{"id":"jezyk-polski-2006-styczen-probna-podstawowa/zad/14","paper_id":"jezyk-polski-2006-styczen-probna-podstawowa","number":"14","points":1,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"probna","year":2006,"month":"styczen","level":"podstawowa","text":"Zadanie 14. (1 pkt)\nMówimy tak, jak myślimy, czy myślimy tak, jak mówimy? Uzasadnij odpowiedź. (akapit 8.)\n7\nArkusz I\nCzęść II - pisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym w arkuszu\nWybierz temat i napisz wypracowanie (co najmniej dwie strony, tj. około 250 słów).\nTemat 1. Analizując dany fragment powieści, zwróć uwagę na prezentowane przez\nbohaterów racje. Wnioski z analizy wykorzystaj w pracy:\nPrzedwiośnie jako powieść - dyskusja nad kształtem odrodzonej Polski.\nTrzeba jednak było iść na robotę, do Gajowca. Cezary miał nadzieję, że „starego\" nie zastanie\no tej porze w domu, więc można będzie spokojnie pracować, można będzie doprowadzić do ładu\nimaginację sflaczałą. Jak na złość, Gajowiec s t e r c z a ł w domu. Ujrzawszy go Baryka, zamiast\npożądanego uspokojenia sflaczałej imaginacji, poczuł najpiekielniejszą zaciekłość. Ledwie się\nprzywitał, rzekł z diabelską uciechą:\n- Wracam z zebrania komunistów.\n- Powinszować znajomości! [ ]\n- Ja teraz od komunistów pobieram lekcje wiedzy o Polsce.\n- Uczył Piotr Marcina.\n- Nie! - zawołał Cezary. - Nie! Gdyby nie oni, byłbym ciemny jak tabaka w rogu. Pan także\nnie wiesz całej prawdy.\n- Od was się jej dowiem!\n- Tak! Moja matka umarła nie z biedy i nie z bicia, i nie z samych chorób, lecz z tęsknoty za Polską.\nMój ojciec Mój ojciec i moja matka! A wy, wielkorządcy, coście zrobili z tego utęsknienia\numierających? Katownię! Biją! Biją na śmierć w więzieniach! Katują! Policjant uzbrojony\nw narzędzie tortur - to jedyna ostoja Polski!\n- Bluźnisz, młodzieńcze!\n- Nie bluźnię. Mówię prawdę. Jeślibym zaczął „bluźnić\", to już do pana nie wrócę. [ ] Pytam się,\nczemu nie dajecie ziemi ludziom bez ziemi?\n- Nie mamy pieniędzy na wykup.\n- Wykup! Nie stać was na złamanie magnaterii, która już raz pchnęła Polskę w niewolę. Nie ma\nw was duszy Ludwika XI, żeby złamać szlachecką przemoc i przemienić ten kraj w gminę ludzi\npracowitych. Czemu gnębicie w imię Polski nie-Polaków? Czemu tu tyle nędzy? Czemu każdy\nzałamek muru utkany jest żebrakami? Czemu tu dzieci zmiatają z ulic mokry pył węglowy, żeby się\nwśród tej okrutnej zimy troszeczkę ogrzać?\n- Czekaj! Zaraz! Za dużo na raz pytań! Po kolei!\n- Na wszystko pan znajdzie wytłumaczenie! Wiem! Ale ja nie chcę, nie chcę pańskich tłumaczeń.\nJa chcę zaprzeczeń w czynie!\n- Dajemy co dzień, z wolna, w trudzie, mało - ale dajemy.\n- Ja teraz stawiam pytania! I pytam się: na co wy czekacie? Dał wam los w ręce ojczyznę wolną,\npaństwo wolne, królestwo Jagiellonów! Dał wam ludy obce, ubogie, proste, ażebyście je na sercu tej\nMocarki, tej Pani, tej Matki ogrzali i do serca jej przytulili. Stolicę wolności dał wam w tym mieście!\nCzekacie! Czekacie! Czekacie, aż wam jarzmo znowu nałożą.\n- Nie nałożą! Zginiemy, zanim jarzmo nam nałożą! Niedoczekanie ich, żebyśmy na to patrzyli!\n- Nie wierzę! Wyrajcujecie przyczyny swojej nowej niewoli. Podacie przyczyny wszystkiego\ni uwidocznicie skutki. Ginąć będzie za was, mądralów, jak zawsze - młodzież. Ja przecie wiem,\nco mówię, bom również za piecem nie siedział, gdy młodzi szli ginąć. To wy pobijecie znowu tę\nmłodzież - swoją mądrością, bo jedyną waszą mądrością jest policjant, no - i żołnierz.\n- Tak, żołnierz! A ty co jeszcze masz na obronę?\n- Ja mam jeszcze na obronę - reformy! Reformy, które by przewyższyły bolszewickie i niemieckie,\nktóre by ludy okrainne odwróciły twarzą ku Polsce, a nie ku Rosji. [ ] Boicie się wielkiego czynu,\nwielkiej reformy agrarnej, nieznanej przemiany starego więzienia. Musicie iść w ogonie „Europy\".\nNigdzie tego nie było, więc jakżeby mogło być u nas? Macież wy odwagę Lenina, żeby wszcząć\ndzieło nieznane, zburzyć stare i wszcząć nowe? Umiecie tylko wymyślać, szkalować, plotkować.\nMacież wy w sobie zawzięte męstwo tamtych ludzi - virtus1 niezłomną, która może być omylną jako\nrachuba, lecz jest niewątpliwie wielką próbą naprawy ludzkości? Nikt nie myśli o tym, żebyście się\nstać mieli wyznawcami, naśladowcami, wykonawcami tamtych pomysłów, żebyście byli\nbolszewikami, lecz czy posiadacie ich męstwo?\n- „Pewnym męstwem ja się nigdy nie pochlubię, ja przed bliźnich drżę męczeństwem, w otchłań\nspychać ja nie lubię\"\n8\nArkusz I\n- To są stare, magnackie, romantyczne teksty, którymi się w potrzebie zamazuje stawiane dzisiejsze\nzarzuty. Pan jakoby wyzbył się już romantyzmu, a jednak, gdy chodzi o odparcie zarzutu, używa pan\ntekstu romantycznego, zupełnie jak kapłan naginający wersety Pisma do potrzeby obronienia danej\ntezy. [ ] Nie o męczeństwo chodzi, lecz o męstwo, o męstwo postawienia nowej idei. Jaką wy macie\nideę Polski w tym świecie nowoczesnym, tak nadzwyczajnie nowym? Jaką?\n- Prosiłem cię, żebyś ze mną pracował. Te stosy papierów zawierają nową ideę Polski.\n- To są stosy papierów i nic więcej. Lud zgłodniały po wsiach, lud spracowany po fabrykach, lud\nbezdomny po przedmieściach. Jak zamierzacie ulepszyć życie Żydów stłoczonych w gettach?