{"id":"jezyk-polski-2012-maj-matura-podstawowa/zad/14","paper_id":"jezyk-polski-2012-maj-matura-podstawowa","number":"14","points":2,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2012,"month":"maj","level":"podstawowa","text":"Zadanie 14. (2 pkt)\nUzupełnij tabelę, wpisując w odpowiedniej rubryce literę „I”, jeśli zdanie zawiera\ninformację, lub literę „O”, jeśli w zdaniu jest wyrażona opinia.\nLp.\nZdanie\nOdpowiedź\n1.\nPierwsze encyklopedie, książki pod takim tytułem, zaczęły się\npojawiać w XVI wieku.\n2.\nTworzenie encyklopedii to wielkie przedsięwzięcie organizacyjne,\nfinansowe i edytorskie.\n3.\n[…] jest to źródło informacji niezwykle użyteczne, ale wymagające\ndużej ostrożności.\n4.\nŚwietne rezultaty przynosi porównanie treści tego samego hasła\nw kilku wersjach językowych.\nPoziom podstawowy\n7\nCzęść II - pisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym w arkuszu.\nWybierz temat i napisz wypracowanie nie krótsze niż dwie strony (około 250 słów).\nTemat 1. Wyjaśnij symbolikę lewej i prawej strony oraz jej znaczenie dla wymowy\nutworu, analizując przytoczony fragment III części Dziadów Adama\nMickiewicza. Zwróć uwagę na postać Nowosilcowa i postawy innych bohaterów\nwobec niego.\nDZIADY, część III - Akt I, scena VIII (fragmenty)\nLOKAJ\nCzłowiek kupca Kanissyna\nCzeka i jakiś Panu rejestr1 przypomina. [ ]\nSEKRETARZ\n(wstając od stolika)\nOn powiada, że jeśli Pan zapłatę zwleka,\nOn zrobi proces.\nSENATOR\nNapisz grzecznie, niechaj czeka.\n(zamyśla się)\nA propos2 - ten Kanissyn - trzeba mu wziąć syna\nPod śledztwo. - Oj, to ptaszek!\nSEKRETARZ\nTo mały chłopczyna.\nSENATOR\nOni to wszyscy mali, ale patrz w ich serce; -\nNajlepiej ogień zgasić, dopóki w iskierce.\nSEKRETARZ\nSyn Kanissyna w Moskwie.\nSENATOR\nW Moskwie? - a, voyez-vous3,\nEmisaryjusz klubów. - Czas zabieżeć temu,\nWielki czas.\nSEKRETARZ\nOn podobno u kadetów służy.\nSENATOR\nU kadetów? - voyez-vous, on tam wojsko burzy. [ ]\nRozumiesz! - Hej, deżurny! - We dwadzieścia cztery\nGodzin wysłać kibitkę i zabrać papiery.\nZresztą ojciec lękać się nie ma przyczyny,\nJeśli syn dobrowolnie przyzna się do winy. [ ]\n(Muzyka gra menueta z „Don Juana” - z lewej strony stoją czynownicy, czyli urzędnicy\ni urzędniczki - z prawej kilku z młodzieży, kilku młodych oficjerów rosyjskich, kilku starych\nubranych po polsku i kilka młodych dam. - Na środku menuet. Senator tańczy […])\n1 rejestr - tu: wykaz długów.\n2 à propos (fr.) - w związku z tym, przy sposobności.\n3 voyez-vous (fr.) - widzicie.\nPoziom podstawowy\n8\nBAL\nSCENA ŚPIEWANA\nZ PRAWEJ STRONY\nDAMA\nPatrz, patrz starego, jak się wije,\nJak sapie, oby skręcił szyję.\n(do Senatora)\nJak ślicznie, lekko tańczysz Pan!\n(na stronę)\nIl crévera dans l`instant4.\nMŁODY CZŁOWIEK\nPatrz, jak on łasi się i liże,\nWczora mordował, tańczy dziś;\nPatrz, patrz, jak on oczyma strzyże,\nSkacze jak w klatce ryś.\nDAMA\nWczora mordował i katował,\nI tyle krwi niewinnej wylał;\nPatrz, dzisiaj on pazury schował\nI będzie się przymilał.\nZ LEWEJ STRONY\nKOLLESKI REGESTRATOR5\n(do Sowietnika6)\nTańczy Senator, czy widzicie?\nEj, Sowietniku, pódźmy w tan!\nSOWIETNIK\nUważaj, czy to przyzwoicie,\nByś ze mną tańczył Pan.\nREGESTRATOR\nAle tu znajdziem kilka dam.\nSOWIETNIK\nAle nie o to idzie rzecz:\nJa sobie wolę tańczyć sam\nNiż z tobą - pójdźże precz.\nREGESTRATOR\nSkądże to?\nSOWIETNIK\nJestem sowietnikiem.\nREGESTRATOR\nJa jestem oficerski syn.\nSOWIETNIK\nMój Panie, ja nie tańczę z nikim,\nKto ma tak niski czyn7.\n4 Il … (fr.) - on pęknie za chwilę.\n5 kolleski regestrator (z ros.) - urzędnik o niskiej randze.\n6 sowietnik (z ros.) - radca, urzędnik o randze wyższej niż kolleski regestrator.\n7 czyn - ranga służbowa.\nPoziom podstawowy\n9\n(do Pułkownika)\nPódź, Pułkowniku, pódźże w taniec,\nWidzisz, że tańczy sam Senator. [ ]\nLEWA STRONA, chórem\nDAMY\nAh! Quelle beauté, guelle grâce!8\nMĘŻCZYŹNI\nJaka to świetność, przepych jaki!\nPRAWA STRONA, chórem\nMĘŻCZYŹNI\nAch, łotry, szelmy, ach, łajdaki!\nŻeby ich piorun trzasł.\nSENATOR\n(tańcząc, do Gubernatorowej)\nChcę zrobić znajomość Starosty,\nOn piękną żonę, córkę ma;\nAle zazdrośny -\nGUBERNATOR\n(biegąc za Senatorem)\nTo człek prosty;\nNiech Pan to na nas zda.\n(podchodzi do Starosty)\nA żona Pańska?\nSTAROSTA\nW domu siedzi.\nGUBERNATOR\nA córki?\nSTAROSTA\nJedną tylko mam.\nGUBERNATOROWA\nI córka balu nie odwiedzi?\nSTAROSTA\nNie!\nGUBERNATOROWA\nPan tu sam?\nSTAROSTA\nJa sam.\nGUBERNATOR\nI żona nie zna Senatora?\nSTAROSTA\nDla siebie tylko żonę mam.\nGUBERNATOROWA\nChciałam wziąć córkę Pańską wczora.\n8 Ah! Quelle… (fr.) - Ach! Co za piękność, co za gracja.\nPoziom podstawowy\n10\nSTAROSTA\nUsłużność Pani znam.\nGUBERNATOR\nTu w menuecie para zbywa,\nSenator potrzebuje dam.\nSTAROSTA\nMoja córka w parach nie bywa,\nJej parę znajdę sam.\nGUBERNATOROWA\nMówiono, że tańczy i grywa,\nSenator chciał zaprosić sam.\nSTAROSTA\nWidzę, że pan Senator wzywa\nNa raz po kilka dam.\nLEWA STRONA, chórem\nJaka muzyka, jaki śpiew,\nJak pięknie meblowany dom.\nPRAWA STRONA, chórem\nTe szelmy z rana piją krew,\nA po obiedzie róm9.\nSOWIETNIK\n(pokazując Senatora)\nDrze ich, to prawda, lecz zaprasza,\nTakiemu dać się drzeć nie żal.\nSTAROSTA\nPo turmach siedzi młodzież nasza,\nNam każą iść na bal. [ ]\nPANNA\n(tańcząc, do Matki)\nNazbyt ohydni, nazbyt starzy.\nMATKA\n(z prawej strony)\nJeśli ci zbrzydnął, to go rzuć.\nSOWIETNIKOWA\n(z lewej strony)\nJak mojej córeczce do twarzy.\nSTAROSTA\nJak od nich rumem czuć!\nSOWIETNIKOWA DRUGA\n(do córki stojącej obok)\nTylko, Zosieńku, podnieś wzrok,\nMoże Senator cię obaczy.\nSTAROSTA\nJeżeli o mnie się zahaczy,\nDam rękojeścią\n(biorąc za karabelę)\n- w bok.\n9 róm - rum.\nPoziom podstawowy\n11\nLEWA STRONA, chórem\nAch, jaka świetność, przepych jaki!\nAh! Quelle beauté, guelle grâce!\nPRAWA STRONA\nAch, szelmy, łotry, ach, łajdaki!