{"id":"jezyk-polski-2019-maj-matura-stara-podstawowa/zad/Temat 1","paper_id":"jezyk-polski-2019-maj-matura-stara-podstawowa","number":"Temat 1","points":null,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2019,"month":"maj","level":"podstawowa","text":"Temat 1. Interpretując\nfragmenty\nChłopów\nWładysława\nStanisława\nReymonta\ni Robotników Marka Hłaski, porównaj postawy bohaterów wobec pracy.\nZwróć uwagę, jaką rolę odgrywają w obu tekstach obrazy przyrody.\nWładysław Stanisław Reymont\nCHŁOPI\nWrychle też, pod przewodem kobiet, zaczęli wyjeżdżać w pola.\nJakby to uroczyste świątko uczyniło się na świecie.\nPuste i zdrętwiałe pola ożyły, potrzęsły się głosy, ze wszystkich podwórz wytaczały się\nwozy, wszystkimi dróżkami ciągnęły pługi, wszystkimi miedzami ludzie ruszali, a wszędy,\nskroś sadów i przez pola rwały się pokrzyki, leciały radosne pozdrowienia, konie rżały,\nturkotały rozeschłe koła, psy ujadały zapamiętale ganiając za źrebakami, a bujna, mocna\nradość przepełniała serca i po ziemiach się niesła - i na poletkach pod ziemniaki, na\njęczmiennych rolach, na rżyskach, na zachwaszczonych ugorach stawali i wesołym\npogwarem, szumnie i rozgłośnie kiej do tańca.\nNaraz przycichło wszystko, baty świsnęły, zaszczękały orczyki, sprężyły się konie\ni rdzawe jeszcze pługi jęły się z wolna wpierać w ziemię i wywalać pierwsze skiby czarne\ni lśniące, a naród się prostował, nabierał dechu, żegnał, potaczał oczyma po rolach, przyginał\ni pracy a trudu się imał.\nZgoła nabożna i święta cichość ogarnęła pola, jakby się rozpoczęło nabożeństwo w tym\nniezmierzonym kościele. Naród w pokorze przywarł do zagonów, ścichnął i ze wzdychem\nserdecznym rzucał święte, rodne ziarna, posiewał trud na plenne jutro, matce ziemi oddawał\nsię wszystek i z dufnością.\nHej! ożyły znowu lipeckie pola, doczekały się gospodarzy tęskniące, a toć, jak okiem\nsięgnął, od borów chmurnych aż po wyżnie polnych granic, po wszystkich ziemiach w tym\nszarozielonawym, mgławym powietrzu, niby pod wodą, jaże roiło się od czerwonych\nwełniaków, pasiastych portek, białych kapot, koni przygiętych w pługach i wozów po\nmiedzach.\nNiby pszczelny rój obsiadł ziemię pachniącą i roił się pracowicie w cichości bladego\nzwiesnowego dnia - że jeno skowronki rozgłośniej śpiewały ważąc się gdziesik niedojrzane,\nwiater też przewiał niekiedy, zatargał drzewiny, rozwiał przyodziewy kobietom, przygładził\nżyta i w bory uciekał z chichotem.\nDługie godziny pracowali bez wytchnienia, tyle jeno odpoczywając, co tam ktoś grzbiet\nwyprostował, odzipnął i znowuj się przykładał do zagona. Że nawet na południe z ról nie\nzjeżdżali, przysiedli jeno na miedzach pojeść z dwojaków i kościom dać folgę, ale skoro tylko\nkonie przejadły, za pługi się imali, nie leniąc ni ociągając. Dopiero o samym zmierzchu\nzaczęli ściągać z pól.\nWładysław Stanisław Reymont, Chłopi, Warszawa 1977.\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nMarek Hłasko\nROBOTNICY\nPracowaliśmy na równinie. Była to monotonna równina. Pieśń o niej nie zabrzmiałaby\nani jednym silniejszym dźwiękiem. Nie było tu lasów ni wzgórków - gdziekolwiek obróciłeś\nwzrok, pola i wsie osiadły płasko; odnosiłeś wrażenie, że patrzysz na wewnętrzną\npowierzchnię swej dłoni powiększoną monstrualnie. Ginął twój wzrok; czasem myślałeś, że\nw ogóle nie masz oczu i jesteś ślepcem. Człowiek głupiał. [ ]\nPrzyszła wiosna; późna, zimna i o wiele gorsza od jesieni. Jednego dnia padał ohydny\ndeszcz, następnego - kaszowaty śnieg; wiatr podcinał go i chłostał nim po naszych twarzach.