{"id":"jezyk-polski-2015-maj-matura-podstawowa/zad/2","paper_id":"jezyk-polski-2015-maj-matura-podstawowa","number":"2","points":null,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2015,"month":"maj","level":"podstawowa","text":"Zadanie 2.\nWojciech Nowicki\nKsiążki na całe życie\nStoliki, szafki, podłoga przy łóżku. Na nich książki, do których się wraca. Tak jest\nw znanych mi domach. Po wiele z tych lektur przyłóżkowych ludzie sięgają przez całe życie.\nWszystkim nam potrzeba stałych odniesień. Z tym czytaniem znanych książek jest jak\nze słuchaniem muzyki, niekoniecznie dobrej - tych utworów, które pozostają świeże, choć\ndawno już są znane na pamięć. Chce się słuchać bez końca, nie myśląc o tym, dlaczego.\nW którymś momencie zamiera chęć połknięcia wszystkich książek świata. Zawsze\npodziwiałem moich przyjaciół, którzy wiele czytają. Sam niemal rok spędziłem w czytelni\nBritish Museum, w bieżącej lekturze odkrywając tytuł następnej. Sens czytania tak wielu\ntytułów polegał na tym, by znaleźć książki, które miałbym ochotę czytać wciąż na nowo. Tak\nVerlyn Klinkenborg2 opisuje swój książkowy łańcuszek szczęścia.\nCzytelnika\nmusi\nw\nkońcu\nogarnąć\nstrach\nprzed\nkosmosem,\nnieskończoną\nprzestrzenią - bo kiedy pomyśleć, że w każdej porządnej bibliotece ukryto miliony tomów, to\nwiadomo z góry, że nie wystarczy życia, żeby chociaż tę jedną bibliotekę poznać w całości.\nWtedy pozostaje droga mnicha - wejście w przestrzenie ograniczone i przez to otwarte na\nświat wewnętrzny. W ten sposób rozpoczyna się praca literackiego działkowicza,\nporzucającego wielkie areały i uprawiającego swój spłachetek3.\nTen fenomen domowej półki należy do kultury masowej - bo cóż innego kryje się\nw popularnym pytaniu o książki ulubione? Właśnie tych paręnaście tomów ratunkowych.\nBo kiedy wydaje się, że niebo spadnie na głowę, trzeba szukać schronienia. Trzeba lektury,\nktóra zasłoni widok, trzeba miarowego kołysania znanej frazy.\nCzy więc wracanie do tych samych książek ma w ogóle jakieś wady? Przynajmniej jedna\nzdaje się oczywista - im więcej książek czytamy wielokrotnie, tym mniej poznajemy nowych.\nNie znoszę czytania nowych książek. Czytałem w kółko 20 czy 30 tomów i tylko\nte książki mam ochotę czytać nadal. Kiedy książka jest zupełnie nowa, zasiadam do niej,\njakbym się zabierał do dziwnego dania, obracał i dziobał tu i ówdzie, nie za bardzo wiedząc,\nco o niej sądzić. Apetyt winna wspomagać potrzeba zaufania i pewności, pisał William\nHazlitt4.\nStoliki, szafki, podłoga przy łóżku. Ludzie w kółko czytają. Każdy w czym innym szuka\noparcia. Ofiarujemy sobie spokój w twardej albo broszurowej okładce, w kawałku plastiku\nz ekranem. Chyba o to właśnie chodzi: o budowanie wyspy własnej, jednoosobowej,\no pewność następnego zdania, o poczucie, że jest ktoś bliski, kto nie zawiedzie. Po to ludzie\nłączą się z książkami na całe życie.\nNa podstawie: Wojciech Nowicki, Chwała półkownikom, „Książki” nr 4/2012.","answer":null,"answer_text":"1\n0","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2015-maj-matura-podstawowa/zad-2.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":5,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · maj 2015 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 2.<br>Wojciech Nowicki<br>Książki na całe życie<br>Stoliki, szafki, podłoga przy łóżku. Na nich książki, do których się wraca. Tak jest<br>w znanych mi domach. Po wiele z tych lektur przyłóżkowych ludzie sięgają przez całe życie.<br>Wszystkim nam potrzeba stałych odniesień. Z tym czytaniem znanych książek jest jak<br>ze słuchaniem muzyki, niekoniecznie dobrej - tych utworów, które pozostają świeże, choć<br>dawno już są znane na pamięć. Chce się słuchać bez końca, nie myśląc o tym, dlaczego.<br>W którymś momencie zamiera chęć połknięcia wszystkich książek świata. Zawsze<br>podziwiałem moich przyjaciół, którzy wiele czytają. Sam niemal rok spędziłem w czytelni<br>British Museum, w bieżącej lekturze odkrywając tytuł następnej. Sens czytania tak wielu<br>tytułów polegał na tym, by znaleźć książki, które miałbym ochotę czytać wciąż na nowo. Tak<br>Verlyn Klinkenborg2 opisuje swój książkowy łańcuszek szczęścia.<br>Czytelnika<br>musi<br>w<br>końcu<br>ogarnąć<br>strach<br>przed<br>kosmosem,<br>nieskończoną<br>przestrzenią - bo kiedy pomyśleć, że w każdej porządnej bibliotece ukryto miliony tomów, to<br>wiadomo z góry, że nie wystarczy życia, żeby chociaż tę jedną bibliotekę poznać w całości.<br>Wtedy pozostaje droga mnicha - wejście w przestrzenie ograniczone i przez to otwarte na<br>świat wewnętrzny. W ten sposób rozpoczyna się praca literackiego działkowicza,<br>porzucającego wielkie areały i uprawiającego swój spłachetek3.<br>Ten fenomen domowej półki należy do kultury masowej - bo cóż innego kryje się<br>w popularnym pytaniu o książki ulubione? Właśnie tych paręnaście tomów ratunkowych.<br>Bo kiedy wydaje się, że niebo spadnie na głowę, trzeba szukać schronienia. Trzeba lektury,<br>która zasłoni widok, trzeba miarowego kołysania znanej frazy.<br>Czy więc wracanie do tych samych książek ma w ogóle jakieś wady? Przynajmniej jedna<br>zdaje się oczywista - im więcej książek czytamy wielokrotnie, tym mniej poznajemy nowych.<br>Nie znoszę czytania nowych książek. Czytałem w kółko 20 czy 30 tomów i tylko<br>te książki mam ochotę czytać nadal. Kiedy książka jest zupełnie nowa, zasiadam do niej,<br>jakbym się zabierał do dziwnego dania, obracał i dziobał tu i ówdzie, nie za bardzo wiedząc,<br>co o niej sądzić. Apetyt winna wspomagać potrzeba zaufania i pewności, pisał William<br>Hazlitt4.<br>Stoliki, szafki, podłoga przy łóżku. Ludzie w kółko czytają. Każdy w czym innym szuka<br>oparcia. Ofiarujemy sobie spokój w twardej albo broszurowej okładce, w kawałku plastiku<br>z ekranem. Chyba o to właśnie chodzi: o budowanie wyspy własnej, jednoosobowej,<br>o pewność następnego zdania, o poczucie, że jest ktoś bliski, kto nie zawiedzie. Po to ludzie<br>łączą się z książkami na całe życie.<br>Na podstawie: Wojciech Nowicki, Chwała półkownikom, „Książki” nr 4/2012.</p>","answer_text_html":"<p>1<br>0</p>","solutions":[]}