\nŻeby ich piorun trzasł.\nZ PRAWEJ STRONY MIĘDZY MŁODZIEŻĄ\nJUSTYN POL10\n(do Bestużewa11, pokazując na Senatora)\nChcę mu scyzoryk mój w brzuch wsadzić\nLub zamalować w pysk.\nBESTUŻEW\nCóż stąd, jednego łotra zgładzić\nLub obić, co za zysk?\nOni wyszukają przyczyny,\nBy uniwersytety znieść,\nKrzyknąć, że ucznie jakubiny,\nI waszą młodzież zjeść.\nJUSTYN POL\nLecz on zapłaci za męczarnie,\nZa tyle krwi i łez.\nBESTUŻEW\nCesarz ma u nas liczne psiarnie,\nCóż, że ten zdechnie pies.\nPOL\nNóż świerzbi w ręku, pozwól ubić.\nBESTUŻEW\nOstrzegam jeszcze raz!\nPOL\nPozwól przynajmniej go wyczubić12.\nBESTUŻEW\nA zgubić wszystkich was.\nPOL\nAch, szelmy, łotry, ach, zbrodniarze!\nBESTUŻEW\nMuszę ciebie wywieść za próg.\nPOL\nCzyż go to za nas nikt nie skarze?\nNikt się nie pomści?\n(odchodzą ku drzwiom)\nKS. PIOTR\n- Bóg!\n(Nagle muzyka się zmienia i gra arią Komandora13)\nAdam Mickiewicz, Utwory dramatyczne, Warszawa 1983\n10 Justyn Pol - jeden z filaretów, organizator powstania na Litwie.\n11 Bestużew - Aleksander Bestużew; rosyjski poeta i powieściopisarz; uczestnik powstania dekabrystów.\n12 wyczubić - obić.\n13 aria Komandora - aria pochodząca z końcowej sceny opery Mozarta Don Juan (właśc. Don Giovanni);\ntytułowy bohater dzieła, zdemoralizowany uwodziciel, zabił Komandora, broniącego czci swojej córki; w finale\nopery kamienny posąg Komandora przybywa, aby dokonać zemsty.\nPoziom podstawowy\n12\nTemat 2. Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane\nw podanych fragmentach Lalki Bolesława Prusa i Ludzi bezdomnych Stefana\nŻeromskiego. Odwołując się do znajomości utworów, zwróć uwagę\nna okoliczności, które miały wpływ na ukształtowanie osobowości bohaterek.\nLALKA (fragment)\nCiekawym zjawiskiem była dusza panny Izabeli.\nGdyby ją kto szczerze zapytał: czym jest świat, a czym ona sama? niezawodnie\nodpowiedziałaby, że świat jest zaczarowanym ogrodem, napełnionym czarodziejskimi\nzamkami, a ona - boginią czy nimfą uwięzioną w formy cielesne.\nPanna Izabela od kolebki żyła w świecie pięknym i nie tylko nadludzkim, ale -\nnadnaturalnym. Sypiała w puchach, odziewała się w jedwabie i hafty, siadała na rzeźbionych\ni wyściełanych hebanach lub palisandrach, piła z kryształów, jadała ze sreber i porcelany\nkosztownej jak złoto.\nDla niej nie istniały pory roku, tylko wiekuista wiosna, pełna łagodnego światła, żywych\nkwiatów i woni. Nie istniały pory dnia, gdyż nieraz przez całe miesiące kładła się spać\no ósmej rano, a jadała obiad o drugiej po północy. Nie istniały różnice położeń\njeograficznych, gdyż w Paryżu, Wiedniu, Rzymie, Berlinie czy Londynie znajdowali się ci\nsami ludzie, te same obyczaje, te same sprzęty, a nawet te same potrawy: zupy z wodorostów\nOceanu Spokojnego, ostrygi z Morza Północnego, ryby z Atlantyku albo z Morza\nŚródziemnego, zwierzyna ze wszystkich krajów, owoce ze wszystkich części świata. Dla niej\nnie istniała nawet siła ciężkości, gdyż krzesła jej podsuwano, talerze podawano, ją samą\nna ulicy wieziono, na schody wprowadzano, na góry wnoszono.\nWoalka chroniła ją od wiatru, kareta od deszczu, sobole od zimna, parasolka i rękawiczki\nod słońca. I tak żyła z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, wyższa nad ludzi,\na nawet nad prawa natury. Dwa razy spotkała ją straszna burza, raz w Alpach, drugi - na Morzu\nŚródziemnym. Truchleli najodważniejsi, ale panna Izabela ze śmiechem przysłuchiwała się\nłoskotowi druzgotanych skał i trzeszczeniu okrętu, ani przypuszczając możliwości\nniebezpieczeństwa. Natura urządziła dla niej piękne widowisko z piorunów, kamieni\ni morskiego odmętu, jak w innym czasie pokazała jej księżyc nad Jeziorem Genewskim albo\nnad wodospadem Renu rozdarła chmury, które zakrywały słońce. To samo przecie robią\nco dzień maszyniści teatrów i nawet w zdenerwowanych damach nie wywołują obawy.\nTen świat wiecznej wiosny, gdzie szeleściły jedwabie, rosły tylko rzeźbione drzewa,\na glina pokrywała się artystycznymi malowidłami, ten świat miał swoją specjalną ludność.\nWłaściwymi jego mieszkańcami były księżniczki i książęta, hrabianki i hrabiowie tudzież\nbardzo stara i majętna szlachta obojej płci. [ ] Cała ta ludność, między którą ostrożnie\nprzesuwali się wygalonowani lokaje, damy do towarzystwa, ubogie kuzynki i łaknący\nwyższych posad kuzyni, cała ta ludność obchodziła wieczne święto. [ ]\nPoza tym czarodziejskim był jeszcze inny świat - zwyczajny. [ ]\nI jeszcze wiedziała panna Izabela, że jak w oranżeriach rosną kwiaty, a w winnicach\nwinogrona, tak w tamtym, niższym świecie wyrastają rzeczy jej potrzebne. Stamtąd pochodzi\njej wierny Mikołaj i Anusia, tam robią rzeźbione fotele, porcelanę, kryształy i firanki, tam\nrodzą się froterzy, tapicerowie, ogrodnicy i panny szyjące suknie. Będąc raz w magazynie\nkazała zaprowadzić się do szwalni i bardzo ciekawym wydał się jej widok kilkudziesięciu\npracownic, które krajały, fastrygowały i układały na formach fałdy ubrań. Była pewna, że robi\nim to wielką przyjemność, ponieważ te panny, które brały jej miarę albo przymierzały suknie,\nbyły zawsze uśmiechnięte i bardzo zainteresowane tym, ażeby strój leżał na niej dobrze. [ ]\nW ogóle dla ludzi z niższego świata miała serce życzliwe. Przychodziły jej na myśl słowa\nPisma Świętego: „W pocie czoła pracować będziesz”. Widocznie popełnili oni jakiś ciężki\ngrzech, skoro skazano ich na pracę; ależ tacy jak ona aniołowie nie mogli nie ubolewać nad\nich losem. Tacy jak ona, dla której największą pracą było dotknięcie elektrycznego dzwonka\nalbo wydanie rozkazu.