{"id":"jezyk-polski-2018-czerwiec-matura-podstawowa/zad/6","paper_id":"jezyk-polski-2018-czerwiec-matura-podstawowa","number":"6","points":2,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2018,"month":"czerwiec","level":"podstawowa","text":"Zadanie 6. (0-2)\na) Podziel wyraz kolekcjonerstwo zgodnie z jego budową na cząstki słowotwórcze i wpisz\nje do poniższej tabeli.\nTemat słowotwórczy\nFormant\nb) Wyjaśnij, jakie znaczenie nadaje wyrazowi zastosowany formant.\nMPO_1P\nTekst do zadań 7.-12.\nJustyna Sobolewska\nPrzyjemność zdziecinnienia\nEkranizację Igrzysk śmierci obejrzałam z moim synem z dużym zainteresowaniem, a kiedy\nzaczął słuchać w kuchni audiobooka z Harrym Potterem, tak się wciągnęłam, że przegapiliśmy\ngodzinę spania. Ale dziś nie trzeba być rodzicem, żeby znać literaturę dla dzieci i nastolatków.\nWielu dorosłych czyta tylko takie książki. […]\nDorośli czytelnicy coraz częściej przyznają, że cenią wciągające historie, które nie\nupupiają młodych ludzi, tylko pokazują, że są wyjątkowi. Niektórzy dzięki takiej literaturze\nmogą sami cofnąć się do wczesnej młodości i znowu identyfikować się z bohaterami, którzy\nteż są nastolatkami, choćby przybierali postać wampirów, aniołów czy wilkołaków. Akcja\ntakich książek musi wciągać, żeby czytelnik z niecierpliwością odwracał stronę za stroną i żeby\nstarczyło tej niecierpliwości na kolejne tomy. […] Niektóre z tych sag opierają się na\nschematach romansów rozpisanych na fantastyczne stwory (Zmierzch), inne - tak jak Ulysses\nMoore - to przygodowo-fantastyczne podróże w czasie. Amatorzy literatury YA (young adult1)\nnie tylko czytają, ale są entuzjastami i fanami, czekają na ekranizacje i nawet odwiedzają parki\ntematyczne poświęcone swoim ulubionym bohaterom literackim. […]\nJednak nie tylko oni czytają literaturę młodzieżową. Zjawisko jest o wiele szersze\ni związane być może z wielką karierą przyjemności w naszej kulturze. Łatwo osiągalna\nprzyjemność stała się wartością nadrzędną. […] Przyjemność ta, inaczej niż dawniej, jest coraz\nmniej wstydliwa. A odwrotnością przyjemności w dzisiejszym świecie jest nuda. Tym jednym\nprzymiotnikiem „nudny” można zniechęcić do wszystkiego. I co jak co, ale literatura\nmłodzieżowa unika nudy jak ognia. Czytamy Harry’ego Pottera, bo to jest przyjemne\ni nienudne, i kto nam zabroni?\n„Czytajcie, co chcecie, ale powinniście się czuć nieco zawstydzeni, kiedy sięgacie po\nksiążki napisane dla dzieci” - napisała Ruth Graham w magazynie „Slate” kilka miesięcy temu\ni tekstem tym rozpętała gigantyczną dyskusję. Dobrze, że nastolatki czytają o sobie i swoich\nrozterkach emocjonalnych, ale tylko literatura dla dorosłych pozwala czytelnikom\nkonfrontować się z dorosłym światem i z dorosłymi problemami. Sama pamiętam, że\nw pewnym momencie sięgało się na półkę rodziców po ich książki, to dawało poczucie\nprzekraczania granicy dorosłości, zaglądania za zasłonę. […]\nWśród wielbicieli młodzieżowych sag zawrzało: „Nikt nam nie będzie mówił, co mamy\nczytać!” - pisali na Twitterze, jakby Graham była rodzicem, który ich zmusza do jedzenia\nszpinaku i chowa konfitury. […] W odpowiedzi na tekst Graham publicyści zaczęli zastanawiać\nsię nie tylko nad literaturą, ale nad kształtem kultury amerykańskiej. Krytyk filmowy „New\nYork Timesa” A. O. Scott napisał o dorosłości, która odchodzi do lamusa, podobnie jak\nniemodna dojrzałość. […] „Nikt nie dorasta, ale każdy się starzeje” - pisze Scott. Dorosłość\njest kolejnym stadium wiecznej młodości. Skoro dzieciństwo jest czasem kojarzącym się\nz przyjemnościami, dorośli ludzie nie odrzucają go, tylko przedłużają w nieskończoność. […]\nJednak skoro mowa o przyjemności, to czyż dorosła literatura nie daje jej więcej? Jedną\nz nich jest to, że pisarz traktuje czytelnika jak równego sobie, nie musi dla niego nic upraszczać,\nna siłę zatrzymywać jego uwagi, infantylizować tego, o czym pisze. Czasem nawet\nczytelnikowi utrudnia, bo go ceni. Poza tym, co tu kryć, złudzeniem jest to, że da się całkiem\nuniknąć przymusu i odpowiedzialności w życiu, więc w literaturze może też nie warto. To\nwszystko jednak nie znaczy, że na nową część Igrzysk śmierci się nie wybierzemy. Okazało się\nnawet, że to ja mam na to większą ochotę niż mój syn.\nNa podstawie: Justyna Sobolewska, Przyjemność zdziecinnienia, „Polityka” 2014, nr 51/52.\n1 Young adult (ang.) - młodzi dorośli.\nMPO_1P","answer":null,"answer_text":"a)\n2 p. - poprawne oddzielenie","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2018-czerwiec-matura-podstawowa/zad-6.