{"id":"jezyk-polski-2020-wrzesien-poprawkowa-podstawowa/zad/13","paper_id":"jezyk-polski-2020-wrzesien-poprawkowa-podstawowa","number":"13","points":50,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"inne","year":2020,"month":"wrzesien","level":"podstawowa","text":"Zadanie 13. (0-50)\nWybierz jeden temat i napisz wypracowanie.\nTemat 1. Nadzieja - źródło duchowej siły czy słabości człowieka? Rozważ problem\ni uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do podanego fragmentu Lalki\nBolesława Prusa, całej powieści oraz wybranego tekstu kultury. Twoja praca\npowinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.\nBolesław Prus\nLalka\nPrzeszli jeszcze kilkanaście kroków pod zwieszającymi się gałęźmi i nagle opanowała go\nstraszna rozpacz. Zdawało mu się, że gdyby w tej chwili zajechał powóz po pannę Izabelę, on\nrzuciłby się pod koła i nie pozwoliłby jej jechać. Niechby go roztratowali i niechby już raz\nprzestał cierpieć.\nWnet jednak przyszła nowa fala spokoju i Wokulski znowu dziwił się, skąd mu się biorą\ntakie żakowskie myśli. Przecież panna Izabela ma prawo jechać, kiedy chce, gdzie chce i z kim\njej się podoba\n- Długo pani jeszcze zabawi na wsi? - spytał.\n- Najwyżej miesiąc.\n- Miesiąc! - powtórzył. - Czy przynajmniej wolno mi będzie po tym miesiącu odwiedzać\npaństwa?\n- O tak, bardzo prosimy - odparła. - Mój ojciec jest wielkim przyjacielem pana.\n- A pani?\nZarumieniła się i milczała.\n- Nie odpowiada pani - rzekł Wokulski. - Nie domyśla się pani nawet, jak jest mi drogie\nkażde jej słowo, których tak mało słyszałem I oto dziś odjeżdża pani, nie zostawiając mi\nnawet cienia nadziei\n- Może czas to zrobi - szepnęła.\n- Bodajby zrobił! - w każdym razie coś pani powiem. Widzi pani, w życiu można spotkać\nludzi weselszych ode mnie, eleganckich, z tytułami, nawet z majątkiem większym niż mój\nAle przywiązania, jak moje, chyba pani nie znajdzie. Bo jeżeli miłość mierzy się wielkością\ncierpień, takiej jak moja może jeszcze nie było na świecie.\nI nie mam nawet prawa skarżyć się o to na kogokolwiek. Los to robi. Jakimiż bo on\ndziwnymi drogami prowadził mnie do pani! Ile klęsk musiało spaść na ogół, zanim ja, ubogi\nchłopak, mogłem zdobyć ukształcenie, które mi dziś pozwala mówić z panią. Jaki traf popchnął\nmnie do teatru, gdzie pierwszy raz zobaczyłem panią. A na majątek, który posiadam, czy może\nnie złożył się szereg cudów?\nKiedy dziś myślę o tych rzeczach, zdaje mi się, że jeszcze przed urodzeniem naznaczone\nmi było zejść się z panią. Gdyby mój biedny stryj nie kochał się za młodu i nie umarł\nosamotniony, ja dziś nie znajdowałbym się w tym miejscu. I nie jestże to dziwne, że ja sam,\nzamiast bawić się z kobietami, jak robią inni, unikałem ich dotychczas i prawie świadomie\nczekałem na jedną, na panią\nPanna Izabela nieznacznie otarła łzę. Wokulski, nie patrząc na nią, mówił:\n- Nie dalej jak teraz, kiedy byłem w Paryżu, miałem przed sobą dwie drogi. Jedna prowadzi\ndo wielkiego wynalazku, który może zmieni dzieje świata, druga do pani. Wyrzekłem się\ntamtej, bo mnie tu przykuwa niewidzialny łańcuch: nadzieja, że mnie pani pokocha. Jeżeli to\njest możliwym, wolę szczęście z panią od największej sławy bez pani; bo sława to liczman, za\nktóry własne szczęście poświęcamy dla innych. Ale jeżeli się łudzę, tylko pani może zdjąć ze\nmnie to zaklęcie. Powiedz, że nie masz i nie będziesz miała nic dla mnie i Wrócę tam, gdzie\nmoże od razu powinienem był zostać.\nMPO_1P\n- Czy tak? - dodał, biorąc ją za rękę.