{"id":"maturazai-polski-f2015-2017-pr/zad/2","paper_id":"maturazai-polski-f2015-2017-pr","number":"2","points":40,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2017,"month":null,"level":"rozszerzona","text":"Dokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow.\n\nDokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow. Twoja praca powinna liczyc co najmniej 300 slow.","answer":null,"answer_text":null,"solution":"Wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej Obraz cnoty oraz wiersz Zbigniewa Herberta Pan Cogito o cnocie podejmuja ten sam temat -- cnoty jako wartosci moralnej -- jednak czynia to z odmiennych perspektyw i dochodza do roznych wnioskow, co pozwala na wnikliwa interpretacje porownawcza ukazujaca dwa sposoby myslenia o etyce i jej miejscu w swiecie.\n\nPawlikowska-Jasnorzewska w Obrazie cnoty dokonuje demaskacji pewnego rozumienia cnoty -- cnoty pojmowanej jako bierne posluszenstwo, wyrzeczenie sie zycia, rezygnacja z pragnienia, buntu i sily. Podmiot liryczny -- kobieta, co sygnalizuje forma \"chcialabys\" -- z ironia i sarkazmem opisuje \"ideal czlowieka\" wedlug konwencjonalnej moralnosci. Ow ideal okazuje sie trupem: nie zajmuje miejsca w swiecie, ziemie soba uzyznI, zrzekl sie nawet powietrza. Cnota w tym ujeciu jest rownoznaczna ze smiercia -- czlowiek cnotliwy to czlowiek, ktory przestal zyc, przestal pragnac, przestal przeszkadzac. Herbert natomiast w Panu Cogito o cnocie personifikuje cnote jako postac -- \"placzliwa stara panne w okropnym kapeluszu Armii Zbawienia\". Cnota u Herberta nie jest trupem, lecz zyjaca istota, tyle ze nieatrakcyjna, staromodna, smieszna. Chodzi za generalami i despotami, napominajac ich, wyciagajac z lamusa portret Sokratesa i krzyzyk z chleba. Jest coraz mniejsza, coraz bardziej marginalizowana -- \"jak wlos w gardle, jak brzeczenie w uchu\".\n\nKluczowa roznica miedzy oboma wierszami polega na stosunku podmiotu lirycznego do cnoty. Pawlikowska-Jasnorzewska jednoznacznie odrzuca cnote w jej konwencjonalnym rozumieniu. Ostatnie dwie strofy stanowia apoteozje zycia w pelni -- grzechow ludzkich, zywych i goraczkowych, plomienistosci i niebezpieczenstwa. Podmiot liryczny opowiada sie za zyciem intensywnym, pelnym namietnosci, buntu i pragnienia, przeciwstawiajac je biernej, martwej cnocie moralistow i dewotek. Herbert tymczasem zajmuje stanowisko znacznie bardziej ambiwalentne i ostatecznie odmienne. W czesci drugiej wiersza podmiot -- Pan Cogito -- wyraza zal, ze cnota nie jest atrakcyjniejsza, ze nie idzie z duchem czasu, ze nie wyglada jak Liz Taylor albo Bogini Zwyciestwa. Ale jednoczesnie rozpoznaje jej wartosc wlasnie w tym uporze, w tym wielkim \"Nie\", ktore powtarza. Cnota Herberta jest \"nieznoszna w swoim uporze, smieszna jak strach na wroble, jak sen anarchisty, jak zywoty swietych\". Te porownania -- pozornie deprecjonujace -- w istocie nobilituja cnote: sen anarchisty jest snem o lepszym swiecie, zywoty swietych sa opowiescia o heroizmie moralnym. Herbert broni cnoty, choc wie, ze jest smieszna i bezsilna.