{"id":"jezyk-polski-2023-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2/zad/13","paper_id":"jezyk-polski-2023-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2","number":"13","points":50,"ptype":"closed","subject":"jezyk-polski","category":"inne","year":2023,"month":"sierpien","level":"podstawowa","text":"Zadanie 13. (0-50)\nWybierz jeden temat i napisz wypracowanie.\nTemat 1. Czy porozumienie między ludźmi jest możliwe? Rozważ problem i uzasadnij\nswoje zdanie, odwołując się do podanego fragmentu Wesela, całego dramatu\nStanisława Wyspiańskiego oraz do wybranego tekstu kultury. Twoja praca\npowinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.\nStanisław Wyspiański\nWesele\nAKT I\nSCENA 1.\nCzepiec, Dziennikarz\nCZEPIEC\nCóz tam, panie, w polityce?\nChińcyki trzymają się mocno!?\nDZIENNIKARZ\nA, mój miły gospodarzu,\nmam przez cały dzień dosyć Chińczyków.\nCZEPIEC\nPan polityk!\nDZIENNIKARZ\nOtóż właśnie polityków\nmam dość, po uszy, dzień cały.\nCZEPIEC\nKiedy to ciekawe sprawy.\nDZIENNIKARZ\nA to czytaj, kto ciekawy;\nwiecie choć, gdzie Chiny leżą?\nStanisław Wyspiański (1869-1907)\n- polski dramaturg, poeta, malarz,\ngrafik, architekt. Tworzył w Młodej\nPolsce. Bywa nazywany czwartym\nwieszczem narodowym.\nEPOP-P2_100\nCZEPIEC\nNo, daleko, kajsi gdzieś daleko;\na panowie to nijak nie wiedzą,\nże chłop chłopskim rozumem trafi,\nchoćby było i daleko.\nA i my tu cytomy gazety\nI syćko wiemy.\nDZIENNIKARZ\nA po co -?\nCZEPIEC\nSami się do światu garniemy.\nDZIENNIKARZ\nJa myślę, że na waszej parafii\nświat dla was aż dosyć szeroki.\nCZEPIEC\nA tu ano i u nas bywają,\nco byli aże dwa roki\nw Japonii; jak była wojna.\nDZIENNIKARZ\nAle tu wieś spokojna. -\nNiech na całym świecie wojna,\nbyle polska wieś zaciszna,\nbyle polska wieś spokojna.\nCZEPIEC\nPon się boją we wsi ruchu.\nPon nos obśmiwajom w duchu. -\nA jak my, to my się rwiemy\nino do jakiej bijacki.\nZ takich, jak my, był Głowacki.\nA, jak myślę, ze panowie\nduza by juz mogli mieć,\nino oni nie chcom chcieć!\nStanisław Wyspiański, Wesele, Wrocław 1984.\nEPOP-P2_100\nTemat 2. Młodość - wiara we własne możliwości czy lęk przed przyszłością? Rozważ\nproblem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu Nocy i dni\nMarii Dąbrowskiej oraz do wybranych tekstów kultury. Twoja praca powinna\nliczyć co najmniej 250 wyrazów.\nMaria Dąbrowska\nNoce i dnie1\nPrzed rozejściem się Bogumił spytał córkę:\n- Agnichna, czy ty rzeczywiście chcesz jechać na uniwersytet?\n- Tak. Na przyrodę do Szwajcarii. Do Lozanny. […]\n- A czy ta przyroda - spytał wreszcie z pewnego rodzaju nieśmiałością - zapewni ci\nw przyszłości chleb, moje dziecko? Bo, niestety, o tym, nie mając majątku, musimy też\npomyśleć.