{"id":"jezyk-polski-2016-maj-matura-podstawowa/zad/2","paper_id":"jezyk-polski-2016-maj-matura-podstawowa","number":"2","points":null,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2016,"month":"maj","level":"podstawowa","text":"Zadanie 2.\nTEKST 1.\nPisany język mówiony\nEsemesy i mejle coraz mniej mają wspólnego z językiem pisanym - alarmują obrońcy\nczystości językowej. Martwią się niepotrzebnie.\nJęzykoznawcy, nauczyciele, pisarze zwykli najgłośniej krytykować poziom językowy\nwirtualnego dyskursu: od mejli, czatów i forów dyskusyjnych aż po blogi oraz serwisy\nspołecznościowe. Bo internauci nie tylko lekceważą zasadę domykania zdań odpowiednim\nznakiem interpunkcyjnym, ignorują także nakaz ich należytego rozpoczynania. Wielkie litery\nnieczęsto towarzyszą nawet nazwom własnym, a podobną rzadkością są prawidłowo\nuformowane akapity, nie wspominając o poprawnej gramatyce czy stylu. Obrońców\npolszczyzny drażni przeładowanie gwary sieciowej wulgaryzmami, a jeszcze bardziej -\nskrótowcami, szczególnie zagranicznymi. Wyrażenia w rodzaju: „OMG LOL” (O Boże!\nKupa śmiechu), a częściej: „omg lol”, są bowiem stałym zjawiskiem na Facebooku czy\nTwitterze. Aż samo ciśnie się na klawiaturę: s&g. Sodoma i Gomora.\nTymczasem amerykański lingwista John McWhorter przekonuje: Karkołomną\nskładnię esemesów czy mejli zwykło się uznawać za zapowiedź rychłej śmierci formalnego\njęzyka pisanego. W rzeczywistości swoboda oraz kreatywność, z jakimi podchodzimy do\nnowych sposobów porozumiewania się, są tylko świadectwem naszego wyrafinowania w tej\ndziedzinie. Aby to zrozumieć, wystarczy sobie uświadomić jedną prostą prawdę. Otóż\nmejlowanie czy esemesowanie pisaniem jako takim bynajmniej nie są. Zwięzły,\nimprowizowany charakter komunikacji wirtualnej oraz jej bezprecedensowe tempo pokrywają\nsię z kluczowymi atrybutami naszej mowy. W ten sposób doszliśmy do nieznanej nam\nwcześniej formy porozumiewania się: piśmiennej konwersacji.\nPorzucenie epistolograficznych1 skojarzeń wydaje się kluczem do zrozumienia\nobojętności, z jaką wielu internautów podchodzi do wymogów stawianych językowi\n1 Epistolografia - sztuka pisania listów; także: dziedzina piśmiennictwa związana z pisaniem listów.\nMPO_1P\npisanemu. Wszak w rozmowach nie zawracamy sobie głowy „wyglądem” wypowiedzi.\nNie da się wymówić wielkiej litery albo myślnika. Stąd też podczas sieciowych dyskusji -\nno właśnie: dyskusji - liczy się zasadniczo przekaz, a nie jego forma. Jeśli zaakceptujemy\nmejle czy esemesy jako nową formę mówienia, wówczas beztroska ich autorów, chociażby\nw kwestii interpunkcji, będzie zrozumiała. Tak jak potrafimy posługiwać się wieloma\njęzykami, tak też poradzimy sobie z kilkoma rodzajami tego samego języka. W końcu\nekspansja fast foodów nie przeszkadza rozkwitowi sztuki kulinarnej. ;-)\nNa podstawie: Mariusz Herma, Pisany język mówiony, „Niezbędnik Inteligenta” 2012, nr 11.\nTEKST 2.\nJęzyk w internecie - nowa forma oralności (język zapisany)\nW internecie zawieszeniu ulega tradycyjny podział na język mówiony i pisany.\nInternetowe gatunki mowy mają ze względu na właściwości języka charakter hybrydalny -\nłączą w sobie właściwości zarówno mówionej, jak pisanej formy mowy. Wielu badaczy\njęzyka internetu zauważa to zjawisko i przyjmuje, że komunikacja za pośrednictwem\nkomputera rodzi nową formę oralności (przekazu ustnego) - język zapisany, w wielu\nmiejscach zbieżny w swych cechach właśnie z językiem mówionym. Zwłaszcza w formach\ninteraktywnych charakterystyczna jest skrótowość i kondensacja przekazu, manifestująca się\nobecnością ucięć (np. cze, pzdr) czy akronimów (utworzonych od pierwszych liter wyrazów\ntworzących zdanie lub wyrażenie).\nSpecyficzne cechy języka zapisanego widać w interpunkcji i ortografii. Do najbardziej\ntypowych zjawisk w tym zakresie należą: zwielokrotnianie znaków interpunkcyjnych,\nniestosowanie wielkich liter, niestandardowe spacje, pomijanie znaków diakrytycznych (jak\nnp. kropka nad z w literze ż).\nNa podstawie: Dorota Zdunkiewicz-Jedynak, Wykłady ze stylistyki, Warszawa 2008.","answer":null,"answer_text":"1\n0","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2016-maj-matura-podstawowa/zad-2.