{"id":"wos-2006-maj-matura-rozszerzona/zad/31","paper_id":"wos-2006-maj-matura-rozszerzona","number":"31","points":4,"ptype":"open","subject":"wos","category":"matura","year":2006,"month":"maj","level":"rozszerzona","text":"Zadanie 31. (4 pkt)\nPrzeczytaj zamieszczone teksty i na ich podstawie wykonaj polecenia (31.1.-31.3.).\n„Tymczasem sygnały o radykalizowaniu się elektoratu dochodziły z dużym\nwyprzedzeniem. Rosnące bezrobocie, […] zapowiedzi cięć budżetowych, ślamazarne\ni nieudolne reformy, ogólnie zły wizerunek rządu spowodowały generalne zniechęcenie\nrzeczywistością, przesunięcie społecznej sympatii w kierunku […] ugrupowań nowych (lub\npozornie nowych), nieskalanych dotąd praktycznym sprawowaniem władzy.\nTo widoczny efekt znużenia retoryką rządzących, uwikłanych w codzienne\nadministrowanie, przemawiających do ludzi językiem wyniesionym z posiedzeń Rady\nMinistrów. Władza prosiła o cierpliwość, obiecywała, że przyjdzie czas na efekty\npozytywnych procesów i transformacji, usiłowała wyborcy coś wytłumaczyć, negocjować\nz nim, wnioskować o kolejny kredyt zaufania. Ale wyborca nie chciał czekać, i tak zresztą\n[…] czekał zbyt długo. Gdyby starać się przełożyć wyniki tych dziwnych wyborów na jeden\nczytelny komunikat, jaki elektorat - także przez nieobecność przy urnach - wystosował\ndo swoich politycznych elit, to byłoby to dramatyczne wołanie: dajcie nam spokój. Dajcie\nnam odpocząć od własnych nieustających kłótni, chorych ambicji i wiecznych podziałów,\nprzestańcie nami szarpać nieprzemyślanymi reformami, zmianami na gorsze, choć niby na\nlepsze, przestańcie nas strofować i wychowywać, decydować za nas, czy mamy na przykład\nrobić zakupy w niedziele. Przestańcie liczyć nasze pieniądze, jeśli sami przeżarci jesteście\nkorupcją. Ale też hasło ,,dajcie nam spokój” oznaczało: przywróćcie nam utracone poczucie\nbezpieczeństwa i zacznijcie rządzić w sposób przewidywalny. Mniej dworskiej polityki,\na więcej zrozumienia dla tych, którzy zarabiają 700 zł miesięcznie albo i nie”.\nŹródło: M. Janicki, W. Władyka, Kto wpuścił Leppera?, ,,Polityka”, 40 (2318) 2001, s. 3-9.\nNr zadania\n30.1\n30.2\nMaks. liczba pkt\n3\n1\nWypełnia\negzaminator! Uzyskana liczba pkt\n8\nArkusz II\n„Partie - pozbawione etosu, bez tradycji, skupione na własnej rywalizacji -\npozmieniały się na wyższych szczeblach władzy w grupy wielkich interesów, a w biura\npośrednictwa pracy na szczeblach niskich. Polskie partie stały się organizacjami\npartyzanckimi: nie mają stałych garnizonów, strategii, zaplecza, regulaminów, nastawione są\nna improwizowane ataki i obronę. Oddziałom wystarczy jakiś jeden prosty znak\nidentyfikacji, osoba lidera, hasło, wspólne doświadczenia. Celem akcji jest zajęcie instytucji\npublicznych i opanowanie miejscowej ludności.[…] Tym też można tłumaczyć niezwykle\nsilną personifikację polskiej polityki, a raczej jej witryn. To liderzy (dowódcy) partyjni dają\ntwarz swoim partiom, to z nimi wyborcy, a raczej respondenci kojarzą partyjne szyldy, hasła\ni zawołania, łatwiej identyfikują swoje sympatie i antypatie. Z jednej strony, więc silne\npozycje przywódców w ich partiach są oznaką słabości tychże partii, z drugiej są oznaką\nniedowładu całego systemu politycznego, którego znakami identyfikacyjnymi są namaszczani\nliderzy i wodzowie, a nie treści i sensy polityczne […] Są wielorakie koszta takiej polityki.