{"id":"jezyk-polski-2013-maj-matura-podstawowa/zad/14","paper_id":"jezyk-polski-2013-maj-matura-podstawowa","number":"14","points":2,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2013,"month":"maj","level":"podstawowa","text":"Zadanie 14. (2 pkt)\nTekst został napisany w stylu\nA. popularnonaukowym.\nB. potocznym.\nC. naukowym.\nD. artystycznym.\nOkreśl dwie właściwości stylu, którym posłużył się autor.\nCzęść II - pisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym w arkuszu.\nWybierz temat i napisz wypracowanie nie krótsze niż dwie strony (około 250 słów).\nTemat 1. Porównaj obrazy przeszłości i refleksje na temat pamięci ukazane\nwe fragmentach noweli Elizy Orzeszkowej Gloria victis i w wierszu Krzysztofa\nKamila Baczyńskiego Mazowsze. W analizie zwróć uwagę na osoby mówiące\nw obu tekstach.\nGLORIA VICTIS\nRóż dzikich, traw, paproci pełną była polana bardzo rozległa, wyniosłymi drzewami zewsząd\notoczona, na którą Wiatr wleciał i wnet po niej uwijać się począł z szybkością nadzwyczajną,\nwznosząc się i opadając, badając, szukając, na różne tony szumiąc:\n- Co się tu działo? Co się tu, na tej polanie, działo? Coś osobliwego, coś nadcodziennego\ndziać się tu musiało! Czuję krew! O! długo, przedługo ziemia wydaje z siebie woń krwi\nswych dzieci, ludzi! Słyszę jęki! O, długo, przedługo powietrze trzyma pod obliczem nieba\njęki dzieci jego, ludzi! Tu był bój jakiś, i tu były zgony! Tu były rany, tętenty koni, krzyki!\nMówcie, drzewa kochane, opowiadajcie, mówcie!\nDrzewa milczały, tylko po ich gałęziach przebiegł dreszcz lekki, krótki, jakby z zimna\nnagłego powstały, co dziwnym było w ten ciepły dzień letni.\nA właśnie w tej chwili Wiatr z gwałtownością u niego niezwykłą, z szumem namiętnym\nzapytywać począł:\n- A toż co? A to co jest takiego? Tego natura nie uczyniła! To uczyniły ręce ludzkie!\nTu nigdzie natura pagórków nie usypywała! Ten usypany jest przez ludzi! Kto? po co?\ndlaczego? A tenże krzyżyk na pagórku, wśród liliowych dzwonków, Boże, jak mały, prosty,\nbiedny! - co znaczy? Mówcie, drzewa, o, mówcie, błagam!\nWtedy dąb wyniosły i silny, któremu kępa zwisających w dół gałęzi czyniła brodę długą,\nbrzoza wysmukła i cała w długich, ku ziemi opadających warkoczach, świerk wyprostowany,\nw hełmie z iglicą strzelistą na szczycie, odpowiedzieli chórem przyciszonym szumów:\n- To jest mogiła!\n- Taka wielka, taka wielka, taka wielka mogiła! - zadziwił się Wiatr.\nPoziom podstawowy\n7\nBrzoza westchnęła:\n- A krzyżyk tak mały!\nA dąb zagadał:\n- Śpi w niej wiele serc mężnych, spalonych na ołtarzu\n- Wiele serc, a krzyżyk jeden - zadziwił się znowu Wiatr.\nA brzoza znowu westchnęła:\n- I taki mały, biedny!\nWyprostowany świerk potrząsnął hełmem, zdobnym w strzelistą iglicę, i przemówił:\n- Jam najwyższy w tym lesie, najdalej widzę, wiem: są na ziemi bohaterzy wieńczeni i nie\nwieńczeni, mający pomniki i ich nie mający.\nNabożnie Wiatr wyszeptał pytanie:\n- Jestże to mogiła bohaterów?\n- Bezimiennych - odpowiedział świerk.\nA dzwonki liliowe, gęsto dokoła krzyżyka rosnące, cicho zadzwoniły:\n- Pomarłych młodo, młodo\n- I w mękach - szepnęła róża dzika, u szczytu pagórka rosnąca, przy czym od rubinowego\nserca swego oderwała płatek jeden i na pagórek go rzuciła.\nUpadł płatek, do motyla podobny, na trawy wysokie, a róża westchnęła:\n- Ja jedna kwiaty na tę mogiłę rzucam. Co lata, od półstulecia prawie, rzucam na nią\nwonne płatki moje, ja jedna!\nI dwie rzeczy były niezmienne. Zawsze stała tu wysoka od ziemi do nieba samotność\nz obliczem niemym.\nI ciągle płynął tędy nieśmiertelny strumień czasu, niestrudzenie szemrząc: „Vae victis!1\nvae victis! vae victis!…”\nA Wiatr prędki od nieznanej, bezimiennej, wielkiej mogiły leśnej leciał i leciał, niosąc\ni niosąc w przestrzeń, w czas, w pamięcie, w serca, w przyszłość świata triumfem dalekiej\nprzyszłości rozbrzmiewający okrzyk:\n- Gloria victis!2\nNa podstawie: Eliza Orzeszkowa, Gloria victis, Warszawa 1982.\nMAZOWSZE\n1\nMazowsze. Piasek, Wisła i las.\nMazowsze moje. Płasko, daleko -\npod potokami szumiących gwiazd,\npod sosen rzeką.\nJeszcze tu wczoraj słyszałem trzask:\nsalwa jak poklask wielkiej dłoni.\nBył las. Pochłonął znowu las\nkaski wysokie, kości i konie.\n2\nZda mi się, stoi tu jeszcze szereg,\nmur granatowy. Strzały jak baty.\nCzwartego pułku3 czapy i gwery4\ni jak obłoki - dymią armaty.\n1 Vae victis - biada zwyciężonym.\n2 Gloria victis - chwała zwyciężonym.\n3 Czwarty pułk - pułk piechoty dowodzony przez gen. Chłopickiego w powstaniu listopadowym 25 II 1831 r.\nstoczył zacięty bój o Olszynkę Grochowską.\n4 Gwery - dawna nazwa karabinu.\nPoziom podstawowy\n8\n3\nZnowu odetchniesz, grzywo zieleni,\npiasek przesypie się w misach pól\ni usta znowu przylgną do ziemi,\nbędą całować długi świst kul.\nWisło, pamiętasz? Lesie, w twych kartach\nwidzę ich, stoją - synowie powstań\nw rozdartych bluzach - ziemio uparta -\n- jak drzewa prości.\n4\nW sercach rozwianych, z hukiem dwururek\nrok sześćdziesiąty trzeci.\nWiatr czas zawiewa. Miłość to? Życie?\nPłatki ich oczu? Płatki zamieci?\n5\nPiasku, pamiętasz? Ziemio, pamiętasz?\nRzemień od broni ramię przecinał,\ntwarze, mundury jak popiół święty.\nWnuków pamiętasz? Światła godzinę?\n6\nI byłeś wolny, grobie pokoleń.\nLas się zabliźnił i piach przywalił.\nPługi szły, drogi w wielkim mozole,\nzapominały.\n7\nA potem kraju runęło niebo.\nTłumy obdarte z serca i z ciała,\ni dymił ogniem każdy kęs chleba,\ni śmierć się stała.\nPiasku, pamiętasz? Krew czarna w supły\nzwiązana - ciekła w wielkie mogiły,\njak złe gałęzie wiły się trupy\ndzieci - i batów skręcone żyły.