\n- O naturalnie - odparła Agnieszka bez troski. - Wiem o kobietach, które skończyły\nchemię i dostały świetne posady w laboratoriach fabrycznych. Więc o ile mi tatuś pomoże…\n- Ja ci pomogę. […]\nAgnieszka zamyśliła się. Miała wrażenie, że powiedziała ojcu nieprawdę. Właściwie nie\nzastanawiała się dotąd, w jaki sposób jeść będzie chleb ze swego wykształcenia. Przyrodę\nuważała za wstęp do studiów społecznych i filozoficznych, po których dopiero, jak sądziła,\nbędzie należycie przygotowana do życia. A może chciała jechać nie dla nauki, lecz tak, by\nzaznać świata?\n- Jakoś to zużytkuję - rzekła niepewnie. - Właściwie to nie myślałam jeszcze o żadnym\nfachu - przyznała się. - Chciałabym - uczyniła nagle odkrycie - robić dobrze wszystko, co\nsię nadarzy.\nBogumiłowi to się nieoczekiwanie spodobało, pani Barbara natomiast zauważyła:\n- Jednak trzeba wiedzieć, co się chce robić. I mieć wytknięty cel.\nAgnieszka zmrużyła oczy i uśmiechnęła się w milczeniu. Zarozumiała młodość kazała jej\nwierzyć, że każda rzecz, do której ona się weźmie, będzie miała z natury rzeczy dobry\ni wzniosły cel.\n- Może ja ci dam świecę? - pytała pani Barbara. - Bo na schodach ciemno.\n- To nic. Ja trafię. Dobranoc!\nMimo odbytej drogi, zmęczenia po egzaminach i późnej godziny, Agnieszce nie chciało\nsię spać. Zapaliwszy lampę, przystąpiła do urządzania pokoju, który miała tymczasem\nzajmować sama. […] Skończywszy i przyjrzawszy się wszystkiemu z różnych kątów pokoju,\npostanowiła jeszcze napisać listy do koleżanek. Przy trzecim z nich podniosła głowę, gdyż\nwydało jej się, że w ciszy nocnej coś zaczęło niewyraźnie i delikatnie dźwięczeć. […] Wstała\ni otworzyła okno. Owiał ją surowy chłód przedrannej godziny, usłyszała szczebiot jaskółek.\n[…] Agnieszka podeszła do stołu i dopisała na liście do Sztumskiej:\n„Kochana moja! Wschód zastał mnie na rozmowie z Tobą. Mam uczucie, że widzę to po\nraz pierwszy. Oddycham blaskiem zorzy i podziwiam wspaniałość bytu. O, Nato, jak\nMaria\nDąbrowska\n(1889-1965) -\npisarka\ni publicystka.\nEPOP-P2_100\npogodzić świadomość, że świat jest zły, źle przecież urządzony, z tym że jest cudowny\ni dobry, dobry…”.\nNagle coś przeszkodziło jej pisać. Uczuła się strasznie zużyta i stara.\n- Ile myśmy już przeżyły - westchnęła. Miała wrażenie, że rozstrzygnęła już wszystkie\nsprawy życia i że nie ma co do roboty na świecie. Ale to trwało krótko, bo wnet poczuła całą\nsobą, że stoi znów u początku życia i musi wszystko rozstrzygnąć na nowo. I nie może się\noglądać za siebie. Listy do przyjaciółek wydały jej się martwe i pisane do martwej\nprzeszłości. Prawdziwe listy musiałyby brzmieć: „Żegnajcie mi, żegnajcie na zawsze”. Mimo\nże z Natą miała się spotkać w Lozannie.\n- Czyż jestem taka zmienna? - przeraziła się. - Czyż nic nie zostało z tych uczuć, które\njeszcze przed chwilą… Nie! Zostało! Ale wszystko, co było materialne i fizyczne -\nprzeminęło. Został ślad w duszy… tylko w duszy i pamięci. I tylko to można nieść\nw przyszłość. I czyż to mało? Czyż to nie bardziej rzeczywiste, niż gdyby wznawiać te\nprzyjaźnie, stosunki, w dawnej postaci?