\nKombinezony nasze nie wysychały już nigdy; oczy mieliśmy czerwone od ciągłej gorączki.\nW barakach zawaliło się pół dachu; dwa dni trwało, nim poradziliśmy sobie jako tako.\nNa szarym niebie od czasu do czasu ukazywało się blade słońce; w kałużach, którymi pokryty\nbył cały plac budowy, wyglądało ono jak oczko żółtego tłuszczu. Podnosiliśmy ku niemu\nnasze umęczone twarze; słońce zaraz znikało. [ ]\nPo długiej i strasznej zimie, po cherlawej, niedonoszonej wiośnie - przyszło potworne,\ndręczące upałami lato; takich upałów nie pamiętali w okolicy nawet najstarsi ludzie. Pot\nzalewał nam oczy, przeżerał koszule, spływał wzdłuż całego ciała; zima wydawała nam się\nteraz bajką. Byliśmy czarni; oblazła z nas siódma skóra; pokryci pęcherzami jęczeliśmy\nw nocy, nie mogąc przewrócić się z boku na bok. [ ]\nBudowaliśmy most. Budowaliśmy go nie z pieśnią, nie z ochotą; choć wiedzieliśmy, że\npracować trzeba i że piękną rzeczą w życiu człowieka jest praca. Ten most budowaliśmy\nnienawiścią, rozpaczą, chęcią ucieczki z tej równiny, która jak polip wyssała nasze serca\ni nasze dusze; marzyliśmy o jednej rzeczy: aby nigdy już nie postała tu nasza noga.\nMarek Hłasko, Robotnicy, [w:] tegoż, Opowiadania, Warszawa 1985.\nTemat 2. Zinterpretuj utwór Ornamentatorzy Zbigniewa Herberta, zwracając szczególną\nuwagę na kreację artystów, ich postawy wobec otaczającej rzeczywistości oraz\nna charakter tworzonej przez nich sztuki.\nZbigniew Herbert\nORNAMENTATORZY\nPochwaleni niech będą ornamentatorzy\nozdabiacze i sztukatorzy\ntwórcy aniołków fruwających\ni ci także którzy robią wstążki\na na wstążkach napisy krzepiące\n(pod wstążkami wiatr od wielkich rzek)\na także skrzypkowie i fleciści\nktórzy dbają aby ton był czysty\noni strzegą arii Bacha na strunie G\nno i ma się rozumieć poeci\nbowiem stają w obronie dzieci\nmówiąc uśmiech dłonie i oczy\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\noni mają rację nie jest sprawą sztuki\nprawdy szukać to są rzeczy nauki\nsztukatorzy czuwają nad ciepłem serca\nżeby była nad bramą mozaika\ngołąb gałąź albo słońce w kwiatach\n(ktoś za bramą ciągnie symbole za sznurek)\nsą już takie słowa kolory i rymy\nco się śmieją i płaczą jak żywe\nsztukatorzy przechowują te słowa\nże się pędzi przy tym ciemne młyny\nmy się o to sztukatorzy nie martwimy\nmy jesteśmy partią życia i radości\nna ulicy radosnych pochodów\nszary mur więzienny w oczy kłuje\nbrzydka plama w krajobrazie idealnym\nsztukatorów co najlepszych wezwali\ncałą noc sztukatorzy malowali\nnawet plecy tych co siedzą z tamtej strony na różowo\nZbigniew Herbert, Ornamentatorzy, [w:] tegoż, Hermes, pies i gwiazda, Wrocław 1997.\nna temat nr\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)","answer":null,"answer_text":"Temat 1. Interpretując\nfragmenty\nChłopów\nWładysława\nStanisława\nReymonta\ni Robotników Marka Hłaski, porównaj postawy bohaterów wobec pracy. Zwróć\nuwagę, jaką rolę odgrywają w obu tekstach obrazy przyrody.\nI. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów)\n1. Wstępne rozpoznanie tekstów\n0-2\nnp.:\na) utwory z różnych epok,\nb) ukazanie pracy różnych grup społecznych,\nc) ukazanie różnych postaw pracujących,\nd) wskazanie różnic stylistycznych,\ne) wskazanie kreacji narratora w obu tekstach,\nf) ukazanie wpływu przyrody na pracujących.