\nPiasku, to tobie szeptali leżąc,\nwracając w ciebie krwi nicią wąską,\ndzieci, kobiety, chłopi, żołnierze:\n„Polsko, odezwij się, Polsko”.\nPiasku, pamiętasz? Wisło, przepłyniesz\nszorstkim swym suknem po płaszczu plemion.\nGdy w boju padnę - o, daj mi imię,\nmoja ty twarda, żołnierska ziemio.\n26 VII 43 r.\nKrzysztof Kamil Baczyński, Wybór poezji, Warszawa 1997.\nPoziom podstawowy\n9\nTemat 2: Co o autorytecie pisał w Przedwiośniu Stefan Żeromski i jaką mu wyznaczał\nrolę w życiu społeczeństwa? Analizując przedstawiony fragment, zwróć uwagę\nna stosunek bohaterów do autorytetów.\nPRZEDWIOŚNIE\nCezary ni z tego, ni z owego zapytał Gajowca o osoby, których podobizny wisiały\nw mieszkaniu.\n- Te figury? To „warszawiacy” czasów minionych: Marian Bohusz, Stanisław Krzemiński,\nEdward Abramowski.\n- „Warszawiacy”? Dlaczego im pan nadaje taki tytuł ogólny i wspólny? Czy dlatego,\nże w Warszawie mieszkali?\n- Nie. Nie dlatego. Za czasów niewoli rosyjskiej mieliśmy tutaj w Warszawie znakomitych\npracowników, świetne charaktery, doskonałych uczonych, którzy żyli w tłumie, przeszli nie\npostrzeżeni i nie uznani. Zupełnie - greccy niewolnicy. Ludzie ci należeli do typu, który się\nw tłumie rozpłynął, znikł, lecz nasycił sobą pokolenie. Z tych ludzi my - to jest moje\npokolenie - wyssaliśmy wszystko, czym żyjemy aż dotąd.\n- Nie wiedziałem. Cóż to za jedni, bo, przyznam się, nie słyszałem nawet i nie czytałem.\n- Pierwszy z brzegu - Marian Bohusz. Przyrodnik, który gdzie indziej zostałby znanym\ndocentem, może nawet cenionym profesorem. Tutaj został bezcennym dla pewnych sfer\nfelietonistą, tłumaczem i popularyzatorem filozofów i socjologów. Rozmienił się na drobne\ni sam się w tłum wydał. Nauczał z niewidzialnej katedry swą rzeszę inteligencką.\nGdy wszystko było przed tą rzeszą zamknięte, gdy ona mogła spodleć i zdziczeć, dawał jej\nwszystko, co poczytywał za najlepsze na Zachodzie. Sam żyjąc pod podwójną kopułą niewoli,\nzmuszał pokolenie swoje do myśli, do pogłębienia uczuć społecznych, do uczenia się,\nczuwania. Inni później robili tę pracę lepiej, systematyczniej. On jednak był pierwszy.\n- A ten drugi?\n- Ten drugi - to Stanisław Krzemiński. Niegdyś członek Rządu Narodowego w roku 63.\nHistoryk, eseista, bibliofil i biblioman, a nade wszystko badacz samoistny. Typ\nencyklopedysty. Straszna jakaś pamięć. Wszystko w głowie. Wierzył niezmiennie i przeciw\nwszystkiej rzeczywistości w niepodległość przyszłą narodu podartego i nieszczęśliwego, gdyż\nznał jego siłę w przeszłości, pomimo wszelkich tego narodu wad i win. Tę pewność swej\nwiary przekazywał otoczeniu przez całe swe życie.\n- Słowem wszystko, zawsze i niezmiennie - Polska, Polski, Polsce, Polskę… Nie o tym\njednak chciałem mówić. Chciałem zapytać: dlaczego ci mężowie zasłużyli na specjalne\nw gabinecie pana wyróżnienie? Czy innych zasłużonych ludzi w tych czasach nie było?\n- Owszem, byli! Było bardzo wielu! Trudno mi wytłumaczyć ci tę zagadkę. Ci zasłużyli na\nspecjalne w mojej izbie wyróżnienie dlatego, że byli moimi nauczycielami. Na nich się w mej\ngłuchej prowincji uczyłem ideału - ja, urzędniczyna pod rządem rosyjskim. Dzięki im\nprzemyciłem moją duszę do Polski. Wówczas Polakom wydarty był wszelki czyn, wszelka\ndziałalność, wszelka realizacja pragnień idealnych. Filozofia, martwa i daleka, teoretyzująca\nsocjologia, literatura, poezja zastępowała nam czyn, działanie. Felieton literacki świstał nieraz\njak pchnięcie szpady lub smaganie bata.\n- O, tak! Consolatio servitutis5…\n- Właśnie! Przytoczę jeden przykład. Dawno, bardzo dawno, w roku 1891, obchodziliśmy\ntutaj po raz pierwszy od powstania styczniowego rocznicę Konstytucji Trzeciego Maja.\nŚwięciło tę rocznicę jawnie, w obchodzie, a raczej pochodzie publicznym, nie całe\nspołeczeństwo, lecz jego odłam radykalny, publicyści, studenci, młodzież. Kiedy rozrzucono\nodezwę wzywającą do święcenia rocznicy, cała niemal publicystyka warszawska, prasa tak\n5 Consolatio servitutis (łac.) - pociecha niewoli.\nPoziom podstawowy\n10\nzwana „poważna”, ogłosiła na widocznym miejscu jednobrzmiący protest przeciwko temu\njawnemu obchodowi narodowego święta. Ze względów, oczywista, głęboko politycznych.\nWówczas młodzież uniwersytecka skarciła ów protest policzkiem. Wszyscy redaktorowie\n„poważni”, którzy protest ten wydrukowali, w jednym dniu i o tej samej godzinie dostali\n„po pysku”. A ten oto Marian Bohusz napisał tego dnia genialny felieton. Genialny, bo go\nnawet wszechwiedzący „prewencyjny” cenzor nie zrozumiał, podczas gdy rozumieli\ngo wszyscy. Opowiedziano w tym felietonie anegdotkę o kimś, kto się wybierał w podróż\ndo dalekiej Ameryki i umieścił w pismach ogłoszenie, iż poszukuje towarzysza podróży.\nOtóż późno w nocy na skutek owego ogłoszenia zgłasza się do podróżnika jegomość\ni z hałasem oświadcza, że on do dalekiej Ameryki nie pojedzie i jemu, ogłoszeniodawcy,\njechać nie radzi, a nawet zabrania. Ten felieton wart był więcej niż batalion tęgiej piechoty.\nOn stworzył ze zwyczajnych zjadaczów chleba, z łobuzów i głuptasów - amatorów podróży\ndo Ameryki.\n- Rozumiem. Ale to\n- No, co? No, co? Jestem bardzo ciekawy!\n- To takie starodawne\n- O nie, braciszku! To nie starodawne! Dlatego kazałem wyrysować i zawiesiłem sobie\nna ścianie mej izby te portrety, ażeby nieustannie mieć przed oczyma granicę między\nstarodawnymi i nowymi laty. Oni to są dla mnie granicą i drogowskazem, czym już w tych\nnowoczesnych dniach naszych być nie należy.\n- Tego wcale nie rozumiem.\n- Patrz, przybyszu! Oto - Edward Abramowski. Nauczał i wierzyliśmy mu ślepo,\nstworzyliśmy\ndzięki\njego\nnauce\nwiele\nrzeczy\ni\ndzieł\nwysoce\nwartościowych.