{"id":"jezyk-polski-2016-maj-matura-stara-podstawowa/zad/13","paper_id":"jezyk-polski-2016-maj-matura-stara-podstawowa","number":"13","points":2,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2016,"month":"maj","level":"podstawowa","text":"Zadanie 13. (2 pkt)\nDokończ zdanie. Zaznacz jedną odpowiedź spośród A-D.\nTekst Walerego Pisarka został napisany w stylu\nA. publicystycznym.\nB. artystycznym.\nC. potocznym.\nD. naukowym.\nOkreśl dwie właściwości stylu, którym posłużył się autor.\nCzęść II - pisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym\nw arkuszu. Wybierz temat i napisz wypracowanie (co najmniej dwie strony,\ntj. około 250 słów).\nTemat 1. Jaką rolę w życiu człowieka mogą odgrywać sny? Analizując wiersze Do snu\nJana Kochanowskiego i Pochwała snów Wisławy Szymborskiej, zwróć uwagę na\nprzedstawione w nich oczekiwania i emocje związane z marzeniami sennymi.\nDO SNU\nŚnie, który uczysz umierać człowieka\nI ukazujesz smak przyszłego wieka,\nUspi3 na chwilę to śmiertelne ciało,\nA dusza sobie niech pobuja mało!\nChce li, gdzie jasny dzień wychodzi z morza,\nChce li, gdzie wieczór gaśnie pozna4 zorza\nAlbo gdzie śniegi panują i lody,\nAlbo gdzie wyschły przed gorącem wody.\nWolno jej w niebie gwiazdom się dziwować\nI spornym biegom5 z bliska przypatrować,\nA jako koła w społecznym mijaniu\nCzynią dźwięk barzo wdzięczny ku słuchaniu.\nNiech się nacieszy nieboga do woli,\nA ciało, które odpoczynek woli,\nNiechaj tym czasem tesknice nie czuje,\nA co to nie żyć, w czas się przypatruje.\nJan Kochanowski, Dzieła polskie, Warszawa 1972.\n3 Uspi - uśpij.\n4 Pozna - późna.\n5 Spornym biegom - różnorodnym ruchom ciał niebieskich.\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPOCHWAŁA SNÓW\nWe śnie\nmaluję jak Vermeer van Delft6.\nRozmawiam biegle po grecku\ni nie tylko z żywymi.\nProwadzę samochód,\nktóry jest mi posłuszny.\nJestem zdolna,\npiszę wielkie poematy.\nSłyszę głosy\nnie gorzej niż poważni święci.\nBylibyście zdumieni\nświetnością mojej gry na fortepianie.\nFruwam, jak się powinno,\nczyli sama z siebie.\nSpadając z dachu\numiem spaść miękko w zielone.\nNie jest mi trudno\noddychać pod wodą.\nNie narzekam:\nudało mi się odkryć Atlantydę.\nCieszy mnie, że przed śmiercią\nzawsze potrafię się zbudzić.\nNatychmiast po wybuchu wojny\nodwracam się na lepszy bok.\nJestem, ale nie muszę\nbyć dzieckiem epoki.\nKilka lat temu\nwidziałam dwa słońca.\nA przedwczoraj pingwina.\nNajzupełniej wyraźnie.\nWisława Szymborska, Nic dwa razy. Wybór wierszy, Kraków 1997.\n6 Johannes Vermeer van Delft (1632-1675) - malarz holenderski. Malował przede wszystkim sceny rodzajowe,\nwykorzystując grę świateł.\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nTemat 2. Na podstawie analizy podanych fragmentów Granicy Zofii Nałkowskiej\nscharakteryzuj postawę moralną Zenona Ziembiewicza. Oceń postępowanie\nbohatera, wykorzystując znajomość całego utworu.\nGRANICA\nFragment 1.\n[Zenon] Nagle urwał [czytanie], niespodzianie zobaczywszy u dołu kartki odpowiedź na\npytanie, które przesłał Karolowi w ostatnim liście. Nie przeczytał tych słów, tylko je\nzobaczył. I powtarzał bezmyślnie: „Więc jednakże tak, więc jednakże…”\nTe słowa były: „Adela już nie żyje, umarła trzydziestego lipca w szpitalu de la Charité”.\nSzukał po liście jakiejś jeszcze wzmianki o tym, jakiegoś szczegółu - nic. Od dawna wiedział,\nże nie będzie żyła. I nie mógł już wtedy dłużej czekać na jej śmierć, musiał wyjechać.\nZostawił ją samą w nadziei, że jeszcze zdąży na czas powrócić. I nie zdążył. I już jej nigdy\nnie zobaczy, i żadnym ostatnim słowem nic nie naprawi.\nByła starsza od niego, była od początku chora i wiedziała, że nie jest kochana. Ale sama\nkochała w takim stopniu, że jej uczucie starczyło dla nich obojga na całe dwa lata męczarni\ni szczęśliwości. Była to niedobra miłość, pełna ciężkich scen, które nic nie zmieniały,\ni najgorętszych pieszczot, które nic nie mogły okupić. Zbyt wyraźnie umierała, by\nczegokolwiek, co jeszcze było z życia, zdolna była się wyrzec, nawet męki.