{"id":"jezyk-polski-2015-sierpien-poprawkowa-podstawowa/zad/2","paper_id":"jezyk-polski-2015-sierpien-poprawkowa-podstawowa","number":"2","points":null,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"inne","year":2015,"month":"sierpien","level":"podstawowa","text":"Zadanie 2.\nLeszek Kołakowski\nO długach\nWyobraźmy sobie, że pewnego dnia ludzkość postanawia na serio wziąć biblijny zakaz\npożyczania pieniędzy na procent. Cóż by się stało? Tegoż dnia przestałyby istnieć wszystkie\nbanki świata, wszystkie ośrodki finansowe, kasy pożyczkowe i oszczędnościowe, fundusze\nemerytalne, towarzystwa ubezpieczeniowe; tym samym przestałaby funkcjonować prawie\ncała produkcja przemysłowa. Świat pogrążyłby się w nieopisanym chaosie, nastałaby\nprawdziwa wojna wszystkich ze wszystkimi, zagłada cywilizacji. Chociaż nikt nie lubi być\nzadłużony, to jednak wiemy wszyscy, że instytucja kredytu jest fundamentem życia\nspołecznego i gospodarki w naszym świecie.\nNa ogół spłacamy długi, bo jaka taka stabilność życiowa wymaga, byśmy nie byli ciągani\npo sądach, ścigani przez komorników itp., lecz pewnie niewielu tylko ma silne poczucie, że\njest to sprawa moralna. Podatek, jeśli niezapłacony w porę, jest też długiem względem\npaństwa, jednak silne moralne przekonanie, że nie wolno przy podatkach oszukiwać, nie jest\npowszechne. Zarówno instytucje finansowe, jak państwo wydają się większości z nas\nanonimowymi gigantami, lewiatanami bez imienia, które jednak sprawują nad nami władzę.\nSą więc jeśli nie racje, to przyczyny, w wyniku których w sprawie spłacania długów strona\nmoralna doznała znacznego osłabienia.\nMówimy także o długach w sensie przenośnym, tj. o dobrodziejstwach, które ludzie innym\nwyświadczają i w wyniku których obdarowani zaciągają tzw. dług wdzięczności, niespisany\nw żadnej umowie, ale jakoś realny. Mamy chyba rację, uważając, że jest rzeczą naganną nie\nokazywać wdzięczności ludziom, którzy nam dobro wyświadczyli, choćby w ramach swoich\npowinności (lekarz mnie wyciągnął z choroby albo życie uratował; winienem mu\nwdzięczność, chociaż uczynił to, bo to jego zawód; nie powinienem zadowolić się\npowiedzeniem „przecież mu za to płacą”). Wyobrażam sobie przeciwnie, że sprawy ludzkie\nstałyby lepiej, a życie zbiorowe byłoby znośniejsze, gdybyśmy mieli przeświadczenie, że\ntrzeba okazywać wdzięczność tym, co nam jakieś dobro, choćby całkiem niewielkie,\nwyświadczyli, gdybyśmy też w tym duchu dzieci nasze wychowywali, ucząc je, że\nokazywanie wdzięczności nikomu nie uwłacza i nikogo nie poniża. Postawilibyśmy w ten\nsposób barierę złowrogiemu ruchowi świata w kierunku radykalnej biurokratyzacji,\ntj. takiemu urządzeniu, gdzie wszystkie stosunki między ludźmi są wprawdzie regulowane\nprawem, ale nie mamy już wrażenia, by były nam potrzebne najprostsze związki osobowe:\nprzyjaźń, pomoc bezinteresowna, wdzięczność. Na razie wydaje się, że zapłatą za\ndobrodziejstwa jest często nienawiść - już to dlatego, że inni ludzie zrobili coś, co my też\npowinniśmy byli zrobić, a czegośmy nie zrobili, zasługują zatem na naszą wściekłość, już to\ndlatego, że wyobrażamy sobie, iż to ci inni mają prawo do naszej wdzięczności, że więc\nuczynili nas dłużnikami, a to nas upokarza. Lecz nie jest tak: nikt nie ma, ściśle biorąc, prawa\ndo wdzięczności (jeśli co dobrego z własnej woli zrobił, to dlatego, że to dobre, a nie\nw oczekiwaniu nagrody), ale być wdzięcznym nie oznacza to ustawić się w pozycji żebraczej;\nprzeciwnie, jest w tym potwierdzenie wspólnoty ludzkiego losu.\nCałkiem inne są przeto zasady, które rządzą długami pieniężnymi, i te, co się do długów\nmoralnych odnoszą.\nNa podstawie: Leszek Kołakowski, O długach,\n[w:] tegoż, Mini wykłady o maxi sprawach. Seria trzecia i ostatnia, Kraków 2002.\nMPO_1P","answer":null,"answer_text":"1\n0","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2015-sierpien-poprawkowa-podstawowa/zad-2.