{"id":"jezyk-polski-2019-sierpien-poprawkowa-podstawowa/zad/14","paper_id":"jezyk-polski-2019-sierpien-poprawkowa-podstawowa","number":"14","points":50,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"inne","year":2019,"month":"sierpien","level":"podstawowa","text":"Zadanie 14. (0-50)\nWybierz jeden temat i napisz wypracowanie.\nTemat 1. Czym może być dla człowieka prawda? Rozważ problem i uzasadnij swoje\nzdanie, odwołując się do fragmentu powieści oraz do wybranych tekstów\nkultury. Twoja praca powinna zawierać co najmniej 250 słów.\nFiodor Dostojewski\nZbrodnia i kara\nWszedł na plac Sienny. Nieprzyjemnie, bardzo nieprzyjemnie było mu ocierać się o ludzi,\na jednak szedł tam właśnie, gdzie było najtłoczniej. Wszystko by oddał, żeby być sam, ale czuł,\nże jednej chwili nie wytrzyma w samotności. […] Wreszcie odszedł, już ani pamiętając, gdzie\nsię znajduje; ale gdy doszedł do połowy placu, targnął nim pewien odruch, pewne uczucie\nowładnęło nim, od razu opanowało go całego, z duszą i ciałem.\nPrzypomniał sobie nagle słowa Soni: „Idź na rozstaje, pokłoń się ludziom, ucałuj ziemię,\nponieważ popełniłeś grzech wobec niej, i głośno powiedz całemu światu: jestem zabójcą!”.\nZadrżał, przypomniawszy to sobie. I do takiego stopnia zgnębiła go cała nieuleczalna rozterka\ni trwoga ostatnich czasów, osobliwie zaś ostatnich godzin, że wprost runął w możliwość tego\nnowego, pełnego, niepodzielnego doznania. Wezbrało w nim ono niby atak, zapłonęło mu\nw duszy drobną iskierką i nagle, jak płomień, zagarnęło go ze wszystkim. Wszystko się w nim\nzaraz rozluźniło, z oczu trysnęły łzy. Jak podcięty, powalił się na ziemię…\nUklęknął pośrodku placu, pokłonił się do ziemi i ucałował tę brudną ziemię - z rozkoszą\ni szczęściem! Wstał i pokłonił się drugi raz.\n- A to się ululał! - zauważył nie opodal stojący chłopiec. Rozległ się śmiech. […]\nWszystkie te okrzyki i rozmowy powstrzymały Raskolnikowa, tak że wyrazy:\n„ja zabiłem”, już może gotowe wyrwać mu się z ust, zamarły w nim. Spokojnie jednak zniósł\nte wszystkie krzyki i nie oglądając się, ruszył wprost uliczką w stronę biura policji. […] Serce\nw nim zamarło… Ale - oto już dotarł do fatalnego miejsca.\nDosyć raźno wszedł na podwórko. Trzeba było iść na drugie piętro. „Będę tam szedł długo”\n- pomyślał. W ogóle zdawało mu się, że do fatalnej chwili jeszcze daleko, jeszcze dużo zostaje\nczasu, jeszcze dużo można przemyśleć. […] Nogi pod nim się chwiały, uginały się, lecz niosły\ngo. Zatrzymał się na chwilę, by złapać oddech, by ochłonąć, by wejść jak człowiek. „Ale po\nco? Na co? - pomyślał nagle, zdawszy sobie sprawę z tego odruchu. - Skoro już muszę wypić\nten kielich, to czyż nie wszystko jedno? Im paskudniej, tym lepiej.” […]\nIlja Pietrowicz siedział przy stole i grzebał się w jakichś papierach. […]\nZ pobielałymi ustami, z nieruchomym wzrokiem, cicho zbliżył się Raskolnikow do niego,\npodszedł tuż do stołu, oparł się ręką, chciał coś powiedzieć, ale nie mógł: dawały się słyszeć\ntylko jakieś bełkotliwe, nieartykułowane dźwięki.\n- Panu słabo! Krzesło! Niech pan siądzie na krześle, niechże pan siądzie! Wody!\nRaskolnikow usiadł na krześle, lecz nie spuszczał oczu z twarzy bardzo niemile\nzdziwionego Ilii Pietrowicza. Długą chwilę patrzyli wzajem na siebie i czekali. Przyniesiono\nwody.\n- To ja… - zaczął Raskolnikow.\n- Proszę się napić!\nRaskolnikow odsunął szklankę ręką i cicho, z przerwami, ale wyraźnie powiedział:\n- To j a w ó w c z a s z a b i ł e m s t a r ą l i c h w i a r k ę i j e j s i o s t r ę L i z a w i e t ę\ns i e k i e r ą i o g r a b i ł e m .\nFiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara, Wrocław 1992.\nMPO_1P\nTemat 2. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij.\nTwoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów.\nWiktor Gomulicki\nEx libris\nPo starą księgę sięgam ze wzruszeniem,\nZda mi się, że to nakryty kamieniem\nOjców proch. Czas ją poczernił i kruszy,\nLecz pełna w sobie nieśmiertelnej duszy.\nLedwiem otworzył zżółkłe karty, słyszę:\nKtoś do mnie mówi poprzez wieków ciszę -\nTo przeszłość głosem czcigodnym pradziada\nZ myśli i czynów swoich się spowiada.\nJak ją odtrącić? Jak nie dać jej ucha?\nWyrodny, kto swych praojców nie słucha!\nStara, szanowna, pyłem siwa księga\nCudownie Przeszłość z Obecnością sprzęga.\nStąd myśl krzepiąca, że w śmierci godzinie\nCzłowiek nie cały w cieniach grobu ginie;\nStąd wiara żywa w wieczność narodową,\nStąd moc dzierżąca zamiast miecza - słowo.\nCześć starym księgom; najmniejszy ich szczątek\nWart miejsca w świętej skarbnicy pamiątek!\nWiktor Gomulicki, Ex libris, Warszawa 1962.\nna temat nr\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nTabelę wypełnia egzaminator!\nLiczba punktów\nSuma\nUzasadnienie przyznania 0 punktów\nrozprawka\nA.\n0 - 3 - 6\nB.\n0 - 4 - 8 - 12 - 18\ninterpretacja\nA.\n0 - 3 - 6 - 9\nB.\n0 - 5 - 10 - 15\nC.\n0 - 2 - 4\nD.\n0 - 3 - 6\nE.\n0 - 1 - 2\nF.\n0 - 2 - 4\nG.\n0 - 3 - 6\nH.\n0 - 2 - 4\nMPO_1P\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)","answer":null,"answer_text":"14.\nTemat 1: Czym może być dla człowieka prawda? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie,\nodwołując się do fragmentu powieści oraz do wybranych tekstów kultury. Twoja praca powinna\nzawierać co najmniej 250 słów.\nTemat 2: Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Twoja praca\npowinna liczyć co najmniej 250 słów.\nTemat 2 w arkuszach A2 i A7: Czym dla człowieka mogą być książki? Rozważ problem i uzasadnij\nswoje zadanie, odwołując się do podanego fragmentu Opowiadania Pirxa Stanisława Lema oraz\ninnych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów.","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2019-sierpien-poprawkowa-podstawowa/zad-14.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":9,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Inne · sierpień 2019 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Inne","text_html":"<p>Zadanie 14. (0-50)<br>Wybierz jeden temat i napisz wypracowanie.<br>Temat 1. Czym może być dla człowieka prawda? Rozważ problem i uzasadnij swoje<br>zdanie, odwołując się do fragmentu powieści oraz do wybranych tekstów<br>kultury. Twoja praca powinna zawierać co najmniej 250 słów.<br>Fiodor Dostojewski<br>Zbrodnia i kara<br>Wszedł na plac Sienny. Nieprzyjemnie, bardzo nieprzyjemnie było mu ocierać się o ludzi,<br>a jednak szedł tam właśnie, gdzie było najtłoczniej. Wszystko by oddał, żeby być sam, ale czuł,<br>że jednej chwili nie wytrzyma w samotności. […] Wreszcie odszedł, już ani pamiętając, gdzie<br>się znajduje; ale gdy doszedł do połowy placu, targnął nim pewien odruch, pewne uczucie<br>owładnęło nim, od razu opanowało go całego, z duszą i ciałem.<br>Przypomniał sobie nagle słowa Soni: „Idź na rozstaje, pokłoń się ludziom, ucałuj ziemię,<br>ponieważ popełniłeś grzech wobec niej, i głośno powiedz całemu światu: jestem zabójcą!”.<br>Zadrżał, przypomniawszy to sobie. I do takiego stopnia zgnębiła go cała nieuleczalna rozterka<br>i trwoga ostatnich czasów, osobliwie zaś ostatnich godzin, że wprost runął w możliwość tego<br>nowego, pełnego, niepodzielnego doznania. Wezbrało w nim ono niby atak, zapłonęło mu<br>w duszy drobną iskierką i nagle, jak płomień, zagarnęło go ze wszystkim. Wszystko się w nim<br>zaraz rozluźniło, z oczu trysnęły łzy. Jak podcięty, powalił się na ziemię…<br>Uklęknął pośrodku placu, pokłonił się do ziemi i ucałował tę brudną ziemię - z rozkoszą<br>i szczęściem! Wstał i pokłonił się drugi raz.</p>\n<ul><li>A to się ululał! - zauważył nie opodal stojący chłopiec. Rozległ się śmiech. […]</li></ul>\n<p>Wszystkie te okrzyki i rozmowy powstrzymały Raskolnikowa, tak że wyrazy:<br>„ja zabiłem”, już może gotowe wyrwać mu się z ust, zamarły w nim. Spokojnie jednak zniósł<br>te wszystkie krzyki i nie oglądając się, ruszył wprost uliczką w stronę biura policji. […] Serce<br>w nim zamarło… Ale - oto już dotarł do fatalnego miejsca.