\nSerce jej biło, a oczy napełniły się łzami.\n- Ach, żyć, żyć - szeptała. - Poznać wszystkie „jak” i wszystkie „dlaczego”, rozwijać się,\nrozkwitać, ogarnąć wszystko jeśli nie życiem swoim, to duchem swoim! I umrzeć u szczytu\nżycia i w najwspanialszej chwili… - marzyła z uniesieniem wczesnej młodości, która jest albo\nnajzupełniej zachłanna, albo najzupełniej wyłączna w swoich pragnieniach.\nNagle obejrzała się jak nieprzytomna.\n- Co za myśli, co za uczucia mnie przepełniają. I dokąd one wiodą? Co z nimi robić?\nCzym będzie to wszystko, czego pragnę? I po co ja przesiedziałam tę noc?\nMaria Dąbrowska, Noce i dnie, Wrocław 2021.\n1 W powieści Noce i dnie ukazano losy kilku pokoleń zubożałej rodziny szlacheckiej Niechciców, przede\nwszystkim małżeństwa Barbary i Bogumiła oraz ich dzieci. Tłem historycznym dla wydarzeń jest okres\nod powstania styczniowego w 1863 r. do wybuchu I wojny światowej w 1914 r.\nEPOP-P2_100\nTemat 3. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Twoja\npraca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.\nWisława Szymborska\nNotatka\nŻycie - jedyny sposób,\nżeby obrastać liśćmi,\nłapać oddech na piasku,\nwzlatywać na skrzydłach;\nbyć psem,\nalbo głaskać go po ciepłej sierści;\nodróżniać ból\nod wszystkiego, co nim nie jest;\nmieścić się w wydarzeniach,\npodziewać w widokach,\nposzukiwać najmniejszej między omyłkami.\nWyjątkowa okazja,\nżeby przez chwilę pamiętać,\no czym się rozmawiało\nprzy zgaszonej lampie;\ni żeby raz przynajmniej\npotknąć się o kamień,\nzmoknąć na którymś deszczu,\nzgubić klucze w trawie;\ni wodzić wzrokiem za iskrą na wietrze;\ni bez ustanku czegoś ważnego\nnie wiedzieć.\n[Z tomu Chwila, 2002]\nWisława Szymborska, Notatka, [w:] tejże, Wybór poezji, Wrocław 2020.\nWisława\nSzymborska\n(1923-2012) -\npoetka, laureatka\nLiterackiej Nagrody\nNobla.\nEPOP-P2_100\nna temat nr\nMiejsce dla\negzaminatora\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nEPOP-P2_100\nTabelę wypełnia egzaminator!\nLiczba punktów\nSuma\nUzasadnienie przyznania 0 punktów\nrozprawka\nA.\n0 - 3 - 6\nB.\n0 - 4 - 8 - 12 - 18\ninterpretacja\nA.\n0 - 3 - 6 - 9\nB.\n0 - 5 - 10 - 15\nC.\n0 - 2 - 4\nD.\n0 - 3 - 6\nE.\n0 - 1 - 2\nF.\n0 - 2 - 4\nG.\n0 - 3 - 6\nH.\n0 - 2 - 4\nEPOP-P2_100\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015\nJĘZYK POLSKI\nPoziom podstawowy\nWypracowanie\nFormuła 2015","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2023-sierpien-poprawkowa-stara-podstawowa-2/zad-13.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":3,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Inne · sierpień 2023 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Inne","text_html":"<p>Zadanie 13. (0-50)<br>Wybierz jeden temat i napisz wypracowanie.