\nNie obiecywał jej nic, nie kłamał, nawet niewiele udawał. Był wdzięczny i dobry dla niej,\njak tylko mógł - i właśnie tę jego dobroć w złych chwilach także mu wypominała. Byłaby\nwolała, żeby ją dręczył i poniżał, byle ją kochał - to wiedział. Odwlekał swój wyjazd, póki to\nbyło możliwe, nawet ponad możliwość. To, co znosił przez ten ostatni rok, było niezmiernie\nciężkie. Nie mógł sobie niczego wyrzucać, znowu: „miał czyste sumienie”. Ale ona, która\ndała maksimum swojej zdolności kochania, która dla niego zapominała o śmierci, która nawet\nnie pozwoliła sobie na łzy, gdy wyjeżdżał - ona została sama i sama tam umarła.\nOdjeżdżając, prosił Karola, najbliższego swego przyjaciela, by nad nią czuwał, by donosił\nmu o wszystkim. Nie mógł do nikogo innego się zwrócić, tak. Ale wiedział przecież, że ten\nczłowiek nie ma żadnego czucia z rzeczywistością. Swoją własną chorobą interesował się\nzupełnie teoretycznie. […] Więc jakże sobie wyobrażał czuwanie tego człowieka nad Adelą?\nJej gruźlica była taka zwyczajna. Nie doniósł mu nawet, czy była przytomna, nic. Miał przed\nsobą tylko te słowa: „Adela nie żyje, umarła trzydziestego lipca” Więc jego list ostatni już\njej nie doszedł.\nFragment 2.\nSiedzieli teraz na dwóch plecionych fotelach, tuż przy sobie, choć nie tak blisko jak przed\nchwilą w ogrodzie. […] Znów było dobrze. Gdy milczał, wyciągnęła do niego rękę, myśląc,\nże to dzięki niemu jest teraz wewnątrz życia. Zacisnęła lekko palce wokół jego dużej dłoni.\nWtedy poruszył się niespokojnie i nagle powiedział, że to z Justyną nie jest jeszcze\nskończone.\n- Nie jest skończone - powtórzyła powoli Elżbieta. - Nie jest skończone. To znaczy, co?\n- Sam się w tym męczę. I że ty nie wiesz. Nie mogę tego dłużej znieść.\n- Ale co? - cicho powtórzyła. - Co? - i skuliła się, jakby jej było zimno.\nChciała wyjąć rękę z jego dłoni, ale nie dał jej tego zrobić.\n- Przyszła do mnie do hotelu - mówił prędko. - To było po śmierci jej matki. Nie\nmogłem jej przecie odpędzić, gdy płakała.\n- Poczekaj - przerwała z namysłem. - To było kiedy?\nZenon się zawahał.\n- Zaraz po przyjeździe.\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\n- Tego samego dnia?\n- Zaraz rano.\n- Rano? Zanim mnie zobaczyłeś?\n- Tak.\n- Zanim do mnie zatelefonowałeś, żeś przyjechał?\n- Nie. Telefonowałem przed wyjściem z hotelu.\n- Poczekaj. Poczekaj. Więc to było po tej naszej rozmowie przez telefon?\nOdpowiedział z wysiłkiem:\n- Po naszej rozmowie.\n- Kiedy ci powiedziałam, że nic się nie zmieniło. […]\n- Spotkałem ją przed hotelem - całkiem przypadkowo.\nMówił niepewnie - tak to było nieprawdopodobne. Ale Elżbieta uwierzyła.\n- I przyprowadziłeś ją do siebie?\n- Nie, nie przyprowadziłem. To mogło tak wyglądać, ale - nawet przez myśl nie przeszło,\nże tym się skończy. Tylko\n- Tylko co?\n- Tylko że ona płakała głośno i to było na ulicy […] I przy tym było mi jej żal.\n- Było ci żal - powtórzyła Elżbieta.\nZnowu umilkł. Wyczekiwał w ciemności, męczył się. Elżbieta milczała też, siedziała bez\nruchu, myśląc.\nZenon powiedział z wyrzutem:\n- Widzisz. Jesteś obca, jest w tobie wrogość.\nUsiadł u jej nóg, na najwyższym stopniu schodów, mówił gorzko:\n- Nie ma bliskości. Taka rzecz wystarczy, żebyś była daleka i wroga. Jestem sam.\n- Nie jesteś sam.\n- Nie gniewaj się. Musiałem ci to powiedzieć.\n- Ja wiem. Lepiej, żeś powiedział. […]\n- Elżbieto! […] Byłem taki stęskniony za tobą. […]\nWyznawał Elżbiecie swą zdradę - jakby to było już przewidziane, wiadome z góry.\nPrzypomniał sobie, że tak samo ojciec wyznawał matce swoje winy. I wtedy to było\nśmieszne.\nUmilkł i usłyszał nad głową szept Elżbiety.\n- Słucham.\n- Ona przychodziła jeszcze później.\n- Przez cały ten czas?\n-Tak.\n- Kiedy przychodziła?\n- Nie pamiętam. W poniedziałki i czwartki - poprawił się zaraz. - Rano.\nOgrzewał w dłoniach ręce Elżbiety, bo były zimne. […]\n- Słuchaj, Elżbieto, nie powinnaś patrzeć na to tak, jak to wygląda. Powiesz, co zechcesz\n- i tak będzie, jak będziesz chciała. Ale musisz to zrozumieć, ty właśnie musisz, że to nie jest\njak zawsze, że to nie jest takie pospolite, że tam ona, a tutaj ty. Tak często bywa, ja wiem, ale\nto tylko pozór jest taki A dno jest inne. […]\nTo, czego chciał, to był boleborzański schemat. Musiała przebaczyć. Ten układ spraw\npowtarzał się wiernie aż do szczegółów.