\nZorganizowaliśmy masę ludzi w doskonałe stowarzyszenia. Ludzi ciemnych przetworzyliśmy\nna światłych obywateli. Ale całość jego nauki było to marzenie na jawie o społeczeństwie.\nNienawidził państwa z jego wojskiem i wojną, z sądem i policją, ze wszystkimi funkcjami\npaństwa, i nakazywał ludziom organizować się w związki wolne. Patrzę na jego portret\ni powtarzam mu codziennie: śpij spokojnie, jasny duchu! Pracujemy dzień i noc, bez\nwytchnienia, szerzymy i spełniamy twe marzenia, tylko zgoła inaczej, wprost inaczej,\nw wolnym państwie polskim. Uczę się, patrząc na to oblicze, na tego ducha, czego robić nie\nnależy, ażeby dojść tam, gdzie on dojść pragnął, gdyż samo życie po tysiąc razy zaprzeczyło\nmarzeniom tego społecznego mistyka.\n- A to ładne spełnianie czyichś zasad przez stosowanie ich zaprzeczenia w czynie.\n- Tamci ludzie, których widzisz na tych podobiznach, żyli podczas najsroższej zimy.\nPatrzyli na życie dalekie poprzez obmarznięte kraty. Jakże mieli dać nam prawdziwą\nwiadomość o życiu ludzi spracowanych w warsztatach i po norach? I my sami jeszcze\nnie wiemy, co i jak, gdyż dopiero pierwszy wiosenny wiatr powiał w nasze twarze.\nTo dopiero przedwiośnie nasze. Wychodzimy na przemarznięte role i oglądamy dalekie\nzagony. Bierzemy się do własnego pługa, do radła i motyki, pewnie że nieumiejętnymi\nrękami. Trzeba mieć do czynienia z cuchnącym nawozem, pokonywać twardą, przerośniętą\ncaliznę6.\n- Bardzo coś długo trzeba czekać, aż się tu zabiorą do roboty.\n- Wierzymy, że doczekamy się jasnej wiosenki naszej…\nNa podstawie: Stefan Żeromski, Przedwiośnie, Warszawa 1973.\n6 Calizna - ziemia niezaorana.\nPoziom podstawowy\n11\nna temat nr\nPoziom podstawowy\n12\nPoziom podstawowy\n13\nPoziom podstawowy\n14\nPoziom podstawowy\n15\nPoziom podstawowy\n16\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)","answer":"A","answer_text":"Zadanie 14. (0-2)\nKorzystanie z informacji\nRozpoznawanie charakterystycznych cech stylu i języka\ntekstu.\nPoprawna odpowiedź: A\nWłaściwości stylu to np. terminologia naukowa oraz słownictwo potoczne.\n2 p. - za wskazanie stylu oraz określenie jego dwóch właściwości\n1 p. - za wskazanie stylu\n0 p. - za odpowiedź niepełną lub niepoprawną, lub brak odpowiedzi\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n6\nCZĘŚĆ II\nTworzenie informacji\nNapisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim\nzamieszczonym w arkuszu.\nTemat 1. Porównaj obrazy przeszłości i refleksje na temat pamięci ukazane\nwe fragmentach noweli Elizy Orzeszkowej Gloria victis i w wierszu Krzysztofa\nKamila Baczyńskiego Mazowsze. W analizie zwróć uwagę na osoby mówiące\nw obu tekstach.\nI.\nROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów)\nPunktacja\n1. Zasada zestawienia tekstów, np.:\n2 p.\na) podobny problem - rola walki, poświęcenia w historii narodu,\nb) różny czas powstania utworów,\nc) odmienna forma (proza - liryka),\nd) analogiczny zabieg - antropomorfizacja przyrody,\ne) ukazanie natury jako świadka historii.\nGloria victis\n2. Osoby mówiące, np.:\n2 p.\na) narrator wypowiadający się w trzeciej osobie,\nb) uosobiona przyroda mówiąca o przeszłości,\nc) Wiatr (jego rola),\nd) rozmowa Wiatru z drzewami i kwiatami,\ne) drzewa jako świadkowie przywołanych wydarzeń,\nf) emocjonalność wypowiedzi.\n3. Obrazy przeszłości, np.:\n5 p.\na) ukazane w sposób metaforyczny, symboliczny,\nb) przywołanie wydarzeń z powstania styczniowego,\nc) łącznikiem z przeszłością jest polana, miejsce bitwy,\nd) ziemia i powietrze zachowały ślady walki (zapach krwi, jęki umierających),\ne) odczytanie symboliki - ogromna mogiła z jednym krzyżykiem,\nf) powstańcy poświęcili życie (ofiara),\ng) powstańcy są anonimowi, zapomniani, osamotnieni,\nh) uwznioślenie, patos,\ni) sakralizacja (krzyż, ofiara, męczeństwo).\n4. Refleksje na temat pamięci, np.:\n3 p.\na) tylko natura oddaje cześć bohaterom, tworzy legendę,\nb) ludzie czczą zwycięskich bohaterów, zapominają o zwyciężonych (vae victis),\nc) należy głosić chwałę bohaterów, przekazywać pamięć (gloryfikacja),\nd) ofiarę powstańców doceni przyszłość,\ne) powstańcy odnieśli moralne zwycięstwo mimo klęski militarnej (gloria victis).\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n7\nMazowsze\n5. Osoba mówiąca, np.:\n2 p.\na) wypowiada się w pierwszej osobie,\nb) żołnierz, uczestnik wojny, poeta,\nc) komentator historii,\nd) zwraca się do ziemi mazowieckiej, Wisły, piasku, drzew,\ne) tworzy wizje przeszłych wydarzeń,\nf)\nprzeczuwa swoją śmierć.\n6. Obrazy przeszłości, np.:\n5 p.\na) obrazy walk o niepodległość Polski,\nb) uczestnicy walk o niepodległość (powstańcy listopadowi, styczniowi, legioniści\nPiłsudskiego),\nc) odzyskanie niepodległości,\nd) obrazy pokoju,\ne) wybuch II wojny światowej,\nf) apokaliptyczny obraz zagłady,\ng) totalny wymiar wojny,\nh) cykliczność okresów wojny i pokoju,\ni) nadanie polskiej ziemi sensów symbolicznych (np. arena dziejów, grób pokoleń).\n7. Refleksje na temat pamięci,np.:\n3 p.\na) tragizm losu Polaków,\nb) obowiązek walki ciążący na następnych pokoleniach,\nc) poczucie solidarności z dawnymi obrońcami ojczyzny,\nd) pragnienie pozostania w pamięci,\ne) podkreślenie powtarzalności losów kolejnych pokoleń (fatalizm),\nf) przyroda skarbnicą pamięci o przeszłości,\ng) symbole przemijania czasu, historii (np.przesypujący się piasek, płynąca woda).\n8. Podsumowanie, np.:\n3 p.