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":4,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · czerwiec 2018 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 6. (0-2)<br>a) Podziel wyraz kolekcjonerstwo zgodnie z jego budową na cząstki słowotwórcze i wpisz<br>je do poniższej tabeli.<br>Temat słowotwórczy<br>Formant<br>b) Wyjaśnij, jakie znaczenie nadaje wyrazowi zastosowany formant.<br>MPO_1P<br>Tekst do zadań 7.-12.<br>Justyna Sobolewska<br>Przyjemność zdziecinnienia<br>Ekranizację Igrzysk śmierci obejrzałam z moim synem z dużym zainteresowaniem, a kiedy<br>zaczął słuchać w kuchni audiobooka z Harrym Potterem, tak się wciągnęłam, że przegapiliśmy<br>godzinę spania. Ale dziś nie trzeba być rodzicem, żeby znać literaturę dla dzieci i nastolatków.<br>Wielu dorosłych czyta tylko takie książki. […]<br>Dorośli czytelnicy coraz częściej przyznają, że cenią wciągające historie, które nie<br>upupiają młodych ludzi, tylko pokazują, że są wyjątkowi. Niektórzy dzięki takiej literaturze<br>mogą sami cofnąć się do wczesnej młodości i znowu identyfikować się z bohaterami, którzy<br>też są nastolatkami, choćby przybierali postać wampirów, aniołów czy wilkołaków. Akcja<br>takich książek musi wciągać, żeby czytelnik z niecierpliwością odwracał stronę za stroną i żeby<br>starczyło tej niecierpliwości na kolejne tomy. […] Niektóre z tych sag opierają się na<br>schematach romansów rozpisanych na fantastyczne stwory (Zmierzch), inne - tak jak Ulysses<br>Moore - to przygodowo-fantastyczne podróże w czasie. Amatorzy literatury YA (young adult1)<br>nie tylko czytają, ale są entuzjastami i fanami, czekają na ekranizacje i nawet odwiedzają parki<br>tematyczne poświęcone swoim ulubionym bohaterom literackim. […]<br>Jednak nie tylko oni czytają literaturę młodzieżową. Zjawisko jest o wiele szersze<br>i związane być może z wielką karierą przyjemności w naszej kulturze. Łatwo osiągalna<br>przyjemność stała się wartością nadrzędną. […] Przyjemność ta, inaczej niż dawniej, jest coraz<br>mniej wstydliwa. A odwrotnością przyjemności w dzisiejszym świecie jest nuda. Tym jednym<br>przymiotnikiem „nudny” można zniechęcić do wszystkiego. I co jak co, ale literatura<br>młodzieżowa unika nudy jak ognia. Czytamy Harry’ego Pottera, bo to jest przyjemne<br>i nienudne, i kto nam zabroni?<br>„Czytajcie, co chcecie, ale powinniście się czuć nieco zawstydzeni, kiedy sięgacie po<br>książki napisane dla dzieci” - napisała Ruth Graham w magazynie „Slate” kilka miesięcy temu<br>i tekstem tym rozpętała gigantyczną dyskusję. Dobrze, że nastolatki czytają o sobie i swoich<br>rozterkach emocjonalnych, ale tylko literatura dla dorosłych pozwala czytelnikom<br>konfrontować się z dorosłym światem i z dorosłymi problemami. Sama pamiętam, że<br>w pewnym momencie sięgało się na półkę rodziców po ich książki, to dawało poczucie<br>przekraczania granicy dorosłości, zaglądania za zasłonę. […]<br>Wśród wielbicieli młodzieżowych sag zawrzało: „Nikt nam nie będzie mówił, co mamy<br>czytać!” - pisali na Twitterze, jakby Graham była rodzicem, który ich zmusza do jedzenia<br>szpinaku i chowa konfitury. […] W odpowiedzi na tekst Graham publicyści zaczęli zastanawiać<br>się nie tylko nad literaturą, ale nad kształtem kultury amerykańskiej. Krytyk filmowy „New<br>York Timesa” A. O. Scott napisał o dorosłości, która odchodzi do lamusa, podobnie jak<br>niemodna dojrzałość. […] „Nikt nie dorasta, ale każdy się starzeje” - pisze Scott. Dorosłość<br>jest kolejnym stadium wiecznej młodości. Skoro dzieciństwo jest czasem kojarzącym się<br>z przyjemnościami, dorośli ludzie nie odrzucają go, tylko przedłużają w nieskończoność. […]<br>Jednak skoro mowa o przyjemności, to czyż dorosła literatura nie daje jej więcej? Jedną<br>z nich jest to, że pisarz traktuje czytelnika jak równego sobie, nie musi dla niego nic upraszczać,<br>na siłę zatrzymywać jego uwagi, infantylizować tego, o czym pisze. Czasem nawet<br>czytelnikowi utrudnia, bo go ceni. Poza tym, co tu kryć, złudzeniem jest to, że da się całkiem<br>uniknąć przymusu i odpowiedzialności w życiu, więc w literaturze może też nie warto. To<br>wszystko jednak nie znaczy, że na nową część Igrzysk śmierci się nie wybierzemy. Okazało się<br>nawet, że to ja mam na to większą ochotę niż mój syn.<br>Na podstawie: Justyna Sobolewska, Przyjemność zdziecinnienia, „Polityka” 2014, nr 51/52.<br>1 Young adult (ang.) - młodzi dorośli.<br>MPO_1P</p>","answer_text_html":"<p>a)<br>2 p. - poprawne oddzielenie</p>","solutions":[]}