\nNic nie wiecie. Nie macie żadnej idei.\n- Nie o to nam też idzie, jaką ideę marzyciel wydłubie ze swego mózgu, pasującą do życia jak pięść\ndo nosa, lecz o mądre urządzenie istotnego życia na zasadach najmądrzejszego współżycia.\n- Nie! Polsce trzeba na gwałt wielkiej idei! Niech to będzie reforma rolna, stworzenie nowych\nprzemysłów, jakikolwiek czyn wielki, którym ludzie mogliby oddychać jak powietrzem. Tu jest\nzaduch. Byt tego wielkiego państwa, tej złotej ojczyzny, tego świętego słowa, za które umierali\nmęczennicy, byt Polski - za ideę! Waszą ideą jest stare hasło niedołęgów, którzy Polskę\nprzełajdaczyli: „Jakoś to będzie”!\n- Zbyt wielu mamy wrogów dookoła i na szerokim świecie, wewnątrz i na zewnątrz, ażebyśmy dziś\ni na długie lata mogli wypracować i ustawić na naszych drogach ideę. Gdy mnie kto w nocy napadnie,\nto moją wtedy ideą jest - obronić się! Gdy mi wciąż grozi, że mnie z domu mojego wygoni\ni na niewolnika mię weźmie, to oczywiście muszę przygotować sobie coś do obrony. Obronić się\nprzed straszną koalicją wrogów - otóż pierwsza idea. Nie dać świętej Polski, nie dać Lwowa, nie dać\nPoznania, nie dać brzegu morskiego, nie dać Wilna - Moskalom, Niemcom, Litwinom, nikomu, kto\npo ziemie nasze ręce wyciąga. Jeszcze ziemie nie odkupione jęczą pod wrogiem. Nie dać ludów\npokrewnych na zmoskwicenie\n- Zasiec je na śmierć, a nie dać!\n- Jeżeli u nas zasiekają, jak ty mówisz, na śmierć, to za zmoskwicenie się, za zaprzedanie się\nMoskwie, za służbę Moskwie przeciw Polsce. Jest to krwawa i podła metoda naszych wrogów, którą\nstosujemy z musu. [ ]\n- U nas nie powinno być niżej, nie tak samo, lecz wyżej!\n- U nas będzie wyżej. W granicach tej Polski, które los dał naszemu pokoleniu, stworzone będą stany\nzjednoczone, wolne i równe. Wypracujemy wszystko. Zbudujemy dom wspólny. Ale musimy zacząć\nod przyciesi, a przede wszystkim musimy mieć za co budować. Bez pieniędzy budować nie można.\n- Wiem - „złoty\"\n- Właśnie. Z ust mi wyjąłeś. Nie możemy oddać w niewolę czyjąkolwiek naszych rodaków na Rusi.\nTo zazębienie ludów ruskich, polskich, litewskich musi żyć w Rzeczypospolitej Polskiej.\nGdy zbudujemy nasz dom, damy „bratu Rusinowi pokłon, braterstwo i równe we wszystkim prawo\",\ndamy „każdej rodzinie rolę domową pod opieką gminy\". Wszystko będzie! Wynagrodzimy krzywdy,\nzapogodzimy się, podźwigniemy się\nTemat 2: Dwa modele rodziny. Porównaj rodzinę przedstawioną w podanym fragmencie\nTanga Sławomira Mrożka z rodziną Borynów ukazaną w Chłopach\nWładysława Reymonta. Zwróć uwagę na relacje między różnymi pokoleniami\ni scenerię, w której bohaterowie zostali umieszczeni.\nSławomir Mrożek Tango\nARTUR - Ja nie mogę żyć w takim świecie!\nZ drzwi na wprost, po lewej stronie, wchodzi Eleonora, kobieta w apogeum wieku średniego,\nw tak zwanych pajacykach5.\nELEONORA - W jakim świecie? Co wy tu robicie? [ ] Co to, babcia znowu na katafalku?\nEUGENIA - Dobrze, żeś przyszła. Sama widzisz, co on wyprawia.\nARTUR - Ja wyprawiam? Musiałem babcię ukarać.\nEUGENIA - On mnie wychowuje.\nARTUR - Babcia przekracza granice.\n5 pajacyki - właśc. pajacyk; lekkie ubranko dla dziecka rozpinane z przodu, będące połączeniem koszulki\ni rajstop lub spodenek\n9\nArkusz I\nELEONORA - Jakie granice?\nARTUR - Już ona wie, o co chodzi.\nELEONORA - Ale po co zaraz na katafalk?\nARTUR - Niech pomyśli chociaż o wieczności. Niech poleży, niech się opamięta. [ ] Ja oszaleję.\nWracam do domu, zastaję jakichś podejrzanych osobników, rozprzężenie, chaos, dwuznaczne\nstosunki, i okazuje się, że mama też Nie, nie, skąd się to bierze, do czego to wszystko\nprowadzi [ ]\nELEONORA - Ja sypiam z Edkiem od czasu do czasu. [ ]\nARTUR - Co? Co mama powiedziała?[ ]\nWchodzi Stomil, ojciec Artura, mąż Eleonory, zaspany, w piżamie, poziewając i drapiąc się.[ ]\nARTUR (z obrzydzeniem) - Niechże się ojciec chociaż pozapina.\nSTOMIL - Dlaczego?[ ]\nARTUR - Bo bo nie wypada.\nSTOMIL [ ] - No widzisz. Twoja odpowiedź nic nie znaczy, nie wytrzymuje analizy intelektualnej.\nJest typową odpowiedzią konwencjonalną.\nARTUR - Czy to nie wystarcza?\nSTOMIL - Nie dla mnie. Jestem człowiekiem myślącym głębiej. Jeżeli już mamy dyskutować,\nto musimy sięgnąć do imponderabiliów6.\nARTUR - Na litość boską, czy ojciec nie może się teraz zapiąć, a potem porozmawiamy?[ ]\nSTOMIL - Nie. Zresztą nic z tego, mój synku: brakuje guzików. [ ] (Patrzy na katafalk)\nCzy wreszcie ktoś usunie to pudło?\nELEONORA - A po co?\nSTOMIL - Formalnie nie mam nic przeciwko niemu. Nawet, powiedziałbym, wzbogaca\nrzeczywistość, pobudza wyobraźnię. Ale ta wnęka by mi się przydała do eksperymentów.[ ]\nARTUR (bije pięścią w stół) - Właśnie! W tym domu panuje bezwład, entropia7 i anarchia! Kiedy\numarł dziadek? Dziesięć lat temu. I nikt nie pomyślał od tego czasu, żeby usunąć katafalk! To nie\ndo pojęcia! Dobrze żeście usunęli chociaż dziadka!\nEUGENIUSZ - Dziadka nie dało się dłużej trzymać.\nARTUR - Nie chodzi mi o szczegóły, ale o zasadę. [ ] (zrywa się i biega po scenie) - Co tu mówić\no dziadku! Urodziłem się dwadzieścia pięć lat temu, a do tej pory mój wózek dziecinny jest tutaj!