\nOdrywa się ona od rzeczywistości, od życia, realizuje się w permanentnej walce, o miejsca\nw parlamencie przede wszystkim, metodami najbardziej skutecznymi, czyli medialnymi\ni sondażowymi. Robi się w ten sposób coraz bardziej cyniczna, zwłaszcza od 2001 r. Można\nzaryzykować taką tezę, że w pierwszym okresie, w latach 1989-1993, polska polityka była\nw największym stopniu misyjna, podporządkowana wielkim celom i służąca bardzo udatnie\nwielkiej reformie i przemianie. Później weszła ona w fazę pragmatyczną, co zapewne było\nwymogiem czasu i warunków. Niestety, od połowy kadencji AWS, a już zdecydowanie po\nzwycięstwie Leszka Millera, przemieniła się w politykę cyniczną, w której cele zostały\npodporządkowane instrumentom i socjotechnice - z opłakanymi skutkami i nie bez chętnego\nudziału w tego rodzaju polityce opozycji. Istniejąca geografia polityczna nijak nie pasuje do\ngeografii problemów Polski i jej obywateli”.\nŹródło: J. Paradowska, J. Baczyński, Wyborcy bez wyboru, „Polityka”, 17 (2449), 2004, s. 3-8.\n„Sądząc z wyniku wyborów nastąpiło przesunięcie sympatii ideowych Polaków\nw kierunku wartości konserwatywnych, tradycyjnych, gdzie liczy się bezpieczeństwo, także\nsocjalne, porządek, surowe prawo i mniejsza niż dotąd tolerancja wobec obyczajowych\nekstrawagancji i mniejszości seksualnych. Okazało się, że wzorce politycznej poprawności,\nspołeczeństwa otwartego, laickiego, nierepresyjnego, lansowane przez część wielkomiejskiej\ninteligencji, nie były przekonujące.\nUgrupowania postulujące swobody obyczajowe, liberalizację aborcji, rozważenie\nmożliwości formalizacji związków homoseksualnych poniosły sromotną porażkę. Podobnie\njak ci, którzy wyraźnie bronili III RP, Okrągłego Stołu, ustrojowej i gospodarczej\ntransformacji, dotychczasowej prywatyzacji.[…] III RP odchodziła poniewierana, niemodna,\nschyłkowa. Na topie znalazły się rozliczenia, lustrowanie, dekomunizowanie, oskarżenia\ni groźby: Jeszcze chwila, a się z wami porachujemy, obudzicie się w innej Polsce, gdzie już\nnie będziecie tacy mądrzy.\nNigdy dotąd wybory nie były tak silnie powiązane z atmosferą rewolucyjnego\nprzełomu.[…] Teraz po raz pierwszy prawicowe partie szły do wyborów z postulatami\ncałkowitego zanegowania przeszłości, wręcz unieważnienia dorobku ustrojowych przemian.\nI niezależnie od tego, w jakim stopniu zrealizują te obietnice, takie właśnie hasła okazały się\nzwycięskie. Czyli tego wyborcy oczekują, jeśli akt wyborczy ma cokolwiek znaczyć”.\nŹródło: M. Janicki, W. Władyka, Mniejszość wybrała większość, ,,Polityka”, 39 (2523) 2005, s. 6-7.\n31.1. (1 pkt)\nWskaż przedstawione przez autorów dwie przyczyny ewolucji poglądów politycznych\nPolaków po 1989 roku.\n9\nArkusz II\n31.2. (1 pkt)\nPrzedstaw dwie wymieniane przez autorów przyczyny kryzysu polskiego systemu partyjnego.\n31.3. (2 pkt)\nPrzedstaw dwa skutki kryzysu systemu partyjnego w Polsce, odwołując się także do własnej\nwiedzy.\nNr zadania\n31.1\n31.2\n31.3\nMaks. liczba pkt\n1\n1\n2\nWypełnia\negzaminator! Uzyskana liczba pkt\n10\nArkusz II","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":"img/wos-2006-maj-matura-rozszerzona/zad-31.