\nNie odpowiedziała nic\n- Więc zostaję - rzekł po chwili. - Będę cierpliwym, a pani sama da mi znak, że spełniły\nsię moje nadzieje.\nBolesław Prus, Lalka, Wrocław 2019.\nTemat 2. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij.\nTwoja praca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.\nLeopold Staff\nOrędzie\nCo jest, niech piękne będzie, bowiem jest.\nTego, że było, przyszłość nie odmieni.\nWięc je podnieśmy, sami podniesieni,\nDajmy mu z ognia i krwi żywej chrzest,\nAżeby piękne było to, co jest.\nI niechaj piękne będzie, czego nie ma,\nAlbowiem wszystko może jeszcze być.\nDla władnych duchem i dłońmi obiema\nWiosną wywodzi gleba czarnoziema,\nO czym nie mogła martwa zima śnić.\nNiech pochwalone będzie, co jest znane,\nAlbowiem czasu wielkiego moc groźna,\nCo kryje w dalach swych wszelką przemianę,\nDłoń nań położy, jak bliznę na ranę,\nI rzeczy znanej nikt jutro nie pozna.\nI niech Nieznane pochwalone będzie,\nBo jeno w nim śpi dumna zdobycz dusz\nPrzez walk triumfy i klęski w obłędzie.\nA dla zdobywców nie zabraknie mórz,\nAlbowiem Ono jedyne jest wszędzie.\nLeopold Staff, Orędzie, [w:] tegoż, Wybór poezji, Wrocław 1985.\nMPO_1P\nna temat nr\nMiejsce dla\negzaminatora\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nMPO_1P\nTabelę wypełnia egzaminator!\nLiczba punktów\nSuma\nUzasadnienie przyznania 0 punktów\nrozprawka\nA.\n0 - 3 - 6\nB.\n0 - 4 - 8 - 12 - 18\ninterpretacja\nA.\n0 - 3 - 6 - 9\nB.\n0 - 5 - 10 - 15\nC.\n0 - 2 - 4\nD.\n0 - 3 - 6\nE.\n0 - 1 - 2\nF.\n0 - 2 - 4\nG.\n0 - 3 - 6\nH.\n0 - 2 - 4\nMPO_1P\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2020-wrzesien-poprawkowa-podstawowa/zad-13.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":9,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Inne · wrzesień 2020 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Inne","text_html":"<p>Zadanie 13. (0-50)<br>Wybierz jeden temat i napisz wypracowanie.<br>Temat 1. Nadzieja - źródło duchowej siły czy słabości człowieka? Rozważ problem<br>i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do podanego fragmentu Lalki<br>Bolesława Prusa, całej powieści oraz wybranego tekstu kultury. Twoja praca<br>powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.<br>Bolesław Prus<br>Lalka<br>Przeszli jeszcze kilkanaście kroków pod zwieszającymi się gałęźmi i nagle opanowała go<br>straszna rozpacz. Zdawało mu się, że gdyby w tej chwili zajechał powóz po pannę Izabelę, on<br>rzuciłby się pod koła i nie pozwoliłby jej jechać. Niechby go roztratowali i niechby już raz<br>przestał cierpieć.<br>Wnet jednak przyszła nowa fala spokoju i Wokulski znowu dziwił się, skąd mu się biorą<br>takie żakowskie myśli. Przecież panna Izabela ma prawo jechać, kiedy chce, gdzie chce i z kim<br>jej się podoba</p>\n<ul><li>Długo pani jeszcze zabawi na wsi? - spytał.</li><li>Najwyżej miesiąc.</li><li>Miesiąc! - powtórzył. - Czy przynajmniej wolno mi będzie po tym miesiącu odwiedzać</li></ul>\n<p>państwa?</p>\n<ul><li>O tak, bardzo prosimy - odparła. - Mój ojciec jest wielkim przyjacielem pana.</li><li>A pani?</li></ul>\n<p>Zarumieniła się i milczała.</p>\n<ul><li>Nie odpowiada pani - rzekł Wokulski. - Nie domyśla się pani nawet, jak jest mi drogie</li></ul>\n<p>każde jej słowo, których tak mało słyszałem I oto dziś odjeżdża pani, nie zostawiając mi<br>nawet cienia nadziei</p>\n<ul><li>Może czas to zrobi - szepnęła.