\n(kopie wózek) Dlaczego nie na strychu? A to, co to jest? Suknia ślubna mojej ciotki. (wyciąga\nzakurzony welon ze stosu rupieci) Dlaczego nie w szafie? [ ] Żadnego porządku, żadnej zgodności\nz dniem bieżącym. Żadnej skromności ani inicjatywy. Tutaj nie można oddychać, chodzić, żyć! [ ]\nSTOMIL - [ ] Sam widzisz, że nie przywiązujemy żadnej wagi do tych pomników przeszłości,\ndo tych nawarstwień naszej rodzinnej kultury. Ot, tak sobie to wszystko leży. Żyjemy swobodnie. [ ]\n(do Eleonory) Nie ma już kawy?\nELEONORA - Może być, ale pojutrze.\nSTOMIL - Dlaczego dopiero pojutrze?\nELEONORA - Sama nie wiem.[ ]\nARTUR - Słuchajcie, mnie nie chodzi akurat o tę tradycję. Tu już nie ma w ogóle żadnej tradycji ani\nżadnego systemu, są tylko fragmenty, proch! Bezwładne przedmioty. Wyście wszystko zniszczyli\ni niszczycie ciągle, aż zapomnieliście sami, od czego się właściwie zaczęło.[ ]\nSTOMIL - [ ] Sam nie wiesz, co mówisz! Gdybyś żył w tamtych czasach, wiedziałbyś, ile\nzrobiliśmy dla ciebie. [ ] Czy wiesz, ile trzeba było odwagi, żeby zatańczyć tango? [ ] A przy\njedzeniu nie wolno było trzymać łokci na stole. Pamiętam manifestację młodzieży. Dopiero w tysiąc\ndziewięćset którymś co śmielsi zaczęli nie ustępować miejsca osobom starszym. My twardo\nwywalczyliśmy sobie te prawa i jeżeli dzisiaj możesz sobie robić z babcią, co chcesz, to dzięki nam.\n[ ] I pomyśleć, że po tośmy walczyli, żeby ci stworzyć tę swobodną przyszłość, którą ty teraz\npogardzasz. [ ] Czego ty chcesz właściwie? [ ]\nARTUR - Porządku świata!\n(Sławomir Mrożek, Dzieła zebrane, Warszawa 1998)\n6 imponderabilia - rzeczy nieuchwytne, nienależące do sfery zjawisk fizycznych, mogące jednak mieć znaczenie\nlub wywierać wpływ na ludzkie działanie\n7 entropia - chaos, bezład, zagłada\n10\nArkusz I\n11\nArkusz I\n12\nArkusz I\n13\nArkusz I\n14\nArkusz I\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)\n15\nArkusz I","answer":null,"answer_text":"14.\ni tak, i tak + logiczne uzasadnienie\n1\n0\nTemat 1. Analizując dany fragment powieści, zwróć uwagę na prezentowane przez\nbohaterów racje. Wnioski z analizy wykorzystaj w pracy:\nPrzedwiośnie jako powieść - dyskusja nad kształtem odrodzonej Polski.\nI ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów)\npunktacja\nAnaliza i interpretacja fragmentu\n1. Wprowadzenie do analizy sceny,\n0-2\nnp.:\na. prezentacja postaci,\nb. umiejscowienie fragmentu w całości utworu,\nc. relacja ze spotkania Cezarego z Gajowcem,\nd. konfrontacja poglądów bohaterów (dominacja formy dialogu - dyskusja),\ne. narracja z perspektywy głównego bohatera.\n2. Racje Baryki (charakterystyka jego postawy),\n0-5\nnp.:\na. wyeksponowanie zła dotychczasowego porządku (perspektywa komunistów).\nb. bieda warstw najniższych,\nc. nieposzanowanie mniejszości narodowych i religijnych,\nd. prześladowania polityczne,\ne. system policyjny,\nf.\nojczyzna jako zaprzeczenie marzeń z okresu niewoli,\ng. powielanie przez rządzących dawnych błędów,\nh. przekonanie o konieczności znalezienia „wielkiej idei”,\ni.\nzmiana dotychczasowego porządku społecznego,\nj.\nreforma agrarna i przemysłowa,\nk. postulat odwagi, bezkompromisowości działań.\n3. Racje Gajowca (charakterystyka jego postawy),\n0-5\nnp.:\na. reformy wymagają wyrzeczeń; zło to stan przejściowy,\nb. ojczyzna - najważniejsza wartość, uzasadniająca doznane krzywdy,\nc. konieczność liczenia się z realiami,\nd. obrona niepodległości jako pierwsze zadanie,\ne. ustalenie granic,\nf.\nwzmocnienie armii,\ng. stopniowa odbudowa potęgi państwa,\nh. reforma walutowa (podstawy ekonomiczne kraju),\ni.\nbudowa nowego ładu społecznego („stany zjednoczone”),\nj.\nprorządowy punkt widzenia (perspektywa antykomunistyczna).\n4. Wnioski z analizy sceny,\n0-3\nnp.:\na. skrajna, rewolucyjna postawa Cezarego,\nb. reformatorska, ewolucyjna postawa Gajowca,\nc. rozmówców łączy troska o losy Ojczyzny,\nd. brak możliwości kompromisu.\n5. Wykorzystanie całości utworu oraz kontekstów,\n0-6\nnp.:\na. po odzyskaniu niepodległości - czas na pytania o przyszłość państwa,\nb. utopia (szklane domy),\nc. rewolucja (komuniści),\nd. ewolucja (Gajowiec),\ne. konfrontacja Polski marzeń z rzeczywistością (przynajmniej 1 konkretny przykład: przygraniczne\nmiasteczko, Chłodek, dzielnica żydowska, relacje komunistów),\nf.\nniebezpieczeństwo rewolucji (Baku, stosunek komunistów do niepodległości),\ng. powolność programu rządowego, nieliczenie się z nastrojami społecznymi,\nh. funkcjonalne wskazanie kontekstu historycznego: kryzys ekonomiczny, społeczny i polityczny,\n6. Wnioski\n4\npełne,\nnp.:\npodkreślenie dyskusyjnego charakteru powieści: zderzenie racji różnych stron, ich cząstkowość; brak\nostatecznego rozstrzygnięcia (otwarte zakończenie powieści); wezwanie do znalezienia\nzadowalających rozwiązań.\nczęściowe,\n(2)\nnp.:\nspór racji, określenie stanowisk bohaterów.\npróba podsumowania,\n(1)\nnp.:\nokreślenie stanowisk bohaterów.\nTemat 2. Dwa modele rodziny. Porównaj rodzinę przedstawioną w podanym fragmencie\nTanga Sławomira Mrożka z rodziną Borynów ukazaną w Chłopach Władysława\nReymonta. Zwróć uwagę na relacje między różnymi pokoleniami i scenerię, w której\nbohaterowie zostali umieszczeni.