\npełne: dostrzeżenie podobieństw oraz różnic między utworami;\n(3)\nczęściowe: dostrzeżenie podobieństwa i różnicy lub kilku podobieństw;\n(2)\npróba podsumowania: dostrzeżenie podobieństwa lub różnicy między utworami. (1)\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n8\nTemat 2: Co o autorytecie pisał w Przedwiośniu Stefan Żeromski i jaką mu wyznaczał\nrolę w życiu społeczeństwa? Analizując przedstawiony fragment, zwróć uwagę\nna stosunek bohaterów do autorytetów.\nI.\nROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów)\npunktacja\n1. Wstępne rozpoznanie, np.:\n2 p.\na) umiejscowienie sceny w utworze,\nb) przedstawienie bohaterów,\nc) rozmowa ludzi o odmiennych postawach,\nd) rozmowa ludzi o różnym doświadczeniu życiowym,\ne) określenie kontekstu rozmowy o autorytetach (np. historycznego).\n2. Opinia o autorytetach, np.:\n5 p.\na) elita społeczeństwa,\nb) wyjątkowe osobowości,\nc) patrioci,\nd) zdolni do poświęceń,\ne) są wzorami,\nf) pracowici,\ng) przetrwali próbę czasu (weryfikowani przez czas),\nh) prekursorzy,\ni) mistrzowie słowa,\nj) skromni,\nk) mądrzy, inteligentni,\nl) charyzmatyczni,\nm) idealiści (marzyciele, wizjonerzy),\nn) niedoceniani przez ogół.\n3. Rola autorytetów w życiu społeczeństwa, np.:\n8 p.\na) służą społeczeństwu,\nb) edukują społeczeństwo,\nc) zmuszają do myślenia,\nd) przekazują wartości,\ne) kształtują postawy (np. patriotyczne),\nf) rozbudzają wrażliwość społeczną,\ng) przekazują wiarę w siłę narodu (niepodległość),\nh) przypominają o dziedzictwie historycznym,\ni) niosą pocieszenie, dają nadzieję,\nj) inspirują do działania,\nk) wskazują drogi postępowania,\nl) integrują społeczeństwo,\nm) przyczyniają się do samoorganizacji społeczeństwa.\n4. Stosunek Szymona Gajowca do autorytetów, np.:\n3 p.\na) czerpanie z ich dorobku,\nb) szacunek (wdzięczność, fascynacja),\nc) kultywowanie pamięci,\nd) zaufanie (wiara),\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n9\ne) naśladowanie,\nf) szukanie inspiracji do własnego działania,\ng) rozumienie motywów działania (okoliczności),\nh) świadome korzystanie z dorobku (krytycyzm).\n5. Stosunek Cezarego Baryki do autorytetów, np.:\n3 p.\na) ironia,\nb) dystans (sceptycyzm),\nc) odrzucenie,\nd) kontestacja,\ne) niezrozumienie,\nf) poszukiwanie.\n6. Funkcjonalne odwołanie do treści utworu.\n1p.\n7. Podsumowanie,\n3 p.\npełne, np. uogólnienie dotyczące opinii o autorytetach zawartej w „Przedwiośniu”,\nuogólnienie dotyczące roli autorytetów w życiu społeczeństwa, dostrzeżenie różnic\nw postawach bohaterów wobec autorytetów;\n(3)\nczęściowe, np. uogólnienie dotyczące opinii o autorytetach zawartej w „Przedwiośniu”\ni uogólnienie dotyczące roli autorytetów w życiu społeczeństwa lub dostrzeżenie różnic\nw postawach bohaterów wobec autorytetów;\n(2)\npróba podsumowania, np. uogólnienie dotyczące opinii o autorytetach zawartej\nw „Przedwiośniu” lub uogólnienie dotyczące roli autorytetów w życiu społeczeństwa,\nlub dostrzeżenie różnic w postawach bohaterów wobec autorytetów\n(1)\nKryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy\n10\nII.\nKOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)\nKompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu.\n- podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie;\nprzejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym;\n5 p.\n- uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie\ngłównych części;\n3 p.\n- wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.\n1p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIII.\nSTYL (maksymalnie 5 punktów)\n- jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi,\nurozmaicona leksyka;\n5 p.\n- zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka;\n3 p.\n- na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.\n1p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIV.\nJĘZYK (maksymalnie 12 punktów)\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,\npoprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja;\n12 p.\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia\ni fleksja;\n9 p.\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne:\nskładnia, słownictwo, frazeologia;\n6 p.\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych\n(słownictwo i frazeologia), fleksyjnych;\n3 p.\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów\nskładniowych, leksykalnych.\n1p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nV.\nZAPIS (maksymalnie 3 punkty)\n- bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy);\n3 p.\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja;\n2 p.\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca\nkomunikacji (mimo różnych błędów).\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nVI.\nSZCZEGÓLNE WALORY PRACY\n0-4 p.","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2013-maj-matura-podstawowa/zad-14.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":6,"source":"ocr","answer_source":"ocr","answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · maj 2013 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 14. (2 pkt)<br>Tekst został napisany w stylu<br>A. popularnonaukowym.<br>B. potocznym.<br>C. naukowym.<br>D. artystycznym.<br>Określ dwie właściwości stylu, którym posłużył się autor.<br>Część II - pisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym w arkuszu.<br>Wybierz temat i napisz wypracowanie nie krótsze niż dwie strony (około 250 słów).<br>Temat 1. Porównaj obrazy przeszłości i refleksje na temat pamięci ukazane<br>we fragmentach noweli Elizy Orzeszkowej Gloria victis i w wierszu Krzysztofa<br>Kamila Baczyńskiego Mazowsze. W analizie zwróć uwagę na osoby mówiące<br>w obu tekstach.