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":5,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · maj 2016 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 2.<br>TEKST 1.<br>Pisany język mówiony<br>Esemesy i mejle coraz mniej mają wspólnego z językiem pisanym - alarmują obrońcy<br>czystości językowej. Martwią się niepotrzebnie.<br>Językoznawcy, nauczyciele, pisarze zwykli najgłośniej krytykować poziom językowy<br>wirtualnego dyskursu: od mejli, czatów i forów dyskusyjnych aż po blogi oraz serwisy<br>społecznościowe. Bo internauci nie tylko lekceważą zasadę domykania zdań odpowiednim<br>znakiem interpunkcyjnym, ignorują także nakaz ich należytego rozpoczynania. Wielkie litery<br>nieczęsto towarzyszą nawet nazwom własnym, a podobną rzadkością są prawidłowo<br>uformowane akapity, nie wspominając o poprawnej gramatyce czy stylu. Obrońców<br>polszczyzny drażni przeładowanie gwary sieciowej wulgaryzmami, a jeszcze bardziej -<br>skrótowcami, szczególnie zagranicznymi. Wyrażenia w rodzaju: „OMG LOL” (O Boże!<br>Kupa śmiechu), a częściej: „omg lol”, są bowiem stałym zjawiskiem na Facebooku czy<br>Twitterze. Aż samo ciśnie się na klawiaturę: s&amp;g. Sodoma i Gomora.<br>Tymczasem amerykański lingwista John McWhorter przekonuje: Karkołomną<br>składnię esemesów czy mejli zwykło się uznawać za zapowiedź rychłej śmierci formalnego<br>języka pisanego. W rzeczywistości swoboda oraz kreatywność, z jakimi podchodzimy do<br>nowych sposobów porozumiewania się, są tylko świadectwem naszego wyrafinowania w tej<br>dziedzinie. Aby to zrozumieć, wystarczy sobie uświadomić jedną prostą prawdę. Otóż<br>mejlowanie czy esemesowanie pisaniem jako takim bynajmniej nie są. Zwięzły,<br>improwizowany charakter komunikacji wirtualnej oraz jej bezprecedensowe tempo pokrywają<br>się z kluczowymi atrybutami naszej mowy. W ten sposób doszliśmy do nieznanej nam<br>wcześniej formy porozumiewania się: piśmiennej konwersacji.<br>Porzucenie epistolograficznych1 skojarzeń wydaje się kluczem do zrozumienia<br>obojętności, z jaką wielu internautów podchodzi do wymogów stawianych językowi<br>1 Epistolografia - sztuka pisania listów; także: dziedzina piśmiennictwa związana z pisaniem listów.<br>MPO_1P<br>pisanemu. Wszak w rozmowach nie zawracamy sobie głowy „wyglądem” wypowiedzi.<br>Nie da się wymówić wielkiej litery albo myślnika. Stąd też podczas sieciowych dyskusji -<br>no właśnie: dyskusji - liczy się zasadniczo przekaz, a nie jego forma. Jeśli zaakceptujemy<br>mejle czy esemesy jako nową formę mówienia, wówczas beztroska ich autorów, chociażby<br>w kwestii interpunkcji, będzie zrozumiała. Tak jak potrafimy posługiwać się wieloma<br>językami, tak też poradzimy sobie z kilkoma rodzajami tego samego języka. W końcu<br>ekspansja fast foodów nie przeszkadza rozkwitowi sztuki kulinarnej. ;-)<br>Na podstawie: Mariusz Herma, Pisany język mówiony, „Niezbędnik Inteligenta” 2012, nr 11.<br>TEKST 2.<br>Język w internecie - nowa forma oralności (język zapisany)<br>W internecie zawieszeniu ulega tradycyjny podział na język mówiony i pisany.<br>Internetowe gatunki mowy mają ze względu na właściwości języka charakter hybrydalny -<br>łączą w sobie właściwości zarówno mówionej, jak pisanej formy mowy. Wielu badaczy<br>języka internetu zauważa to zjawisko i przyjmuje, że komunikacja za pośrednictwem<br>komputera rodzi nową formę oralności (przekazu ustnego) - język zapisany, w wielu<br>miejscach zbieżny w swych cechach właśnie z językiem mówionym. Zwłaszcza w formach<br>interaktywnych charakterystyczna jest skrótowość i kondensacja przekazu, manifestująca się<br>obecnością ucięć (np. cze, pzdr) czy akronimów (utworzonych od pierwszych liter wyrazów<br>tworzących zdanie lub wyrażenie).<br>Specyficzne cechy języka zapisanego widać w interpunkcji i ortografii. Do najbardziej<br>typowych zjawisk w tym zakresie należą: zwielokrotnianie znaków interpunkcyjnych,<br>niestosowanie wielkich liter, niestandardowe spacje, pomijanie znaków diakrytycznych (jak<br>np. kropka nad z w literze ż).<br>Na podstawie: Dorota Zdunkiewicz-Jedynak, Wykłady ze stylistyki, Warszawa 2008.</p>","answer_text_html":"<p>1<br>0</p>","solutions":[]}