\nI.\nROZWINIĘCIE TEMATU (można przyznać maksymalnie 25 punktów)\nPunktacja:\nObraz rodziny w Tangu\n1. Inteligencka, wielopokoleniowa rodzina z II p. XX w.\n0-1\n2. Bohaterowie\n0-5\npokolenie dziadków\na. starsi państwo usiłujący odnaleźć się we współczesności,\nb. nieadekwatne do wieku zachowanie Eugenii,\npokolenie rodziców\nc. twórcy współczesności (nowoczesności),\nd. odrzucenie tradycyjnej kultury (konwencji obyczajowych i artystycznych),\ne. brak nowych zasad porządkujących świat,\nf. niedbały lub nieadekwatny do wieku ubiór odzwierciedlający lekceważenie\nkonwencji,\npokolenie dzieci\ng. Artur pragnący porządku świata.\n3. Relacje w rodzinie,\n0-4\nnp.:\na. odwrócenie tradycyjnych ról w relacji babcia-wnuk (wnuk wychowuje babcię),\nb. odwrócenie tradycyjnych ról w relacji rodzice-dziecko (syn usiłuje przywołać\nrodziców do porządku),\nc. konflikt pokoleń - o idee,\nd. zlekceważenie przez Eleonorę roli żony i pani domu (np. zdrada, brak kawy,\nbałagan),\ne. zlekceważenie przez Stomila roli męża i ojca (zainteresowanie eksperymentami\na nie rodziną),\nf. brak emocjonalnej więzi między członkami rodziny.\n4. Sceneria,\n0-1\nnp.:\na. mieszkanie w mieście,\nb. chaos w przestrzeni salonu,\nc. sceneria odzwierciedlająca rozpad świata.\n5. Skutek: rozpad tradycyjnego modelu rodziny.\n0-1\nObraz rodziny Borynów w Chłopach\n6. Zamożna, wielopokoleniowa chłopska rodzina z przełomu XIX i XX w.\n0-1\n7. Bohaterowie:\n0-2\na. pokolenie rodziców (np.: ojciec gospodarz, głowa rodziny),\nb. pokolenie dzieci (np.: syn buntownik, synowa, córka).\n8. Relacje w rodzinie,\n0-4\nnp.:\na. ściśle przestrzegana hierarchia,\nb. wyraźnie określone role,\nc. konieczność współdziałania jako czynnik jednoczący rodzinę,\nd. konflikt pokoleń - o ziemię,\ne. gwałtowne emocje (np. miłość, nienawiść, zazdrość) łączące bohaterów,\nf. zachowania regulowane przez tradycję (rytuały).\n9. Sceneria,\n0-1\nnp.:\na. wiejskie gospodarstwo (związek z naturą),\nb. porządek,\nc. sceneria odzwierciedlająca ład świata (praktyczne i symboliczne funkcje\ngospodarstwa).\n10. Skutek: tradycyjny (patriarchalny) model rodziny.\n0-1\n11. Wnioski\npełne,\n4\nnp.:\npodobieństwa i różnice między przedstawionymi modelami rodziny oraz ich\ninterpretacja w kontekście np. historycznym, historycznoliterackim lub\nteoretycznoliterackim,\nczęściowe,\n(2)\nnp. podobieństwa i różnice między przedstawionymi modelami rodziny,\npróba podsumowania,\n(1)\nnp.:\nlakoniczne stwierdzenie różnic między przedstawionymi modelami rodziny\nII.\nKOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)\nKompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu\n- podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie,\nprzejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym,\n5\n- uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie\ngłównych części,\n3\n- wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.\n1\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIII.\nSTYL (maksymalnie 5 punktów)\n- jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi;\nurozmaicona leksyka,\n5\n- zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, na ogół jasny; wystarczająca leksyka,\n3\n- na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.\n1\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIV.\nJĘZYK (maksymalnie 12 punktów)\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,\npoprawne: słownictwo, frazeologia i fleksja,\n12\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia\ni fleksja,\n9\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne\nskładnia, słownictwo i frazeologia,\n6\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, słownikowych,\nfrazeologicznych i fleksyjnych,\n3\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów\nskładniowych, słownikowych i frazeologicznych.\n1\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nV.\nZAPIS (maksymalnie 3 punkty)\n- bezbłędna ortografia;\npoprawna interpunkcja (nieliczne błędy) ;\n3\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia);\nna ogół poprawna interpunkcja;\n2\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia);\ninterpunkcja niezakłócająca komunikacji (mimo różnych błędów).\n1\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nVI.\nSZCZEGÓLNE WALORY PRACY","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2006-styczen-probna-podstawowa/zad-14.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":6,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura próbna · styczeń 2006 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura próbna","text_html":"<p>Zadanie 14. (1 pkt)<br>Mówimy tak, jak myślimy, czy myślimy tak, jak mówimy? Uzasadnij odpowiedź. (akapit 8.)<br>7<br>Arkusz I<br>Część II - pisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym w arkuszu<br>Wybierz temat i napisz wypracowanie (co najmniej dwie strony, tj. około 250 słów).<br>Temat 1. Analizując dany fragment powieści, zwróć uwagę na prezentowane przez<br>bohaterów racje. Wnioski z analizy wykorzystaj w pracy:<br>Przedwiośnie jako powieść - dyskusja nad kształtem odrodzonej Polski.