<br>GLORIA VICTIS<br>Róż dzikich, traw, paproci pełną była polana bardzo rozległa, wyniosłymi drzewami zewsząd<br>otoczona, na którą Wiatr wleciał i wnet po niej uwijać się począł z szybkością nadzwyczajną,<br>wznosząc się i opadając, badając, szukając, na różne tony szumiąc:</p>\n<ul><li>Co się tu działo? Co się tu, na tej polanie, działo? Coś osobliwego, coś nadcodziennego</li></ul>\n<p>dziać się tu musiało! Czuję krew! O! długo, przedługo ziemia wydaje z siebie woń krwi<br>swych dzieci, ludzi! Słyszę jęki! O, długo, przedługo powietrze trzyma pod obliczem nieba<br>jęki dzieci jego, ludzi! Tu był bój jakiś, i tu były zgony! Tu były rany, tętenty koni, krzyki!<br>Mówcie, drzewa kochane, opowiadajcie, mówcie!<br>Drzewa milczały, tylko po ich gałęziach przebiegł dreszcz lekki, krótki, jakby z zimna<br>nagłego powstały, co dziwnym było w ten ciepły dzień letni.<br>A właśnie w tej chwili Wiatr z gwałtownością u niego niezwykłą, z szumem namiętnym<br>zapytywać począł:</p>\n<ul><li>A toż co? A to co jest takiego? Tego natura nie uczyniła! To uczyniły ręce ludzkie!</li></ul>\n<p>Tu nigdzie natura pagórków nie usypywała! Ten usypany jest przez ludzi! Kto? po co?<br>dlaczego? A tenże krzyżyk na pagórku, wśród liliowych dzwonków, Boże, jak mały, prosty,<br>biedny! - co znaczy? Mówcie, drzewa, o, mówcie, błagam!<br>Wtedy dąb wyniosły i silny, któremu kępa zwisających w dół gałęzi czyniła brodę długą,<br>brzoza wysmukła i cała w długich, ku ziemi opadających warkoczach, świerk wyprostowany,<br>w hełmie z iglicą strzelistą na szczycie, odpowiedzieli chórem przyciszonym szumów:</p>\n<ul><li>To jest mogiła!</li><li>Taka wielka, taka wielka, taka wielka mogiła! - zadziwił się Wiatr.</li></ul>\n<p>Poziom podstawowy<br>7<br>Brzoza westchnęła:</p>\n<ul><li>A krzyżyk tak mały!</li></ul>\n<p>A dąb zagadał:</p>\n<ul><li>Śpi w niej wiele serc mężnych, spalonych na ołtarzu</li><li>Wiele serc, a krzyżyk jeden - zadziwił się znowu Wiatr.</li></ul>\n<p>A brzoza znowu westchnęła:</p>\n<ul><li>I taki mały, biedny!</li></ul>\n<p>Wyprostowany świerk potrząsnął hełmem, zdobnym w strzelistą iglicę, i przemówił:</p>\n<ul><li>Jam najwyższy w tym lesie, najdalej widzę, wiem: są na ziemi bohaterzy wieńczeni i nie</li></ul>\n<p>wieńczeni, mający pomniki i ich nie mający.<br>Nabożnie Wiatr wyszeptał pytanie:</p>\n<ul><li>Jestże to mogiła bohaterów?</li><li>Bezimiennych - odpowiedział świerk.</li></ul>\n<p>A dzwonki liliowe, gęsto dokoła krzyżyka rosnące, cicho zadzwoniły:</p>\n<ul><li>Pomarłych młodo, młodo</li><li>I w mękach - szepnęła róża dzika, u szczytu pagórka rosnąca, przy czym od rubinowego</li></ul>\n<p>serca swego oderwała płatek jeden i na pagórek go rzuciła.<br>Upadł płatek, do motyla podobny, na trawy wysokie, a róża westchnęła:</p>\n<ul><li>Ja jedna kwiaty na tę mogiłę rzucam. Co lata, od półstulecia prawie, rzucam na nią</li></ul>\n<p>wonne płatki moje, ja jedna!<br>I dwie rzeczy były niezmienne. Zawsze stała tu wysoka od ziemi do nieba samotność<br>z obliczem niemym.<br>I ciągle płynął tędy nieśmiertelny strumień czasu, niestrudzenie szemrząc: „Vae victis!1<br>vae victis! vae victis!…”<br>A Wiatr prędki od nieznanej, bezimiennej, wielkiej mogiły leśnej leciał i leciał, niosąc<br>i niosąc w przestrzeń, w czas, w pamięcie, w serca, w przyszłość świata triumfem dalekiej<br>przyszłości rozbrzmiewający okrzyk:</p>\n<ul><li>Gloria victis!2</li></ul>\n<p>Na podstawie: Eliza Orzeszkowa, Gloria victis, Warszawa 1982.<br>MAZOWSZE<br>1<br>Mazowsze. Piasek, Wisła i las.<br>Mazowsze moje. Płasko, daleko -<br>pod potokami szumiących gwiazd,<br>pod sosen rzeką.<br>Jeszcze tu wczoraj słyszałem trzask:<br>salwa jak poklask wielkiej dłoni.<br>Był las. Pochłonął znowu las<br>kaski wysokie, kości i konie.<br>2<br>Zda mi się, stoi tu jeszcze szereg,<br>mur granatowy. Strzały jak baty.<br>Czwartego pułku3 czapy i gwery4<br>i jak obłoki - dymią armaty.<br>1 Vae victis - biada zwyciężonym.<br>2 Gloria victis - chwała zwyciężonym.<br>3 Czwarty pułk - pułk piechoty dowodzony przez gen. Chłopickiego w powstaniu listopadowym 25 II 1831 r.<br>stoczył zacięty bój o Olszynkę Grochowską.<br>4 Gwery - dawna nazwa karabinu.<br>Poziom podstawowy<br>8<br>3<br>Znowu odetchniesz, grzywo zieleni,<br>piasek przesypie się w misach pól<br>i usta znowu przylgną do ziemi,<br>będą całować długi świst kul.<br>Wisło, pamiętasz? Lesie, w twych kartach<br>widzę ich, stoją - synowie powstań<br>w rozdartych bluzach - ziemio uparta -</p>\n<ul><li>jak drzewa prości.</li></ul>\n<p>4<br>W sercach rozwianych, z hukiem dwururek<br>rok sześćdziesiąty trzeci.<br>Wiatr czas zawiewa. Miłość to? Życie?<br>Płatki ich oczu? Płatki zamieci?<br>5<br>Piasku, pamiętasz? Ziemio, pamiętasz?<br>Rzemień od broni ramię przecinał,<br>twarze, mundury jak popiół święty.<br>Wnuków pamiętasz? Światła godzinę?<br>6<br>I byłeś wolny, grobie pokoleń.<br>Las się zabliźnił i piach przywalił.<br>Pługi szły, drogi w wielkim mozole,<br>zapominały.<br>7<br>A potem kraju runęło niebo.<br>Tłumy obdarte z serca i z ciała,<br>i dymił ogniem każdy kęs chleba,<br>i śmierć się stała.<br>Piasku, pamiętasz? Krew czarna w supły<br>związana - ciekła w wielkie mogiły,<br>jak złe gałęzie wiły się trupy<br>dzieci - i batów skręcone żyły.<br>Piasku, to tobie szeptali leżąc,<br>wracając w ciebie krwi nicią wąską,<br>dzieci, kobiety, chłopi, żołnierze:<br>„Polsko, odezwij się, Polsko”.<br>Piasku, pamiętasz? Wisło, przepłyniesz<br>szorstkim swym suknem po płaszczu plemion.<br>Gdy w boju padnę - o, daj mi imię,<br>moja ty twarda, żołnierska ziemio.<br>26 VII 43 r.<br>Krzysztof Kamil Baczyński, Wybór poezji, Warszawa 1997.