\nBolesław Prus, Lalka, Warszawa 1981\nPoziom podstawowy\n13\nLUDZIE BEZDOMNI (fragment)\n5 listopada. Mało snu, bo dopiero nad ranem zapadam w stan drzemania i dziś łażę\nz wdziękiem zmokłej kury. Lekcje odbywałam jak ciężkie roboty. Zgnębienie dusi, sprawia,\nże człowiek usuwa się, kurczy, nędznieje. Postanowiłam z tej dusznej ciasnoty, gdziem była\nzatarasowana przez gorzką wiadomość, siłą się wydobyć. Nie, nie opuszczę Henryka! Będę\ndwa razy więcej pracowała, wezmę nowe lekcje, może nawet ranne. Niech skończy choć\njakiekolwiek kursa, to przecież będzie mógł tutaj lżej pracować. Nigdy nie odżałuję,\nże nie zdał do politechniki - ale to trudno. [ ]\n13 listopada. Wzięłam nową lekcję. Wcisnęłam ją między Lipeckich i Zosię K. Nowa\nrobota jest to przygotowanie dziewczynki, Heni L., do klasy wstępnej na pensję. Nie zna się\njeszcze na niczym. Ani dyktanda, ani tabliczki mnożenia, ani żadnej rzeczy. Pokój duży,\nciemny jak piwnica, o jednym oknie wychodzącym na ciasny dziedziniec. W tej porze jeszcze\nsłońce nie zachodzi, ale tam już jest wieczór. [ ]\nStamtąd, wysiedziawszy godzinę, pędzę co koń skoczy na gumach kaloszowych w głębie\nPowiśla do Blumów z pilną wiadomością, że „trybem oznajmującym wypowiadamy\nczynności w stosunku do odnośnego podmiotu rzeczywiste - rozkazującym rozkazane\nlub zakazane, warunkowym czynności tylko możebne, przypuszczone, zamierzone ”\nTeraz dzień już jest napchany, formalnie napchany jak torba, lekcjami. Tak się\nprzyuczyłam do systematycznego chodzenia w oznaczonych terminach, że w niedzielę,\ntrawiąc poobiednie godziny lekcyj na czczej gawędzie albo czytaniu, doznaję co chwila\nodruchów przestrachu i zrywam się jak wariatka. Same nogi skaczą i wykonywują jakieś\nlogarytmy kursów na Smoczą lub na Dobrą. Któż by uwierzył, że ja, nędzny twór kielecki,\ndojdę kiedyś w samym środku Warszawy do 62 rubli miesięcznego zarobku z wysiewania\npo różnych ulicach tajemnic wiedzy!\n17 listopada. [ ] Jakże szczęśliwe są te damy, które mijam, wolnym krokiem idące na spacer\nczy tam dokąd. Toczą miłe, urocze, wesołe rozmowy z modnie ubranymi panami. Kto są ci\nludzie? Co oni robią, gdzie mieszkają? Nie znam ich wcale. Świat jest taki mały, taki ciasny,\na taki zarazem olbrzymi! Człowiek na nim jest to biedny niewolnik, biegający wciąż tą samą\nścieżką, tam i z powrotem, jak wilanowska kolejka.\nCofnęłam się myślą do miejsc, gdziem dawniej była, i samą siebie przypomniałam sprzed\nlat kilku.\nByłam wtedy lepsza. Dziś nie mogłabym już tak zamęczać się pracą, byle „coś dobrego\nzrobić”. [ ]\nMam jeszcze dużo entuzjazmu dla dobrych i płonących natur, dla wszystkich, co się\nmęczą a pogardzają złem ukrytym, ale to jest już inne. Nie wiem, nie mogę tego szczerze\nwyznać, czy kocham takich ludzi, czy tylko chciałabym iść z nimi w szeregu z tego\nwyrachowania, że jest to szereg, w którym iść najbezpieczniej, bo do zwycięstwa.\nStefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Warszawa 2000\nPoziom podstawowy\n14\nna temat nr\nPoziom podstawowy\n15\nPoziom podstawowy\n16\nPoziom podstawowy\n17\nPoziom podstawowy\n18\nPoziom podstawowy\n19\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)","answer":null,"answer_text":"Zadanie 14. (0-2)\nKorzystanie z informacji\nOddzielenie informacji od opinii\nPrzykładowa odpowiedź:\n1. informacja\n2. opinia\n3. opinia\n4. opinia\n2 p. - za cztery poprawne wskazania\n1 p. - za trzy poprawne wskazania\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n6\nCZĘŚĆ II\nTworzenie informacji\nNapisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim\nzamieszczonym w arkuszu\nTemat 1. Wyjaśnij symbolikę lewej i prawej strony oraz jej znaczenie dla wymowy utworu,\nanalizując przytoczony fragment III części Dziadów Adama Mickiewicza. Zwróć\nuwagę na postać Nowosilcowa i postawy innych bohaterów wobec niego.\nI. ROZWINIĘCIE TEMATU\nZa rozwinięcie tematu można uzyskać maksymalnie 25 punktów.\n1. Rozpoznanie problematyki i przedstawienie postaci, np.:\n2 p.\na. ukazanie różnych postaw ludzi z otoczenia Nowosilcowa\nb. Senator Nowosilcow - carski urzędnik odpowiedzialny za śledztwo i proces przeciw\nwileńskim związkom studenckim,\nc. bohaterowie z lewej strony - osoby związane z Senatorem i pragnące mu się\nprzypodobać,\nd. bohaterowie z prawej strony - osoby nieakceptujące porządków panujących\nw państwie cara,\ne. po obu stronach stoją zarówno Polacy, jak i Rosjanie.\n2. Scharakteryzowanie postaci Nowosilcowa, np.:\n5 p.\na. bezwzględny, okrutny,\nb. prześladowca polskiej młodzieży,\nc. oskarża niewinnych ludzi o spiskowanie przeciwko carowi,\nd. perfidny, cyniczny,\ne. wykorzystuje stanowisko dla prywatnych korzyści,\nf. nie ma zamiaru spłacać swoich długów,\ng. skłonny do rozpusty i pijaństwa,\nh. odrażający fizycznie,\ni. kreuje się na człowieka kultury.\n3. Określenie postaw wobec Senatora bohaterów z lewej strony, np.:\n5 p.\na. obsypują go pochlebstwami,\nb. naśladują go,\nc. gardzą ludźmi niższymi rangą, próbują przypodobać się postawionym wyżej\n(Sowietnik),\nd. starają się spełniać życzenia Senatora, nawet te niemoralne (Gubernator\ni Gubernatorowa),\ne. starają się jak najbardziej zbliżyć do niego (Sowietnikowa Druga),\nf. są interesowni,\ng. interpretacja słów Sowietnika: Takiemu dać się drzeć nie żal.\n4. Określenie postaw wobec Senatora bohaterów z prawej strony, np.:\n5 p.\na. odraza,\nb. nienawiść,\nc. pogarda,\nd. działanie pod przymusem (wymuszona obecność na balu),\ne. troska o rodziny (Starosta),\nf. pragnienie zemsty (Pol),\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n7\ng. bezradność\n(świadomość\nniepożądanych\nkonsekwencji\newentualnej\nzemsty\nna Senatorze - Bestużew).\n5. Rozpoznanie symboliki lewej i prawej strony, np.:\n3 p.\na. szatan - Bóg,\nb. zło - dobro,\nc. carat - idee demokratyczne,\nd. zniewolenie - pragnienie wolności.\n6. Znaczenie symboliki lewej i prawej strony dla wymowy utworu, np.:\n2 p.\na. scena służy ocenie wileńskiego środowiska,\nb. wpisuje zachowania i postawy charakterystyczne dla konkretnej sytuacji historycznej\nw uniwersalną walkę dobra ze złem,\nc. uzupełnia koncepcję historiozoficzną przedstawioną w scenie widzenia księdza Piotra,\nd. zapowiada przyszły triumf Boskiej sprawiedliwości.