{"id":"humanistyczny-2009-egzamin-gimnazjalny/zad/15","paper_id":"humanistyczny-2009-egzamin-gimnazjalny","number":"15","points":1,"ptype":"closed","subject":"humanistyczny","category":"egzamin-gimnazjalny","year":2009,"month":null,"level":null,"text":"Zadanie 15. (0-1)\nZ wiersza wynika, Īe\nA. bliskoĞć ukochanej osoby moĪe być Ĩródłem szczĊĞcia.\nB. tylko bezludna wyspa jest miejscem szczĊĞliwoĞci.\nC. prawdziwe szczĊĞcie nigdy nie jest osiągalne.\nD. waĪne jest samo marzenie o szczĊĞciu, a nie jego osiągniĊcie.\nTekst III\nJednym z motywów, ciągnących siĊ przez wiele lat rozrachunków za powstanie\nlistopadowe, był takĪe swoisty bilans zysków i strat, jakie ponieĞli uczestnicy tych wydarzeĔ.\nInaczej mówiąc, pytanie o to, kto zyskał, a kto stracił na powstaniu. […]\nA ceną najwyĪszą okazywała siĊ emigracja. Absolutnie nieprzewidywalna zarówno\nw zakresie Īyciowych konsekwencji, własnej odpornoĞci psychicznej na rozłąkĊ z krajem, jak\nteĪ braku wyobraĨni nieogarniającej moĪliwoĞci długiego trwania wychodĨstwa, właĞciwie\nniemal bezkresnego.\nCzyĪ moĪna wyobrazić sobie rzeczywistoĞć niewyobraĪalną, zupełnie nową, nie\nwspartą Īadnym doĞwiadczeniem? Jak siĊ okazało, siĊganie do doĞwiadczeĔ Legionów\nDąbrowskiego było analogią naciąganą i wrĊcz zwodniczą. Emigracja polistopadowa nie stała\nsiĊ formacją wojskową, a Europa ówczesna, ustabilizowana przez kongres wiedeĔski, nie\nmiała potrzeb ani szans na wyłonienie „człowieka wieku” miary Napoleona. […]\nNiezaleĪnie od tego, czy opuszczający PolskĊ zdawali sobie sprawĊ, Īe są twórcami\nzjawiska bezprecedensowego, byli nimi. Własnym losem, swoimi biografiami, uczuciami\ni umysłami stwarzali nowy kształt polskiej historii - emigracjĊ, którą nazwano wielką.\nPrawdĊ mówiąc, kłopotliwa to nazwa, podatna na wykładniĊ gloryfikująco-patetyczną1,\npodsuwaną przez ten kwalifikujący przymiotnik „wielka”. Bo taki właĞnie, wartoĞciujący ma\nona sens. Nie do liczebnoĞci naleĪy go odnosić, choć szeĞć-siedem tysiĊcy ludzi, w tym elity\npolityczne i intelektualne, to niemało. WielkoĞć wynikała raczej z owego wzoru wzorów\nemigracji politycznych, jaki stworzyli. W ich odpowiedzialnoĞci za kraj, za wiernoĞć hasłom,\ndla których podjĊli walkĊ z Rosją, za hojne obdarowywanie własnym Īyciem uwielbianej\nwówczas - wszak połowĊ wieku rozłamała Wiosna Ludów - skrzydlatej bogini wolnoĞci.\nWielkoĞć tkwiła takĪe w szczegółach, w umiejĊtnoĞci organizowania instytucji Īycia\nspołecznego, w trosce o szkolnictwo i kulturĊ, czego widoczne Ğlady pozostały do dziĞ na\nprzykład w postaci Biblioteki Polskiej.\nJeĞli porywali siĊ na zadania czĊstokroć przekraczające finansowe moĪliwoĞci tego\nĞrodowiska, kierowała nimi szlachetna ambicja, aby pozostawić po sobie trwałe wartoĞci\ni aby kiedyĞ oddać Polsce kapitał duchowy tutaj zgromadzony. Mimo Īe to oni właĞnie stali\nsiĊ twórcami znaczącego dla dalszych dziesiĊcioleci XIX wieku podziału na kraj i emigracjĊ,\nprzechowywali ideĊ wspólnej Polski oraz nadrzĊdne pojĊcie ojczyzny, której uchybić nie\nwolno.\nAlina Witkowska, CzeĞć i skandale. O emigracyjnym doĞwiadczeniu Polaków, GdaĔsk 1997.\n1 Gloryfikacja - wysławianie, wychwalanie, uwielbianie; patos - podniosłoĞć, wzniosłoĞć.","answer":"A","answer_text":"Zadanie 15.\nczytanie i odbiór\ntekstów kultury\ninterpretowanie tekstu z uwzględ-\nnieniem intencji nadawcy (1.2)\nokreślenie głównej myśli tekstu\nA","solution":null,"image":"img/humanistyczny-2009-egzamin-gimnazjalny/zad-15.