<br>Poziom podstawowy<br>9<br>Temat 2: Co o autorytecie pisał w Przedwiośniu Stefan Żeromski i jaką mu wyznaczał<br>rolę w życiu społeczeństwa? Analizując przedstawiony fragment, zwróć uwagę<br>na stosunek bohaterów do autorytetów.<br>PRZEDWIOŚNIE<br>Cezary ni z tego, ni z owego zapytał Gajowca o osoby, których podobizny wisiały<br>w mieszkaniu.</p>\n<ul><li>Te figury? To „warszawiacy” czasów minionych: Marian Bohusz, Stanisław Krzemiński,</li></ul>\n<p>Edward Abramowski.</p>\n<ul><li>„Warszawiacy”? Dlaczego im pan nadaje taki tytuł ogólny i wspólny? Czy dlatego,</li></ul>\n<p>że w Warszawie mieszkali?</p>\n<ul><li>Nie. Nie dlatego. Za czasów niewoli rosyjskiej mieliśmy tutaj w Warszawie znakomitych</li></ul>\n<p>pracowników, świetne charaktery, doskonałych uczonych, którzy żyli w tłumie, przeszli nie<br>postrzeżeni i nie uznani. Zupełnie - greccy niewolnicy. Ludzie ci należeli do typu, który się<br>w tłumie rozpłynął, znikł, lecz nasycił sobą pokolenie. Z tych ludzi my - to jest moje<br>pokolenie - wyssaliśmy wszystko, czym żyjemy aż dotąd.</p>\n<ul><li>Nie wiedziałem. Cóż to za jedni, bo, przyznam się, nie słyszałem nawet i nie czytałem.</li><li>Pierwszy z brzegu - Marian Bohusz. Przyrodnik, który gdzie indziej zostałby znanym</li></ul>\n<p>docentem, może nawet cenionym profesorem. Tutaj został bezcennym dla pewnych sfer<br>felietonistą, tłumaczem i popularyzatorem filozofów i socjologów. Rozmienił się na drobne<br>i sam się w tłum wydał. Nauczał z niewidzialnej katedry swą rzeszę inteligencką.<br>Gdy wszystko było przed tą rzeszą zamknięte, gdy ona mogła spodleć i zdziczeć, dawał jej<br>wszystko, co poczytywał za najlepsze na Zachodzie. Sam żyjąc pod podwójną kopułą niewoli,<br>zmuszał pokolenie swoje do myśli, do pogłębienia uczuć społecznych, do uczenia się,<br>czuwania. Inni później robili tę pracę lepiej, systematyczniej. On jednak był pierwszy.</p>\n<ul><li>A ten drugi?</li><li>Ten drugi - to Stanisław Krzemiński. Niegdyś członek Rządu Narodowego w roku 63.</li></ul>\n<p>Historyk, eseista, bibliofil i biblioman, a nade wszystko badacz samoistny. Typ<br>encyklopedysty. Straszna jakaś pamięć. Wszystko w głowie. Wierzył niezmiennie i przeciw<br>wszystkiej rzeczywistości w niepodległość przyszłą narodu podartego i nieszczęśliwego, gdyż<br>znał jego siłę w przeszłości, pomimo wszelkich tego narodu wad i win. Tę pewność swej<br>wiary przekazywał otoczeniu przez całe swe życie.</p>\n<ul><li>Słowem wszystko, zawsze i niezmiennie - Polska, Polski, Polsce, Polskę… Nie o tym</li></ul>\n<p>jednak chciałem mówić. Chciałem zapytać: dlaczego ci mężowie zasłużyli na specjalne<br>w gabinecie pana wyróżnienie? Czy innych zasłużonych ludzi w tych czasach nie było?</p>\n<ul><li>Owszem, byli! Było bardzo wielu! Trudno mi wytłumaczyć ci tę zagadkę. Ci zasłużyli na</li></ul>\n<p>specjalne w mojej izbie wyróżnienie dlatego, że byli moimi nauczycielami. Na nich się w mej<br>głuchej prowincji uczyłem ideału - ja, urzędniczyna pod rządem rosyjskim. Dzięki im<br>przemyciłem moją duszę do Polski. Wówczas Polakom wydarty był wszelki czyn, wszelka<br>działalność, wszelka realizacja pragnień idealnych. Filozofia, martwa i daleka, teoretyzująca<br>socjologia, literatura, poezja zastępowała nam czyn, działanie. Felieton literacki świstał nieraz<br>jak pchnięcie szpady lub smaganie bata.</p>\n<ul><li>O, tak! Consolatio servitutis5…</li><li>Właśnie! Przytoczę jeden przykład. Dawno, bardzo dawno, w roku 1891, obchodziliśmy</li></ul>\n<p>tutaj po raz pierwszy od powstania styczniowego rocznicę Konstytucji Trzeciego Maja.<br>Święciło tę rocznicę jawnie, w obchodzie, a raczej pochodzie publicznym, nie całe<br>społeczeństwo, lecz jego odłam radykalny, publicyści, studenci, młodzież. Kiedy rozrzucono<br>odezwę wzywającą do święcenia rocznicy, cała niemal publicystyka warszawska, prasa tak<br>5 Consolatio servitutis (łac.) - pociecha niewoli.<br>Poziom podstawowy<br>10<br>zwana „poważna”, ogłosiła na widocznym miejscu jednobrzmiący protest przeciwko temu<br>jawnemu obchodowi narodowego święta. Ze względów, oczywista, głęboko politycznych.<br>Wówczas młodzież uniwersytecka skarciła ów protest policzkiem. Wszyscy redaktorowie<br>„poważni”, którzy protest ten wydrukowali, w jednym dniu i o tej samej godzinie dostali<br>„po pysku”. A ten oto Marian Bohusz napisał tego dnia genialny felieton. Genialny, bo go<br>nawet wszechwiedzący „prewencyjny” cenzor nie zrozumiał, podczas gdy rozumieli<br>go wszyscy. Opowiedziano w tym felietonie anegdotkę o kimś, kto się wybierał w podróż<br>do dalekiej Ameryki i umieścił w pismach ogłoszenie, iż poszukuje towarzysza podróży.<br>Otóż późno w nocy na skutek owego ogłoszenia zgłasza się do podróżnika jegomość<br>i z hałasem oświadcza, że on do dalekiej Ameryki nie pojedzie i jemu, ogłoszeniodawcy,<br>jechać nie radzi, a nawet zabrania. Ten felieton wart był więcej niż batalion tęgiej piechoty.<br>On stworzył ze zwyczajnych zjadaczów chleba, z łobuzów i głuptasów - amatorów podróży<br>do Ameryki.</p>\n<ul><li>Rozumiem. Ale to</li><li>No, co? No, co? Jestem bardzo ciekawy!</li><li>To takie starodawne</li><li>O nie, braciszku! To nie starodawne! Dlatego kazałem wyrysować i zawiesiłem sobie</li></ul>\n<p>na ścianie mej izby te portrety, ażeby nieustannie mieć przed oczyma granicę między<br>starodawnymi i nowymi laty. Oni to są dla mnie granicą i drogowskazem, czym już w tych<br>nowoczesnych dniach naszych być nie należy.</p>\n<ul><li>Tego wcale nie rozumiem.</li><li>Patrz, przybyszu! Oto - Edward Abramowski. Nauczał i wierzyliśmy mu ślepo,</li></ul>\n<p>stworzyliśmy<br>dzięki<br>jego<br>nauce<br>wiele<br>rzeczy<br>i<br>dzieł<br>wysoce<br>wartościowych.