\n7. Podsumowanie, np.:\ndostrzeżenie, że symbolika lewej i prawej strony pozwala na odczytanie utworu\nw różnych kontekstach: biblijnym, etycznym, idei romantycznych, historiozoficznym,\nitp. oraz dostrzeżenie jej związku z przesłaniem utworu,\n3 p.\ndostrzeżenie, że symbolika lewej i prawej strony pozwala na odczytanie utworu\nw różnych kontekstach: biblijnym, etycznym, idei romantycznych, historiozoficznym,\n2 p.\ninterpretacja symboliki lewej i prawej strony w wybranym kontekście (dostrzeżenie,\nże lewa strona jest nacechowana negatywnie, a prawa pozytywnie).\n1 p.\nTemat 2. Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane\nw podanych fragmentach Lalki Bolesława Prusa i Ludzi bezdomnych Stefana\nŻeromskiego.\nOdwołując\nsię\ndo\nznajomości\nutworów,\nzwróć\nuwagę\nna okoliczności, które miały wpływ na ukształtowanie osobowości bohaterek.\nI. ROZWINIĘCIE TEMATU\nZa rozwinięcie tematu można uzyskać maksymalnie 25 punktów.\n1. Prezentacja bohaterek, np.:\n2 p.\na. kontrast postaci,\nb. arystokratka - nauczycielka (guwernantka),\nc. charakteryzowana przez 3-osobowego narratora - charakteryzowana przez własne\nwypowiedzi w pamiętniku (narrator 1 -osobowy).\nOkreślenie postaw życiowych bohaterek\n2. Izabela Łęcka, np.:\n6 p.\na. iluzoryczna wizja świata (dzielenie świata na dwie kategorie: czarodziejski i\nzwyczajny),\nb. traktowanie luksusu /piękna/ i dostatku jako zjawiska naturalnego,\nc. postrzeganie świata jako widowiska odgrywanego dla niej,\nd. przekonanie o własnej wyjątkowości (porównywanie się do bogini lub nimfy),\ne. uznawanie świata zwyczajnego jako niższego służebnego wobec jej świata,\nf. brak obowiązków jako przywilej osoby z wyższej sfery,\ng. pewność, że ludzie służbę dla niej uważają za szczęście,\nh. ciężka praca to kara za grzechy,\ni. egoizm, narcyzm,\nj. infantylizm.\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n8\n3. Joanna Podborska, np.:\n6 p.\na. traktowanie życia jako nieustannej walki,\nb. przełamywanie słabości i zwątpienia (siła),\nc. poczucie wyobcowania i samotności w świecie,\nd. dostrzeganie różnic między życiem własnym i życiem innych,\ne. praca jako konieczność (życie zdeterminowane przez obowiązki),\nf. praca jako źródło niezależności (emancypacja),\ng. dystans wobec ludzi,\nh. samodzielność,\ni. zaradność,\nj. pracowitość,\nk. dystans wobec siebie.\nOkreślenie okoliczności kształtujących osobowość bohaterek\n4. Izabela Łęcka, np.:\n4 p.\na. pochodzenie,\nb. wychowanie i edukacja - fałszywe wyobrażenie o świecie,\nc. izolacja od prawdziwego życia,\nd. luksus i zbytek,\ne. podróże po świecie (wytworne towarzystwo),\nf. jedynaczka, rozpieszczana przez otoczenie,\ng. świadomość uwielbiania jej urody.\n5. Joanna Podborska, np.:\n4 p.\na. pochodzenie,\nb. sieroctwo, wczesna utrata rodziców,\nc. brak zabezpieczenia materialnego,\nd. brak rodziny i domu,\ne. konieczność zapewnienia bytu sobie i braciom,\nf. świadomość spoczywającej na niej odpowiedzialności.\n6. Podsumowanie, np.:\ndostrzeżenie, że bohaterki przyjmują odmienne postawy wobec życia, świata i ludzi;\nróżnice w postawach wynikają z doświadczeń życiowych, sytuacji materialnej i rodzinnej,\nśrodowisk społecznych, z których pochodzą,\n3 p.\ndostrzeżenie odmienności postaw i podanie dwóch ich przyczyn,\n2 p.\nwskazanie różnicy pomiędzy postawami życiowymi bohaterek.\n1 p.\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n9\nII.\nKOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)\nKompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu.\n- podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie;\nprzejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym;\n5 p.\n- uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie\ngłównych części;\n3 p.\n- wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIII.\nSTYL (maksymalnie 5 punktów)\n- jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi,\nurozmaicona leksyka;\n5 p.\n- zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka;\n3 p.\n- na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIV.\nJĘZYK (maksymalnie 12 punktów)\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,\npoprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja;\n12 p.\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia\ni fleksja;\n9 p.\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne:\nskładnia, słownictwo, frazeologia;\n6 p.\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych\n(słownictwo i frazeologia), fleksyjnych;\n3 p.\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów\nskładniowych, leksykalnych.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nV.\nZAPIS (maksymalnie 3 punkty)\n- bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy);\n3 p.\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja;\n2 p.\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca\nkomunikacji (mimo różnych błędów).\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nVI.\nSZCZEGÓLNE WALORY PRACY\n0-4 p.","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2012-maj-matura-podstawowa/zad-14.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":6,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · maj 2012 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 14. (2 pkt)<br>Uzupełnij tabelę, wpisując w odpowiedniej rubryce literę „I”, jeśli zdanie zawiera<br>informację, lub literę „O”, jeśli w zdaniu jest wyrażona opinia.<br>Lp.<br>Zdanie<br>Odpowiedź<br>1.<br>Pierwsze encyklopedie, książki pod takim tytułem, zaczęły się<br>pojawiać w XVI wieku.<br>2.<br>Tworzenie encyklopedii to wielkie przedsięwzięcie organizacyjne,<br>finansowe i edytorskie.<br>3.<br>[…] jest to źródło informacji niezwykle użyteczne, ale wymagające<br>dużej ostrożności.<br>4.<br>Świetne rezultaty przynosi porównanie treści tego samego hasła<br>w kilku wersjach językowych.