{"id":"maturazai-polski-f2015-2018-pr/zad/2","paper_id":"maturazai-polski-f2015-2018-pr","number":"2","points":40,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2018,"month":null,"level":"rozszerzona","text":"Dokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow.\n\nDokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow. Twoja praca powinna liczyc co najmniej 300 slow.","answer":null,"answer_text":null,"solution":"Wiersz Cypriana Kamila Norwida Nerwy oraz wiersz Jozefa Czechowicza pod dworcem glownym w warszawie podejmuja wspolny temat -- nedzy i glodu ludzi wykluczonych, skonfrontowanych z obojetnoscia lub dostatkiem swiata zamoznych. Mimo iz dzieli je kilkadziesiat lat (Norwid pisal w drugiej polowie XIX wieku, Czechowicz w dwudziestoleciu miedzywojennym), oba utwory stawiaja to samo pytanie o moralna odpowiedzialnosc wobec cierpienia innych i o mozliwosc dzialania w swiecie, ktory te cierpienie ignoruje.\n\nNorwid buduje swoj wiersz na zasadzie kontrastu miedzy dwoma przestrzeniami: miejscem nedzy -- kamienica, gdzie ludzie mra z glodu, z trumiennymi izbami i sprochniala belka -- a salonem Pani Baronowej, gdzie panuje elegancja atlasowej kanapki, kandelabrow i malowanych papug na plafonie. Podmiot liryczny przemieszcza sie miedzy tymi dwoma swiatami i to wlasnie ow ruch stanowi osrodek dramatu wiersza. Doswiadczenie nedzy jest fizyczne i wstrzasajace -- noga powija mu sie na schodach, chwyta sie belki z gwozdziem przypominajacym krzyz. Ten obraz ma wymiar chrystologiczny: cierpienie biednych zostaje wpisane w symbolike Pasji, a gwozddz w belce staje sie znakiem meczeństwa tych, ktorych swiat nie zauwaza.\n\nCzechowicz podchodzi do tematu inaczej -- rezygnuje z narracji pierwszoosobowej i buduje obraz poetycki w sposob bardziej zobiektywizowany, niemal filmowy. Wiersz rowniez opiera sie na kontrascie: wnetrze bufetu dworcowego, pelne swiatla, niklu, fontann kwiatow i firanki stanowiacych tlo dla \"cieni sytych\", zostaje skonfrontowane z tym, co na zewnatrz -- z glodem, ktory kaszle, szczeka, lamie palce, drzy we wnece przy bramie. Czechowicz dokonuje jednak czegos niezwyklego -- personifikuje glod, czyni z niego postac, a nawet mnozy go: \"jeden glod\", \"drugi glod\", \"trzeci glod\". Glodujacy ludzie zostaja zredukowani do samego glodu -- traca indywidualnosc, staja sie jedynie przejawami tego samego cierpienia. To zabieg depersonalizujacy, ktory paradoksalnie wzmacnia poczucie grozy: ci ludzie sa juz tylko swoim glodem, niczym wiecej.\n\nOba wiersze roznia sie zasadniczo w sposobie przedstawienia podmiotu lirycznego i jego relacji wobec opisywanej rzeczywistosci. U Norwida podmiot jest wyraznie obecny, mowi w pierwszej osobie, relacjonuje swoje doswiadczenie i swoje emocje: \"unioslem pol serca\", \"obmierzl mi swiat\". Jest to jednostka wrazliwa, ktora cierpienie innych dotyka gleboko, ale ktora zarazem zdaje sobie sprawe z wlasnej bezsilnosci. Kluczowy jest moment, gdy podmiot staje przed pytaniem: \"Coz powiem jej?\" -- Pani Baronowej, ktora zyje w calkowitej izolacji od nedzy. Odpowiedzia jest wizja fantastyczna: zwierciadlo peknie, kandelabry skrzyvia sie na realizm, a papugi zawolaja \"Socjalizm!