{"id":"jezyk-polski-2014-grudzien-probna-podstawowa/zad/2","paper_id":"jezyk-polski-2014-grudzien-probna-podstawowa","number":"2","points":null,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"probna","year":2014,"month":"grudzien","level":"podstawowa","text":"Zadanie 2.\nMarcin Tkaczyk\nNa co komu logika?\n1. Każdy nauczyciel logiki bywa od czasu do czasu pytany o cel i sens uczenia się jego\ndyscypliny. Tadeusz Kotarbiński, wybitny polski uczony, zwykł był w takich sytuacjach\nmawiać: „pytanie »na co komu logika?« powinno być rozpatrywane jako część szerszego\nproblemu: »na co człowiekowi rozum?«”. Kto nie widzi potrzeby uczenia się logiki, ten nie\ndo końca zdaje sobie sprawę z tego, do czego służy rozum. Każdy zaś, kto wie, do czego\nrozum służy, ma świadomość i tego, jak potrzebne jest wykształcenie jego naturalnej\nzdolności do jasnego myślenia, ścisłego wypowiadania się i poprawnego uzasadniania\ngłoszonych tez.\n2. Są tacy, którzy głoszą, że logika jest zbyt trudna, by zwykły śmiertelnik mógł\nwykształcić się w niej na jakimkolwiek rozsądnym poziomie. To, oczywiście, jest głupstwo.\nSkoro bowiem w cyrku słoń może opanować sztukę tańca, to należący do uniwersytetu\nreprezentant gatunku homo sapiens jest w stanie wyszkolić się w używaniu jednej\nmatematycznej funkcji - interpretacji.\n3. Można jednak spotkać ludzi, którzy wątpią w związek umiejętności logicznego myślenia\nze studiowaniem teoretycznej logiki. Ludzie ci, czasem nawet naukowo utytułowani,\nprzypisują sobie samym praktyczne umiejętności logiczne, przyznając się zarazem do tego, że\nlogiki nigdy nie zdołali się nauczyć. Mylą się. Wierzą oni naiwnie we własne zdolności\ndo jasnego myślenia, precyzyjnego wypowiadania się i poprawnego uzasadniania, ponieważ\nnie są w stanie dostrzec logicznych błędów, które notorycznie popełniają. Skoro nie widzą\nwłasnych błędów logicznych, nie cierpią z ich powodu i upewniają samych siebie, że nie\npotrzebują kształcić się w logice. W ten sposób wpadają w zaklęty krąg nielogiczności.\nGdyby zechcieli nauczyć się logiki, z przerażeniem odnosiliby się do nonsensów,\nktóre wcześniej wydawały się im całkiem rozsądne, a nawet głębokie. Albowiem, jak napisał\nJan Łukasiewicz, wielki logik, kto wykształcił się w logice matematycznej, temu jakby łuski\nspadają z oczu, widzi on błędy tam, gdzie inni ich nie dostrzegają, i dostrzega nonsensy tam,\ngdzie wielu widzi jakąś tajemniczą głębię. Rzeczywiście, wyjąwszy zawodowych logików,\nstudiujemy logikę nie po to, by coś - w domyśle: coś praktycznego - z nią zrobić. Raczej\nstudiujemy logikę po to, by ona coś zrobiła z nami, w szczególności z naszym myśleniem.\n4. W pocie czoła wdrażając się w podstawowe rachunki logiczne, dzień po dniu,\nw rezultacie wielkiego wysiłku, przeżywszy liczne niebezpieczne przygody matematyczne\ni filozoficzne, wchodzimy w posiadanie skarbu kultury logicznej. Myśl człowieka logicznie\nwykształconego rożni się bowiem od naturalnej zdolności do logicznego myślenia mniej\nwięcej tak, jak mistrzowski skok narciarski wykształconego sportowca rożni się od naturalnej\nzdolności do podskakiwania przy grze w klasy.\nNa podstawie: Marcin Tkaczyk, Logika. Wykład kursoryczny, Lublin [b.r.w.]\n[na prawach maszynopisu].","answer":null,"answer_text":"1\n0","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2014-grudzien-probna-podstawowa/zad-2.