<br>Poziom podstawowy<br>7<br>Część II - pisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym w arkuszu.<br>Wybierz temat i napisz wypracowanie nie krótsze niż dwie strony (około 250 słów).<br>Temat 1. Wyjaśnij symbolikę lewej i prawej strony oraz jej znaczenie dla wymowy<br>utworu, analizując przytoczony fragment III części Dziadów Adama<br>Mickiewicza. Zwróć uwagę na postać Nowosilcowa i postawy innych bohaterów<br>wobec niego.<br>DZIADY, część III - Akt I, scena VIII (fragmenty)<br>LOKAJ<br>Człowiek kupca Kanissyna<br>Czeka i jakiś Panu rejestr1 przypomina. [ ]<br>SEKRETARZ<br>(wstając od stolika)<br>On powiada, że jeśli Pan zapłatę zwleka,<br>On zrobi proces.<br>SENATOR<br>Napisz grzecznie, niechaj czeka.<br>(zamyśla się)<br>A propos2 - ten Kanissyn - trzeba mu wziąć syna<br>Pod śledztwo. - Oj, to ptaszek!<br>SEKRETARZ<br>To mały chłopczyna.<br>SENATOR<br>Oni to wszyscy mali, ale patrz w ich serce; -<br>Najlepiej ogień zgasić, dopóki w iskierce.<br>SEKRETARZ<br>Syn Kanissyna w Moskwie.<br>SENATOR<br>W Moskwie? - a, voyez-vous3,<br>Emisaryjusz klubów. - Czas zabieżeć temu,<br>Wielki czas.<br>SEKRETARZ<br>On podobno u kadetów służy.<br>SENATOR<br>U kadetów? - voyez-vous, on tam wojsko burzy. [ ]<br>Rozumiesz! - Hej, deżurny! - We dwadzieścia cztery<br>Godzin wysłać kibitkę i zabrać papiery.<br>Zresztą ojciec lękać się nie ma przyczyny,<br>Jeśli syn dobrowolnie przyzna się do winy. [ ]<br>(Muzyka gra menueta z „Don Juana” - z lewej strony stoją czynownicy, czyli urzędnicy<br>i urzędniczki - z prawej kilku z młodzieży, kilku młodych oficjerów rosyjskich, kilku starych<br>ubranych po polsku i kilka młodych dam. - Na środku menuet. Senator tańczy […])<br>1 rejestr - tu: wykaz długów.<br>2 à propos (fr.) - w związku z tym, przy sposobności.<br>3 voyez-vous (fr.) - widzicie.<br>Poziom podstawowy<br>8<br>BAL<br>SCENA ŚPIEWANA<br>Z PRAWEJ STRONY<br>DAMA<br>Patrz, patrz starego, jak się wije,<br>Jak sapie, oby skręcił szyję.<br>(do Senatora)<br>Jak ślicznie, lekko tańczysz Pan!<br>(na stronę)<br>Il crévera dans l`instant4.<br>MŁODY CZŁOWIEK<br>Patrz, jak on łasi się i liże,<br>Wczora mordował, tańczy dziś;<br>Patrz, patrz, jak on oczyma strzyże,<br>Skacze jak w klatce ryś.<br>DAMA<br>Wczora mordował i katował,<br>I tyle krwi niewinnej wylał;<br>Patrz, dzisiaj on pazury schował<br>I będzie się przymilał.<br>Z LEWEJ STRONY<br>KOLLESKI REGESTRATOR5<br>(do Sowietnika6)<br>Tańczy Senator, czy widzicie?<br>Ej, Sowietniku, pódźmy w tan!<br>SOWIETNIK<br>Uważaj, czy to przyzwoicie,<br>Byś ze mną tańczył Pan.<br>REGESTRATOR<br>Ale tu znajdziem kilka dam.<br>SOWIETNIK<br>Ale nie o to idzie rzecz:<br>Ja sobie wolę tańczyć sam<br>Niż z tobą - pójdźże precz.<br>REGESTRATOR<br>Skądże to?<br>SOWIETNIK<br>Jestem sowietnikiem.<br>REGESTRATOR<br>Ja jestem oficerski syn.<br>SOWIETNIK<br>Mój Panie, ja nie tańczę z nikim,<br>Kto ma tak niski czyn7.<br>4 Il … (fr.) - on pęknie za chwilę.<br>5 kolleski regestrator (z ros.) - urzędnik o niskiej randze.<br>6 sowietnik (z ros.) - radca, urzędnik o randze wyższej niż kolleski regestrator.<br>7 czyn - ranga służbowa.<br>Poziom podstawowy<br>9<br>(do Pułkownika)<br>Pódź, Pułkowniku, pódźże w taniec,<br>Widzisz, że tańczy sam Senator. [ ]<br>LEWA STRONA, chórem<br>DAMY<br>Ah! Quelle beauté, guelle grâce!8<br>MĘŻCZYŹNI<br>Jaka to świetność, przepych jaki!<br>PRAWA STRONA, chórem<br>MĘŻCZYŹNI<br>Ach, łotry, szelmy, ach, łajdaki!<br>Żeby ich piorun trzasł.<br>SENATOR<br>(tańcząc, do Gubernatorowej)<br>Chcę zrobić znajomość Starosty,<br>On piękną żonę, córkę ma;<br>Ale zazdrośny -<br>GUBERNATOR<br>(biegąc za Senatorem)<br>To człek prosty;<br>Niech Pan to na nas zda.<br>(podchodzi do Starosty)<br>A żona Pańska?<br>STAROSTA<br>W domu siedzi.<br>GUBERNATOR<br>A córki?<br>STAROSTA<br>Jedną tylko mam.<br>GUBERNATOROWA<br>I córka balu nie odwiedzi?<br>STAROSTA<br>Nie!<br>GUBERNATOROWA<br>Pan tu sam?<br>STAROSTA<br>Ja sam.<br>GUBERNATOR<br>I żona nie zna Senatora?<br>STAROSTA<br>Dla siebie tylko żonę mam.<br>GUBERNATOROWA<br>Chciałam wziąć córkę Pańską wczora.<br>8 Ah! Quelle… (fr.) - Ach! Co za piękność, co za gracja.<br>Poziom podstawowy<br>10<br>STAROSTA<br>Usłużność Pani znam.<br>GUBERNATOR<br>Tu w menuecie para zbywa,<br>Senator potrzebuje dam.<br>STAROSTA<br>Moja córka w parach nie bywa,<br>Jej parę znajdę sam.<br>GUBERNATOROWA<br>Mówiono, że tańczy i grywa,<br>Senator chciał zaprosić sam.<br>STAROSTA<br>Widzę, że pan Senator wzywa<br>Na raz po kilka dam.<br>LEWA STRONA, chórem<br>Jaka muzyka, jaki śpiew,<br>Jak pięknie meblowany dom.<br>PRAWA STRONA, chórem<br>Te szelmy z rana piją krew,<br>A po obiedzie róm9.<br>SOWIETNIK<br>(pokazując Senatora)<br>Drze ich, to prawda, lecz zaprasza,<br>Takiemu dać się drzeć nie żal.<br>STAROSTA<br>Po turmach siedzi młodzież nasza,<br>Nam każą iść na bal. [ ]<br>PANNA<br>(tańcząc, do Matki)<br>Nazbyt ohydni, nazbyt starzy.<br>MATKA<br>(z prawej strony)<br>Jeśli ci zbrzydnął, to go rzuć.<br>SOWIETNIKOWA<br>(z lewej strony)<br>Jak mojej córeczce do twarzy.<br>STAROSTA<br>Jak od nich rumem czuć!<br>SOWIETNIKOWA DRUGA<br>(do córki stojącej obok)<br>Tylko, Zosieńku, podnieś wzrok,<br>Może Senator cię obaczy.<br>STAROSTA<br>Jeżeli o mnie się zahaczy,<br>Dam rękojeścią<br>(biorąc za karabelę)</p>\n<ul><li>w bok.</li></ul>\n<p>9 róm - rum.<br>Poziom podstawowy<br>11<br>LEWA STRONA, chórem<br>Ach, jaka świetność, przepych jaki!<br>Ah! Quelle beauté, guelle grâce!<br>PRAWA STRONA<br>Ach, szelmy, łotry, ach, łajdaki!<br>Żeby ich piorun trzasł.<br>Z PRAWEJ STRONY MIĘDZY MŁODZIEŻĄ<br>JUSTYN POL10<br>(do Bestużewa11, pokazując na Senatora)<br>Chcę mu scyzoryk mój w brzuch wsadzić<br>Lub zamalować w pysk.<br>BESTUŻEW<br>Cóż stąd, jednego łotra zgładzić<br>Lub obić, co za zysk?<br>Oni wyszukają przyczyny,<br>By uniwersytety znieść,<br>Krzyknąć, że ucznie jakubiny,<br>I waszą młodzież zjeść.<br>JUSTYN POL<br>Lecz on zapłaci za męczarnie,<br>Za tyle krwi i łez.