<br>Temat 1. Czy porozumienie między ludźmi jest możliwe? Rozważ problem i uzasadnij<br>swoje zdanie, odwołując się do podanego fragmentu Wesela, całego dramatu<br>Stanisława Wyspiańskiego oraz do wybranego tekstu kultury. Twoja praca<br>powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.<br>Stanisław Wyspiański<br>Wesele<br>AKT I<br>SCENA 1.<br>Czepiec, Dziennikarz<br>CZEPIEC<br>Cóz tam, panie, w polityce?<br>Chińcyki trzymają się mocno!?<br>DZIENNIKARZ<br>A, mój miły gospodarzu,<br>mam przez cały dzień dosyć Chińczyków.<br>CZEPIEC<br>Pan polityk!<br>DZIENNIKARZ<br>Otóż właśnie polityków<br>mam dość, po uszy, dzień cały.<br>CZEPIEC<br>Kiedy to ciekawe sprawy.<br>DZIENNIKARZ<br>A to czytaj, kto ciekawy;<br>wiecie choć, gdzie Chiny leżą?<br>Stanisław Wyspiański (1869-1907)</p>\n<ul><li>polski dramaturg, poeta, malarz,</li></ul>\n<p>grafik, architekt. Tworzył w Młodej<br>Polsce. Bywa nazywany czwartym<br>wieszczem narodowym.<br>EPOP-P2_100<br>CZEPIEC<br>No, daleko, kajsi gdzieś daleko;<br>a panowie to nijak nie wiedzą,<br>że chłop chłopskim rozumem trafi,<br>choćby było i daleko.<br>A i my tu cytomy gazety<br>I syćko wiemy.<br>DZIENNIKARZ<br>A po co -?<br>CZEPIEC<br>Sami się do światu garniemy.<br>DZIENNIKARZ<br>Ja myślę, że na waszej parafii<br>świat dla was aż dosyć szeroki.<br>CZEPIEC<br>A tu ano i u nas bywają,<br>co byli aże dwa roki<br>w Japonii; jak była wojna.<br>DZIENNIKARZ<br>Ale tu wieś spokojna. -<br>Niech na całym świecie wojna,<br>byle polska wieś zaciszna,<br>byle polska wieś spokojna.<br>CZEPIEC<br>Pon się boją we wsi ruchu.<br>Pon nos obśmiwajom w duchu. -<br>A jak my, to my się rwiemy<br>ino do jakiej bijacki.<br>Z takich, jak my, był Głowacki.<br>A, jak myślę, ze panowie<br>duza by juz mogli mieć,<br>ino oni nie chcom chcieć!<br>Stanisław Wyspiański, Wesele, Wrocław 1984.<br>EPOP-P2_100<br>Temat 2. Młodość - wiara we własne możliwości czy lęk przed przyszłością? Rozważ<br>problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu Nocy i dni<br>Marii Dąbrowskiej oraz do wybranych tekstów kultury. Twoja praca powinna<br>liczyć co najmniej 250 wyrazów.<br>Maria Dąbrowska<br>Noce i dnie1<br>Przed rozejściem się Bogumił spytał córkę:</p>\n<ul><li>Agnichna, czy ty rzeczywiście chcesz jechać na uniwersytet?</li><li>Tak. Na przyrodę do Szwajcarii. Do Lozanny. […]</li><li>A czy ta przyroda - spytał wreszcie z pewnego rodzaju nieśmiałością - zapewni ci</li></ul>\n<p>w przyszłości chleb, moje dziecko? Bo, niestety, o tym, nie mając majątku, musimy też<br>pomyśleć.</p>\n<ul><li>O naturalnie - odparła Agnieszka bez troski. - Wiem o kobietach, które skończyły</li></ul>\n<p>chemię i dostały świetne posady w laboratoriach fabrycznych. Więc o ile mi tatuś pomoże…</p>\n<ul><li>Ja ci pomogę. […]</li></ul>\n<p>Agnieszka zamyśliła się. Miała wrażenie, że powiedziała ojcu nieprawdę. Właściwie nie<br>zastanawiała się dotąd, w jaki sposób jeść będzie chleb ze swego wykształcenia. Przyrodę<br>uważała za wstęp do studiów społecznych i filozoficznych, po których dopiero, jak sądziła,<br>będzie należycie przygotowana do życia. A może chciała jechać nie dla nauki, lecz tak, by<br>zaznać świata?