\" -- ale ta wizja pozostaje wlasnie tylko wizja, wyobrazeniem tego, co mogloby sie stac, gdyby prawda o nędzy wtargnela do salonu. W rzeczywistosci podmiot usiadzie z kapeluszem w reku, potem go postawi i wyjdzie jako \"milczacy faryzeusz\". To samooskarżenie jest niezwykle gorzkie: podmiot wie, ze jego milczenie czyni go wspolwinnym, ze staje sie hipokryta, ktory widzial cierpienie, ale nie powiedzial o nim ani slowa.\n\nU Czechowicza podmiot liryczny ujawnia sie dopiero w ostatniej strofie, dotad pozostajac ukryty za pozornie obiektywnym opisem. Pojawia sie jednak z wielka moca: \"mowie wam przez nie runa / mocne twierdze jerycha\". To glos profetyczny, zapowiedz biblijnego przewrotu -- twierdze Jerycha, ktore runely na dzwiek trab, sa tu metafora niesprawiedliwego porzadku spolecznego, ktory musi zostac obalony. W odroznieniu od Norwida, ktory konczy wiersz gestem rezygnacji i samooskarżenia, Czechowicz konczy zapowiedzia zmiany, grozba, proroczym ostrzezeniem. Tam, gdzie Norwid widzi wlasna bezsilnosc, Czechowicz widzi nadchodzacy kataklizm.\n\nRoznice formalne miedzy wierszami rowniez sa znaczace i funkcjonalne. Norwid pisze wierszem rymowanym, z wyraznymi podziałami stroficznymi, stosuje duze litery na poczatku wersow, interpunkcje -- forma jest klasyczna, uporządkowana, co tworzy napięcie z chaotycznoscia emocjonalnego doswiadczenia. Wyjatkiem sa slowa wyodrebnione spacjami: \"k r z y z a\" i \"r e a l i z m\" oraz \"S o c j a l i z m\" -- ten zabieg graficzny podkresla wage tych pojec, czyni z nich slowa-klucze calego wiersza. Czechowicz natomiast pisze mala litera, bez interpunkcji (poza jednym myslnikiem), w wersach krotkich i oszczednych. Ta forma -- typowa dla awangardy -- odpowiada treści: brak interpunkcji sugeruje ciaglosc i nieprzerwalnosc cierpienia, brak wielkich liter -- rownosc wszystkich slow, brak hierarchii, a moze tez brak nadziei na wyroznienie, na zauważenie.\n\nZestawienie obu wierszy ukazuje ciaglosc problemu spolecznego: od XIX-wiecznej kamienicy Norwida po dworcowa wneke Czechowicza glod i nedza pozostaja niezmienne, zmienia sie jedynie reakcja poety. Norwid reaguje poczuciem winy i swiadomoscia wlasnej hipokryzji -- wie, ze milczenie jest grzechem, ale nie potrafi go przerwac. Czechowicz reaguje gniewem i proroctwem -- zapowiada upadek niesprawiedliwego swiata. Oba te gesty -- milczenie faryzeusza i glos proroka -- sa dwoma biegunami poetyckiej odpowiedzi na ludzkie cierpienie. Norwid jest bardziej intymny i autokrytyczny, Czechowicz -- bardziej spoleczny i rewolucyjny. Razem tworza pelniejszy obraz poetyckiego zmagania sie z problemem nedzy -- zmagania, ktore nie przynosi latwych rozwiazan, ale ktore samo w sobie jest aktem moralnym.\n\nW realizacji zadania istotne jest porownywanie (najlepiej rownolegle) obu tekstow.\nJesli zdajacy podejmuje sie interpretacji najpierw pierwszego tekstu, to interpretujac drugi tekst, powinien nawiazywac w swoim porownaniu do pierwszego tekstu.\nKrotkie, dwu- czy trzyzdaniowe porownanie utworow literackich na koncu wypracowania jest niewystarczajace.\nOba teksty podejmuja temat nedzy, glodu i cierpienia ludzi ubogich, konfrontujac je z obojentoscia lub dostatkiem swiata zamoznych.","image":null,"solution_image":null,"topics":null,"page_from":null,"source":"maturazai","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":"maturazai","text_source":"maturazai","source_label":"Język polski · Matura · 2018 (rozszerzona)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Dokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow.</p>\n<p>Dokonaj interpretacji porownawczej podanych tekstow. Twoja praca powinna liczyc co najmniej 300 slow.</p>","solutions":[{"source":"maturazai","label":"maturazai.pl (AI)","kind":"text","html":"<p>Wiersz Cypriana Kamila Norwida Nerwy oraz wiersz Jozefa Czechowicza pod dworcem glownym w warszawie podejmuja wspolny temat -- nedzy i glodu ludzi wykluczonych, skonfrontowanych z obojetnoscia lub dostatkiem swiata zamoznych. Mimo iz dzieli je kilkadziesiat lat (Norwid pisal w drugiej polowie XIX wieku, Czechowicz w dwudziestoleciu miedzywojennym), oba utwory stawiaja to samo pytanie o moralna odpowiedzialnosc wobec cierpienia innych i o mozliwosc dzialania w swiecie, ktory te cierpienie ignoruje.</p>\n<p>Norwid buduje swoj wiersz na zasadzie kontrastu miedzy dwoma przestrzeniami: miejscem nedzy -- kamienica, gdzie ludzie mra z glodu, z trumiennymi izbami i sprochniala belka -- a salonem Pani Baronowej, gdzie panuje elegancja atlasowej kanapki, kandelabrow i malowanych papug na plafonie. Podmiot liryczny przemieszcza sie miedzy tymi dwoma swiatami i to wlasnie ow ruch stanowi osrodek dramatu wiersza. Doswiadczenie nedzy jest fizyczne i wstrzasajace -- noga powija mu sie na schodach, chwyta sie belki z gwozdziem przypominajacym krzyz. Ten obraz ma wymiar chrystologiczny: cierpienie biednych zostaje wpisane w symbolike Pasji, a gwozddz w belce staje sie znakiem meczeństwa tych, ktorych swiat nie zauwaza.</p>\n<p>Czechowicz podchodzi do tematu inaczej -- rezygnuje z narracji pierwszoosobowej i buduje obraz poetycki w sposob bardziej zobiektywizowany, niemal filmowy. Wiersz rowniez opiera sie na kontrascie: wnetrze bufetu dworcowego, pelne swiatla, niklu, fontann kwiatow i firanki stanowiacych tlo dla &quot;cieni sytych&quot;, zostaje skonfrontowane z tym, co na zewnatrz -- z glodem, ktory kaszle, szczeka, lamie palce, drzy we wnece przy bramie. Czechowicz dokonuje jednak czegos niezwyklego -- personifikuje glod, czyni z niego postac, a nawet mnozy go: &quot;jeden glod&quot;, &quot;drugi glod&quot;, &quot;trzeci glod&quot;. Glodujacy ludzie zostaja zredukowani do samego glodu -- traca indywidualnosc, staja sie jedynie przejawami tego samego cierpienia. To zabieg depersonalizujacy, ktory paradoksalnie wzmacnia poczucie grozy: ci ludzie sa juz tylko swoim glodem, niczym wiecej.</p>\n<p>Oba wiersze roznia sie zasadniczo w sposobie przedstawienia podmiotu lirycznego i jego relacji wobec opisywanej rzeczywistosci. U Norwida podmiot jest wyraznie obecny, mowi w pierwszej osobie, relacjonuje swoje doswiadczenie i swoje emocje: &quot;unioslem pol serca&quot;, &quot;obmierzl mi swiat&quot;. Jest to jednostka wrazliwa, ktora cierpienie innych dotyka gleboko, ale ktora zarazem zdaje sobie sprawe z wlasnej bezsilnosci. Kluczowy jest moment, gdy podmiot staje przed pytaniem: &quot;Coz powiem jej?&quot; -- Pani Baronowej, ktora zyje w calkowitej izolacji od nedzy. Odpowiedzia jest wizja fantastyczna: zwierciadlo peknie, kandelabry skrzyvia sie na realizm, a papugi zawolaja &quot;Socjalizm!