\nZofia Nałkowska, Granica, Warszawa 1975.\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nna temat nr\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)","answer":"A","answer_text":"Zadanie 13. (0-2)\nKorzystanie z informacji.\nRozpoznawanie charakterystycznych cech stylu i języka\ntekstu.\nSchemat punktowania\n2 p. - za wskazanie stylu i określenie dwóch jego właściwości.\n1 p. - za wskazanie stylu bez określenia dwóch jego właściwości.\n0 p. - odpowiedź błędna lub brak odpowiedzi.\nPoprawna odpowiedź\nA.\nWłaściwości stylu, np.:\n- komunikatywność\n- obrazowość\n- mieszanie stylów\n- subiektywizm.\nCzęść II\nTworzenie informacji.\nNapisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim\nzamieszczonym w arkuszu.\nTemat 1. Jaką rolę w życiu człowieka mogą odgrywać sny? Analizując wiersze Do snu\nJana Kochanowskiego i Pochwała snów Wisławy Szymborskiej, zwróć uwagę na\nprzedstawione w nich oczekiwania i emocje związane z marzeniami sennymi.\nI. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów)\nPunktacja\n1. Wstępne rozpoznanie tekstów, np.:\n0-3\na) liryka bezpośrednia,\nb) liryka zwrotu do adresata (Do snu),\nc) liryka wyznania (Pochwała snów),\nd) refleksje na temat snu,\ne) wiersze renesansowy i współczesny,\nf) oniryzm.\n2. Rola snu, oczekiwania i emocje z nim związane w Do snu, np.:\n0-9\na) przygotowanie do śmierci (który uczysz umierać człowieka),\nb) ukazanie przyszłości (ukazujesz smak przyszłego wieka),\nc) odpoczynek dla ciała (ciało, które odpoczynek woli),\nd) poczucie duchowej wolności,\ne) uwolnienie duszy z więzów ciała (dusza niech sobie pobuja mało),\nf) podróżowanie do miejsc zazwyczaj niedostępnych (miejsce początku dnia i nocy, lodowe\nkrainy, pustynie, kosmos),\ng) poznawanie praw rządzących wszechświatem (spornym biegom z bliska przypatrować),\nh) wyzwalanie różnorodnych emocji,\ni) doświadczenie szczęścia,\nj) zachwyt pięknem wszechświata,\nk) uwolnienie od tęsknoty za wiecznością.\nl) uwznioślenie snu (zwroty do adresata).\n3. Rola snu, oczekiwania i emocje z nim związane w Pochwale snów, np.:\n0-9\na) spełnienie wszystkich marzeń (malowanie, znajomość greki),\nb) możność posiadania wszechstronnych talentów artystycznych,\nc) porozumiewanie się z umarłymi (rozmawiam […] nie tylko z żywymi),\nd) objawienie (słyszę głosy),\ne) niezwykłe możliwości fizyczne (fruwanie, samodzielne oddychanie pod wodą),\nf) doświadczenie zjawisk nieprawdopodobnych (widziałam dwa słońca),\ng) rozwikłanie zagadek świata (udało mi się odkryć Atlantydę),\nh) kontakt z przyrodą (widziałam […] pingwina),\ni) poczucie nieśmiertelności,\nj) możliwość dokonywania wyborów (zakończenie wojny; życie w wybranej epoce),\nk) marzenie o odwracalności zdarzeń,\nl) ucieczka od rzeczywistości pełnej ograniczeń,\nm) możliwość uniknięcia zła,\nn) eksponowanie podmiotu (bezpośredniość wyznania).\n4. Konteksty interpretacyjne, np.:\n0-1\na) filozoficzne,\nb) historycznoliterackie,\nc) teoretycznoliterackie.\n5. Podsumowanie\n0-3\npełne, np.: uogólnienie dotyczące trzech aspektów wskazanych w temacie;\n(3)\nczęściowe, np.: uogólnienie dotyczące dwóch aspektów wskazanych w temacie;\n(2)\npróba podsumowania, np.: uogólnienie jednego istotnego aspektu wskazanego w temacie.\n(1)\nTemat 2. Na podstawie analizy podanych fragmentów Granicy Zofii Nałkowskiej\nscharakteryzuj postawę moralną Zenona Ziembiewicza. Oceń postępowanie\nbohatera, wykorzystując znajomość całego utworu.\nI. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów)\nPunktacja\n1. Wstępne rozpoznanie, np.:\n0-2\na) relacje z kobietami, z którymi Ziembiewicz był związany,\nb) Adela - starsza od Zenona, chora na gruźlicę kobieta,\nc) Elżbieta - kobieta, z którą obecnie związany jest Zenon,\nd) Justyna Bogutówna - dziewczyna, z którą Zenon zdradza Elżbietę,\ne) posługiwanie się manipulacją.\n2. Postawa bohatera we fragmencie I, np.:\n0-10\na) związek trwający kilka lat,\nb) kierowanie się wdzięcznością i odruchami współczucia (choroba Adeli),\nc) jednostronność związku - świadomość, że Adela go kocha,\nd) przyjmowanie poświęcenia umierającej Adeli,\ne) brak miłości, kierowanie się przez Zenona namiętnością,\nf) wyjazd do Polski, pozostawienie Adeli samej w obliczu nadchodzącej śmierci,\ng) ucieczka od problemów,\nh) zrzucenie opieki nad chorą na nieodpowiedzialnego przyjaciela,\ni) żal bez wyrzutów sumienia,\nj) instrumentalne potraktowanie kobiety,\nk) usprawiedliwianie się przed samym sobą,\nl) wykorzystywanie uczuciowego uzależnienia Adeli,\nm) kierowanie się źle pojętą litością.