{"id":"jezyk-polski-2014-egzamin-gimnazjalny/zad/11","paper_id":"jezyk-polski-2014-egzamin-gimnazjalny","number":"11","points":1,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"egzamin-gimnazjalny","year":2014,"month":null,"level":null,"text":"Zadanie 11. (0-1)\nOceń, czy poniższe informacje dotyczące funkcji wyrazów użytych w bajce ORZEŁ\nI SOWA są prawdziwe. Wybierz T, jeśli informacja jest prawdziwa, lub N - jeśli jest\nfałszywa.\n1.\nWtem - zapowiada nagły zwrot w akcji.\nT\nN\n2.\nNatychmiast - sygnalizuje szybkie następowanie po sobie zdarzeń.\nT\nN\nPrzeczytaj tekst i wykonaj zadania 12.-17.\nŻYCIE WŚRÓD KSIĄŻEK\nZawsze żyłem w książkach, dla książek, przez książki i wśród książek. W ostatnich latach\nmogę także żyć z książek. To dzięki nim po raz pierwszy zdałem sobie sprawę, że istnieją\njakieś inne światy poza moim własnym; dzięki nim po raz pierwszy wyobraziłem sobie, jak\nby to było, gdybym był kimś innym. Być może szczęśliwy traf polegał na tym, że przez\npierwszych dziesięć lat mojego życia nie było konkurencji w postaci telewizji, a kiedy\nw końcu odbiornik pojawił się w domu, dostęp do niego był ściśle reglamentowany1 przez\nrodziców. Oboje byli nauczycielami, więc panował u nas bezwarunkowy szacunek dla\nksiążek i ich zawartości. Dorastałem w przekonaniu, że we wszystkich domach są książki, że\nto jest normalne.\nJako nastolatek zacząłem postrzegać książki nie tylko jako użyteczne źródło informacji,\nnauki i przyjemności. Przede wszystkim czułem radość z ich posiadania. Dlatego swoje\nukochane książki podpisywałem i oklejałem przezroczystą folią. Niektóre z nich do dziś stoją\nu mnie na półce.\nPrzez kolejne dziesięciolecia byłem niestrudzonym łowcą książek. Było to w czasach,\nkiedy każde przyzwoite miasto miało przynajmniej jeden antykwariat2. Od wejścia czułem się\nw nim jak w domu. W tych miejscach znano wartość książek, wpisywały się tu one\nw nieprzerwany bieg kultury. Chyba nawet wolałem antykwariaty od każdej księgarni.\nNazywano je pogardliwie magazynami książek używanych, ale ciągłość użycia była tu częścią\nuroku. Oto książka wyjaśnia świat jednej osobie, a potem następnej i tak dalej, przez\npokolenia. Wiele różnych dłoni trzymało tę samą książkę, by czerpać z niej czasem tę samą,\na czasem inną mądrość. Stare książki okazywały swój wiek; tak jak starzy ludzie mają plamki\nwątrobowe na skórze, tak one miały zażółcenia na kartkach. I miło pachniały. Dużo mniej\npewnie czułem się tam, gdzie pachniało drogimi oprawami.\nDuch kolekcjonera osłabł nieco we mnie, kiedy opublikowałem pierwszą powieść.\nZacząłem nawet sprzedawać książki, co dawniej wydawało mi się zupełnie nie do\npomyślenia. Wciąż jednak kupuję książki znacznie szybciej, niż je czytam. Nadal też jestem\nprzywiązany do fizycznie istniejących książek i fizycznie istniejących księgarni.\nCzytanie to umiejętność, którą ma większość, i sztuka, którą uprawia mniejszość.