<br>Dosyć raźno wszedł na podwórko. Trzeba było iść na drugie piętro. „Będę tam szedł długo”</p>\n<ul><li>pomyślał. W ogóle zdawało mu się, że do fatalnej chwili jeszcze daleko, jeszcze dużo zostaje</li></ul>\n<p>czasu, jeszcze dużo można przemyśleć. […] Nogi pod nim się chwiały, uginały się, lecz niosły<br>go. Zatrzymał się na chwilę, by złapać oddech, by ochłonąć, by wejść jak człowiek. „Ale po<br>co? Na co? - pomyślał nagle, zdawszy sobie sprawę z tego odruchu. - Skoro już muszę wypić<br>ten kielich, to czyż nie wszystko jedno? Im paskudniej, tym lepiej.” […]<br>Ilja Pietrowicz siedział przy stole i grzebał się w jakichś papierach. […]<br>Z pobielałymi ustami, z nieruchomym wzrokiem, cicho zbliżył się Raskolnikow do niego,<br>podszedł tuż do stołu, oparł się ręką, chciał coś powiedzieć, ale nie mógł: dawały się słyszeć<br>tylko jakieś bełkotliwe, nieartykułowane dźwięki.</p>\n<ul><li>Panu słabo! Krzesło! Niech pan siądzie na krześle, niechże pan siądzie! Wody!</li></ul>\n<p>Raskolnikow usiadł na krześle, lecz nie spuszczał oczu z twarzy bardzo niemile<br>zdziwionego Ilii Pietrowicza. Długą chwilę patrzyli wzajem na siebie i czekali. Przyniesiono<br>wody.</p>\n<ul><li>To ja… - zaczął Raskolnikow.</li><li>Proszę się napić!</li></ul>\n<p>Raskolnikow odsunął szklankę ręką i cicho, z przerwami, ale wyraźnie powiedział:</p>\n<ul><li>To j a w ó w c z a s z a b i ł e m s t a r ą l i c h w i a r k ę i j e j s i o s t r ę L i z a w i e t ę</li></ul>\n<p>s i e k i e r ą i o g r a b i ł e m .<br>Fiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara, Wrocław 1992.<br>MPO_1P<br>Temat 2. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij.<br>Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów.<br>Wiktor Gomulicki<br>Ex libris<br>Po starą księgę sięgam ze wzruszeniem,<br>Zda mi się, że to nakryty kamieniem<br>Ojców proch. Czas ją poczernił i kruszy,<br>Lecz pełna w sobie nieśmiertelnej duszy.<br>Ledwiem otworzył zżółkłe karty, słyszę:<br>Ktoś do mnie mówi poprzez wieków ciszę -<br>To przeszłość głosem czcigodnym pradziada<br>Z myśli i czynów swoich się spowiada.<br>Jak ją odtrącić? Jak nie dać jej ucha?<br>Wyrodny, kto swych praojców nie słucha!<br>Stara, szanowna, pyłem siwa księga<br>Cudownie Przeszłość z Obecnością sprzęga.<br>Stąd myśl krzepiąca, że w śmierci godzinie<br>Człowiek nie cały w cieniach grobu ginie;<br>Stąd wiara żywa w wieczność narodową,<br>Stąd moc dzierżąca zamiast miecza - słowo.<br>Cześć starym księgom; najmniejszy ich szczątek<br>Wart miejsca w świętej skarbnicy pamiątek!<br>Wiktor Gomulicki, Ex libris, Warszawa 1962.<br>na temat nr<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>Tabelę wypełnia egzaminator!<br>Liczba punktów<br>Suma<br>Uzasadnienie przyznania 0 punktów<br>rozprawka<br>A.<br>0 - 3 - 6<br>B.<br>0 - 4 - 8 - 12 - 18<br>interpretacja<br>A.<br>0 - 3 - 6 - 9<br>B.<br>0 - 5 - 10 - 15<br>C.<br>0 - 2 - 4<br>D.<br>0 - 3 - 6<br>E.<br>0 - 1 - 2<br>F.<br>0 - 2 - 4<br>G.<br>0 - 3 - 6<br>H.<br>0 - 2 - 4<br>MPO_1P<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)</p>","answer_text_html":"<p>14.<br>Temat 1: Czym może być dla człowieka prawda? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie,<br>odwołując się do fragmentu powieści oraz do wybranych tekstów kultury. Twoja praca powinna<br>zawierać co najmniej 250 słów.<br>Temat 2: Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Twoja praca<br>powinna liczyć co najmniej 250 słów.<br>Temat 2 w arkuszach A2 i A7: Czym dla człowieka mogą być książki? Rozważ problem i uzasadnij<br>swoje zadanie, odwołując się do podanego fragmentu Opowiadania Pirxa Stanisława Lema oraz<br>innych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów.</p>","solutions":[]}