\n3. Postawa bohatera we fragmencie II, np.:\n0-10\na) kontynuowanie romansu z Justyną mimo wcześniejszej deklaracji jego zakończenia,\nb) obłudne usprawiedliwianie bliskich relacji z Justyną tęsknotą za Elżbietą,\nc) cynizm,\nd) próba umniejszenia tego, co się stało - usprawiedliwianie się własną słabością,\ne) domaganie się od Elżbiety zrozumienia (musisz zrozumieć),\nf) próba wzbudzenia w Elżbiecie poczucia winy (jesteś obca, jest w tobie wrogość),\ng) próba przekonania Elżbiety, że jego relacje z Justyną nie są pospolitym romansem, lecz\nwynikiem splotu fatalnych okoliczności (ale to tylko pozór jest taki. A dno jest inne),\nh) pragnienie uzyskania przebaczenia,\ni) niedostrzeganie we własnym postępowaniu krzywdy dwóch kobiet,\nj) pragnienie, aby Elżbieta wzięła na siebie część odpowiedzialności za jego niemoralne\npostępowanie,\nk) uznanie współczucia dla dziewczyny i chęci okazania jej pomocy jako dostateczny powód\nzabrania jej do hotelowego pokoju,\nl) nieszczerość i szantaż uczuciowy.\n4. Podsumowanie\n0-3\npełne: np.: uogólnienie dotyczące postawy Zenona wobec siebie i stosunku Zenona do kobiet;\nocena postępowania bohatera.\n(3)\nczęściowe: np.: uogólnienie dotyczące postawy Zenona wobec siebie i stosunku Zenona do\nkobiet.\n(2)\npróba podsumowania: np.: uogólnienie dotyczące postawy Zenona wobec siebie lub stosunku\nZenona do kobiet.\n(1)\nUwaga:\nZa funkcjonalne odwołania do całości powieści należy przyznawać punkty z puli za szczególne\nwalory pracy.\nII. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)\nKompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie\ntematu.\n- podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie;\nprzejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym;\n5 p.\n- uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie\ngłównych części;\n3 p.\n- wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIII. STYL (maksymalnie 5 punktów)\n- jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi,\nurozmaicona leksyka;\n5 p.\n- zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka;\n3 p.\n- na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów)\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,\npoprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja;\n12 p.\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia\ni fleksja;\n9 p.\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne:\nskładnia, słownictwo, frazeologia;\n6 p.\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych\n(słownictwo i frazeologia), fleksyjnych;\n3 p.\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów\nskładniowych, leksykalnych.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nV. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty)\n- bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy);\n3 p.\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja;\n2 p.\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca\nkomunikacji (mimo różnych błędów).\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nVI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY\n0-4","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2016-maj-matura-stara-podstawowa/zad-13.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":7,"source":"ocr","answer_source":"ocr","answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · maj 2016 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 13. (2 pkt)<br>Dokończ zdanie. Zaznacz jedną odpowiedź spośród A-D.<br>Tekst Walerego Pisarka został napisany w stylu<br>A. publicystycznym.<br>B. artystycznym.<br>C. potocznym.<br>D. naukowym.<br>Określ dwie właściwości stylu, którym posłużył się autor.<br>Część II - pisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim zamieszczonym<br>w arkuszu. Wybierz temat i napisz wypracowanie (co najmniej dwie strony,<br>tj. około 250 słów).