</p>\n<ul><li>Jakoś to zużytkuję - rzekła niepewnie. - Właściwie to nie myślałam jeszcze o żadnym</li></ul>\n<p>fachu - przyznała się. - Chciałabym - uczyniła nagle odkrycie - robić dobrze wszystko, co<br>się nadarzy.<br>Bogumiłowi to się nieoczekiwanie spodobało, pani Barbara natomiast zauważyła:</p>\n<ul><li>Jednak trzeba wiedzieć, co się chce robić. I mieć wytknięty cel.</li></ul>\n<p>Agnieszka zmrużyła oczy i uśmiechnęła się w milczeniu. Zarozumiała młodość kazała jej<br>wierzyć, że każda rzecz, do której ona się weźmie, będzie miała z natury rzeczy dobry<br>i wzniosły cel.</p>\n<ul><li>Może ja ci dam świecę? - pytała pani Barbara. - Bo na schodach ciemno.</li><li>To nic. Ja trafię. Dobranoc!</li></ul>\n<p>Mimo odbytej drogi, zmęczenia po egzaminach i późnej godziny, Agnieszce nie chciało<br>się spać. Zapaliwszy lampę, przystąpiła do urządzania pokoju, który miała tymczasem<br>zajmować sama. […] Skończywszy i przyjrzawszy się wszystkiemu z różnych kątów pokoju,<br>postanowiła jeszcze napisać listy do koleżanek. Przy trzecim z nich podniosła głowę, gdyż<br>wydało jej się, że w ciszy nocnej coś zaczęło niewyraźnie i delikatnie dźwięczeć. […] Wstała<br>i otworzyła okno. Owiał ją surowy chłód przedrannej godziny, usłyszała szczebiot jaskółek.<br>[…] Agnieszka podeszła do stołu i dopisała na liście do Sztumskiej:<br>„Kochana moja! Wschód zastał mnie na rozmowie z Tobą. Mam uczucie, że widzę to po<br>raz pierwszy. Oddycham blaskiem zorzy i podziwiam wspaniałość bytu. O, Nato, jak<br>Maria<br>Dąbrowska<br>(1889-1965) -<br>pisarka<br>i publicystka.<br>EPOP-P2_100<br>pogodzić świadomość, że świat jest zły, źle przecież urządzony, z tym że jest cudowny<br>i dobry, dobry…”.<br>Nagle coś przeszkodziło jej pisać. Uczuła się strasznie zużyta i stara.</p>\n<ul><li>Ile myśmy już przeżyły - westchnęła. Miała wrażenie, że rozstrzygnęła już wszystkie</li></ul>\n<p>sprawy życia i że nie ma co do roboty na świecie. Ale to trwało krótko, bo wnet poczuła całą<br>sobą, że stoi znów u początku życia i musi wszystko rozstrzygnąć na nowo. I nie może się<br>oglądać za siebie. Listy do przyjaciółek wydały jej się martwe i pisane do martwej<br>przeszłości. Prawdziwe listy musiałyby brzmieć: „Żegnajcie mi, żegnajcie na zawsze”. Mimo<br>że z Natą miała się spotkać w Lozannie.</p>\n<ul><li>Czyż jestem taka zmienna? - przeraziła się. - Czyż nic nie zostało z tych uczuć, które</li></ul>\n<p>jeszcze przed chwilą… Nie! Zostało! Ale wszystko, co było materialne i fizyczne -<br>przeminęło. Został ślad w duszy… tylko w duszy i pamięci. I tylko to można nieść<br>w przyszłość. I czyż to mało? Czyż to nie bardziej rzeczywiste, niż gdyby wznawiać te<br>przyjaźnie, stosunki, w dawnej postaci?