\n\nOdmienny jest rowniez adresat ironii obu poetow. Pawlikowska-Jasnorzewska kieruje ironie przeciwko tym, ktorzy propaguja cnote -- moralistom, dewotkom, \"czujnej cnocie zgorzonnej\". To oni sa obiekt krytyki, bo ich ideal czlowieka cnotliwego jest w istocie idealem czlowieka martwego. Herbert natomiast kieruje ironie -- lagodniejsza, przesycona smutkiem -- przeciwko swiatu, ktory cnoty nie docenia, ktory woli \"wspaniale zycie rumiane jak rzeznia o poranku\". To swiat generalow, atletow wladzy i despotow jest u Herberta obiektem krytyki, nie cnota sama. Cnota jest ofiar, nie oprawca.\n\nRoznice te wynikaja po czesci z odmiennych kontekstow historycznych i poetyckich tradycji. Pawlikowska-Jasnorzewska, poetka dwudziestolecia miedzywojennego, pisze w tradycji witalizmu i afirmacji zycia, ktora czerpie z Nietzscheowskiej krytyki moralnosci chrzescijanskiej. Jej wiersz jest manifestem zyciowej energii przeciwstawionej moralistycznemu rygoryzmowi. Herbert, poeta doswiadczony przez totalitaryzm -- zarowno nazistowski, jak i komunistyczny -- wie, ze swiat bez cnoty jest swiatem rzezni. Dlatego broni cnoty nawet w jej smiesznej, nieatrakcyjnej postaci, bo alternatywa -- swiat, w ktorym triumfuja despoci -- jest nieporownanie gorsza.\n\nForma obu wierszy rowniez odzwierciedla te roznice. Pawlikowska-Jasnorzewska pisze regularnym wierszem stroficznym, z rymami i wyrazista rytmika, co nadaje jej ironii lekkos i elegancje. Wiersz ma charakter retoryczny -- jest mowa, ktora narasta do kulminacyjnej apostrofy w ostatniej strofie. Herbert uzywa wiersza wolnego, bezrymowego, z krotkim wersami i oszczednym jezykiem. Jego wiersz ma charakter medytacyjny, refleksyjny -- Pan Cogito nie deklamuje, lecz mysli, wacha sie, szuka stanowiska.\n\nZestawienie obu tekstow prowadzi do paradoksalnego wniosku. Pawlikowska-Jasnorzewska atakuje cnote, ale atakuje w istocie jej karykature -- biernosc, rezygnacje, martwosc duchowa. Herbert broni cnoty, ale broni jej w postaci, ktora wielu uznaloby za nieatrakcyjna i anachroniczna. Oboje jednak zgadzaja sie w jednym: konwencjonalne, spolecznie akceptowane rozumienie cnoty jest niewystarczajace. Dla Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej prawdziwa wartosc tkwi w intensywnosci zycia, dla Herberta -- w moralnym uporze, ktory nie szuka nagrody ani podziwu. Oba stanowiska nie sa tak odlegle, jak mogloby sie wydawac -- oba bowiem odrzucaja bezrefleksyjna, konformistyczna moralnosc na rzecz postawy autentycznej, choc inaczej definiuja, na czym ta autentycznosc polega.\n\nCnota Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i cnota Herberta to dwie rozne cnoty: pierwsza jest projekcja spolecznego konformizmu, druga -- wyrazem indywidualnego sumienia. Zestawienie obu wierszy ukazuje ewolucje polskiej refleksji nad moralnoscia -- od witalistycznego buntu przeciw moralizmowi do etycznego heroizmu wobec swiata przemocy.\n\nW realizacji zadania istotne jest porownywanie (najlepiej rownolegle) obu tekstow.\nJesli zdajacy podejmuje sie interpretacji najpierw pierwszego tekstu, to interpretujac drugi tekst, powinien nawiazywac w swoim porownaniu do pierwszego tekstu.\nKrotkie, dwu- czy trzyzdaniowe porownanie utworow literackich na koncu wypracowania jest niewystarczajace.