<br>Temat 1. Jaką rolę w życiu człowieka mogą odgrywać sny? Analizując wiersze Do snu<br>Jana Kochanowskiego i Pochwała snów Wisławy Szymborskiej, zwróć uwagę na<br>przedstawione w nich oczekiwania i emocje związane z marzeniami sennymi.<br>DO SNU<br>Śnie, który uczysz umierać człowieka<br>I ukazujesz smak przyszłego wieka,<br>Uspi3 na chwilę to śmiertelne ciało,<br>A dusza sobie niech pobuja mało!<br>Chce li, gdzie jasny dzień wychodzi z morza,<br>Chce li, gdzie wieczór gaśnie pozna4 zorza<br>Albo gdzie śniegi panują i lody,<br>Albo gdzie wyschły przed gorącem wody.<br>Wolno jej w niebie gwiazdom się dziwować<br>I spornym biegom5 z bliska przypatrować,<br>A jako koła w społecznym mijaniu<br>Czynią dźwięk barzo wdzięczny ku słuchaniu.<br>Niech się nacieszy nieboga do woli,<br>A ciało, które odpoczynek woli,<br>Niechaj tym czasem tesknice nie czuje,<br>A co to nie żyć, w czas się przypatruje.<br>Jan Kochanowski, Dzieła polskie, Warszawa 1972.<br>3 Uspi - uśpij.<br>4 Pozna - późna.<br>5 Spornym biegom - różnorodnym ruchom ciał niebieskich.<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>POCHWAŁA SNÓW<br>We śnie<br>maluję jak Vermeer van Delft6.<br>Rozmawiam biegle po grecku<br>i nie tylko z żywymi.<br>Prowadzę samochód,<br>który jest mi posłuszny.<br>Jestem zdolna,<br>piszę wielkie poematy.<br>Słyszę głosy<br>nie gorzej niż poważni święci.<br>Bylibyście zdumieni<br>świetnością mojej gry na fortepianie.<br>Fruwam, jak się powinno,<br>czyli sama z siebie.<br>Spadając z dachu<br>umiem spaść miękko w zielone.<br>Nie jest mi trudno<br>oddychać pod wodą.<br>Nie narzekam:<br>udało mi się odkryć Atlantydę.<br>Cieszy mnie, że przed śmiercią<br>zawsze potrafię się zbudzić.<br>Natychmiast po wybuchu wojny<br>odwracam się na lepszy bok.<br>Jestem, ale nie muszę<br>być dzieckiem epoki.<br>Kilka lat temu<br>widziałam dwa słońca.<br>A przedwczoraj pingwina.<br>Najzupełniej wyraźnie.<br>Wisława Szymborska, Nic dwa razy. Wybór wierszy, Kraków 1997.<br>6 Johannes Vermeer van Delft (1632-1675) - malarz holenderski. Malował przede wszystkim sceny rodzajowe,<br>wykorzystując grę świateł.<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Temat 2. Na podstawie analizy podanych fragmentów Granicy Zofii Nałkowskiej<br>scharakteryzuj postawę moralną Zenona Ziembiewicza. Oceń postępowanie<br>bohatera, wykorzystując znajomość całego utworu.<br>GRANICA<br>Fragment 1.<br>[Zenon] Nagle urwał [czytanie], niespodzianie zobaczywszy u dołu kartki odpowiedź na<br>pytanie, które przesłał Karolowi w ostatnim liście. Nie przeczytał tych słów, tylko je<br>zobaczył. I powtarzał bezmyślnie: „Więc jednakże tak, więc jednakże…”<br>Te słowa były: „Adela już nie żyje, umarła trzydziestego lipca w szpitalu de la Charité”.<br>Szukał po liście jakiejś jeszcze wzmianki o tym, jakiegoś szczegółu - nic. Od dawna wiedział,<br>że nie będzie żyła. I nie mógł już wtedy dłużej czekać na jej śmierć, musiał wyjechać.<br>Zostawił ją samą w nadziei, że jeszcze zdąży na czas powrócić. I nie zdążył. I już jej nigdy<br>nie zobaczy, i żadnym ostatnim słowem nic nie naprawi.<br>Była starsza od niego, była od początku chora i wiedziała, że nie jest kochana. Ale sama<br>kochała w takim stopniu, że jej uczucie starczyło dla nich obojga na całe dwa lata męczarni<br>i szczęśliwości. Była to niedobra miłość, pełna ciężkich scen, które nic nie zmieniały,<br>i najgorętszych pieszczot, które nic nie mogły okupić. Zbyt wyraźnie umierała, by<br>czegokolwiek, co jeszcze było z życia, zdolna była się wyrzec, nawet męki.<br>Nie obiecywał jej nic, nie kłamał, nawet niewiele udawał. Był wdzięczny i dobry dla niej,<br>jak tylko mógł - i właśnie tę jego dobroć w złych chwilach także mu wypominała. Byłaby<br>wolała, żeby ją dręczył i poniżał, byle ją kochał - to wiedział. Odwlekał swój wyjazd, póki to<br>było możliwe, nawet ponad możliwość. To, co znosił przez ten ostatni rok, było niezmiernie<br>ciężkie. Nie mógł sobie niczego wyrzucać, znowu: „miał czyste sumienie”. Ale ona, która<br>dała maksimum swojej zdolności kochania, która dla niego zapominała o śmierci, która nawet<br>nie pozwoliła sobie na łzy, gdy wyjeżdżał - ona została sama i sama tam umarła.