\n2. Bohaterowie i ich postawa wobec pracy w Chłopach Reymonta\n0-6\nnp.:\na) pracujący w polu chłopi, mieszkańcy Lipiec,\nb) pierwsze po zimie wiosenne wyjście w pole (praca na roli),\nc) akt uświęcony (porównanie do nabożeństwa),\nd) źródło radości,\ne) wszechobecność pracy (wyliczenie różnorodnych działań ludzkich),\nf) trud przynoszący spełnienie,\ng) hołd składany naturze, ziemi,\nh) świadectwo związku z naturą,\ni) pochłania całkowicie (chłopi pracują w cichości, skupieniu),\nj) wyczerpuje, ale stanowi naturalną potrzebę,\nk) trwa nieustająco (chłopi pracują bez wytchnienia),\nl) jednoczy chłopów, mających świadomość wykonywania wspólnego dzieła.\n3. Bohaterowie i ich postawa wobec pracy w Robotnikach Hłaski\n0-5\nnp.:\na) robotnicy,\nb) praca przy budowie mostu w czasie dwóch pór roku (wiosna i lato),\nc) generuje inne działania: dbanie o baraki,\nd) uciążliwa z powodu aury (zmagania z zimnem i upałem),\ne) wyczerpuje i pozbawia sił,\nf) źródło chorób,\ng) źródło bólu: jęczeliśmy w nocy,\nh) traktowana jako przekleństwo i przymus,\ni) postrzegana ironicznie (piękną rzeczą jest praca),\nj) mimo problemów zwieńczona sukcesem,\nk) jednoczy bohaterów w przeżywaniu wspólnej niedoli.\n4. Przyroda i jej rola w Chłopach Reymonta\n0-4\nnp.:\na) współdziałająca z człowiekiem,\nb) dająca nadzieję na przetrwanie (z rzucanego na glebę ziarna wyrośnie przyszły plon),\nc) budząca pozytywne uczucia,\nd) paralelizm wiosennej radości przyrody i uczuć człowieka (śpiew skowronka),\ne) personifikowana (np. wiatr)\nf) determinuje życie ludzkie (pracujący uzależnieni od pór dnia - zmierzch sygnałem do\nprzerwania pracy)\ng) człowiek jako część przyrody poddany jej prawom.\n5. Przyroda i jej rola w Robotnikach Hłaski\n0-4\na) zmienna (zimno, deszcz, upał),\nb) czyni pracę uciążliwą,\nc) groźna, sieje zniszczenie (zawalenie dachu),\nd) przyczyna chorób (nieustająca gorączka),\ne) wroga wobec człowieka,\nf) źródło udręczenia, bólu (np. bohaterowie poparzeni przez słońce latem)\n6. Konteksty interpretacyjne:\n0-1\n7. Podsumowanie:\n0-3\npełne: dostrzeżenie podobieństw i różnic w postawach bohaterów wobec pracy, określenie\nroli przyrody.\n3 p.\nczęściowe: dostrzeżenie podobieństw i różnic w postawach bohaterów wobec pracy lub\nokreślenie roli przyrody.\n2 p.\npróba podsumowania: dostrzeżenie podobieństw lub różnic w postawach bohaterów wobec\npracy.\n1p.\nTemat 2. Zinterpretuj utwór Ornamentatorzy Zbigniewa Herberta, zwracając szczególną\nuwagę na kreację artystów, ich postawy wobec otaczającej rzeczywistości oraz\nna charakter tworzonej przez nich sztuki.\nI. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów)\npunktacja\n1. Wstępne rozpoznanie tekstu, np.:\n0-2\na. negatywna ocena postaw artystów służących totalitarnej władzy,\nb. problem artystów pomijających prawdę o świecie,\nc. uniwersalny głos na temat postaw artystów\nd. rola sztuki w rzeczywistości,\ne. manifest artystyczny twórców służących władzy,\nf. istota sztuki socrealistycznej i jej ocena.\n2. Charakter sztuki tworzonej przez ornamentatorów, np.:\n0-6\na. tandeta (kicz),\nb. pusta emocjonalność,\nc. formalizm,\nd. autotematyczność,\ne. krzykliwość,\nf. oderwanie od prawdziwego życia,\ng. powierzchowność,\nh. instrumentalnie traktowana przez władzę,\ni. pozorna akceptowalność.\n3. Kreacja artystów, np.:\n0-7\na. pozytywne nastawienie do władzy,\nb. lojalność wobec władzy,\nc. zaangażowanie w służbie władzy,\nd. brak wrażliwości,\ne. zakłamanie,\nf. brak odpowiedzialności,\ng. degradacja moralna,\nh. sprzeniewierzenie się sztuce jako wartości,\ni. odrzucenie ukazywania prawdy\nj. są ornamentatorami/sztukatorami/ozdabiaczami - nie zasługują na miano artysty.