<br>BESTUŻEW<br>Cesarz ma u nas liczne psiarnie,<br>Cóż, że ten zdechnie pies.<br>POL<br>Nóż świerzbi w ręku, pozwól ubić.<br>BESTUŻEW<br>Ostrzegam jeszcze raz!<br>POL<br>Pozwól przynajmniej go wyczubić12.<br>BESTUŻEW<br>A zgubić wszystkich was.<br>POL<br>Ach, szelmy, łotry, ach, zbrodniarze!<br>BESTUŻEW<br>Muszę ciebie wywieść za próg.<br>POL<br>Czyż go to za nas nikt nie skarze?<br>Nikt się nie pomści?<br>(odchodzą ku drzwiom)<br>KS. PIOTR</p>\n<ul><li>Bóg!</li></ul>\n<p>(Nagle muzyka się zmienia i gra arią Komandora13)<br>Adam Mickiewicz, Utwory dramatyczne, Warszawa 1983<br>10 Justyn Pol - jeden z filaretów, organizator powstania na Litwie.<br>11 Bestużew - Aleksander Bestużew; rosyjski poeta i powieściopisarz; uczestnik powstania dekabrystów.<br>12 wyczubić - obić.<br>13 aria Komandora - aria pochodząca z końcowej sceny opery Mozarta Don Juan (właśc. Don Giovanni);<br>tytułowy bohater dzieła, zdemoralizowany uwodziciel, zabił Komandora, broniącego czci swojej córki; w finale<br>opery kamienny posąg Komandora przybywa, aby dokonać zemsty.<br>Poziom podstawowy<br>12<br>Temat 2. Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane<br>w podanych fragmentach Lalki Bolesława Prusa i Ludzi bezdomnych Stefana<br>Żeromskiego. Odwołując się do znajomości utworów, zwróć uwagę<br>na okoliczności, które miały wpływ na ukształtowanie osobowości bohaterek.<br>LALKA (fragment)<br>Ciekawym zjawiskiem była dusza panny Izabeli.<br>Gdyby ją kto szczerze zapytał: czym jest świat, a czym ona sama? niezawodnie<br>odpowiedziałaby, że świat jest zaczarowanym ogrodem, napełnionym czarodziejskimi<br>zamkami, a ona - boginią czy nimfą uwięzioną w formy cielesne.<br>Panna Izabela od kolebki żyła w świecie pięknym i nie tylko nadludzkim, ale -<br>nadnaturalnym. Sypiała w puchach, odziewała się w jedwabie i hafty, siadała na rzeźbionych<br>i wyściełanych hebanach lub palisandrach, piła z kryształów, jadała ze sreber i porcelany<br>kosztownej jak złoto.<br>Dla niej nie istniały pory roku, tylko wiekuista wiosna, pełna łagodnego światła, żywych<br>kwiatów i woni. Nie istniały pory dnia, gdyż nieraz przez całe miesiące kładła się spać<br>o ósmej rano, a jadała obiad o drugiej po północy. Nie istniały różnice położeń<br>jeograficznych, gdyż w Paryżu, Wiedniu, Rzymie, Berlinie czy Londynie znajdowali się ci<br>sami ludzie, te same obyczaje, te same sprzęty, a nawet te same potrawy: zupy z wodorostów<br>Oceanu Spokojnego, ostrygi z Morza Północnego, ryby z Atlantyku albo z Morza<br>Śródziemnego, zwierzyna ze wszystkich krajów, owoce ze wszystkich części świata. Dla niej<br>nie istniała nawet siła ciężkości, gdyż krzesła jej podsuwano, talerze podawano, ją samą<br>na ulicy wieziono, na schody wprowadzano, na góry wnoszono.<br>Woalka chroniła ją od wiatru, kareta od deszczu, sobole od zimna, parasolka i rękawiczki<br>od słońca. I tak żyła z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, wyższa nad ludzi,<br>a nawet nad prawa natury. Dwa razy spotkała ją straszna burza, raz w Alpach, drugi - na Morzu<br>Śródziemnym. Truchleli najodważniejsi, ale panna Izabela ze śmiechem przysłuchiwała się<br>łoskotowi druzgotanych skał i trzeszczeniu okrętu, ani przypuszczając możliwości<br>niebezpieczeństwa. Natura urządziła dla niej piękne widowisko z piorunów, kamieni<br>i morskiego odmętu, jak w innym czasie pokazała jej księżyc nad Jeziorem Genewskim albo<br>nad wodospadem Renu rozdarła chmury, które zakrywały słońce. To samo przecie robią<br>co dzień maszyniści teatrów i nawet w zdenerwowanych damach nie wywołują obawy.<br>Ten świat wiecznej wiosny, gdzie szeleściły jedwabie, rosły tylko rzeźbione drzewa,<br>a glina pokrywała się artystycznymi malowidłami, ten świat miał swoją specjalną ludność.<br>Właściwymi jego mieszkańcami były księżniczki i książęta, hrabianki i hrabiowie tudzież<br>bardzo stara i majętna szlachta obojej płci. [ ] Cała ta ludność, między którą ostrożnie<br>przesuwali się wygalonowani lokaje, damy do towarzystwa, ubogie kuzynki i łaknący<br>wyższych posad kuzyni, cała ta ludność obchodziła wieczne święto. [ ]<br>Poza tym czarodziejskim był jeszcze inny świat - zwyczajny. [ ]<br>I jeszcze wiedziała panna Izabela, że jak w oranżeriach rosną kwiaty, a w winnicach<br>winogrona, tak w tamtym, niższym świecie wyrastają rzeczy jej potrzebne. Stamtąd pochodzi<br>jej wierny Mikołaj i Anusia, tam robią rzeźbione fotele, porcelanę, kryształy i firanki, tam<br>rodzą się froterzy, tapicerowie, ogrodnicy i panny szyjące suknie. Będąc raz w magazynie<br>kazała zaprowadzić się do szwalni i bardzo ciekawym wydał się jej widok kilkudziesięciu<br>pracownic, które krajały, fastrygowały i układały na formach fałdy ubrań. Była pewna, że robi<br>im to wielką przyjemność, ponieważ te panny, które brały jej miarę albo przymierzały suknie,<br>były zawsze uśmiechnięte i bardzo zainteresowane tym, ażeby strój leżał na niej dobrze. [ ]<br>W ogóle dla ludzi z niższego świata miała serce życzliwe. Przychodziły jej na myśl słowa<br>Pisma Świętego: „W pocie czoła pracować będziesz”. Widocznie popełnili oni jakiś ciężki<br>grzech, skoro skazano ich na pracę; ależ tacy jak ona aniołowie nie mogli nie ubolewać nad<br>ich losem. Tacy jak ona, dla której największą pracą było dotknięcie elektrycznego dzwonka<br>albo wydanie rozkazu.