<br>Odjeżdżając, prosił Karola, najbliższego swego przyjaciela, by nad nią czuwał, by donosił<br>mu o wszystkim. Nie mógł do nikogo innego się zwrócić, tak. Ale wiedział przecież, że ten<br>człowiek nie ma żadnego czucia z rzeczywistością. Swoją własną chorobą interesował się<br>zupełnie teoretycznie. […] Więc jakże sobie wyobrażał czuwanie tego człowieka nad Adelą?<br>Jej gruźlica była taka zwyczajna. Nie doniósł mu nawet, czy była przytomna, nic. Miał przed<br>sobą tylko te słowa: „Adela nie żyje, umarła trzydziestego lipca” Więc jego list ostatni już<br>jej nie doszedł.<br>Fragment 2.<br>Siedzieli teraz na dwóch plecionych fotelach, tuż przy sobie, choć nie tak blisko jak przed<br>chwilą w ogrodzie. […] Znów było dobrze. Gdy milczał, wyciągnęła do niego rękę, myśląc,<br>że to dzięki niemu jest teraz wewnątrz życia. Zacisnęła lekko palce wokół jego dużej dłoni.<br>Wtedy poruszył się niespokojnie i nagle powiedział, że to z Justyną nie jest jeszcze<br>skończone.</p>\n<ul><li>Nie jest skończone - powtórzyła powoli Elżbieta. - Nie jest skończone. To znaczy, co?</li><li>Sam się w tym męczę. I że ty nie wiesz. Nie mogę tego dłużej znieść.</li><li>Ale co? - cicho powtórzyła. - Co? - i skuliła się, jakby jej było zimno.</li></ul>\n<p>Chciała wyjąć rękę z jego dłoni, ale nie dał jej tego zrobić.</p>\n<ul><li>Przyszła do mnie do hotelu - mówił prędko. - To było po śmierci jej matki. Nie</li></ul>\n<p>mogłem jej przecie odpędzić, gdy płakała.</p>\n<ul><li>Poczekaj - przerwała z namysłem. - To było kiedy?</li></ul>\n<p>Zenon się zawahał.</p>\n<ul><li>Zaraz po przyjeździe.</li></ul>\n<p>Poziom podstawowy<br>MPO_1P</p>\n<ul><li>Tego samego dnia?</li><li>Zaraz rano.</li><li>Rano? Zanim mnie zobaczyłeś?</li><li>Tak.</li><li>Zanim do mnie zatelefonowałeś, żeś przyjechał?</li><li>Nie. Telefonowałem przed wyjściem z hotelu.</li><li>Poczekaj. Poczekaj. Więc to było po tej naszej rozmowie przez telefon?</li></ul>\n<p>Odpowiedział z wysiłkiem:</p>\n<ul><li>Po naszej rozmowie.</li><li>Kiedy ci powiedziałam, że nic się nie zmieniło. […]</li><li>Spotkałem ją przed hotelem - całkiem przypadkowo.</li></ul>\n<p>Mówił niepewnie - tak to było nieprawdopodobne. Ale Elżbieta uwierzyła.</p>\n<ul><li>I przyprowadziłeś ją do siebie?</li><li>Nie, nie przyprowadziłem. To mogło tak wyglądać, ale - nawet przez myśl nie przeszło,</li></ul>\n<p>że tym się skończy. Tylko</p>\n<ul><li>Tylko co?</li><li>Tylko że ona płakała głośno i to było na ulicy […] I przy tym było mi jej żal.</li><li>Było ci żal - powtórzyła Elżbieta.</li></ul>\n<p>Znowu umilkł. Wyczekiwał w ciemności, męczył się. Elżbieta milczała też, siedziała bez<br>ruchu, myśląc.<br>Zenon powiedział z wyrzutem:</p>\n<ul><li>Widzisz. Jesteś obca, jest w tobie wrogość.</li></ul>\n<p>Usiadł u jej nóg, na najwyższym stopniu schodów, mówił gorzko:</p>\n<ul><li>Nie ma bliskości. Taka rzecz wystarczy, żebyś była daleka i wroga. Jestem sam.</li><li>Nie jesteś sam.</li><li>Nie gniewaj się. Musiałem ci to powiedzieć.</li><li>Ja wiem. Lepiej, żeś powiedział. […]</li><li>Elżbieto! […] Byłem taki stęskniony za tobą. […]</li></ul>\n<p>Wyznawał Elżbiecie swą zdradę - jakby to było już przewidziane, wiadome z góry.<br>Przypomniał sobie, że tak samo ojciec wyznawał matce swoje winy. I wtedy to było<br>śmieszne.<br>Umilkł i usłyszał nad głową szept Elżbiety.</p>\n<ul><li>Słucham.</li><li>Ona przychodziła jeszcze później.</li><li>Przez cały ten czas?</li></ul>\n<p>-Tak.</p>\n<ul><li>Kiedy przychodziła?</li><li>Nie pamiętam. W poniedziałki i czwartki - poprawił się zaraz. - Rano.</li></ul>\n<p>Ogrzewał w dłoniach ręce Elżbiety, bo były zimne. […]</p>\n<ul><li>Słuchaj, Elżbieto, nie powinnaś patrzeć na to tak, jak to wygląda. Powiesz, co zechcesz</li><li>i tak będzie, jak będziesz chciała. Ale musisz to zrozumieć, ty właśnie musisz, że to nie jest</li></ul>\n<p>jak zawsze, że to nie jest takie pospolite, że tam ona, a tutaj ty. Tak często bywa, ja wiem, ale<br>to tylko pozór jest taki A dno jest inne. […]<br>To, czego chciał, to był boleborzański schemat. Musiała przebaczyć. Ten układ spraw<br>powtarzał się wiernie aż do szczegółów.<br>Zofia Nałkowska, Granica, Warszawa 1975.