<br>Trzeba jednak było iść na robotę, do Gajowca. Cezary miał nadzieję, że „starego&quot; nie zastanie<br>o tej porze w domu, więc można będzie spokojnie pracować, można będzie doprowadzić do ładu<br>imaginację sflaczałą. Jak na złość, Gajowiec s t e r c z a ł w domu. Ujrzawszy go Baryka, zamiast<br>pożądanego uspokojenia sflaczałej imaginacji, poczuł najpiekielniejszą zaciekłość. Ledwie się<br>przywitał, rzekł z diabelską uciechą:</p>\n<ul><li>Wracam z zebrania komunistów.</li><li>Powinszować znajomości! [ ]</li><li>Ja teraz od komunistów pobieram lekcje wiedzy o Polsce.</li><li>Uczył Piotr Marcina.</li><li>Nie! - zawołał Cezary. - Nie! Gdyby nie oni, byłbym ciemny jak tabaka w rogu. Pan także</li></ul>\n<p>nie wiesz całej prawdy.</p>\n<ul><li>Od was się jej dowiem!</li><li>Tak! Moja matka umarła nie z biedy i nie z bicia, i nie z samych chorób, lecz z tęsknoty za Polską.</li></ul>\n<p>Mój ojciec Mój ojciec i moja matka! A wy, wielkorządcy, coście zrobili z tego utęsknienia<br>umierających? Katownię! Biją! Biją na śmierć w więzieniach! Katują! Policjant uzbrojony<br>w narzędzie tortur - to jedyna ostoja Polski!</p>\n<ul><li>Bluźnisz, młodzieńcze!</li><li>Nie bluźnię. Mówię prawdę. Jeślibym zaczął „bluźnić&quot;, to już do pana nie wrócę. [ ] Pytam się,</li></ul>\n<p>czemu nie dajecie ziemi ludziom bez ziemi?</p>\n<ul><li>Nie mamy pieniędzy na wykup.</li><li>Wykup! Nie stać was na złamanie magnaterii, która już raz pchnęła Polskę w niewolę. Nie ma</li></ul>\n<p>w was duszy Ludwika XI, żeby złamać szlachecką przemoc i przemienić ten kraj w gminę ludzi<br>pracowitych. Czemu gnębicie w imię Polski nie-Polaków? Czemu tu tyle nędzy? Czemu każdy<br>załamek muru utkany jest żebrakami? Czemu tu dzieci zmiatają z ulic mokry pył węglowy, żeby się<br>wśród tej okrutnej zimy troszeczkę ogrzać?</p>\n<ul><li>Czekaj! Zaraz! Za dużo na raz pytań! Po kolei!</li><li>Na wszystko pan znajdzie wytłumaczenie! Wiem! Ale ja nie chcę, nie chcę pańskich tłumaczeń.</li></ul>\n<p>Ja chcę zaprzeczeń w czynie!</p>\n<ul><li>Dajemy co dzień, z wolna, w trudzie, mało - ale dajemy.</li><li>Ja teraz stawiam pytania! I pytam się: na co wy czekacie? Dał wam los w ręce ojczyznę wolną,</li></ul>\n<p>państwo wolne, królestwo Jagiellonów! Dał wam ludy obce, ubogie, proste, ażebyście je na sercu tej<br>Mocarki, tej Pani, tej Matki ogrzali i do serca jej przytulili. Stolicę wolności dał wam w tym mieście!<br>Czekacie! Czekacie! Czekacie, aż wam jarzmo znowu nałożą.</p>\n<ul><li>Nie nałożą! Zginiemy, zanim jarzmo nam nałożą! Niedoczekanie ich, żebyśmy na to patrzyli!</li><li>Nie wierzę! Wyrajcujecie przyczyny swojej nowej niewoli. Podacie przyczyny wszystkiego</li></ul>\n<p>i uwidocznicie skutki. Ginąć będzie za was, mądralów, jak zawsze - młodzież. Ja przecie wiem,<br>co mówię, bom również za piecem nie siedział, gdy młodzi szli ginąć. To wy pobijecie znowu tę<br>młodzież - swoją mądrością, bo jedyną waszą mądrością jest policjant, no - i żołnierz.</p>\n<ul><li>Tak, żołnierz! A ty co jeszcze masz na obronę?</li><li>Ja mam jeszcze na obronę - reformy! Reformy, które by przewyższyły bolszewickie i niemieckie,</li></ul>\n<p>które by ludy okrainne odwróciły twarzą ku Polsce, a nie ku Rosji. [ ] Boicie się wielkiego czynu,<br>wielkiej reformy agrarnej, nieznanej przemiany starego więzienia. Musicie iść w ogonie „Europy&quot;.<br>Nigdzie tego nie było, więc jakżeby mogło być u nas? Macież wy odwagę Lenina, żeby wszcząć<br>dzieło nieznane, zburzyć stare i wszcząć nowe? Umiecie tylko wymyślać, szkalować, plotkować.<br>Macież wy w sobie zawzięte męstwo tamtych ludzi - virtus1 niezłomną, która może być omylną jako<br>rachuba, lecz jest niewątpliwie wielką próbą naprawy ludzkości? Nikt nie myśli o tym, żebyście się<br>stać mieli wyznawcami, naśladowcami, wykonawcami tamtych pomysłów, żebyście byli<br>bolszewikami, lecz czy posiadacie ich męstwo?</p>\n<ul><li>„Pewnym męstwem ja się nigdy nie pochlubię, ja przed bliźnich drżę męczeństwem, w otchłań</li></ul>\n<p>spychać ja nie lubię&quot;<br>8<br>Arkusz I</p>\n<ul><li>To są stare, magnackie, romantyczne teksty, którymi się w potrzebie zamazuje stawiane dzisiejsze</li></ul>\n<p>zarzuty. Pan jakoby wyzbył się już romantyzmu, a jednak, gdy chodzi o odparcie zarzutu, używa pan<br>tekstu romantycznego, zupełnie jak kapłan naginający wersety Pisma do potrzeby obronienia danej<br>tezy. [ ] Nie o męczeństwo chodzi, lecz o męstwo, o męstwo postawienia nowej idei. Jaką wy macie<br>ideę Polski w tym świecie nowoczesnym, tak nadzwyczajnie nowym? Jaką?</p>\n<ul><li>Prosiłem cię, żebyś ze mną pracował. Te stosy papierów zawierają nową ideę Polski.</li><li>To są stosy papierów i nic więcej. Lud zgłodniały po wsiach, lud spracowany po fabrykach, lud</li></ul>\n<p>bezdomny po przedmieściach. Jak zamierzacie ulepszyć życie Żydów stłoczonych w gettach?<br>Nic nie wiecie. Nie macie żadnej idei.</p>\n<ul><li>Nie o to nam też idzie, jaką ideę marzyciel wydłubie ze swego mózgu, pasującą do życia jak pięść</li></ul>\n<p>do nosa, lecz o mądre urządzenie istotnego życia na zasadach najmądrzejszego współżycia.