<br>Bolesław Prus, Lalka, Warszawa 1981<br>Poziom podstawowy<br>13<br>LUDZIE BEZDOMNI (fragment)<br>5 listopada. Mało snu, bo dopiero nad ranem zapadam w stan drzemania i dziś łażę<br>z wdziękiem zmokłej kury. Lekcje odbywałam jak ciężkie roboty. Zgnębienie dusi, sprawia,<br>że człowiek usuwa się, kurczy, nędznieje. Postanowiłam z tej dusznej ciasnoty, gdziem była<br>zatarasowana przez gorzką wiadomość, siłą się wydobyć. Nie, nie opuszczę Henryka! Będę<br>dwa razy więcej pracowała, wezmę nowe lekcje, może nawet ranne. Niech skończy choć<br>jakiekolwiek kursa, to przecież będzie mógł tutaj lżej pracować. Nigdy nie odżałuję,<br>że nie zdał do politechniki - ale to trudno. [ ]<br>13 listopada. Wzięłam nową lekcję. Wcisnęłam ją między Lipeckich i Zosię K. Nowa<br>robota jest to przygotowanie dziewczynki, Heni L., do klasy wstępnej na pensję. Nie zna się<br>jeszcze na niczym. Ani dyktanda, ani tabliczki mnożenia, ani żadnej rzeczy. Pokój duży,<br>ciemny jak piwnica, o jednym oknie wychodzącym na ciasny dziedziniec. W tej porze jeszcze<br>słońce nie zachodzi, ale tam już jest wieczór. [ ]<br>Stamtąd, wysiedziawszy godzinę, pędzę co koń skoczy na gumach kaloszowych w głębie<br>Powiśla do Blumów z pilną wiadomością, że „trybem oznajmującym wypowiadamy<br>czynności w stosunku do odnośnego podmiotu rzeczywiste - rozkazującym rozkazane<br>lub zakazane, warunkowym czynności tylko możebne, przypuszczone, zamierzone ”<br>Teraz dzień już jest napchany, formalnie napchany jak torba, lekcjami. Tak się<br>przyuczyłam do systematycznego chodzenia w oznaczonych terminach, że w niedzielę,<br>trawiąc poobiednie godziny lekcyj na czczej gawędzie albo czytaniu, doznaję co chwila<br>odruchów przestrachu i zrywam się jak wariatka. Same nogi skaczą i wykonywują jakieś<br>logarytmy kursów na Smoczą lub na Dobrą. Któż by uwierzył, że ja, nędzny twór kielecki,<br>dojdę kiedyś w samym środku Warszawy do 62 rubli miesięcznego zarobku z wysiewania<br>po różnych ulicach tajemnic wiedzy!<br>17 listopada. [ ] Jakże szczęśliwe są te damy, które mijam, wolnym krokiem idące na spacer<br>czy tam dokąd. Toczą miłe, urocze, wesołe rozmowy z modnie ubranymi panami. Kto są ci<br>ludzie? Co oni robią, gdzie mieszkają? Nie znam ich wcale. Świat jest taki mały, taki ciasny,<br>a taki zarazem olbrzymi! Człowiek na nim jest to biedny niewolnik, biegający wciąż tą samą<br>ścieżką, tam i z powrotem, jak wilanowska kolejka.<br>Cofnęłam się myślą do miejsc, gdziem dawniej była, i samą siebie przypomniałam sprzed<br>lat kilku.<br>Byłam wtedy lepsza. Dziś nie mogłabym już tak zamęczać się pracą, byle „coś dobrego<br>zrobić”. [ ]<br>Mam jeszcze dużo entuzjazmu dla dobrych i płonących natur, dla wszystkich, co się<br>męczą a pogardzają złem ukrytym, ale to jest już inne. Nie wiem, nie mogę tego szczerze<br>wyznać, czy kocham takich ludzi, czy tylko chciałabym iść z nimi w szeregu z tego<br>wyrachowania, że jest to szereg, w którym iść najbezpieczniej, bo do zwycięstwa.<br>Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Warszawa 2000<br>Poziom podstawowy<br>14<br>na temat nr<br>Poziom podstawowy<br>15<br>Poziom podstawowy<br>16<br>Poziom podstawowy<br>17<br>Poziom podstawowy<br>18<br>Poziom podstawowy<br>19<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)</p>","answer_text_html":"<p>Zadanie 14. (0-2)<br>Korzystanie z informacji<br>Oddzielenie informacji od opinii<br>Przykładowa odpowiedź:</p>\n<ol><li>informacja</li><li>opinia</li><li>opinia</li><li>opinia</li></ol>\n<p>2 p. - za cztery poprawne wskazania<br>1 p. - za trzy poprawne wskazania<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>6<br>CZĘŚĆ II<br>Tworzenie informacji<br>Napisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim<br>zamieszczonym w arkuszu<br>Temat 1. Wyjaśnij symbolikę lewej i prawej strony oraz jej znaczenie dla wymowy utworu,<br>analizując przytoczony fragment III części Dziadów Adama Mickiewicza. Zwróć<br>uwagę na postać Nowosilcowa i postawy innych bohaterów wobec niego.<br>I. ROZWINIĘCIE TEMATU<br>Za rozwinięcie tematu można uzyskać maksymalnie 25 punktów.</p>\n<ol><li>Rozpoznanie problematyki i przedstawienie postaci, np.:</li></ol>\n<p>2 p.<br>a. ukazanie różnych postaw ludzi z otoczenia Nowosilcowa<br>b. Senator Nowosilcow - carski urzędnik odpowiedzialny za śledztwo i proces przeciw<br>wileńskim związkom studenckim,<br>c. bohaterowie z lewej strony - osoby związane z Senatorem i pragnące mu się<br>przypodobać,<br>d. bohaterowie z prawej strony - osoby nieakceptujące porządków panujących<br>w państwie cara,<br>e. po obu stronach stoją zarówno Polacy, jak i Rosjanie.</p>\n<ol><li>Scharakteryzowanie postaci Nowosilcowa, np.:</li></ol>\n<p>5 p.<br>a. bezwzględny, okrutny,<br>b. prześladowca polskiej młodzieży,<br>c. oskarża niewinnych ludzi o spiskowanie przeciwko carowi,<br>d. perfidny, cyniczny,<br>e. wykorzystuje stanowisko dla prywatnych korzyści,<br>f. nie ma zamiaru spłacać swoich długów,<br>g. skłonny do rozpusty i pijaństwa,<br>h. odrażający fizycznie,<br>i. kreuje się na człowieka kultury.</p>\n<ol><li>Określenie postaw wobec Senatora bohaterów z lewej strony, np.:</li></ol>\n<p>5 p.<br>a. obsypują go pochlebstwami,<br>b. naśladują go,<br>c. gardzą ludźmi niższymi rangą, próbują przypodobać się postawionym wyżej<br>(Sowietnik),<br>d. starają się spełniać życzenia Senatora, nawet te niemoralne (Gubernator<br>i Gubernatorowa),<br>e. starają się jak najbardziej zbliżyć do niego (Sowietnikowa Druga),<br>f. są interesowni,<br>g. interpretacja słów Sowietnika: Takiemu dać się drzeć nie żal.</p>\n<ol><li>Określenie postaw wobec Senatora bohaterów z prawej strony, np.:</li></ol>\n<p>5 p.<br>a. odraza,<br>b. nienawiść,<br>c. pogarda,<br>d. działanie pod przymusem (wymuszona obecność na balu),<br>e. troska o rodziny (Starosta),<br>f. pragnienie zemsty (Pol),<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>7<br>g. bezradność<br>(świadomość<br>niepożądanych<br>konsekwencji<br>ewentualnej<br>zemsty<br>na Senatorze - Bestużew).</p>\n<ol><li>Rozpoznanie symboliki lewej i prawej strony, np.:</li></ol>\n<p>3 p.<br>a. szatan - Bóg,<br>b. zło - dobro,<br>c. carat - idee demokratyczne,<br>d. zniewolenie - pragnienie wolności.</p>\n<ol><li>Znaczenie symboliki lewej i prawej strony dla wymowy utworu, np.:</li></ol>\n<p>2 p.