{"id":"jezyk-polski-2020-kwiecien-probna-podstawowa/zad/7","paper_id":"jezyk-polski-2020-kwiecien-probna-podstawowa","number":"7","points":2,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"probna","year":2020,"month":"kwiecien","level":"podstawowa","text":"Zadanie 7. (0-2)\nZ ostatniego akapitu tekstu wypisz rzeczownik o negatywnym nacechowaniu\nstylistycznym i wyjaśnij funkcję tego wyrazu.\nRzeczownik:\nFunkcja:\nMPO_1P\nTekst do zadań 8-13.\nAleksander Kaczorowski\n„Król mrówek”. Prywatna mitologia\nHistorie bogów, które opowiada Herbert w Królu mrówek, mogą się zdarzyć także zwykłym\nzjadaczom chleba. Co więcej - one się zdarzają.\nZbigniew Herbert pisał tę książkę przez ostatnie dwadzieścia lat życia i nie zdołał jej\nukończyć. Dla miłośników twórczości Herberta zawartość tomu nie będzie niespodzianką.\nNatomiast jego układ - i owszem. Rzecz składa się z czterech części, z których pierwsza to\nzaledwie czterowiersz dedykowany Josifowi Brodskiemu, druga - dwadzieścia utworów\nukończonych; trzecia (Dziesięć ścieżek cnoty) to swoisty odpowiednik Przesłania Pana Cogito,\nczęść czwarta zaś - sześć utworów niedokończonych lub zaniechanych przez autora.\nPocząwszy od opowieści szóstej (Ten obrzydliwy Tersytes) autor skupia uwagę - swoją\ni czytelnika - nie na abstraktach, lecz na jednostkach - bohaterach mitologii odtrąconych na jej\nmargines, lekceważonych przez jej tradycyjne wykładnie. Ton prywatnej mitologii Herberta\ndyktuje zatem - może bardziej jeszcze niż ton jego poezji - współczucie i ciekawość bliźniego.\nW tym świecie spełnia się biblijne proroctwo, że ostatni będą pierwszymi. Takim ostatnim jest\nten obrzydliwy Tersytes, najbrzydszy wojownik przybyły pod Troję, inwalida mitologii, który\nośmielił się kpić z samego Achillesa. Lecz także los bogów nie jest godny pozazdroszczenia.\nCóż bowiem po bogach, w których nikt już nie wierzy ani ich nie traktuje poważnie, cóż po\nnieśmiertelnych, którzy dla nas - śmiertelników - dawno już są nieżywi? Czym jest ich wieczne\ntrwanie, jeśli nie piekłem? Tkwią w spisie lektur dla szkół podstawowych niczym\nw zakurzonym słoju. I tylko czasem poeta upomni się o nich, wyniesie słój z pracowni na\nsłońce.\nA wówczas to, co można w nim dostrzec - przeraża. Oto Ares (Olimpijski generał). Chyba\nnajnikczemniejszy z bohaterów tej książki. Bóg drugorzędny, posiłkowy i powszechnie\npogardzany, kiedy wojny stały się bardziej domeną polityki, Ares - został zdegradowany.\nOdkrył w sobie przemożną skłonność do spisków, gangów i organizacji terrorystycznych. Siedzi\nteraz na tarasie kawiarni, widać spokojne miasto. Spogląda na zegarek. Udaje spokój.\nDokładnie o wyznaczonej godzinie w środku miasta wykwita obrzydliwa róża. Trwa chwilę.\nPotem rozlega się zgiełk, wycie syren. I nad miejscem - kaźnią niewinnych - unosi się czarna\nzasłona dymu. To miasto nie będzie już nigdy takie, jak przed wybuchem. Ares płaci za kawę\ni wolno schodzi po schodach hańby.