<br>Zorganizowaliśmy masę ludzi w doskonałe stowarzyszenia. Ludzi ciemnych przetworzyliśmy<br>na światłych obywateli. Ale całość jego nauki było to marzenie na jawie o społeczeństwie.<br>Nienawidził państwa z jego wojskiem i wojną, z sądem i policją, ze wszystkimi funkcjami<br>państwa, i nakazywał ludziom organizować się w związki wolne. Patrzę na jego portret<br>i powtarzam mu codziennie: śpij spokojnie, jasny duchu! Pracujemy dzień i noc, bez<br>wytchnienia, szerzymy i spełniamy twe marzenia, tylko zgoła inaczej, wprost inaczej,<br>w wolnym państwie polskim. Uczę się, patrząc na to oblicze, na tego ducha, czego robić nie<br>należy, ażeby dojść tam, gdzie on dojść pragnął, gdyż samo życie po tysiąc razy zaprzeczyło<br>marzeniom tego społecznego mistyka.</p>\n<ul><li>A to ładne spełnianie czyichś zasad przez stosowanie ich zaprzeczenia w czynie.</li><li>Tamci ludzie, których widzisz na tych podobiznach, żyli podczas najsroższej zimy.</li></ul>\n<p>Patrzyli na życie dalekie poprzez obmarznięte kraty. Jakże mieli dać nam prawdziwą<br>wiadomość o życiu ludzi spracowanych w warsztatach i po norach? I my sami jeszcze<br>nie wiemy, co i jak, gdyż dopiero pierwszy wiosenny wiatr powiał w nasze twarze.<br>To dopiero przedwiośnie nasze. Wychodzimy na przemarznięte role i oglądamy dalekie<br>zagony. Bierzemy się do własnego pługa, do radła i motyki, pewnie że nieumiejętnymi<br>rękami. Trzeba mieć do czynienia z cuchnącym nawozem, pokonywać twardą, przerośniętą<br>caliznę6.</p>\n<ul><li>Bardzo coś długo trzeba czekać, aż się tu zabiorą do roboty.</li><li>Wierzymy, że doczekamy się jasnej wiosenki naszej…</li></ul>\n<p>Na podstawie: Stefan Żeromski, Przedwiośnie, Warszawa 1973.<br>6 Calizna - ziemia niezaorana.<br>Poziom podstawowy<br>11<br>na temat nr<br>Poziom podstawowy<br>12<br>Poziom podstawowy<br>13<br>Poziom podstawowy<br>14<br>Poziom podstawowy<br>15<br>Poziom podstawowy<br>16<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)</p>","answer_text_html":"<p>Zadanie 14. (0-2)<br>Korzystanie z informacji<br>Rozpoznawanie charakterystycznych cech stylu i języka<br>tekstu.<br>Poprawna odpowiedź: A<br>Właściwości stylu to np. terminologia naukowa oraz słownictwo potoczne.<br>2 p. - za wskazanie stylu oraz określenie jego dwóch właściwości<br>1 p. - za wskazanie stylu<br>0 p. - za odpowiedź niepełną lub niepoprawną, lub brak odpowiedzi<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>6<br>CZĘŚĆ II<br>Tworzenie informacji<br>Napisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim<br>zamieszczonym w arkuszu.<br>Temat 1. Porównaj obrazy przeszłości i refleksje na temat pamięci ukazane<br>we fragmentach noweli Elizy Orzeszkowej Gloria victis i w wierszu Krzysztofa<br>Kamila Baczyńskiego Mazowsze. W analizie zwróć uwagę na osoby mówiące<br>w obu tekstach.<br>I.<br>ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów)<br>Punktacja</p>\n<ol><li>Zasada zestawienia tekstów, np.:</li></ol>\n<p>2 p.<br>a) podobny problem - rola walki, poświęcenia w historii narodu,<br>b) różny czas powstania utworów,<br>c) odmienna forma (proza - liryka),<br>d) analogiczny zabieg - antropomorfizacja przyrody,<br>e) ukazanie natury jako świadka historii.<br>Gloria victis</p>\n<ol><li>Osoby mówiące, np.:</li></ol>\n<p>2 p.<br>a) narrator wypowiadający się w trzeciej osobie,<br>b) uosobiona przyroda mówiąca o przeszłości,<br>c) Wiatr (jego rola),<br>d) rozmowa Wiatru z drzewami i kwiatami,<br>e) drzewa jako świadkowie przywołanych wydarzeń,<br>f) emocjonalność wypowiedzi.</p>\n<ol><li>Obrazy przeszłości, np.:</li></ol>\n<p>5 p.<br>a) ukazane w sposób metaforyczny, symboliczny,<br>b) przywołanie wydarzeń z powstania styczniowego,<br>c) łącznikiem z przeszłością jest polana, miejsce bitwy,<br>d) ziemia i powietrze zachowały ślady walki (zapach krwi, jęki umierających),<br>e) odczytanie symboliki - ogromna mogiła z jednym krzyżykiem,<br>f) powstańcy poświęcili życie (ofiara),<br>g) powstańcy są anonimowi, zapomniani, osamotnieni,<br>h) uwznioślenie, patos,<br>i) sakralizacja (krzyż, ofiara, męczeństwo).</p>\n<ol><li>Refleksje na temat pamięci, np.:</li></ol>\n<p>3 p.<br>a) tylko natura oddaje cześć bohaterom, tworzy legendę,<br>b) ludzie czczą zwycięskich bohaterów, zapominają o zwyciężonych (vae victis),<br>c) należy głosić chwałę bohaterów, przekazywać pamięć (gloryfikacja),<br>d) ofiarę powstańców doceni przyszłość,<br>e) powstańcy odnieśli moralne zwycięstwo mimo klęski militarnej (gloria victis).<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>7<br>Mazowsze</p>\n<ol><li>Osoba mówiąca, np.:</li></ol>\n<p>2 p.<br>a) wypowiada się w pierwszej osobie,<br>b) żołnierz, uczestnik wojny, poeta,<br>c) komentator historii,<br>d) zwraca się do ziemi mazowieckiej, Wisły, piasku, drzew,<br>e) tworzy wizje przeszłych wydarzeń,<br>f)<br>przeczuwa swoją śmierć.</p>\n<ol><li>Obrazy przeszłości, np.:</li></ol>\n<p>5 p.<br>a) obrazy walk o niepodległość Polski,<br>b) uczestnicy walk o niepodległość (powstańcy listopadowi, styczniowi, legioniści<br>Piłsudskiego),<br>c) odzyskanie niepodległości,<br>d) obrazy pokoju,<br>e) wybuch II wojny światowej,<br>f) apokaliptyczny obraz zagłady,<br>g) totalny wymiar wojny,<br>h) cykliczność okresów wojny i pokoju,<br>i) nadanie polskiej ziemi sensów symbolicznych (np. arena dziejów, grób pokoleń).</p>\n<ol><li>Refleksje na temat pamięci,np.:</li></ol>\n<p>3 p.<br>a) tragizm losu Polaków,<br>b) obowiązek walki ciążący na następnych pokoleniach,<br>c) poczucie solidarności z dawnymi obrońcami ojczyzny,<br>d) pragnienie pozostania w pamięci,<br>e) podkreślenie powtarzalności losów kolejnych pokoleń (fatalizm),<br>f) przyroda skarbnicą pamięci o przeszłości,<br>g) symbole przemijania czasu, historii (np.przesypujący się piasek, płynąca woda).