\nA przecież nic nie może zastąpić ścisłej, zawiłej, subtelnej więzi nieobecnego autora\ni obecnego czytelnika wprawionego w zachwyt. Nie sądzę więc, aby pojawiające się ostatnio\nmasowo elektroniczne czytniki3 kiedykolwiek całkowicie zastąpiły ogół fizycznie\nistniejących książek - nawet jeśli wygrają pod względem ilościowym. Każda książka, którą\nPRZENIEŚ ROZWIĄZANIA NA KARTĘ ODPOWIEDZI!\nsię bierze do rąk, wygląda inaczej, jest inna w dotyku. Wszystkie pliki na czytnik są takie\nsame.\nPewien pisarz powiedział kiedyś: Niektórzy uważają, że życie to jest to; a ja jednak wolę\nczytanie. Ja natomiast uważam, że życia i czytania nie da się rozdzielić. Kiedy czytamy\nwspaniałą książkę, nie uciekamy od życia, ale głębiej się w nie zanurzamy. Tak naprawdę\npogłębiamy rozumienie jego niuansów4, jego paradoksów5, radości, bólu i prawdy. Życie\ni czytanie trwają w symbiozie. A jedynym doskonałym symbolem tego poważnego zadania,\njakim okazuje się odkrywanie świata poprzez wyobraźnię i odkrywanie samego siebie, jest\ndrukowana książka.\nNa podstawie: Julian Barnes, Życie wśród książek, czyli udręki bibliofila, tłum. Magda Heydel,\n„Gazeta Wyborcza”, 29-30 września 2012.\n1 Reglamentowany - regulowany, ograniczany.\n2 Antykwariat - sklep, w którym można sprzedać lub kupić używane książki.\n3 Elektroniczny czytnik książek (czytnik e-booków, e-czytnik) - przenośne urządzenie umożliwiające czytanie\nksiążek w wersji elektronicznej.\n4 Niuans - drobna, subtelna różnica, ledwie dostrzegalna zmiana.\n5 Paradoks - sprzeczność z tym, co jest oczywiste lub takie się wydaje.\n[531 słów]","answer":null,"answer_text":"11.\nTT\nTT\n0-1","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2014-egzamin-gimnazjalny/zad-11.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":6,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Egzamin gimnazjalny · 2014","subject_label":"Język polski","category_label":"Egzamin gimnazjalny","text_html":"<p>Zadanie 11. (0-1)<br>Oceń, czy poniższe informacje dotyczące funkcji wyrazów użytych w bajce ORZEŁ<br>I SOWA są prawdziwe. Wybierz T, jeśli informacja jest prawdziwa, lub N - jeśli jest<br>fałszywa.<br>1.<br>Wtem - zapowiada nagły zwrot w akcji.<br>T<br>N<br>2.<br>Natychmiast - sygnalizuje szybkie następowanie po sobie zdarzeń.<br>T<br>N<br>Przeczytaj tekst i wykonaj zadania 12.-17.<br>ŻYCIE WŚRÓD KSIĄŻEK<br>Zawsze żyłem w książkach, dla książek, przez książki i wśród książek. W ostatnich latach<br>mogę także żyć z książek. To dzięki nim po raz pierwszy zdałem sobie sprawę, że istnieją<br>jakieś inne światy poza moim własnym; dzięki nim po raz pierwszy wyobraziłem sobie, jak<br>by to było, gdybym był kimś innym. Być może szczęśliwy traf polegał na tym, że przez<br>pierwszych dziesięć lat mojego życia nie było konkurencji w postaci telewizji, a kiedy<br>w końcu odbiornik pojawił się w domu, dostęp do niego był ściśle reglamentowany1 przez<br>rodziców. Oboje byli nauczycielami, więc panował u nas bezwarunkowy szacunek dla<br>książek i ich zawartości. Dorastałem w przekonaniu, że we wszystkich domach są książki, że<br>to jest normalne.<br>Jako nastolatek zacząłem postrzegać książki nie tylko jako użyteczne źródło informacji,<br>nauki i przyjemności. Przede wszystkim czułem radość z ich posiadania. Dlatego swoje<br>ukochane książki podpisywałem i oklejałem przezroczystą folią. Niektóre z nich do dziś stoją<br>u mnie na półce.