\nOba teksty podejmuja temat cnoty -- jej definicji, wartosci i relacji ze swiatem.","image":null,"solution_image":null,"topics":null,"page_from":null,"source":"maturazai","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":"maturazai","text_source":"maturazai","source_label":"Język polski · Matura · 2017 (rozszerzona)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Dokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow.</p>\n<p>Dokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow. Twoja praca powinna liczyc co najmniej 300 slow.</p>","solutions":[{"source":"maturazai","label":"maturazai.pl (AI)","kind":"text","html":"<p>Wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej Obraz cnoty oraz wiersz Zbigniewa Herberta Pan Cogito o cnocie podejmuja ten sam temat -- cnoty jako wartosci moralnej -- jednak czynia to z odmiennych perspektyw i dochodza do roznych wnioskow, co pozwala na wnikliwa interpretacje porownawcza ukazujaca dwa sposoby myslenia o etyce i jej miejscu w swiecie.</p>\n<p>Pawlikowska-Jasnorzewska w Obrazie cnoty dokonuje demaskacji pewnego rozumienia cnoty -- cnoty pojmowanej jako bierne posluszenstwo, wyrzeczenie sie zycia, rezygnacja z pragnienia, buntu i sily. Podmiot liryczny -- kobieta, co sygnalizuje forma &quot;chcialabys&quot; -- z ironia i sarkazmem opisuje &quot;ideal czlowieka&quot; wedlug konwencjonalnej moralnosci. Ow ideal okazuje sie trupem: nie zajmuje miejsca w swiecie, ziemie soba uzyznI, zrzekl sie nawet powietrza. Cnota w tym ujeciu jest rownoznaczna ze smiercia -- czlowiek cnotliwy to czlowiek, ktory przestal zyc, przestal pragnac, przestal przeszkadzac. Herbert natomiast w Panu Cogito o cnocie personifikuje cnote jako postac -- &quot;placzliwa stara panne w okropnym kapeluszu Armii Zbawienia&quot;. Cnota u Herberta nie jest trupem, lecz zyjaca istota, tyle ze nieatrakcyjna, staromodna, smieszna. Chodzi za generalami i despotami, napominajac ich, wyciagajac z lamusa portret Sokratesa i krzyzyk z chleba. Jest coraz mniejsza, coraz bardziej marginalizowana -- &quot;jak wlos w gardle, jak brzeczenie w uchu&quot;.</p>\n<p>Kluczowa roznica miedzy oboma wierszami polega na stosunku podmiotu lirycznego do cnoty. Pawlikowska-Jasnorzewska jednoznacznie odrzuca cnote w jej konwencjonalnym rozumieniu. Ostatnie dwie strofy stanowia apoteozje zycia w pelni -- grzechow ludzkich, zywych i goraczkowych, plomienistosci i niebezpieczenstwa. Podmiot liryczny opowiada sie za zyciem intensywnym, pelnym namietnosci, buntu i pragnienia, przeciwstawiajac je biernej, martwej cnocie moralistow i dewotek. Herbert tymczasem zajmuje stanowisko znacznie bardziej ambiwalentne i ostatecznie odmienne. W czesci drugiej wiersza podmiot -- Pan Cogito -- wyraza zal, ze cnota nie jest atrakcyjniejsza, ze nie idzie z duchem czasu, ze nie wyglada jak Liz Taylor albo Bogini Zwyciestwa. Ale jednoczesnie rozpoznaje jej wartosc wlasnie w tym uporze, w tym wielkim &quot;Nie&quot;, ktore powtarza. Cnota Herberta jest &quot;nieznoszna w swoim uporze, smieszna jak strach na wroble, jak sen anarchisty, jak zywoty swietych&quot;. Te porownania -- pozornie deprecjonujace -- w istocie nobilituja cnote: sen anarchisty jest snem o lepszym swiecie, zywoty swietych sa opowiescia o heroizmie moralnym. Herbert broni cnoty, choc wie, ze jest smieszna i bezsilna.