\n4. Postawy artystów wobec rzeczywistości, np.:\n0-7\na. konformizm,\nb. usłużność wobec władzy,\nc. przemilczanie zła,\nd. fałszowanie prawdy o rzeczywistości (twórcy krajobrazów idealnych),\ne. ukrywanie prawdy o rzeczywistości (ozdabiacze),\nf. umacnianie zła (ciemne młyny),\ng. deformowanie rzeczywistości,\nh. zadowolenie ze swych dzieł,\ni. przekonanie o szczególnej roli artysty w społeczeństwie.\n5. Podsumowanie, np.:\n0-3\npełne: dostrzeżenie, że sztuka ornamentująca ma niską wartość artystyczną i służy złym\ncelom; artyści, którzy tworzą sztukę ornamentacyjną, sprzeniewierzają się powinności\nukazywania prawdy; degradują się moralnie i są współuczestnikami zła;\n(3)\nczęściowe: dostrzeżenie, że sztuka ornamentująca ma niską wartość artystyczną i służy\nzłym celom LUB artyści, którzy tworzą sztukę ornamentacyjną, sprzeniewierzają się\npowinności ukazywania prawdy; degradują się moralnie i są współuczestnikami zła; (2)\npróba podsumowania: uogólnienie dotyczące roli sztuki LUB uogólnienie dotyczące\npostaw artystów.\n(1)\nII. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)\nKompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie\ntematu.\n- podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie;\nprzejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym;\n5 p.\n- uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie\ngłównych części;\n3 p.\n- wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIII. STYL (maksymalnie 5 punktów)\n- jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi,\nurozmaicona leksyka;\n5 p.\n- zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka;\n3 p.\n- na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nIV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów)\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,\npoprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja;\n12 p.\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia\ni fleksja;\n9 p.\n- język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne:\nskładnia, słownictwo, frazeologia;\n6 p.\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych\n(słownictwo i frazeologia), fleksyjnych;\n3 p.\n- język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów\nskładniowych, leksykalnych.\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nV. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty)\n- bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy);\n3 p.\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja;\n2 p.\n- poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca\nkomunikacji (mimo różnych błędów).\n1 p.\nUwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.\nVI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY\n0-4","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2019-maj-matura-stara-podstawowa/zad-Temat_1.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":8,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · maj 2019 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Temat 1. Interpretując<br>fragmenty<br>Chłopów<br>Władysława<br>Stanisława<br>Reymonta<br>i Robotników Marka Hłaski, porównaj postawy bohaterów wobec pracy.<br>Zwróć uwagę, jaką rolę odgrywają w obu tekstach obrazy przyrody.<br>Władysław Stanisław Reymont<br>CHŁOPI<br>Wrychle też, pod przewodem kobiet, zaczęli wyjeżdżać w pola.<br>Jakby to uroczyste świątko uczyniło się na świecie.