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":5,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Inne · sierpień 2015 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Inne","text_html":"<p>Zadanie 2.<br>Leszek Kołakowski<br>O długach<br>Wyobraźmy sobie, że pewnego dnia ludzkość postanawia na serio wziąć biblijny zakaz<br>pożyczania pieniędzy na procent. Cóż by się stało? Tegoż dnia przestałyby istnieć wszystkie<br>banki świata, wszystkie ośrodki finansowe, kasy pożyczkowe i oszczędnościowe, fundusze<br>emerytalne, towarzystwa ubezpieczeniowe; tym samym przestałaby funkcjonować prawie<br>cała produkcja przemysłowa. Świat pogrążyłby się w nieopisanym chaosie, nastałaby<br>prawdziwa wojna wszystkich ze wszystkimi, zagłada cywilizacji. Chociaż nikt nie lubi być<br>zadłużony, to jednak wiemy wszyscy, że instytucja kredytu jest fundamentem życia<br>społecznego i gospodarki w naszym świecie.<br>Na ogół spłacamy długi, bo jaka taka stabilność życiowa wymaga, byśmy nie byli ciągani<br>po sądach, ścigani przez komorników itp., lecz pewnie niewielu tylko ma silne poczucie, że<br>jest to sprawa moralna. Podatek, jeśli niezapłacony w porę, jest też długiem względem<br>państwa, jednak silne moralne przekonanie, że nie wolno przy podatkach oszukiwać, nie jest<br>powszechne. Zarówno instytucje finansowe, jak państwo wydają się większości z nas<br>anonimowymi gigantami, lewiatanami bez imienia, które jednak sprawują nad nami władzę.<br>Są więc jeśli nie racje, to przyczyny, w wyniku których w sprawie spłacania długów strona<br>moralna doznała znacznego osłabienia.<br>Mówimy także o długach w sensie przenośnym, tj. o dobrodziejstwach, które ludzie innym<br>wyświadczają i w wyniku których obdarowani zaciągają tzw. dług wdzięczności, niespisany<br>w żadnej umowie, ale jakoś realny. Mamy chyba rację, uważając, że jest rzeczą naganną nie<br>okazywać wdzięczności ludziom, którzy nam dobro wyświadczyli, choćby w ramach swoich<br>powinności (lekarz mnie wyciągnął z choroby albo życie uratował; winienem mu<br>wdzięczność, chociaż uczynił to, bo to jego zawód; nie powinienem zadowolić się<br>powiedzeniem „przecież mu za to płacą”). Wyobrażam sobie przeciwnie, że sprawy ludzkie<br>stałyby lepiej, a życie zbiorowe byłoby znośniejsze, gdybyśmy mieli przeświadczenie, że<br>trzeba okazywać wdzięczność tym, co nam jakieś dobro, choćby całkiem niewielkie,<br>wyświadczyli, gdybyśmy też w tym duchu dzieci nasze wychowywali, ucząc je, że<br>okazywanie wdzięczności nikomu nie uwłacza i nikogo nie poniża. Postawilibyśmy w ten<br>sposób barierę złowrogiemu ruchowi świata w kierunku radykalnej biurokratyzacji,<br>tj. takiemu urządzeniu, gdzie wszystkie stosunki między ludźmi są wprawdzie regulowane<br>prawem, ale nie mamy już wrażenia, by były nam potrzebne najprostsze związki osobowe:<br>przyjaźń, pomoc bezinteresowna, wdzięczność. Na razie wydaje się, że zapłatą za<br>dobrodziejstwa jest często nienawiść - już to dlatego, że inni ludzie zrobili coś, co my też<br>powinniśmy byli zrobić, a czegośmy nie zrobili, zasługują zatem na naszą wściekłość, już to<br>dlatego, że wyobrażamy sobie, iż to ci inni mają prawo do naszej wdzięczności, że więc<br>uczynili nas dłużnikami, a to nas upokarza. Lecz nie jest tak: nikt nie ma, ściśle biorąc, prawa<br>do wdzięczności (jeśli co dobrego z własnej woli zrobił, to dlatego, że to dobre, a nie<br>w oczekiwaniu nagrody), ale być wdzięcznym nie oznacza to ustawić się w pozycji żebraczej;<br>przeciwnie, jest w tym potwierdzenie wspólnoty ludzkiego losu.<br>Całkiem inne są przeto zasady, które rządzą długami pieniężnymi, i te, co się do długów<br>moralnych odnoszą.<br>Na podstawie: Leszek Kołakowski, O długach,<br>[w:] tegoż, Mini wykłady o maxi sprawach. Seria trzecia i ostatnia, Kraków 2002.<br>MPO_1P</p>","answer_text_html":"<p>1<br>0</p>","solutions":[]}