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":7,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"WOS · Matura · maj 2006 (rozszerzona)","subject_label":"WOS","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 31. (4 pkt)<br>Przeczytaj zamieszczone teksty i na ich podstawie wykonaj polecenia (31.1.-31.3.).<br>„Tymczasem sygnały o radykalizowaniu się elektoratu dochodziły z dużym<br>wyprzedzeniem. Rosnące bezrobocie, […] zapowiedzi cięć budżetowych, ślamazarne<br>i nieudolne reformy, ogólnie zły wizerunek rządu spowodowały generalne zniechęcenie<br>rzeczywistością, przesunięcie społecznej sympatii w kierunku […] ugrupowań nowych (lub<br>pozornie nowych), nieskalanych dotąd praktycznym sprawowaniem władzy.<br>To widoczny efekt znużenia retoryką rządzących, uwikłanych w codzienne<br>administrowanie, przemawiających do ludzi językiem wyniesionym z posiedzeń Rady<br>Ministrów. Władza prosiła o cierpliwość, obiecywała, że przyjdzie czas na efekty<br>pozytywnych procesów i transformacji, usiłowała wyborcy coś wytłumaczyć, negocjować<br>z nim, wnioskować o kolejny kredyt zaufania. Ale wyborca nie chciał czekać, i tak zresztą<br>[…] czekał zbyt długo. Gdyby starać się przełożyć wyniki tych dziwnych wyborów na jeden<br>czytelny komunikat, jaki elektorat - także przez nieobecność przy urnach - wystosował<br>do swoich politycznych elit, to byłoby to dramatyczne wołanie: dajcie nam spokój. Dajcie<br>nam odpocząć od własnych nieustających kłótni, chorych ambicji i wiecznych podziałów,<br>przestańcie nami szarpać nieprzemyślanymi reformami, zmianami na gorsze, choć niby na<br>lepsze, przestańcie nas strofować i wychowywać, decydować za nas, czy mamy na przykład<br>robić zakupy w niedziele. Przestańcie liczyć nasze pieniądze, jeśli sami przeżarci jesteście<br>korupcją. Ale też hasło ,,dajcie nam spokój” oznaczało: przywróćcie nam utracone poczucie<br>bezpieczeństwa i zacznijcie rządzić w sposób przewidywalny. Mniej dworskiej polityki,<br>a więcej zrozumienia dla tych, którzy zarabiają 700 zł miesięcznie albo i nie”.<br>Źródło: M. Janicki, W. Władyka, Kto wpuścił Leppera?, ,,Polityka”, 40 (2318) 2001, s. 3-9.<br>Nr zadania<br>30.1<br>30.2<br>Maks. liczba pkt<br>3<br>1<br>Wypełnia<br>egzaminator! Uzyskana liczba pkt<br>8<br>Arkusz II<br>„Partie - pozbawione etosu, bez tradycji, skupione na własnej rywalizacji -<br>pozmieniały się na wyższych szczeblach władzy w grupy wielkich interesów, a w biura<br>pośrednictwa pracy na szczeblach niskich. Polskie partie stały się organizacjami<br>partyzanckimi: nie mają stałych garnizonów, strategii, zaplecza, regulaminów, nastawione są<br>na improwizowane ataki i obronę. Oddziałom wystarczy jakiś jeden prosty znak<br>identyfikacji, osoba lidera, hasło, wspólne doświadczenia. Celem akcji jest zajęcie instytucji<br>publicznych i opanowanie miejscowej ludności.[…] Tym też można tłumaczyć niezwykle<br>silną personifikację polskiej polityki, a raczej jej witryn. To liderzy (dowódcy) partyjni dają<br>twarz swoim partiom, to z nimi wyborcy, a raczej respondenci kojarzą partyjne szyldy, hasła<br>i zawołania, łatwiej identyfikują swoje sympatie i antypatie. Z jednej strony, więc silne<br>pozycje przywódców w ich partiach są oznaką słabości tychże partii, z drugiej są oznaką<br>niedowładu całego systemu politycznego, którego znakami identyfikacyjnymi są namaszczani<br>liderzy i wodzowie, a nie treści i sensy polityczne […] Są wielorakie koszta takiej polityki.