<br>Puste i zdrętwiałe pola ożyły, potrzęsły się głosy, ze wszystkich podwórz wytaczały się<br>wozy, wszystkimi dróżkami ciągnęły pługi, wszystkimi miedzami ludzie ruszali, a wszędy,<br>skroś sadów i przez pola rwały się pokrzyki, leciały radosne pozdrowienia, konie rżały,<br>turkotały rozeschłe koła, psy ujadały zapamiętale ganiając za źrebakami, a bujna, mocna<br>radość przepełniała serca i po ziemiach się niesła - i na poletkach pod ziemniaki, na<br>jęczmiennych rolach, na rżyskach, na zachwaszczonych ugorach stawali i wesołym<br>pogwarem, szumnie i rozgłośnie kiej do tańca.<br>Naraz przycichło wszystko, baty świsnęły, zaszczękały orczyki, sprężyły się konie<br>i rdzawe jeszcze pługi jęły się z wolna wpierać w ziemię i wywalać pierwsze skiby czarne<br>i lśniące, a naród się prostował, nabierał dechu, żegnał, potaczał oczyma po rolach, przyginał<br>i pracy a trudu się imał.<br>Zgoła nabożna i święta cichość ogarnęła pola, jakby się rozpoczęło nabożeństwo w tym<br>niezmierzonym kościele. Naród w pokorze przywarł do zagonów, ścichnął i ze wzdychem<br>serdecznym rzucał święte, rodne ziarna, posiewał trud na plenne jutro, matce ziemi oddawał<br>się wszystek i z dufnością.<br>Hej! ożyły znowu lipeckie pola, doczekały się gospodarzy tęskniące, a toć, jak okiem<br>sięgnął, od borów chmurnych aż po wyżnie polnych granic, po wszystkich ziemiach w tym<br>szarozielonawym, mgławym powietrzu, niby pod wodą, jaże roiło się od czerwonych<br>wełniaków, pasiastych portek, białych kapot, koni przygiętych w pługach i wozów po<br>miedzach.<br>Niby pszczelny rój obsiadł ziemię pachniącą i roił się pracowicie w cichości bladego<br>zwiesnowego dnia - że jeno skowronki rozgłośniej śpiewały ważąc się gdziesik niedojrzane,<br>wiater też przewiał niekiedy, zatargał drzewiny, rozwiał przyodziewy kobietom, przygładził<br>żyta i w bory uciekał z chichotem.<br>Długie godziny pracowali bez wytchnienia, tyle jeno odpoczywając, co tam ktoś grzbiet<br>wyprostował, odzipnął i znowuj się przykładał do zagona. Że nawet na południe z ról nie<br>zjeżdżali, przysiedli jeno na miedzach pojeść z dwojaków i kościom dać folgę, ale skoro tylko<br>konie przejadły, za pługi się imali, nie leniąc ni ociągając. Dopiero o samym zmierzchu<br>zaczęli ściągać z pól.<br>Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Warszawa 1977.<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Marek Hłasko<br>ROBOTNICY<br>Pracowaliśmy na równinie. Była to monotonna równina. Pieśń o niej nie zabrzmiałaby<br>ani jednym silniejszym dźwiękiem. Nie było tu lasów ni wzgórków - gdziekolwiek obróciłeś<br>wzrok, pola i wsie osiadły płasko; odnosiłeś wrażenie, że patrzysz na wewnętrzną<br>powierzchnię swej dłoni powiększoną monstrualnie. Ginął twój wzrok; czasem myślałeś, że<br>w ogóle nie masz oczu i jesteś ślepcem. Człowiek głupiał. [ ]<br>Przyszła wiosna; późna, zimna i o wiele gorsza od jesieni. Jednego dnia padał ohydny<br>deszcz, następnego - kaszowaty śnieg; wiatr podcinał go i chłostał nim po naszych twarzach.<br>Kombinezony nasze nie wysychały już nigdy; oczy mieliśmy czerwone od ciągłej gorączki.<br>W barakach zawaliło się pół dachu; dwa dni trwało, nim poradziliśmy sobie jako tako.