</p>\n<ul><li>Nie! Polsce trzeba na gwałt wielkiej idei! Niech to będzie reforma rolna, stworzenie nowych</li></ul>\n<p>przemysłów, jakikolwiek czyn wielki, którym ludzie mogliby oddychać jak powietrzem. Tu jest<br>zaduch. Byt tego wielkiego państwa, tej złotej ojczyzny, tego świętego słowa, za które umierali<br>męczennicy, byt Polski - za ideę! Waszą ideą jest stare hasło niedołęgów, którzy Polskę<br>przełajdaczyli: „Jakoś to będzie”!</p>\n<ul><li>Zbyt wielu mamy wrogów dookoła i na szerokim świecie, wewnątrz i na zewnątrz, ażebyśmy dziś</li></ul>\n<p>i na długie lata mogli wypracować i ustawić na naszych drogach ideę. Gdy mnie kto w nocy napadnie,<br>to moją wtedy ideą jest - obronić się! Gdy mi wciąż grozi, że mnie z domu mojego wygoni<br>i na niewolnika mię weźmie, to oczywiście muszę przygotować sobie coś do obrony. Obronić się<br>przed straszną koalicją wrogów - otóż pierwsza idea. Nie dać świętej Polski, nie dać Lwowa, nie dać<br>Poznania, nie dać brzegu morskiego, nie dać Wilna - Moskalom, Niemcom, Litwinom, nikomu, kto<br>po ziemie nasze ręce wyciąga. Jeszcze ziemie nie odkupione jęczą pod wrogiem. Nie dać ludów<br>pokrewnych na zmoskwicenie</p>\n<ul><li>Zasiec je na śmierć, a nie dać!</li><li>Jeżeli u nas zasiekają, jak ty mówisz, na śmierć, to za zmoskwicenie się, za zaprzedanie się</li></ul>\n<p>Moskwie, za służbę Moskwie przeciw Polsce. Jest to krwawa i podła metoda naszych wrogów, którą<br>stosujemy z musu. [ ]</p>\n<ul><li>U nas nie powinno być niżej, nie tak samo, lecz wyżej!</li><li>U nas będzie wyżej. W granicach tej Polski, które los dał naszemu pokoleniu, stworzone będą stany</li></ul>\n<p>zjednoczone, wolne i równe. Wypracujemy wszystko. Zbudujemy dom wspólny. Ale musimy zacząć<br>od przyciesi, a przede wszystkim musimy mieć za co budować. Bez pieniędzy budować nie można.</p>\n<ul><li>Wiem - „złoty&quot;</li><li>Właśnie. Z ust mi wyjąłeś. Nie możemy oddać w niewolę czyjąkolwiek naszych rodaków na Rusi.</li></ul>\n<p>To zazębienie ludów ruskich, polskich, litewskich musi żyć w Rzeczypospolitej Polskiej.<br>Gdy zbudujemy nasz dom, damy „bratu Rusinowi pokłon, braterstwo i równe we wszystkim prawo&quot;,<br>damy „każdej rodzinie rolę domową pod opieką gminy&quot;. Wszystko będzie! Wynagrodzimy krzywdy,<br>zapogodzimy się, podźwigniemy się<br>Temat 2: Dwa modele rodziny. Porównaj rodzinę przedstawioną w podanym fragmencie<br>Tanga Sławomira Mrożka z rodziną Borynów ukazaną w Chłopach<br>Władysława Reymonta. Zwróć uwagę na relacje między różnymi pokoleniami<br>i scenerię, w której bohaterowie zostali umieszczeni.<br>Sławomir Mrożek Tango<br>ARTUR - Ja nie mogę żyć w takim świecie!<br>Z drzwi na wprost, po lewej stronie, wchodzi Eleonora, kobieta w apogeum wieku średniego,<br>w tak zwanych pajacykach5.<br>ELEONORA - W jakim świecie? Co wy tu robicie? [ ] Co to, babcia znowu na katafalku?<br>EUGENIA - Dobrze, żeś przyszła. Sama widzisz, co on wyprawia.<br>ARTUR - Ja wyprawiam? Musiałem babcię ukarać.<br>EUGENIA - On mnie wychowuje.<br>ARTUR - Babcia przekracza granice.<br>5 pajacyki - właśc. pajacyk; lekkie ubranko dla dziecka rozpinane z przodu, będące połączeniem koszulki<br>i rajstop lub spodenek<br>9<br>Arkusz I<br>ELEONORA - Jakie granice?<br>ARTUR - Już ona wie, o co chodzi.<br>ELEONORA - Ale po co zaraz na katafalk?<br>ARTUR - Niech pomyśli chociaż o wieczności. Niech poleży, niech się opamięta. [ ] Ja oszaleję.<br>Wracam do domu, zastaję jakichś podejrzanych osobników, rozprzężenie, chaos, dwuznaczne<br>stosunki, i okazuje się, że mama też Nie, nie, skąd się to bierze, do czego to wszystko<br>prowadzi [ ]<br>ELEONORA - Ja sypiam z Edkiem od czasu do czasu. [ ]<br>ARTUR - Co? Co mama powiedziała?[ ]<br>Wchodzi Stomil, ojciec Artura, mąż Eleonory, zaspany, w piżamie, poziewając i drapiąc się.[ ]<br>ARTUR (z obrzydzeniem) - Niechże się ojciec chociaż pozapina.<br>STOMIL - Dlaczego?[ ]<br>ARTUR - Bo bo nie wypada.<br>STOMIL [ ] - No widzisz. Twoja odpowiedź nic nie znaczy, nie wytrzymuje analizy intelektualnej.<br>Jest typową odpowiedzią konwencjonalną.<br>ARTUR - Czy to nie wystarcza?<br>STOMIL - Nie dla mnie. Jestem człowiekiem myślącym głębiej. Jeżeli już mamy dyskutować,<br>to musimy sięgnąć do imponderabiliów6.<br>ARTUR - Na litość boską, czy ojciec nie może się teraz zapiąć, a potem porozmawiamy?[ ]<br>STOMIL - Nie. Zresztą nic z tego, mój synku: brakuje guzików. [ ] (Patrzy na katafalk)<br>Czy wreszcie ktoś usunie to pudło?<br>ELEONORA - A po co?<br>STOMIL - Formalnie nie mam nic przeciwko niemu. Nawet, powiedziałbym, wzbogaca<br>rzeczywistość, pobudza wyobraźnię. Ale ta wnęka by mi się przydała do eksperymentów.[ ]<br>ARTUR (bije pięścią w stół) - Właśnie! W tym domu panuje bezwład, entropia7 i anarchia! Kiedy<br>umarł dziadek? Dziesięć lat temu. I nikt nie pomyślał od tego czasu, żeby usunąć katafalk! To nie<br>do pojęcia! Dobrze żeście usunęli chociaż dziadka!<br>EUGENIUSZ - Dziadka nie dało się dłużej trzymać.<br>ARTUR - Nie chodzi mi o szczegóły, ale o zasadę. [ ] (zrywa się i biega po scenie) - Co tu mówić<br>o dziadku! Urodziłem się dwadzieścia pięć lat temu, a do tej pory mój wózek dziecinny jest tutaj!