<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>na temat nr<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)</p>","answer_text_html":"<p>Zadanie 13. (0-2)<br>Korzystanie z informacji.<br>Rozpoznawanie charakterystycznych cech stylu i języka<br>tekstu.<br>Schemat punktowania<br>2 p. - za wskazanie stylu i określenie dwóch jego właściwości.<br>1 p. - za wskazanie stylu bez określenia dwóch jego właściwości.<br>0 p. - odpowiedź błędna lub brak odpowiedzi.<br>Poprawna odpowiedź<br>A.<br>Właściwości stylu, np.:</p>\n<ul><li>komunikatywność</li><li>obrazowość</li><li>mieszanie stylów</li><li>subiektywizm.</li></ul>\n<p>Część II<br>Tworzenie informacji.<br>Napisanie własnego tekstu w związku z tekstem literackim<br>zamieszczonym w arkuszu.<br>Temat 1. Jaką rolę w życiu człowieka mogą odgrywać sny? Analizując wiersze Do snu<br>Jana Kochanowskiego i Pochwała snów Wisławy Szymborskiej, zwróć uwagę na<br>przedstawione w nich oczekiwania i emocje związane z marzeniami sennymi.<br>I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów)<br>Punktacja</p>\n<ol><li>Wstępne rozpoznanie tekstów, np.:</li></ol>\n<p>0-3<br>a) liryka bezpośrednia,<br>b) liryka zwrotu do adresata (Do snu),<br>c) liryka wyznania (Pochwała snów),<br>d) refleksje na temat snu,<br>e) wiersze renesansowy i współczesny,<br>f) oniryzm.</p>\n<ol><li>Rola snu, oczekiwania i emocje z nim związane w Do snu, np.:</li></ol>\n<p>0-9<br>a) przygotowanie do śmierci (który uczysz umierać człowieka),<br>b) ukazanie przyszłości (ukazujesz smak przyszłego wieka),<br>c) odpoczynek dla ciała (ciało, które odpoczynek woli),<br>d) poczucie duchowej wolności,<br>e) uwolnienie duszy z więzów ciała (dusza niech sobie pobuja mało),<br>f) podróżowanie do miejsc zazwyczaj niedostępnych (miejsce początku dnia i nocy, lodowe<br>krainy, pustynie, kosmos),<br>g) poznawanie praw rządzących wszechświatem (spornym biegom z bliska przypatrować),<br>h) wyzwalanie różnorodnych emocji,<br>i) doświadczenie szczęścia,<br>j) zachwyt pięknem wszechświata,<br>k) uwolnienie od tęsknoty za wiecznością.<br>l) uwznioślenie snu (zwroty do adresata).</p>\n<ol><li>Rola snu, oczekiwania i emocje z nim związane w Pochwale snów, np.:</li></ol>\n<p>0-9<br>a) spełnienie wszystkich marzeń (malowanie, znajomość greki),<br>b) możność posiadania wszechstronnych talentów artystycznych,<br>c) porozumiewanie się z umarłymi (rozmawiam […] nie tylko z żywymi),<br>d) objawienie (słyszę głosy),<br>e) niezwykłe możliwości fizyczne (fruwanie, samodzielne oddychanie pod wodą),<br>f) doświadczenie zjawisk nieprawdopodobnych (widziałam dwa słońca),<br>g) rozwikłanie zagadek świata (udało mi się odkryć Atlantydę),<br>h) kontakt z przyrodą (widziałam […] pingwina),<br>i) poczucie nieśmiertelności,<br>j) możliwość dokonywania wyborów (zakończenie wojny; życie w wybranej epoce),<br>k) marzenie o odwracalności zdarzeń,<br>l) ucieczka od rzeczywistości pełnej ograniczeń,<br>m) możliwość uniknięcia zła,<br>n) eksponowanie podmiotu (bezpośredniość wyznania).</p>\n<ol><li>Konteksty interpretacyjne, np.:</li></ol>\n<p>0-1<br>a) filozoficzne,<br>b) historycznoliterackie,<br>c) teoretycznoliterackie.</p>\n<ol><li>Podsumowanie</li></ol>\n<p>0-3<br>pełne, np.: uogólnienie dotyczące trzech aspektów wskazanych w temacie;<br>(3)<br>częściowe, np.: uogólnienie dotyczące dwóch aspektów wskazanych w temacie;<br>(2)<br>próba podsumowania, np.: uogólnienie jednego istotnego aspektu wskazanego w temacie.<br>(1)<br>Temat 2. Na podstawie analizy podanych fragmentów Granicy Zofii Nałkowskiej<br>scharakteryzuj postawę moralną Zenona Ziembiewicza. Oceń postępowanie<br>bohatera, wykorzystując znajomość całego utworu.<br>I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów)<br>Punktacja</p>\n<ol><li>Wstępne rozpoznanie, np.:</li></ol>\n<p>0-2<br>a) relacje z kobietami, z którymi Ziembiewicz był związany,<br>b) Adela - starsza od Zenona, chora na gruźlicę kobieta,<br>c) Elżbieta - kobieta, z którą obecnie związany jest Zenon,<br>d) Justyna Bogutówna - dziewczyna, z którą Zenon zdradza Elżbietę,<br>e) posługiwanie się manipulacją.