<br>Przez kolejne dziesięciolecia byłem niestrudzonym łowcą książek. Było to w czasach,<br>kiedy każde przyzwoite miasto miało przynajmniej jeden antykwariat2. Od wejścia czułem się<br>w nim jak w domu. W tych miejscach znano wartość książek, wpisywały się tu one<br>w nieprzerwany bieg kultury. Chyba nawet wolałem antykwariaty od każdej księgarni.<br>Nazywano je pogardliwie magazynami książek używanych, ale ciągłość użycia była tu częścią<br>uroku. Oto książka wyjaśnia świat jednej osobie, a potem następnej i tak dalej, przez<br>pokolenia. Wiele różnych dłoni trzymało tę samą książkę, by czerpać z niej czasem tę samą,<br>a czasem inną mądrość. Stare książki okazywały swój wiek; tak jak starzy ludzie mają plamki<br>wątrobowe na skórze, tak one miały zażółcenia na kartkach. I miło pachniały. Dużo mniej<br>pewnie czułem się tam, gdzie pachniało drogimi oprawami.<br>Duch kolekcjonera osłabł nieco we mnie, kiedy opublikowałem pierwszą powieść.<br>Zacząłem nawet sprzedawać książki, co dawniej wydawało mi się zupełnie nie do<br>pomyślenia. Wciąż jednak kupuję książki znacznie szybciej, niż je czytam. Nadal też jestem<br>przywiązany do fizycznie istniejących książek i fizycznie istniejących księgarni.<br>Czytanie to umiejętność, którą ma większość, i sztuka, którą uprawia mniejszość.<br>A przecież nic nie może zastąpić ścisłej, zawiłej, subtelnej więzi nieobecnego autora<br>i obecnego czytelnika wprawionego w zachwyt. Nie sądzę więc, aby pojawiające się ostatnio<br>masowo elektroniczne czytniki3 kiedykolwiek całkowicie zastąpiły ogół fizycznie<br>istniejących książek - nawet jeśli wygrają pod względem ilościowym. Każda książka, którą<br>PRZENIEŚ ROZWIĄZANIA NA KARTĘ ODPOWIEDZI!<br>się bierze do rąk, wygląda inaczej, jest inna w dotyku. Wszystkie pliki na czytnik są takie<br>same.<br>Pewien pisarz powiedział kiedyś: Niektórzy uważają, że życie to jest to; a ja jednak wolę<br>czytanie. Ja natomiast uważam, że życia i czytania nie da się rozdzielić. Kiedy czytamy<br>wspaniałą książkę, nie uciekamy od życia, ale głębiej się w nie zanurzamy. Tak naprawdę<br>pogłębiamy rozumienie jego niuansów4, jego paradoksów5, radości, bólu i prawdy. Życie<br>i czytanie trwają w symbiozie. A jedynym doskonałym symbolem tego poważnego zadania,<br>jakim okazuje się odkrywanie świata poprzez wyobraźnię i odkrywanie samego siebie, jest<br>drukowana książka.<br>Na podstawie: Julian Barnes, Życie wśród książek, czyli udręki bibliofila, tłum. Magda Heydel,<br>„Gazeta Wyborcza”, 29-30 września 2012.<br>1 Reglamentowany - regulowany, ograniczany.<br>2 Antykwariat - sklep, w którym można sprzedać lub kupić używane książki.<br>3 Elektroniczny czytnik książek (czytnik e-booków, e-czytnik) - przenośne urządzenie umożliwiające czytanie<br>książek w wersji elektronicznej.<br>4 Niuans - drobna, subtelna różnica, ledwie dostrzegalna zmiana.<br>5 Paradoks - sprzeczność z tym, co jest oczywiste lub takie się wydaje.<br>[531 słów]</p>","answer_text_html":"<p>11.<br>TT<br>TT<br>0-1</p>","solutions":[]}