łowcy obcych\nplanet wykorzystują jeszcze inną metodę, zwaną tranzytem. Gdy planetarny towarzysz gwiazdy\nprzesuwa się na tle jej tarczy, wywołuje okresowe jej pociemnienie (zabiera część jej\npromieniowania). Analizując jego intensywność i czas trwania, można obliczyć promień\nplanety i okres jej obiegu. Oczywiście i ta metoda ma swoje ograniczenia. Najlepiej wykrywa\nsię za jej pomocą duże planety, okrążające stosunkowo małe gwiazdy.\nNa podstawie: Przemek Berg, Tysiące światów, „Wiedza i Życie” nr 5, 2014.","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":"img/fizyka-2018-czerwiec-matura-rozszerzona/zad-17.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":18,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Fizyka · Matura · czerwiec 2018 (rozszerzona)","subject_label":"Fizyka","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 17.<br>Pierwszą planetę obcą, pozasłoneczną, odkrył polski radioastronom Aleksander Wolszczan<br>w 1991 r. Krąży ona wokół pulsara, a więc gwiazdy neutronowej emitującej z niezwykłą<br>regularnością pulsy promieniowania. Gdy pulsar ma planetarnego towarzysza, regularność<br>pulsów zostaje zaburzona. Na podstawie tych zaburzeń można bardzo dokładnie określić, jak<br>duża jest planeta i w jakiej znajduje się odległości od gwiazdy. Problem w tym, że pulsarów<br>jest w kosmosie mało. Nie mogą być więc „platformą” do poszukiwania planet na dużą skalę.<br>Opracowano więc kilka innych metod, które wykorzystuje się obecnie do poszukiwania obcych<br>światów.<br>Jedną z nich jest spektroskopia, która bada prędkości radialne gwiazd. Prędkość radialna<br>mierzona jest w kierunku obserwacji, czyli wzdłuż prostej gwiazda - obserwator. Prędkość<br>radialna gwiazdy zmienia się, gdy ma ona orbitującego towarzysza, w tym przypadku - planetę,<br>który wpływa na nią grawitacyjnie. Gwiazda wówczas lekko oddala się od obserwatora<br>i przybliża do niego. Gdy się oddala, to linie widmowe gwiazdy przesuwają się wtedy<br>w kierunku większych długości fal. Odwrotnie jest w przypadku, gdy gwiazda się przybliża.<br>Badania prędkości radialnych były dotychczas najczęściej stosowane już w obserwacjach<br>prowadzonych z Ziemi. Kłopot z tą metodą jest taki, że im mniejszy towarzysz gwiazdy, tym<br>mniej na nią wpływa i tym trudniej zbadać jej prędkości radialne.<br>Małych planet, typu ziemskiego, tym sposobem raczej się nie znajdzie. Dlatego łowcy obcych<br>planet wykorzystują jeszcze inną metodę, zwaną tranzytem. Gdy planetarny towarzysz gwiazdy<br>przesuwa się na tle jej tarczy, wywołuje okresowe jej pociemnienie (zabiera część jej<br>promieniowania). Analizując jego intensywność i czas trwania, można obliczyć promień<br>planety i okres jej obiegu. Oczywiście i ta metoda ma swoje ograniczenia. Najlepiej wykrywa<br>się za jej pomocą duże planety, okrążające stosunkowo małe gwiazdy.<br>Na podstawie: Przemek Berg, Tysiące światów, „Wiedza i Życie” nr 5, 2014.</p>","solutions":[]}