&quot; -- ale ta wizja pozostaje wlasnie tylko wizja, wyobrazeniem tego, co mogloby sie stac, gdyby prawda o nędzy wtargnela do salonu. W rzeczywistosci podmiot usiadzie z kapeluszem w reku, potem go postawi i wyjdzie jako &quot;milczacy faryzeusz&quot;. To samooskarżenie jest niezwykle gorzkie: podmiot wie, ze jego milczenie czyni go wspolwinnym, ze staje sie hipokryta, ktory widzial cierpienie, ale nie powiedzial o nim ani slowa.</p>\n<p>U Czechowicza podmiot liryczny ujawnia sie dopiero w ostatniej strofie, dotad pozostajac ukryty za pozornie obiektywnym opisem. Pojawia sie jednak z wielka moca: &quot;mowie wam przez nie runa / mocne twierdze jerycha&quot;. To glos profetyczny, zapowiedz biblijnego przewrotu -- twierdze Jerycha, ktore runely na dzwiek trab, sa tu metafora niesprawiedliwego porzadku spolecznego, ktory musi zostac obalony. W odroznieniu od Norwida, ktory konczy wiersz gestem rezygnacji i samooskarżenia, Czechowicz konczy zapowiedzia zmiany, grozba, proroczym ostrzezeniem. Tam, gdzie Norwid widzi wlasna bezsilnosc, Czechowicz widzi nadchodzacy kataklizm.</p>\n<p>Roznice formalne miedzy wierszami rowniez sa znaczace i funkcjonalne. Norwid pisze wierszem rymowanym, z wyraznymi podziałami stroficznymi, stosuje duze litery na poczatku wersow, interpunkcje -- forma jest klasyczna, uporządkowana, co tworzy napięcie z chaotycznoscia emocjonalnego doswiadczenia. Wyjatkiem sa slowa wyodrebnione spacjami: &quot;k r z y z a&quot; i &quot;r e a l i z m&quot; oraz &quot;S o c j a l i z m&quot; -- ten zabieg graficzny podkresla wage tych pojec, czyni z nich slowa-klucze calego wiersza. Czechowicz natomiast pisze mala litera, bez interpunkcji (poza jednym myslnikiem), w wersach krotkich i oszczednych. Ta forma -- typowa dla awangardy -- odpowiada treści: brak interpunkcji sugeruje ciaglosc i nieprzerwalnosc cierpienia, brak wielkich liter -- rownosc wszystkich slow, brak hierarchii, a moze tez brak nadziei na wyroznienie, na zauważenie.</p>\n<p>Zestawienie obu wierszy ukazuje ciaglosc problemu spolecznego: od XIX-wiecznej kamienicy Norwida po dworcowa wneke Czechowicza glod i nedza pozostaja niezmienne, zmienia sie jedynie reakcja poety. Norwid reaguje poczuciem winy i swiadomoscia wlasnej hipokryzji -- wie, ze milczenie jest grzechem, ale nie potrafi go przerwac. Czechowicz reaguje gniewem i proroctwem -- zapowiada upadek niesprawiedliwego swiata. Oba te gesty -- milczenie faryzeusza i glos proroka -- sa dwoma biegunami poetyckiej odpowiedzi na ludzkie cierpienie. Norwid jest bardziej intymny i autokrytyczny, Czechowicz -- bardziej spoleczny i rewolucyjny. Razem tworza pelniejszy obraz poetyckiego zmagania sie z problemem nedzy -- zmagania, ktore nie przynosi latwych rozwiazan, ale ktore samo w sobie jest aktem moralnym.</p>\n<p>W realizacji zadania istotne jest porownywanie (najlepiej rownolegle) obu tekstow.<br>Jesli zdajacy podejmuje sie interpretacji najpierw pierwszego tekstu, to interpretujac drugi tekst, powinien nawiazywac w swoim porownaniu do pierwszego tekstu.<br>Krotkie, dwu- czy trzyzdaniowe porownanie utworow literackich na koncu wypracowania jest niewystarczajace.<br>Oba teksty podejmuja temat nedzy, glodu i cierpienia ludzi ubogich, konfrontujac je z obojentoscia lub dostatkiem swiata zamoznych.</p>"}]}