<br>Na szarym niebie od czasu do czasu ukazywało się blade słońce; w kałużach, którymi pokryty<br>był cały plac budowy, wyglądało ono jak oczko żółtego tłuszczu. Podnosiliśmy ku niemu<br>nasze umęczone twarze; słońce zaraz znikało. [ ]<br>Po długiej i strasznej zimie, po cherlawej, niedonoszonej wiośnie - przyszło potworne,<br>dręczące upałami lato; takich upałów nie pamiętali w okolicy nawet najstarsi ludzie. Pot<br>zalewał nam oczy, przeżerał koszule, spływał wzdłuż całego ciała; zima wydawała nam się<br>teraz bajką. Byliśmy czarni; oblazła z nas siódma skóra; pokryci pęcherzami jęczeliśmy<br>w nocy, nie mogąc przewrócić się z boku na bok. [ ]<br>Budowaliśmy most. Budowaliśmy go nie z pieśnią, nie z ochotą; choć wiedzieliśmy, że<br>pracować trzeba i że piękną rzeczą w życiu człowieka jest praca. Ten most budowaliśmy<br>nienawiścią, rozpaczą, chęcią ucieczki z tej równiny, która jak polip wyssała nasze serca<br>i nasze dusze; marzyliśmy o jednej rzeczy: aby nigdy już nie postała tu nasza noga.<br>Marek Hłasko, Robotnicy, [w:] tegoż, Opowiadania, Warszawa 1985.<br>Temat 2. Zinterpretuj utwór Ornamentatorzy Zbigniewa Herberta, zwracając szczególną<br>uwagę na kreację artystów, ich postawy wobec otaczającej rzeczywistości oraz<br>na charakter tworzonej przez nich sztuki.<br>Zbigniew Herbert<br>ORNAMENTATORZY<br>Pochwaleni niech będą ornamentatorzy<br>ozdabiacze i sztukatorzy<br>twórcy aniołków fruwających<br>i ci także którzy robią wstążki<br>a na wstążkach napisy krzepiące<br>(pod wstążkami wiatr od wielkich rzek)<br>a także skrzypkowie i fleciści<br>którzy dbają aby ton był czysty<br>oni strzegą arii Bacha na strunie G<br>no i ma się rozumieć poeci<br>bowiem stają w obronie dzieci<br>mówiąc uśmiech dłonie i oczy<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>oni mają rację nie jest sprawą sztuki<br>prawdy szukać to są rzeczy nauki<br>sztukatorzy czuwają nad ciepłem serca<br>żeby była nad bramą mozaika<br>gołąb gałąź albo słońce w kwiatach<br>(ktoś za bramą ciągnie symbole za sznurek)<br>są już takie słowa kolory i rymy<br>co się śmieją i płaczą jak żywe<br>sztukatorzy przechowują te słowa<br>że się pędzi przy tym ciemne młyny<br>my się o to sztukatorzy nie martwimy<br>my jesteśmy partią życia i radości<br>na ulicy radosnych pochodów<br>szary mur więzienny w oczy kłuje<br>brzydka plama w krajobrazie idealnym<br>sztukatorów co najlepszych wezwali<br>całą noc sztukatorzy malowali<br>nawet plecy tych co siedzą z tamtej strony na różowo<br>Zbigniew Herbert, Ornamentatorzy, [w:] tegoż, Hermes, pies i gwiazda, Wrocław 1997.<br>na temat nr<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)</p>","answer_text_html":"<p>Temat 1. Interpretując<br>fragmenty<br>Chłopów<br>Władysława<br>Stanisława<br>Reymonta<br>i Robotników Marka Hłaski, porównaj postawy bohaterów wobec pracy. Zwróć<br>uwagę, jaką rolę odgrywają w obu tekstach obrazy przyrody.<br>I. ROZWINIĘCIE TEMATU (można uzyskać maksymalnie 25 punktów)</p>\n<ol><li>Wstępne rozpoznanie tekstów</li></ol>\n<p>0-2<br>np.:<br>a) utwory z różnych epok,<br>b) ukazanie pracy różnych grup społecznych,<br>c) ukazanie różnych postaw pracujących,<br>d) wskazanie różnic stylistycznych,<br>e) wskazanie kreacji narratora w obu tekstach,<br>f) ukazanie wpływu przyrody na pracujących.</p>\n<ol><li>Bohaterowie i ich postawa wobec pracy w Chłopach Reymonta</li></ol>\n<p>0-6<br>np.:<br>a) pracujący w polu chłopi, mieszkańcy Lipiec,<br>b) pierwsze po zimie wiosenne wyjście w pole (praca na roli),<br>c) akt uświęcony (porównanie do nabożeństwa),<br>d) źródło radości,<br>e) wszechobecność pracy (wyliczenie różnorodnych działań ludzkich),<br>f) trud przynoszący spełnienie,<br>g) hołd składany naturze, ziemi,<br>h) świadectwo związku z naturą,<br>i) pochłania całkowicie (chłopi pracują w cichości, skupieniu),<br>j) wyczerpuje, ale stanowi naturalną potrzebę,<br>k) trwa nieustająco (chłopi pracują bez wytchnienia),<br>l) jednoczy chłopów, mających świadomość wykonywania wspólnego dzieła.