\nW inny sposób przypomina nam o swym istnieniu Dionizos, bohater zamykającego tom\nutworu Ofiara. On to zgłosił się na ochotnika, gdy w obliczu zagłady świata antycznych bogów\nHermes poradził, by któregoś z bogów wybrać na ofiarę i ofiarować ją rękami ludzi. Cała\nsprawa wyglądała - i w istocie załatwiona była - szybko i bezboleśnie. Ale czy rzeczywiście\nbezboleśnie? Zeus miał lekkie wątpliwości. - Czy Dionizos cierpiał - zapytał naiwnie. Nie tylko\ncierpiał. Płakał. I przywoływał Boga na świadka.\nKról mrówek w obecnej postaci to zbiór niedługich lub wręcz krótkich, doskonałych - poza\nnielicznymi wyjątkami - utworów, które jednak nie składają się na w pełni satysfakcjonującą\ncałość; raczej pozwalają tylko mieć o niej pewne wyobrażenie. To zatem książka w sposób\nniezamierzony przewrotna - rozbudza apetyt, nie pozwalając go zaspokoić. Czyż jednak nie\njest to pożegnanie z czytelnikami na miarę Zbigniewa Herberta?\nNa podstawie: Aleksander Kaczorowski, Królewskie pożegnanie,\n„Gazeta Wyborcza” nr 119.\nMPO_1P","answer":null,"answer_text":"Zadanie 7. (0-2)\nWymagania ogólne\nWymagania szczegółowe\nI. Odbiór wypowiedzi i wykorzystanie\nzawartych w nich informacji.\nZdający:\n1.4) rozpoznaje zastosowane środki\njęzykowe i ich funkcje w tekście\nSchemat punktowania\n2 pkt - wypisanie rzeczownika i określenie jego funkcji.\n1 pkt - wypisanie rzeczownika BEZ określenia jego funkcji.\n0 pkt -inna odpowiedź lub brak odpowiedzi.\nPrzykładowe rozwiązanie\nRzeczownik: powieścidła\nFunkcja: Podkreślenie negatywnej oceny poziomu niektórych utworów.","solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2020-kwiecien-probna-podstawowa/zad-7.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":4,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura próbna · kwiecień 2020 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura próbna","text_html":"<p>Zadanie 7. (0-2)<br>Z ostatniego akapitu tekstu wypisz rzeczownik o negatywnym nacechowaniu<br>stylistycznym i wyjaśnij funkcję tego wyrazu.<br>Rzeczownik:<br>Funkcja:<br>MPO_1P<br>Tekst do zadań 8-13.<br>Aleksander Kaczorowski<br>„Król mrówek”. Prywatna mitologia<br>Historie bogów, które opowiada Herbert w Królu mrówek, mogą się zdarzyć także zwykłym<br>zjadaczom chleba. Co więcej - one się zdarzają.<br>Zbigniew Herbert pisał tę książkę przez ostatnie dwadzieścia lat życia i nie zdołał jej<br>ukończyć. Dla miłośników twórczości Herberta zawartość tomu nie będzie niespodzianką.<br>Natomiast jego układ - i owszem. Rzecz składa się z czterech części, z których pierwsza to<br>zaledwie czterowiersz dedykowany Josifowi Brodskiemu, druga - dwadzieścia utworów<br>ukończonych; trzecia (Dziesięć ścieżek cnoty) to swoisty odpowiednik Przesłania Pana Cogito,<br>część czwarta zaś - sześć utworów niedokończonych lub zaniechanych przez autora.<br>Począwszy od opowieści szóstej (Ten obrzydliwy Tersytes) autor skupia uwagę - swoją<br>i czytelnika - nie na abstraktach, lecz na jednostkach - bohaterach mitologii odtrąconych na jej<br>margines, lekceważonych przez jej tradycyjne wykładnie. Ton prywatnej mitologii Herberta<br>dyktuje zatem - może bardziej jeszcze niż ton jego poezji - współczucie i ciekawość bliźniego.