<br>(kopie wózek) Dlaczego nie na strychu? A to, co to jest? Suknia ślubna mojej ciotki. (wyciąga<br>zakurzony welon ze stosu rupieci) Dlaczego nie w szafie? [ ] Żadnego porządku, żadnej zgodności<br>z dniem bieżącym. Żadnej skromności ani inicjatywy. Tutaj nie można oddychać, chodzić, żyć! [ ]<br>STOMIL - [ ] Sam widzisz, że nie przywiązujemy żadnej wagi do tych pomników przeszłości,<br>do tych nawarstwień naszej rodzinnej kultury. Ot, tak sobie to wszystko leży. Żyjemy swobodnie. [ ]<br>(do Eleonory) Nie ma już kawy?<br>ELEONORA - Może być, ale pojutrze.<br>STOMIL - Dlaczego dopiero pojutrze?<br>ELEONORA - Sama nie wiem.[ ]<br>ARTUR - Słuchajcie, mnie nie chodzi akurat o tę tradycję. Tu już nie ma w ogóle żadnej tradycji ani<br>żadnego systemu, są tylko fragmenty, proch! Bezwładne przedmioty. Wyście wszystko zniszczyli<br>i niszczycie ciągle, aż zapomnieliście sami, od czego się właściwie zaczęło.[ ]<br>STOMIL - [ ] Sam nie wiesz, co mówisz! Gdybyś żył w tamtych czasach, wiedziałbyś, ile<br>zrobiliśmy dla ciebie. [ ] Czy wiesz, ile trzeba było odwagi, żeby zatańczyć tango? [ ] A przy<br>jedzeniu nie wolno było trzymać łokci na stole. Pamiętam manifestację młodzieży. Dopiero w tysiąc<br>dziewięćset którymś co śmielsi zaczęli nie ustępować miejsca osobom starszym. My twardo<br>wywalczyliśmy sobie te prawa i jeżeli dzisiaj możesz sobie robić z babcią, co chcesz, to dzięki nam.<br>[ ] I pomyśleć, że po tośmy walczyli, żeby ci stworzyć tę swobodną przyszłość, którą ty teraz<br>pogardzasz. [ ] Czego ty chcesz właściwie? [ ]<br>ARTUR - Porządku świata!<br>(Sławomir Mrożek, Dzieła zebrane, Warszawa 1998)<br>6 imponderabilia - rzeczy nieuchwytne, nienależące do sfery zjawisk fizycznych, mogące jednak mieć znaczenie<br>lub wywierać wpływ na ludzkie działanie<br>7 entropia - chaos, bezład, zagłada<br>10<br>Arkusz I<br>11<br>Arkusz I<br>12<br>Arkusz I<br>13<br>Arkusz I<br>14<br>Arkusz I<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)<br>15<br>Arkusz I</p>","answer_text_html":"<p>14.<br>i tak, i tak + logiczne uzasadnienie<br>1<br>0<br>Temat 1. Analizując dany fragment powieści, zwróć uwagę na prezentowane przez<br>bohaterów racje. Wnioski z analizy wykorzystaj w pracy:<br>Przedwiośnie jako powieść - dyskusja nad kształtem odrodzonej Polski.<br>I ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów)<br>punktacja<br>Analiza i interpretacja fragmentu</p>\n<ol><li>Wprowadzenie do analizy sceny,</li></ol>\n<p>0-2<br>np.:<br>a. prezentacja postaci,<br>b. umiejscowienie fragmentu w całości utworu,<br>c. relacja ze spotkania Cezarego z Gajowcem,<br>d. konfrontacja poglądów bohaterów (dominacja formy dialogu - dyskusja),<br>e. narracja z perspektywy głównego bohatera.</p>\n<ol><li>Racje Baryki (charakterystyka jego postawy),</li></ol>\n<p>0-5<br>np.:<br>a. wyeksponowanie zła dotychczasowego porządku (perspektywa komunistów).<br>b. bieda warstw najniższych,<br>c. nieposzanowanie mniejszości narodowych i religijnych,<br>d. prześladowania polityczne,<br>e. system policyjny,<br>f.<br>ojczyzna jako zaprzeczenie marzeń z okresu niewoli,<br>g. powielanie przez rządzących dawnych błędów,<br>h. przekonanie o konieczności znalezienia „wielkiej idei”,<br>i.<br>zmiana dotychczasowego porządku społecznego,<br>j.<br>reforma agrarna i przemysłowa,<br>k. postulat odwagi, bezkompromisowości działań.</p>\n<ol><li>Racje Gajowca (charakterystyka jego postawy),</li></ol>\n<p>0-5<br>np.:<br>a. reformy wymagają wyrzeczeń; zło to stan przejściowy,<br>b. ojczyzna - najważniejsza wartość, uzasadniająca doznane krzywdy,<br>c. konieczność liczenia się z realiami,<br>d. obrona niepodległości jako pierwsze zadanie,<br>e. ustalenie granic,<br>f.<br>wzmocnienie armii,<br>g. stopniowa odbudowa potęgi państwa,<br>h. reforma walutowa (podstawy ekonomiczne kraju),<br>i.<br>budowa nowego ładu społecznego („stany zjednoczone”),<br>j.<br>prorządowy punkt widzenia (perspektywa antykomunistyczna).</p>\n<ol><li>Wnioski z analizy sceny,</li></ol>\n<p>0-3<br>np.:<br>a. skrajna, rewolucyjna postawa Cezarego,<br>b. reformatorska, ewolucyjna postawa Gajowca,<br>c. rozmówców łączy troska o losy Ojczyzny,<br>d. brak możliwości kompromisu.</p>\n<ol><li>Wykorzystanie całości utworu oraz kontekstów,</li></ol>\n<p>0-6<br>np.:<br>a. po odzyskaniu niepodległości - czas na pytania o przyszłość państwa,<br>b. utopia (szklane domy),<br>c. rewolucja (komuniści),<br>d. ewolucja (Gajowiec),<br>e. konfrontacja Polski marzeń z rzeczywistością (przynajmniej 1 konkretny przykład: przygraniczne<br>miasteczko, Chłodek, dzielnica żydowska, relacje komunistów),<br>f.<br>niebezpieczeństwo rewolucji (Baku, stosunek komunistów do niepodległości),<br>g. powolność programu rządowego, nieliczenie się z nastrojami społecznymi,<br>h. funkcjonalne wskazanie kontekstu historycznego: kryzys ekonomiczny, społeczny i polityczny,</p>\n<ol><li>Wnioski</li></ol>\n<p>4<br>pełne,<br>np.:<br>podkreślenie dyskusyjnego charakteru powieści: zderzenie racji różnych stron, ich cząstkowość; brak<br>ostatecznego rozstrzygnięcia (otwarte zakończenie powieści); wezwanie do znalezienia<br>zadowalających rozwiązań.<br>częściowe,<br>(2)<br>np.:<br>spór racji, określenie stanowisk bohaterów.<br>próba podsumowania,<br>(1)<br>np.:<br>określenie stanowisk bohaterów.