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":6,"source":"ocr","answer_source":"ocr","answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Humanistyczny · Egzamin gimnazjalny · 2009","subject_label":"Humanistyczny","category_label":"Egzamin gimnazjalny","text_html":"<p>Zadanie 15. (0-1)<br>Z wiersza wynika, Īe<br>A. bliskoĞć ukochanej osoby moĪe być Ĩródłem szczĊĞcia.<br>B. tylko bezludna wyspa jest miejscem szczĊĞliwoĞci.<br>C. prawdziwe szczĊĞcie nigdy nie jest osiągalne.<br>D. waĪne jest samo marzenie o szczĊĞciu, a nie jego osiągniĊcie.<br>Tekst III<br>Jednym z motywów, ciągnących siĊ przez wiele lat rozrachunków za powstanie<br>listopadowe, był takĪe swoisty bilans zysków i strat, jakie ponieĞli uczestnicy tych wydarzeĔ.<br>Inaczej mówiąc, pytanie o to, kto zyskał, a kto stracił na powstaniu. […]<br>A ceną najwyĪszą okazywała siĊ emigracja. Absolutnie nieprzewidywalna zarówno<br>w zakresie Īyciowych konsekwencji, własnej odpornoĞci psychicznej na rozłąkĊ z krajem, jak<br>teĪ braku wyobraĨni nieogarniającej moĪliwoĞci długiego trwania wychodĨstwa, właĞciwie<br>niemal bezkresnego.<br>CzyĪ moĪna wyobrazić sobie rzeczywistoĞć niewyobraĪalną, zupełnie nową, nie<br>wspartą Īadnym doĞwiadczeniem? Jak siĊ okazało, siĊganie do doĞwiadczeĔ Legionów<br>Dąbrowskiego było analogią naciąganą i wrĊcz zwodniczą. Emigracja polistopadowa nie stała<br>siĊ formacją wojskową, a Europa ówczesna, ustabilizowana przez kongres wiedeĔski, nie<br>miała potrzeb ani szans na wyłonienie „człowieka wieku” miary Napoleona. […]<br>NiezaleĪnie od tego, czy opuszczający PolskĊ zdawali sobie sprawĊ, Īe są twórcami<br>zjawiska bezprecedensowego, byli nimi. Własnym losem, swoimi biografiami, uczuciami<br>i umysłami stwarzali nowy kształt polskiej historii - emigracjĊ, którą nazwano wielką.<br>PrawdĊ mówiąc, kłopotliwa to nazwa, podatna na wykładniĊ gloryfikująco-patetyczną1,<br>podsuwaną przez ten kwalifikujący przymiotnik „wielka”. Bo taki właĞnie, wartoĞciujący ma<br>ona sens. Nie do liczebnoĞci naleĪy go odnosić, choć szeĞć-siedem tysiĊcy ludzi, w tym elity<br>polityczne i intelektualne, to niemało. WielkoĞć wynikała raczej z owego wzoru wzorów<br>emigracji politycznych, jaki stworzyli. W ich odpowiedzialnoĞci za kraj, za wiernoĞć hasłom,<br>dla których podjĊli walkĊ z Rosją, za hojne obdarowywanie własnym Īyciem uwielbianej<br>wówczas - wszak połowĊ wieku rozłamała Wiosna Ludów - skrzydlatej bogini wolnoĞci.<br>WielkoĞć tkwiła takĪe w szczegółach, w umiejĊtnoĞci organizowania instytucji Īycia<br>społecznego, w trosce o szkolnictwo i kulturĊ, czego widoczne Ğlady pozostały do dziĞ na<br>przykład w postaci Biblioteki Polskiej.<br>JeĞli porywali siĊ na zadania czĊstokroć przekraczające finansowe moĪliwoĞci tego<br>Ğrodowiska, kierowała nimi szlachetna ambicja, aby pozostawić po sobie trwałe wartoĞci<br>i aby kiedyĞ oddać Polsce kapitał duchowy tutaj zgromadzony. Mimo Īe to oni właĞnie stali<br>siĊ twórcami znaczącego dla dalszych dziesiĊcioleci XIX wieku podziału na kraj i emigracjĊ,<br>przechowywali ideĊ wspólnej Polski oraz nadrzĊdne pojĊcie ojczyzny, której uchybić nie<br>wolno.<br>Alina Witkowska, CzeĞć i skandale. O emigracyjnym doĞwiadczeniu Polaków, GdaĔsk 1997.<br>1 Gloryfikacja - wysławianie, wychwalanie, uwielbianie; patos - podniosłoĞć, wzniosłoĞć.</p>","answer_text_html":"<p>Zadanie 15.<br>czytanie i odbiór<br>tekstów kultury<br>interpretowanie tekstu z uwzględ-<br>nieniem intencji nadawcy (1.2)<br>określenie głównej myśli tekstu<br>A</p>","solutions":[]}