<br>W tym świecie spełnia się biblijne proroctwo, że ostatni będą pierwszymi. Takim ostatnim jest<br>ten obrzydliwy Tersytes, najbrzydszy wojownik przybyły pod Troję, inwalida mitologii, który<br>ośmielił się kpić z samego Achillesa. Lecz także los bogów nie jest godny pozazdroszczenia.<br>Cóż bowiem po bogach, w których nikt już nie wierzy ani ich nie traktuje poważnie, cóż po<br>nieśmiertelnych, którzy dla nas - śmiertelników - dawno już są nieżywi? Czym jest ich wieczne<br>trwanie, jeśli nie piekłem? Tkwią w spisie lektur dla szkół podstawowych niczym<br>w zakurzonym słoju. I tylko czasem poeta upomni się o nich, wyniesie słój z pracowni na<br>słońce.<br>A wówczas to, co można w nim dostrzec - przeraża. Oto Ares (Olimpijski generał). Chyba<br>najnikczemniejszy z bohaterów tej książki. Bóg drugorzędny, posiłkowy i powszechnie<br>pogardzany, kiedy wojny stały się bardziej domeną polityki, Ares - został zdegradowany.<br>Odkrył w sobie przemożną skłonność do spisków, gangów i organizacji terrorystycznych. Siedzi<br>teraz na tarasie kawiarni, widać spokojne miasto. Spogląda na zegarek. Udaje spokój.<br>Dokładnie o wyznaczonej godzinie w środku miasta wykwita obrzydliwa róża. Trwa chwilę.<br>Potem rozlega się zgiełk, wycie syren. I nad miejscem - kaźnią niewinnych - unosi się czarna<br>zasłona dymu. To miasto nie będzie już nigdy takie, jak przed wybuchem. Ares płaci za kawę<br>i wolno schodzi po schodach hańby.<br>W inny sposób przypomina nam o swym istnieniu Dionizos, bohater zamykającego tom<br>utworu Ofiara. On to zgłosił się na ochotnika, gdy w obliczu zagłady świata antycznych bogów<br>Hermes poradził, by któregoś z bogów wybrać na ofiarę i ofiarować ją rękami ludzi. Cała<br>sprawa wyglądała - i w istocie załatwiona była - szybko i bezboleśnie. Ale czy rzeczywiście<br>bezboleśnie? Zeus miał lekkie wątpliwości. - Czy Dionizos cierpiał - zapytał naiwnie. Nie tylko<br>cierpiał. Płakał. I przywoływał Boga na świadka.<br>Król mrówek w obecnej postaci to zbiór niedługich lub wręcz krótkich, doskonałych - poza<br>nielicznymi wyjątkami - utworów, które jednak nie składają się na w pełni satysfakcjonującą<br>całość; raczej pozwalają tylko mieć o niej pewne wyobrażenie. To zatem książka w sposób<br>niezamierzony przewrotna - rozbudza apetyt, nie pozwalając go zaspokoić. Czyż jednak nie<br>jest to pożegnanie z czytelnikami na miarę Zbigniewa Herberta?<br>Na podstawie: Aleksander Kaczorowski, Królewskie pożegnanie,<br>„Gazeta Wyborcza” nr 119.<br>MPO_1P</p>","answer_text_html":"<p>Zadanie 7. (0-2)<br>Wymagania ogólne<br>Wymagania szczegółowe<br>I. Odbiór wypowiedzi i wykorzystanie<br>zawartych w nich informacji.<br>Zdający:<br>1.4) rozpoznaje zastosowane środki<br>językowe i ich funkcje w tekście<br>Schemat punktowania<br>2 pkt - wypisanie rzeczownika i określenie jego funkcji.<br>1 pkt - wypisanie rzeczownika BEZ określenia jego funkcji.<br>0 pkt -inna odpowiedź lub brak odpowiedzi.<br>Przykładowe rozwiązanie<br>Rzeczownik: powieścidła<br>Funkcja: Podkreślenie negatywnej oceny poziomu niektórych utworów.</p>","solutions":[]}