</p>\n<ol><li>Bohaterowie i ich postawa wobec pracy w Robotnikach Hłaski</li></ol>\n<p>0-5<br>np.:<br>a) robotnicy,<br>b) praca przy budowie mostu w czasie dwóch pór roku (wiosna i lato),<br>c) generuje inne działania: dbanie o baraki,<br>d) uciążliwa z powodu aury (zmagania z zimnem i upałem),<br>e) wyczerpuje i pozbawia sił,<br>f) źródło chorób,<br>g) źródło bólu: jęczeliśmy w nocy,<br>h) traktowana jako przekleństwo i przymus,<br>i) postrzegana ironicznie (piękną rzeczą jest praca),<br>j) mimo problemów zwieńczona sukcesem,<br>k) jednoczy bohaterów w przeżywaniu wspólnej niedoli.</p>\n<ol><li>Przyroda i jej rola w Chłopach Reymonta</li></ol>\n<p>0-4<br>np.:<br>a) współdziałająca z człowiekiem,<br>b) dająca nadzieję na przetrwanie (z rzucanego na glebę ziarna wyrośnie przyszły plon),<br>c) budząca pozytywne uczucia,<br>d) paralelizm wiosennej radości przyrody i uczuć człowieka (śpiew skowronka),<br>e) personifikowana (np. wiatr)<br>f) determinuje życie ludzkie (pracujący uzależnieni od pór dnia - zmierzch sygnałem do<br>przerwania pracy)<br>g) człowiek jako część przyrody poddany jej prawom.</p>\n<ol><li>Przyroda i jej rola w Robotnikach Hłaski</li></ol>\n<p>0-4<br>a) zmienna (zimno, deszcz, upał),<br>b) czyni pracę uciążliwą,<br>c) groźna, sieje zniszczenie (zawalenie dachu),<br>d) przyczyna chorób (nieustająca gorączka),<br>e) wroga wobec człowieka,<br>f) źródło udręczenia, bólu (np. bohaterowie poparzeni przez słońce latem)</p>\n<ol><li>Konteksty interpretacyjne:</li></ol>\n<p>0-1</p>\n<ol><li>Podsumowanie:</li></ol>\n<p>0-3<br>pełne: dostrzeżenie podobieństw i różnic w postawach bohaterów wobec pracy, określenie<br>roli przyrody.<br>3 p.<br>częściowe: dostrzeżenie podobieństw i różnic w postawach bohaterów wobec pracy lub<br>określenie roli przyrody.<br>2 p.<br>próba podsumowania: dostrzeżenie podobieństw lub różnic w postawach bohaterów wobec<br>pracy.<br>1p.<br>Temat 2. Zinterpretuj utwór Ornamentatorzy Zbigniewa Herberta, zwracając szczególną<br>uwagę na kreację artystów, ich postawy wobec otaczającej rzeczywistości oraz<br>na charakter tworzonej przez nich sztuki.<br>I. ROZWINIĘCIE TEMATU (maksymalnie 25 punktów)<br>punktacja</p>\n<ol><li>Wstępne rozpoznanie tekstu, np.:</li></ol>\n<p>0-2<br>a. negatywna ocena postaw artystów służących totalitarnej władzy,<br>b. problem artystów pomijających prawdę o świecie,<br>c. uniwersalny głos na temat postaw artystów<br>d. rola sztuki w rzeczywistości,<br>e. manifest artystyczny twórców służących władzy,<br>f. istota sztuki socrealistycznej i jej ocena.</p>\n<ol><li>Charakter sztuki tworzonej przez ornamentatorów, np.:</li></ol>\n<p>0-6<br>a. tandeta (kicz),<br>b. pusta emocjonalność,<br>c. formalizm,<br>d. autotematyczność,<br>e. krzykliwość,<br>f. oderwanie od prawdziwego życia,<br>g. powierzchowność,<br>h. instrumentalnie traktowana przez władzę,<br>i. pozorna akceptowalność.</p>\n<ol><li>Kreacja artystów, np.:</li></ol>\n<p>0-7<br>a. pozytywne nastawienie do władzy,<br>b. lojalność wobec władzy,<br>c. zaangażowanie w służbie władzy,<br>d. brak wrażliwości,<br>e. zakłamanie,<br>f. brak odpowiedzialności,<br>g. degradacja moralna,<br>h. sprzeniewierzenie się sztuce jako wartości,<br>i. odrzucenie ukazywania prawdy<br>j. są ornamentatorami/sztukatorami/ozdabiaczami - nie zasługują na miano artysty.