</p>\n<ol><li>Podsumowanie, np.:</li></ol>\n<p>3 p.<br>pełne: dostrzeżenie podobieństw oraz różnic między utworami;<br>(3)<br>częściowe: dostrzeżenie podobieństwa i różnicy lub kilku podobieństw;<br>(2)<br>próba podsumowania: dostrzeżenie podobieństwa lub różnicy między utworami. (1)<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>8<br>Temat 2: Co o autorytecie pisał w Przedwiośniu Stefan Żeromski i jaką mu wyznaczał<br>rolę w życiu społeczeństwa? Analizując przedstawiony fragment, zwróć uwagę<br>na stosunek bohaterów do autorytetów.<br>I.<br>ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów)<br>punktacja</p>\n<ol><li>Wstępne rozpoznanie, np.:</li></ol>\n<p>2 p.<br>a) umiejscowienie sceny w utworze,<br>b) przedstawienie bohaterów,<br>c) rozmowa ludzi o odmiennych postawach,<br>d) rozmowa ludzi o różnym doświadczeniu życiowym,<br>e) określenie kontekstu rozmowy o autorytetach (np. historycznego).</p>\n<ol><li>Opinia o autorytetach, np.:</li></ol>\n<p>5 p.<br>a) elita społeczeństwa,<br>b) wyjątkowe osobowości,<br>c) patrioci,<br>d) zdolni do poświęceń,<br>e) są wzorami,<br>f) pracowici,<br>g) przetrwali próbę czasu (weryfikowani przez czas),<br>h) prekursorzy,<br>i) mistrzowie słowa,<br>j) skromni,<br>k) mądrzy, inteligentni,<br>l) charyzmatyczni,<br>m) idealiści (marzyciele, wizjonerzy),<br>n) niedoceniani przez ogół.</p>\n<ol><li>Rola autorytetów w życiu społeczeństwa, np.:</li></ol>\n<p>8 p.<br>a) służą społeczeństwu,<br>b) edukują społeczeństwo,<br>c) zmuszają do myślenia,<br>d) przekazują wartości,<br>e) kształtują postawy (np. patriotyczne),<br>f) rozbudzają wrażliwość społeczną,<br>g) przekazują wiarę w siłę narodu (niepodległość),<br>h) przypominają o dziedzictwie historycznym,<br>i) niosą pocieszenie, dają nadzieję,<br>j) inspirują do działania,<br>k) wskazują drogi postępowania,<br>l) integrują społeczeństwo,<br>m) przyczyniają się do samoorganizacji społeczeństwa.</p>\n<ol><li>Stosunek Szymona Gajowca do autorytetów, np.:</li></ol>\n<p>3 p.<br>a) czerpanie z ich dorobku,<br>b) szacunek (wdzięczność, fascynacja),<br>c) kultywowanie pamięci,<br>d) zaufanie (wiara),<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>9<br>e) naśladowanie,<br>f) szukanie inspiracji do własnego działania,<br>g) rozumienie motywów działania (okoliczności),<br>h) świadome korzystanie z dorobku (krytycyzm).</p>\n<ol><li>Stosunek Cezarego Baryki do autorytetów, np.:</li></ol>\n<p>3 p.<br>a) ironia,<br>b) dystans (sceptycyzm),<br>c) odrzucenie,<br>d) kontestacja,<br>e) niezrozumienie,<br>f) poszukiwanie.</p>\n<ol><li>Funkcjonalne odwołanie do treści utworu.</li></ol>\n<p>1p.</p>\n<ol><li>Podsumowanie,</li></ol>\n<p>3 p.<br>pełne, np. uogólnienie dotyczące opinii o autorytetach zawartej w „Przedwiośniu”,<br>uogólnienie dotyczące roli autorytetów w życiu społeczeństwa, dostrzeżenie różnic<br>w postawach bohaterów wobec autorytetów;<br>(3)<br>częściowe, np. uogólnienie dotyczące opinii o autorytetach zawartej w „Przedwiośniu”<br>i uogólnienie dotyczące roli autorytetów w życiu społeczeństwa lub dostrzeżenie różnic<br>w postawach bohaterów wobec autorytetów;<br>(2)<br>próba podsumowania, np. uogólnienie dotyczące opinii o autorytetach zawartej<br>w „Przedwiośniu” lub uogólnienie dotyczące roli autorytetów w życiu społeczeństwa,<br>lub dostrzeżenie różnic w postawach bohaterów wobec autorytetów<br>(1)<br>Kryteria oceniania odpowiedzi - poziom podstawowy<br>10<br>II.<br>KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)<br>Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie tematu.</p>\n<ul><li>podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie;</li></ul>\n<p>przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym;<br>5 p.</p>\n<ul><li>uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie</li></ul>\n<p>głównych części;<br>3 p.</p>\n<ul><li>wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.</li></ul>\n<p>1p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>III.<br>STYL (maksymalnie 5 punktów)</p>\n<ul><li>jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi,</li></ul>\n<p>urozmaicona leksyka;<br>5 p.</p>\n<ul><li>zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka;</li></ul>\n<p>3 p.</p>\n<ul><li>na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.</li></ul>\n<p>1p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>IV.<br>JĘZYK (maksymalnie 12 punktów)</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,</li></ul>\n<p>poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja;<br>12 p.</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia</li></ul>\n<p>i fleksja;<br>9 p.</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne:</li></ul>\n<p>składnia, słownictwo, frazeologia;<br>6 p.</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych</li></ul>\n<p>(słownictwo i frazeologia), fleksyjnych;<br>3 p.</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów</li></ul>\n<p>składniowych, leksykalnych.<br>1p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>V.<br>ZAPIS (maksymalnie 3 punkty)</p>\n<ul><li>bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy);</li></ul>\n<p>3 p.</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja;</li></ul>\n<p>2 p.</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca</li></ul>\n<p>komunikacji (mimo różnych błędów).<br>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>VI.<br>SZCZEGÓLNE WALORY PRACY<br>0-4 p.</p>","solutions":[]}