</p>\n<ol><li>Postawa bohatera we fragmencie I, np.:</li></ol>\n<p>0-10<br>a) związek trwający kilka lat,<br>b) kierowanie się wdzięcznością i odruchami współczucia (choroba Adeli),<br>c) jednostronność związku - świadomość, że Adela go kocha,<br>d) przyjmowanie poświęcenia umierającej Adeli,<br>e) brak miłości, kierowanie się przez Zenona namiętnością,<br>f) wyjazd do Polski, pozostawienie Adeli samej w obliczu nadchodzącej śmierci,<br>g) ucieczka od problemów,<br>h) zrzucenie opieki nad chorą na nieodpowiedzialnego przyjaciela,<br>i) żal bez wyrzutów sumienia,<br>j) instrumentalne potraktowanie kobiety,<br>k) usprawiedliwianie się przed samym sobą,<br>l) wykorzystywanie uczuciowego uzależnienia Adeli,<br>m) kierowanie się źle pojętą litością.</p>\n<ol><li>Postawa bohatera we fragmencie II, np.:</li></ol>\n<p>0-10<br>a) kontynuowanie romansu z Justyną mimo wcześniejszej deklaracji jego zakończenia,<br>b) obłudne usprawiedliwianie bliskich relacji z Justyną tęsknotą za Elżbietą,<br>c) cynizm,<br>d) próba umniejszenia tego, co się stało - usprawiedliwianie się własną słabością,<br>e) domaganie się od Elżbiety zrozumienia (musisz zrozumieć),<br>f) próba wzbudzenia w Elżbiecie poczucia winy (jesteś obca, jest w tobie wrogość),<br>g) próba przekonania Elżbiety, że jego relacje z Justyną nie są pospolitym romansem, lecz<br>wynikiem splotu fatalnych okoliczności (ale to tylko pozór jest taki. A dno jest inne),<br>h) pragnienie uzyskania przebaczenia,<br>i) niedostrzeganie we własnym postępowaniu krzywdy dwóch kobiet,<br>j) pragnienie, aby Elżbieta wzięła na siebie część odpowiedzialności za jego niemoralne<br>postępowanie,<br>k) uznanie współczucia dla dziewczyny i chęci okazania jej pomocy jako dostateczny powód<br>zabrania jej do hotelowego pokoju,<br>l) nieszczerość i szantaż uczuciowy.</p>\n<ol><li>Podsumowanie</li></ol>\n<p>0-3<br>pełne: np.: uogólnienie dotyczące postawy Zenona wobec siebie i stosunku Zenona do kobiet;<br>ocena postępowania bohatera.<br>(3)<br>częściowe: np.: uogólnienie dotyczące postawy Zenona wobec siebie i stosunku Zenona do<br>kobiet.<br>(2)<br>próba podsumowania: np.: uogólnienie dotyczące postawy Zenona wobec siebie lub stosunku<br>Zenona do kobiet.<br>(1)<br>Uwaga:<br>Za funkcjonalne odwołania do całości powieści należy przyznawać punkty z puli za szczególne<br>walory pracy.<br>II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)<br>Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie<br>tematu.</p>\n<ul><li>podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie;</li></ul>\n<p>przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym;<br>5 p.</p>\n<ul><li>uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie</li></ul>\n<p>głównych części;<br>3 p.</p>\n<ul><li>wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.</li></ul>\n<p>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>III. STYL (maksymalnie 5 punktów)</p>\n<ul><li>jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi,</li></ul>\n<p>urozmaicona leksyka;<br>5 p.</p>\n<ul><li>zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka;</li></ul>\n<p>3 p.</p>\n<ul><li>na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.</li></ul>\n<p>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>IV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów)</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,</li></ul>\n<p>poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja;<br>12 p.</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia</li></ul>\n<p>i fleksja;<br>9 p.</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne:</li></ul>\n<p>składnia, słownictwo, frazeologia;<br>6 p.</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych</li></ul>\n<p>(słownictwo i frazeologia), fleksyjnych;<br>3 p.</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów</li></ul>\n<p>składniowych, leksykalnych.<br>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>V. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty)</p>\n<ul><li>bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy);</li></ul>\n<p>3 p.</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja;</li></ul>\n<p>2 p.</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca</li></ul>\n<p>komunikacji (mimo różnych błędów).<br>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY<br>0-4</p>","solutions":[]}