<br>Serce jej biło, a oczy napełniły się łzami.</p>\n<ul><li>Ach, żyć, żyć - szeptała. - Poznać wszystkie „jak” i wszystkie „dlaczego”, rozwijać się,</li></ul>\n<p>rozkwitać, ogarnąć wszystko jeśli nie życiem swoim, to duchem swoim! I umrzeć u szczytu<br>życia i w najwspanialszej chwili… - marzyła z uniesieniem wczesnej młodości, która jest albo<br>najzupełniej zachłanna, albo najzupełniej wyłączna w swoich pragnieniach.<br>Nagle obejrzała się jak nieprzytomna.</p>\n<ul><li>Co za myśli, co za uczucia mnie przepełniają. I dokąd one wiodą? Co z nimi robić?</li></ul>\n<p>Czym będzie to wszystko, czego pragnę? I po co ja przesiedziałam tę noc?<br>Maria Dąbrowska, Noce i dnie, Wrocław 2021.<br>1 W powieści Noce i dnie ukazano losy kilku pokoleń zubożałej rodziny szlacheckiej Niechciców, przede<br>wszystkim małżeństwa Barbary i Bogumiła oraz ich dzieci. Tłem historycznym dla wydarzeń jest okres<br>od powstania styczniowego w 1863 r. do wybuchu I wojny światowej w 1914 r.<br>EPOP-P2_100<br>Temat 3. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Twoja<br>praca powinna liczyć co najmniej 250 wyrazów.<br>Wisława Szymborska<br>Notatka<br>Życie - jedyny sposób,<br>żeby obrastać liśćmi,<br>łapać oddech na piasku,<br>wzlatywać na skrzydłach;<br>być psem,<br>albo głaskać go po ciepłej sierści;<br>odróżniać ból<br>od wszystkiego, co nim nie jest;<br>mieścić się w wydarzeniach,<br>podziewać w widokach,<br>poszukiwać najmniejszej między omyłkami.<br>Wyjątkowa okazja,<br>żeby przez chwilę pamiętać,<br>o czym się rozmawiało<br>przy zgaszonej lampie;<br>i żeby raz przynajmniej<br>potknąć się o kamień,<br>zmoknąć na którymś deszczu,<br>zgubić klucze w trawie;<br>i wodzić wzrokiem za iskrą na wietrze;<br>i bez ustanku czegoś ważnego<br>nie wiedzieć.<br>[Z tomu Chwila, 2002]<br>Wisława Szymborska, Notatka, [w:] tejże, Wybór poezji, Wrocław 2020.<br>Wisława<br>Szymborska<br>(1923-2012) -<br>poetka, laureatka<br>Literackiej Nagrody<br>Nobla.<br>EPOP-P2_100<br>na temat nr<br>Miejsce dla<br>egzaminatora<br>EPOP-P2_100<br>EPOP-P2_100<br>EPOP-P2_100<br>EPOP-P2_100<br>EPOP-P2_100<br>EPOP-P2_100<br>Tabelę wypełnia egzaminator!<br>Liczba punktów<br>Suma<br>Uzasadnienie przyznania 0 punktów<br>rozprawka<br>A.<br>0 - 3 - 6<br>B.<br>0 - 4 - 8 - 12 - 18<br>interpretacja<br>A.<br>0 - 3 - 6 - 9<br>B.<br>0 - 5 - 10 - 15<br>C.<br>0 - 2 - 4<br>D.<br>0 - 3 - 6<br>E.<br>0 - 1 - 2<br>F.<br>0 - 2 - 4<br>G.<br>0 - 3 - 6<br>H.<br>0 - 2 - 4<br>EPOP-P2_100<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)<br>JĘZYK POLSKI<br>Poziom podstawowy<br>Wypracowanie<br>Formuła 2015<br>JĘZYK POLSKI<br>Poziom podstawowy<br>Wypracowanie<br>Formuła 2015<br>JĘZYK POLSKI<br>Poziom podstawowy<br>Wypracowanie<br>Formuła 2015</p>","solutions":[]}