<br>a. scena służy ocenie wileńskiego środowiska,<br>b. wpisuje zachowania i postawy charakterystyczne dla konkretnej sytuacji historycznej<br>w uniwersalną walkę dobra ze złem,<br>c. uzupełnia koncepcję historiozoficzną przedstawioną w scenie widzenia księdza Piotra,<br>d. zapowiada przyszły triumf Boskiej sprawiedliwości.</p>\n<ol><li>Podsumowanie, np.:</li></ol>\n<p>dostrzeżenie, że symbolika lewej i prawej strony pozwala na odczytanie utworu<br>w różnych kontekstach: biblijnym, etycznym, idei romantycznych, historiozoficznym,<br>itp. oraz dostrzeżenie jej związku z przesłaniem utworu,<br>3 p.<br>dostrzeżenie, że symbolika lewej i prawej strony pozwala na odczytanie utworu<br>w różnych kontekstach: biblijnym, etycznym, idei romantycznych, historiozoficznym,<br>2 p.<br>interpretacja symboliki lewej i prawej strony w wybranym kontekście (dostrzeżenie,<br>że lewa strona jest nacechowana negatywnie, a prawa pozytywnie).<br>1 p.<br>Temat 2. Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane<br>w podanych fragmentach Lalki Bolesława Prusa i Ludzi bezdomnych Stefana<br>Żeromskiego.<br>Odwołując<br>się<br>do<br>znajomości<br>utworów,<br>zwróć<br>uwagę<br>na okoliczności, które miały wpływ na ukształtowanie osobowości bohaterek.<br>I. ROZWINIĘCIE TEMATU<br>Za rozwinięcie tematu można uzyskać maksymalnie 25 punktów.</p>\n<ol><li>Prezentacja bohaterek, np.:</li></ol>\n<p>2 p.<br>a. kontrast postaci,<br>b. arystokratka - nauczycielka (guwernantka),<br>c. charakteryzowana przez 3-osobowego narratora - charakteryzowana przez własne<br>wypowiedzi w pamiętniku (narrator 1 -osobowy).<br>Określenie postaw życiowych bohaterek</p>\n<ol><li>Izabela Łęcka, np.:</li></ol>\n<p>6 p.<br>a. iluzoryczna wizja świata (dzielenie świata na dwie kategorie: czarodziejski i<br>zwyczajny),<br>b. traktowanie luksusu /piękna/ i dostatku jako zjawiska naturalnego,<br>c. postrzeganie świata jako widowiska odgrywanego dla niej,<br>d. przekonanie o własnej wyjątkowości (porównywanie się do bogini lub nimfy),<br>e. uznawanie świata zwyczajnego jako niższego służebnego wobec jej świata,<br>f. brak obowiązków jako przywilej osoby z wyższej sfery,<br>g. pewność, że ludzie służbę dla niej uważają za szczęście,<br>h. ciężka praca to kara za grzechy,<br>i. egoizm, narcyzm,<br>j. infantylizm.<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>8</p>\n<ol><li>Joanna Podborska, np.:</li></ol>\n<p>6 p.<br>a. traktowanie życia jako nieustannej walki,<br>b. przełamywanie słabości i zwątpienia (siła),<br>c. poczucie wyobcowania i samotności w świecie,<br>d. dostrzeganie różnic między życiem własnym i życiem innych,<br>e. praca jako konieczność (życie zdeterminowane przez obowiązki),<br>f. praca jako źródło niezależności (emancypacja),<br>g. dystans wobec ludzi,<br>h. samodzielność,<br>i. zaradność,<br>j. pracowitość,<br>k. dystans wobec siebie.<br>Określenie okoliczności kształtujących osobowość bohaterek</p>\n<ol><li>Izabela Łęcka, np.:</li></ol>\n<p>4 p.<br>a. pochodzenie,<br>b. wychowanie i edukacja - fałszywe wyobrażenie o świecie,<br>c. izolacja od prawdziwego życia,<br>d. luksus i zbytek,<br>e. podróże po świecie (wytworne towarzystwo),<br>f. jedynaczka, rozpieszczana przez otoczenie,<br>g. świadomość uwielbiania jej urody.</p>\n<ol><li>Joanna Podborska, np.:</li></ol>\n<p>4 p.<br>a. pochodzenie,<br>b. sieroctwo, wczesna utrata rodziców,<br>c. brak zabezpieczenia materialnego,<br>d. brak rodziny i domu,<br>e. konieczność zapewnienia bytu sobie i braciom,<br>f. świadomość spoczywającej na niej odpowiedzialności.</p>\n<ol><li>Podsumowanie, np.:</li></ol>\n<p>dostrzeżenie, że bohaterki przyjmują odmienne postawy wobec życia, świata i ludzi;<br>różnice w postawach wynikają z doświadczeń życiowych, sytuacji materialnej i rodzinnej,<br>środowisk społecznych, z których pochodzą,<br>3 p.<br>dostrzeżenie odmienności postaw i podanie dwóch ich przyczyn,<br>2 p.<br>wskazanie różnicy pomiędzy postawami życiowymi bohaterek.<br>1 p.<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>9<br>II.<br>KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)<br>Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu.</p>\n<ul><li>podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie;</li></ul>\n<p>przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym;<br>5 p.</p>\n<ul><li>uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie</li></ul>\n<p>głównych części;<br>3 p.</p>\n<ul><li>wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.</li></ul>\n<p>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>III.<br>STYL (maksymalnie 5 punktów)</p>\n<ul><li>jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi,</li></ul>\n<p>urozmaicona leksyka;<br>5 p.</p>\n<ul><li>zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka;</li></ul>\n<p>3 p.</p>\n<ul><li>na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.</li></ul>\n<p>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>IV.<br>JĘZYK (maksymalnie 12 punktów)</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,</li></ul>\n<p>poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja;<br>12 p.</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia</li></ul>\n<p>i fleksja;<br>9 p.</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne:</li></ul>\n<p>składnia, słownictwo, frazeologia;<br>6 p.</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych</li></ul>\n<p>(słownictwo i frazeologia), fleksyjnych;<br>3 p.</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów</li></ul>\n<p>składniowych, leksykalnych.<br>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>V.<br>ZAPIS (maksymalnie 3 punkty)</p>\n<ul><li>bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy);</li></ul>\n<p>3 p.</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja;</li></ul>\n<p>2 p.</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca</li></ul>\n<p>komunikacji (mimo różnych błędów).<br>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>VI.<br>SZCZEGÓLNE WALORY PRACY<br>0-4 p.</p>","solutions":[]}