<br>Temat 2. Dwa modele rodziny. Porównaj rodzinę przedstawioną w podanym fragmencie<br>Tanga Sławomira Mrożka z rodziną Borynów ukazaną w Chłopach Władysława<br>Reymonta. Zwróć uwagę na relacje między różnymi pokoleniami i scenerię, w której<br>bohaterowie zostali umieszczeni.<br>I.<br>ROZWINIĘCIE TEMATU (można przyznać maksymalnie 25 punktów)<br>Punktacja:<br>Obraz rodziny w Tangu</p>\n<ol><li>Inteligencka, wielopokoleniowa rodzina z II p. XX w.</li></ol>\n<p>0-1</p>\n<ol><li>Bohaterowie</li></ol>\n<p>0-5<br>pokolenie dziadków<br>a. starsi państwo usiłujący odnaleźć się we współczesności,<br>b. nieadekwatne do wieku zachowanie Eugenii,<br>pokolenie rodziców<br>c. twórcy współczesności (nowoczesności),<br>d. odrzucenie tradycyjnej kultury (konwencji obyczajowych i artystycznych),<br>e. brak nowych zasad porządkujących świat,<br>f. niedbały lub nieadekwatny do wieku ubiór odzwierciedlający lekceważenie<br>konwencji,<br>pokolenie dzieci<br>g. Artur pragnący porządku świata.</p>\n<ol><li>Relacje w rodzinie,</li></ol>\n<p>0-4<br>np.:<br>a. odwrócenie tradycyjnych ról w relacji babcia-wnuk (wnuk wychowuje babcię),<br>b. odwrócenie tradycyjnych ról w relacji rodzice-dziecko (syn usiłuje przywołać<br>rodziców do porządku),<br>c. konflikt pokoleń - o idee,<br>d. zlekceważenie przez Eleonorę roli żony i pani domu (np. zdrada, brak kawy,<br>bałagan),<br>e. zlekceważenie przez Stomila roli męża i ojca (zainteresowanie eksperymentami<br>a nie rodziną),<br>f. brak emocjonalnej więzi między członkami rodziny.</p>\n<ol><li>Sceneria,</li></ol>\n<p>0-1<br>np.:<br>a. mieszkanie w mieście,<br>b. chaos w przestrzeni salonu,<br>c. sceneria odzwierciedlająca rozpad świata.</p>\n<ol><li>Skutek: rozpad tradycyjnego modelu rodziny.</li></ol>\n<p>0-1<br>Obraz rodziny Borynów w Chłopach</p>\n<ol><li>Zamożna, wielopokoleniowa chłopska rodzina z przełomu XIX i XX w.</li></ol>\n<p>0-1</p>\n<ol><li>Bohaterowie:</li></ol>\n<p>0-2<br>a. pokolenie rodziców (np.: ojciec gospodarz, głowa rodziny),<br>b. pokolenie dzieci (np.: syn buntownik, synowa, córka).</p>\n<ol><li>Relacje w rodzinie,</li></ol>\n<p>0-4<br>np.:<br>a. ściśle przestrzegana hierarchia,<br>b. wyraźnie określone role,<br>c. konieczność współdziałania jako czynnik jednoczący rodzinę,<br>d. konflikt pokoleń - o ziemię,<br>e. gwałtowne emocje (np. miłość, nienawiść, zazdrość) łączące bohaterów,<br>f. zachowania regulowane przez tradycję (rytuały).</p>\n<ol><li>Sceneria,</li></ol>\n<p>0-1<br>np.:<br>a. wiejskie gospodarstwo (związek z naturą),<br>b. porządek,<br>c. sceneria odzwierciedlająca ład świata (praktyczne i symboliczne funkcje<br>gospodarstwa).</p>\n<ol><li>Skutek: tradycyjny (patriarchalny) model rodziny.</li></ol>\n<p>0-1</p>\n<ol><li>Wnioski</li></ol>\n<p>pełne,<br>4<br>np.:<br>podobieństwa i różnice między przedstawionymi modelami rodziny oraz ich<br>interpretacja w kontekście np. historycznym, historycznoliterackim lub<br>teoretycznoliterackim,<br>częściowe,<br>(2)<br>np. podobieństwa i różnice między przedstawionymi modelami rodziny,<br>próba podsumowania,<br>(1)<br>np.:<br>lakoniczne stwierdzenie różnic między przedstawionymi modelami rodziny<br>II.<br>KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)<br>Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu</p>\n<ul><li>podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie,</li></ul>\n<p>przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym,<br>5</p>\n<ul><li>uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie</li></ul>\n<p>głównych części,<br>3</p>\n<ul><li>wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.</li></ul>\n<p>1<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>III.<br>STYL (maksymalnie 5 punktów)</p>\n<ul><li>jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi;</li></ul>\n<p>urozmaicona leksyka,<br>5</p>\n<ul><li>zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi, na ogół jasny; wystarczająca leksyka,</li></ul>\n<p>3</p>\n<ul><li>na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.</li></ul>\n<p>1<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>IV.<br>JĘZYK (maksymalnie 12 punktów)</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,</li></ul>\n<p>poprawne: słownictwo, frazeologia i fleksja,<br>12</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia</li></ul>\n<p>i fleksja,<br>9</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne</li></ul>\n<p>składnia, słownictwo i frazeologia,<br>6</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, słownikowych,</li></ul>\n<p>frazeologicznych i fleksyjnych,<br>3</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów</li></ul>\n<p>składniowych, słownikowych i frazeologicznych.<br>1<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>V.<br>ZAPIS (maksymalnie 3 punkty)</p>\n<ul><li>bezbłędna ortografia;</li></ul>\n<p>poprawna interpunkcja (nieliczne błędy) ;<br>3</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia);</li></ul>\n<p>na ogół poprawna interpunkcja;<br>2</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia);</li></ul>\n<p>interpunkcja niezakłócająca komunikacji (mimo różnych błędów).<br>1<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>VI.<br>SZCZEGÓLNE WALORY PRACY</p>","solutions":[]}