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":5,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura próbna · grudzień 2014 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura próbna","text_html":"<p>Zadanie 2.<br>Marcin Tkaczyk<br>Na co komu logika?</p>\n<ol><li>Każdy nauczyciel logiki bywa od czasu do czasu pytany o cel i sens uczenia się jego</li></ol>\n<p>dyscypliny. Tadeusz Kotarbiński, wybitny polski uczony, zwykł był w takich sytuacjach<br>mawiać: „pytanie »na co komu logika?« powinno być rozpatrywane jako część szerszego<br>problemu: »na co człowiekowi rozum?«”. Kto nie widzi potrzeby uczenia się logiki, ten nie<br>do końca zdaje sobie sprawę z tego, do czego służy rozum. Każdy zaś, kto wie, do czego<br>rozum służy, ma świadomość i tego, jak potrzebne jest wykształcenie jego naturalnej<br>zdolności do jasnego myślenia, ścisłego wypowiadania się i poprawnego uzasadniania<br>głoszonych tez.</p>\n<ol><li>Są tacy, którzy głoszą, że logika jest zbyt trudna, by zwykły śmiertelnik mógł</li></ol>\n<p>wykształcić się w niej na jakimkolwiek rozsądnym poziomie. To, oczywiście, jest głupstwo.<br>Skoro bowiem w cyrku słoń może opanować sztukę tańca, to należący do uniwersytetu<br>reprezentant gatunku homo sapiens jest w stanie wyszkolić się w używaniu jednej<br>matematycznej funkcji - interpretacji.</p>\n<ol><li>Można jednak spotkać ludzi, którzy wątpią w związek umiejętności logicznego myślenia</li></ol>\n<p>ze studiowaniem teoretycznej logiki. Ludzie ci, czasem nawet naukowo utytułowani,<br>przypisują sobie samym praktyczne umiejętności logiczne, przyznając się zarazem do tego, że<br>logiki nigdy nie zdołali się nauczyć. Mylą się. Wierzą oni naiwnie we własne zdolności<br>do jasnego myślenia, precyzyjnego wypowiadania się i poprawnego uzasadniania, ponieważ<br>nie są w stanie dostrzec logicznych błędów, które notorycznie popełniają. Skoro nie widzą<br>własnych błędów logicznych, nie cierpią z ich powodu i upewniają samych siebie, że nie<br>potrzebują kształcić się w logice. W ten sposób wpadają w zaklęty krąg nielogiczności.<br>Gdyby zechcieli nauczyć się logiki, z przerażeniem odnosiliby się do nonsensów,<br>które wcześniej wydawały się im całkiem rozsądne, a nawet głębokie. Albowiem, jak napisał<br>Jan Łukasiewicz, wielki logik, kto wykształcił się w logice matematycznej, temu jakby łuski<br>spadają z oczu, widzi on błędy tam, gdzie inni ich nie dostrzegają, i dostrzega nonsensy tam,<br>gdzie wielu widzi jakąś tajemniczą głębię. Rzeczywiście, wyjąwszy zawodowych logików,<br>studiujemy logikę nie po to, by coś - w domyśle: coś praktycznego - z nią zrobić. Raczej<br>studiujemy logikę po to, by ona coś zrobiła z nami, w szczególności z naszym myśleniem.</p>\n<ol><li>W pocie czoła wdrażając się w podstawowe rachunki logiczne, dzień po dniu,</li></ol>\n<p>w rezultacie wielkiego wysiłku, przeżywszy liczne niebezpieczne przygody matematyczne<br>i filozoficzne, wchodzimy w posiadanie skarbu kultury logicznej. Myśl człowieka logicznie<br>wykształconego rożni się bowiem od naturalnej zdolności do logicznego myślenia mniej<br>więcej tak, jak mistrzowski skok narciarski wykształconego sportowca rożni się od naturalnej<br>zdolności do podskakiwania przy grze w klasy.<br>Na podstawie: Marcin Tkaczyk, Logika. Wykład kursoryczny, Lublin [b.r.w.]<br>[na prawach maszynopisu].</p>","answer_text_html":"<p>1<br>0</p>","solutions":[]}