</li><li>Bodajby zrobił! - w każdym razie coś pani powiem. Widzi pani, w życiu można spotkać</li></ul>\n<p>ludzi weselszych ode mnie, eleganckich, z tytułami, nawet z majątkiem większym niż mój<br>Ale przywiązania, jak moje, chyba pani nie znajdzie. Bo jeżeli miłość mierzy się wielkością<br>cierpień, takiej jak moja może jeszcze nie było na świecie.<br>I nie mam nawet prawa skarżyć się o to na kogokolwiek. Los to robi. Jakimiż bo on<br>dziwnymi drogami prowadził mnie do pani! Ile klęsk musiało spaść na ogół, zanim ja, ubogi<br>chłopak, mogłem zdobyć ukształcenie, które mi dziś pozwala mówić z panią. Jaki traf popchnął<br>mnie do teatru, gdzie pierwszy raz zobaczyłem panią. A na majątek, który posiadam, czy może<br>nie złożył się szereg cudów?<br>Kiedy dziś myślę o tych rzeczach, zdaje mi się, że jeszcze przed urodzeniem naznaczone<br>mi było zejść się z panią. Gdyby mój biedny stryj nie kochał się za młodu i nie umarł<br>osamotniony, ja dziś nie znajdowałbym się w tym miejscu. I nie jestże to dziwne, że ja sam,<br>zamiast bawić się z kobietami, jak robią inni, unikałem ich dotychczas i prawie świadomie<br>czekałem na jedną, na panią<br>Panna Izabela nieznacznie otarła łzę. Wokulski, nie patrząc na nią, mówił:</p>\n<ul><li>Nie dalej jak teraz, kiedy byłem w Paryżu, miałem przed sobą dwie drogi. Jedna prowadzi</li></ul>\n<p>do wielkiego wynalazku, który może zmieni dzieje świata, druga do pani. Wyrzekłem się<br>tamtej, bo mnie tu przykuwa niewidzialny łańcuch: nadzieja, że mnie pani pokocha. Jeżeli to<br>jest możliwym, wolę szczęście z panią od największej sławy bez pani; bo sława to liczman, za<br>który własne szczęście poświęcamy dla innych. Ale jeżeli się łudzę, tylko pani może zdjąć ze<br>mnie to zaklęcie. Powiedz, że nie masz i nie będziesz miała nic dla mnie i Wrócę tam, gdzie<br>może od razu powinienem był zostać.<br>MPO_1P</p>\n<ul><li>Czy tak? - dodał, biorąc ją za rękę.</li></ul>\n<p>Nie odpowiedziała nic</p>\n<ul><li>Więc zostaję - rzekł po chwili. - Będę cierpliwym, a pani sama da mi znak, że spełniły</li></ul>\n<p>się moje nadzieje.<br>Bolesław Prus, Lalka, Wrocław 2019.<br>Temat 2. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij.<br>Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.<br>Leopold Staff<br>Orędzie<br>Co jest, niech piękne będzie, bowiem jest.<br>Tego, że było, przyszłość nie odmieni.<br>Więc je podnieśmy, sami podniesieni,<br>Dajmy mu z ognia i krwi żywej chrzest,<br>Ażeby piękne było to, co jest.<br>I niechaj piękne będzie, czego nie ma,<br>Albowiem wszystko może jeszcze być.<br>Dla władnych duchem i dłońmi obiema<br>Wiosną wywodzi gleba czarnoziema,<br>O czym nie mogła martwa zima śnić.<br>Niech pochwalone będzie, co jest znane,<br>Albowiem czasu wielkiego moc groźna,<br>Co kryje w dalach swych wszelką przemianę,<br>Dłoń nań położy, jak bliznę na ranę,<br>I rzeczy znanej nikt jutro nie pozna.<br>I niech Nieznane pochwalone będzie,<br>Bo jeno w nim śpi dumna zdobycz dusz<br>Przez walk triumfy i klęski w obłędzie.<br>A dla zdobywców nie zabraknie mórz,<br>Albowiem Ono jedyne jest wszędzie.<br>Leopold Staff, Orędzie, [w:] tegoż, Wybór poezji, Wrocław 1985.<br>MPO_1P<br>na temat nr<br>Miejsce dla<br>egzaminatora<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>MPO_1P<br>Tabelę wypełnia egzaminator!<br>Liczba punktów<br>Suma<br>Uzasadnienie przyznania 0 punktów<br>rozprawka<br>A.<br>0 - 3 - 6<br>B.<br>0 - 4 - 8 - 12 - 18<br>interpretacja<br>A.<br>0 - 3 - 6 - 9<br>B.<br>0 - 5 - 10 - 15<br>C.<br>0 - 2 - 4<br>D.<br>0 - 3 - 6<br>E.<br>0 - 1 - 2<br>F.<br>0 - 2 - 4<br>G.<br>0 - 3 - 6<br>H.<br>0 - 2 - 4<br>MPO_1P<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)</p>","solutions":[]}