<br>Odrywa się ona od rzeczywistości, od życia, realizuje się w permanentnej walce, o miejsca<br>w parlamencie przede wszystkim, metodami najbardziej skutecznymi, czyli medialnymi<br>i sondażowymi. Robi się w ten sposób coraz bardziej cyniczna, zwłaszcza od 2001 r. Można<br>zaryzykować taką tezę, że w pierwszym okresie, w latach 1989-1993, polska polityka była<br>w największym stopniu misyjna, podporządkowana wielkim celom i służąca bardzo udatnie<br>wielkiej reformie i przemianie. Później weszła ona w fazę pragmatyczną, co zapewne było<br>wymogiem czasu i warunków. Niestety, od połowy kadencji AWS, a już zdecydowanie po<br>zwycięstwie Leszka Millera, przemieniła się w politykę cyniczną, w której cele zostały<br>podporządkowane instrumentom i socjotechnice - z opłakanymi skutkami i nie bez chętnego<br>udziału w tego rodzaju polityce opozycji. Istniejąca geografia polityczna nijak nie pasuje do<br>geografii problemów Polski i jej obywateli”.<br>Źródło: J. Paradowska, J. Baczyński, Wyborcy bez wyboru, „Polityka”, 17 (2449), 2004, s. 3-8.<br>„Sądząc z wyniku wyborów nastąpiło przesunięcie sympatii ideowych Polaków<br>w kierunku wartości konserwatywnych, tradycyjnych, gdzie liczy się bezpieczeństwo, także<br>socjalne, porządek, surowe prawo i mniejsza niż dotąd tolerancja wobec obyczajowych<br>ekstrawagancji i mniejszości seksualnych. Okazało się, że wzorce politycznej poprawności,<br>społeczeństwa otwartego, laickiego, nierepresyjnego, lansowane przez część wielkomiejskiej<br>inteligencji, nie były przekonujące.<br>Ugrupowania postulujące swobody obyczajowe, liberalizację aborcji, rozważenie<br>możliwości formalizacji związków homoseksualnych poniosły sromotną porażkę. Podobnie<br>jak ci, którzy wyraźnie bronili III RP, Okrągłego Stołu, ustrojowej i gospodarczej<br>transformacji, dotychczasowej prywatyzacji.[…] III RP odchodziła poniewierana, niemodna,<br>schyłkowa. Na topie znalazły się rozliczenia, lustrowanie, dekomunizowanie, oskarżenia<br>i groźby: Jeszcze chwila, a się z wami porachujemy, obudzicie się w innej Polsce, gdzie już<br>nie będziecie tacy mądrzy.<br>Nigdy dotąd wybory nie były tak silnie powiązane z atmosferą rewolucyjnego<br>przełomu.[…] Teraz po raz pierwszy prawicowe partie szły do wyborów z postulatami<br>całkowitego zanegowania przeszłości, wręcz unieważnienia dorobku ustrojowych przemian.<br>I niezależnie od tego, w jakim stopniu zrealizują te obietnice, takie właśnie hasła okazały się<br>zwycięskie. Czyli tego wyborcy oczekują, jeśli akt wyborczy ma cokolwiek znaczyć”.<br>Źródło: M. Janicki, W. Władyka, Mniejszość wybrała większość, ,,Polityka”, 39 (2523) 2005, s. 6-7.<br>31.1. (1 pkt)<br>Wskaż przedstawione przez autorów dwie przyczyny ewolucji poglądów politycznych<br>Polaków po 1989 roku.<br>9<br>Arkusz II<br>31.2. (1 pkt)<br>Przedstaw dwie wymieniane przez autorów przyczyny kryzysu polskiego systemu partyjnego.<br>31.3. (2 pkt)<br>Przedstaw dwa skutki kryzysu systemu partyjnego w Polsce, odwołując się także do własnej<br>wiedzy.<br>Nr zadania<br>31.1<br>31.2<br>31.3<br>Maks. liczba pkt<br>1<br>1<br>2<br>Wypełnia<br>egzaminator! Uzyskana liczba pkt<br>10<br>Arkusz II</p>","solutions":[]}