</p>\n<ol><li>Postawy artystów wobec rzeczywistości, np.:</li></ol>\n<p>0-7<br>a. konformizm,<br>b. usłużność wobec władzy,<br>c. przemilczanie zła,<br>d. fałszowanie prawdy o rzeczywistości (twórcy krajobrazów idealnych),<br>e. ukrywanie prawdy o rzeczywistości (ozdabiacze),<br>f. umacnianie zła (ciemne młyny),<br>g. deformowanie rzeczywistości,<br>h. zadowolenie ze swych dzieł,<br>i. przekonanie o szczególnej roli artysty w społeczeństwie.</p>\n<ol><li>Podsumowanie, np.:</li></ol>\n<p>0-3<br>pełne: dostrzeżenie, że sztuka ornamentująca ma niską wartość artystyczną i służy złym<br>celom; artyści, którzy tworzą sztukę ornamentacyjną, sprzeniewierzają się powinności<br>ukazywania prawdy; degradują się moralnie i są współuczestnikami zła;<br>(3)<br>częściowe: dostrzeżenie, że sztuka ornamentująca ma niską wartość artystyczną i służy<br>złym celom LUB artyści, którzy tworzą sztukę ornamentacyjną, sprzeniewierzają się<br>powinności ukazywania prawdy; degradują się moralnie i są współuczestnikami zła; (2)<br>próba podsumowania: uogólnienie dotyczące roli sztuki LUB uogólnienie dotyczące<br>postaw artystów.<br>(1)<br>II. KOMPOZYCJA (maksymalnie 5 punktów)<br>Kompozycję wypracowania ocenia się wtedy, gdy przyznane zostały punkty za rozwinięcie<br>tematu.</p>\n<ul><li>podporządkowana zamysłowi funkcjonalnemu wobec tematu, spójna wewnętrznie;</li></ul>\n<p>przejrzysta i logiczna; pełna konsekwencja w układzie graficznym;<br>5 p.</p>\n<ul><li>uporządkowana wobec przyjętego kryterium, spójna; graficzne wyodrębnienie</li></ul>\n<p>głównych części;<br>3 p.</p>\n<ul><li>wskazująca na podjęcie próby porządkowania myśli, na ogół spójna.</li></ul>\n<p>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>III. STYL (maksymalnie 5 punktów)</p>\n<ul><li>jasny, żywy, swobodny, zgodny z zastosowaną formą wypowiedzi,</li></ul>\n<p>urozmaicona leksyka;<br>5 p.</p>\n<ul><li>zgodny z zastosowana formą wypowiedzi, na ogół jasny, wystarczająca leksyka;</li></ul>\n<p>3 p.</p>\n<ul><li>na ogół komunikatywny, dopuszczalne schematy językowe.</li></ul>\n<p>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>IV. JĘZYK (maksymalnie 12 punktów)</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna, urozmaicona składnia,</li></ul>\n<p>poprawne: słownictwo, frazeologia, fleksja;<br>12 p.</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawne: składnia, słownictwo, frazeologia</li></ul>\n<p>i fleksja;<br>9 p.</p>\n<ul><li>język w całej pracy komunikatywny, poprawna fleksja, w większości poprawne:</li></ul>\n<p>składnia, słownictwo, frazeologia;<br>6 p.</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów składniowych, leksykalnych</li></ul>\n<p>(słownictwo i frazeologia), fleksyjnych;<br>3 p.</p>\n<ul><li>język w pracy komunikatywny mimo błędów fleksyjnych, licznych błędów</li></ul>\n<p>składniowych, leksykalnych.<br>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>V. ZAPIS (maksymalnie 3 punkty)</p>\n<ul><li>bezbłędna ortografia, poprawna interpunkcja (nieliczne błędy);</li></ul>\n<p>3 p.</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy II stopnia), na ogół poprawna interpunkcja;</li></ul>\n<p>2 p.</p>\n<ul><li>poprawna ortografia (nieliczne błędy różnego stopnia), interpunkcja niezakłócająca</li></ul>\n<p>komunikacji (mimo różnych błędów).<br>1 p.<br>Uwaga: jeśli powyższe kryteria nie zostały spełnione, nie przyznaje się punktów.<br>VI. SZCZEGÓLNE WALORY PRACY<br>0-4</p>","solutions":[]}