</p>\n<p>Odmienny jest rowniez adresat ironii obu poetow. Pawlikowska-Jasnorzewska kieruje ironie przeciwko tym, ktorzy propaguja cnote -- moralistom, dewotkom, &quot;czujnej cnocie zgorzonnej&quot;. To oni sa obiekt krytyki, bo ich ideal czlowieka cnotliwego jest w istocie idealem czlowieka martwego. Herbert natomiast kieruje ironie -- lagodniejsza, przesycona smutkiem -- przeciwko swiatu, ktory cnoty nie docenia, ktory woli &quot;wspaniale zycie rumiane jak rzeznia o poranku&quot;. To swiat generalow, atletow wladzy i despotow jest u Herberta obiektem krytyki, nie cnota sama. Cnota jest ofiar, nie oprawca.</p>\n<p>Roznice te wynikaja po czesci z odmiennych kontekstow historycznych i poetyckich tradycji. Pawlikowska-Jasnorzewska, poetka dwudziestolecia miedzywojennego, pisze w tradycji witalizmu i afirmacji zycia, ktora czerpie z Nietzscheowskiej krytyki moralnosci chrzescijanskiej. Jej wiersz jest manifestem zyciowej energii przeciwstawionej moralistycznemu rygoryzmowi. Herbert, poeta doswiadczony przez totalitaryzm -- zarowno nazistowski, jak i komunistyczny -- wie, ze swiat bez cnoty jest swiatem rzezni. Dlatego broni cnoty nawet w jej smiesznej, nieatrakcyjnej postaci, bo alternatywa -- swiat, w ktorym triumfuja despoci -- jest nieporownanie gorsza.</p>\n<p>Forma obu wierszy rowniez odzwierciedla te roznice. Pawlikowska-Jasnorzewska pisze regularnym wierszem stroficznym, z rymami i wyrazista rytmika, co nadaje jej ironii lekkos i elegancje. Wiersz ma charakter retoryczny -- jest mowa, ktora narasta do kulminacyjnej apostrofy w ostatniej strofie. Herbert uzywa wiersza wolnego, bezrymowego, z krotkim wersami i oszczednym jezykiem. Jego wiersz ma charakter medytacyjny, refleksyjny -- Pan Cogito nie deklamuje, lecz mysli, wacha sie, szuka stanowiska.</p>\n<p>Zestawienie obu tekstow prowadzi do paradoksalnego wniosku. Pawlikowska-Jasnorzewska atakuje cnote, ale atakuje w istocie jej karykature -- biernosc, rezygnacje, martwosc duchowa. Herbert broni cnoty, ale broni jej w postaci, ktora wielu uznaloby za nieatrakcyjna i anachroniczna. Oboje jednak zgadzaja sie w jednym: konwencjonalne, spolecznie akceptowane rozumienie cnoty jest niewystarczajace. Dla Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej prawdziwa wartosc tkwi w intensywnosci zycia, dla Herberta -- w moralnym uporze, ktory nie szuka nagrody ani podziwu. Oba stanowiska nie sa tak odlegle, jak mogloby sie wydawac -- oba bowiem odrzucaja bezrefleksyjna, konformistyczna moralnosc na rzecz postawy autentycznej, choc inaczej definiuja, na czym ta autentycznosc polega.</p>\n<p>Cnota Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i cnota Herberta to dwie rozne cnoty: pierwsza jest projekcja spolecznego konformizmu, druga -- wyrazem indywidualnego sumienia. Zestawienie obu wierszy ukazuje ewolucje polskiej refleksji nad moralnoscia -- od witalistycznego buntu przeciw moralizmowi do etycznego heroizmu wobec swiata przemocy.</p>\n<p>W realizacji zadania istotne jest porownywanie (najlepiej rownolegle) obu tekstow.<br>Jesli zdajacy podejmuje sie interpretacji najpierw pierwszego tekstu, to interpretujac drugi tekst, powinien nawiazywac w swoim porownaniu do pierwszego tekstu.<br>Krotkie, dwu- czy trzyzdaniowe porownanie utworow literackich na koncu wypracowania jest niewystarczajace.<br>Oba teksty podejmuja temat cnoty -- jej definicji, wartosci i relacji ze swiatem.</p>"}]}