{"id":"wos-2007-maj-matura-rozszerzona/zad/17","paper_id":"wos-2007-maj-matura-rozszerzona","number":"17","points":20,"ptype":"open","subject":"wos","category":"matura","year":2007,"month":"maj","level":"rozszerzona","text":"Zadanie 17. (20 pkt)\nNapisz pracę na jeden z podanych tematów.\nTemat nr 1\nPrzedstaw problem biedy we współczesnej Polsce. Wyjaśnij jej historyczne\ni gospodarcze przyczyny (podaj po trzy przykłady) oraz omów konsekwencje społeczne\ni moralne (podaj po trzy przykłady). Wykorzystaj materiały źródłowe zamieszczone\nw drugiej części arkusza.\nTemat nr 2\nPrzedstaw sposoby rozwiązywania problemu biedy we współczesnej Polsce. Jakie\ndziałania mające na celu zwalczanie biedy powinny być podejmowane przez państwo,\nsamorządy lokalne i organizacje pozarządowe w dziedzinie polityki społecznej,\ngospodarki i edukacji (podaj po 5 rodzajów działań w każdej dziedzinie, przypisując\nje poszczególnym podmiotom). Wykorzystaj materiały źródłowe znajdujące się\nw drugiej części arkusza.\nWybieram temat nr\nPoziom rozszerzony\n13\nNr zadania\n17.\nMaks. liczba pkt\n20\nWypełnia\negzaminator! Uzyskana liczba pkt\nPoziom rozszerzony\n14\nPoziom rozszerzony\n15\nPoziom rozszerzony\n16\nPoziom rozszerzony\n17\nBRUDNOPIS","answer":null,"answer_text":"Zadanie 17. (20 pkt)\nNapisz pracę na jeden z podanych tematów.\nTemat nr 1\nPrzedstaw problem biedy we współczesnej Polsce. Wyjaśnij jej historyczne\ni gospodarcze przyczyny (podaj po trzy przykłady) oraz omów konsekwencje społeczne\ni moralne (podaj po trzy przykłady). Wykorzystaj materiały źródłowe zamieszczone\nw drugiej części arkusza.\nTemat nr 2\nPrzedstaw sposoby rozwiązywania problemu biedy we współczesnej Polsce. Jakie\ndziałania mające na celu zwalczanie biedy powinny być podejmowane przez państwo,\nsamorządy lokalne i organizacje pozarządowe w dziedzinie polityki społecznej,\ngospodarki i edukacji (podaj po 5 rodzajów działań w każdej dziedzinie, przypisując\nje poszczególnym podmiotom). Wykorzystaj materiały źródłowe znajdujące się\nw drugiej części arkusza.\nWybieram temat nr 1\nW Polsce po 1989 roku zaszły znaczące zmiany, które w większości\nprzyczyniły się do poprawy warunków życia społeczeństwa. Środki masowego\nprzekazu często i chętnie przypominają i podkreślają sukcesy gospodarcze,\nudane reformy w różnych dziedzinach życia czy wzrost wskaźników\nekonomicznych. Owszem, dziennikarze informują również o zjawiskach\nniekorzystnych, lecz czynią to niejako na marginesie i ma to dla mnie posmak\nszukania ciekawego tematu. Czasem przeradza się to w dziennikarstwo\ninterwencyjne, wzbudzające zainteresowanie szerszych kręgów społeczeństwa\ni powoduje, że dany problem staje się powszechnie znany.\nNiewątpliwie takim problemem jest bieda. Warunkiem niezbędnym do\nprzeprowadzenia rzetelnej analizy i zrozumienia złożoności tego zjawiska jest\npoznanie przyczyn jego wystąpienia i konsekwencji, do których może ono\nprowadzić.\nNiektórzy dopatrują się historycznych źródeł biedy w Polsce już w okresie\nrozbiorów, twierdząc, że społeczeństwo polskie pod obcymi rządami nie mogło\nliczyć na sprawiedliwy podział dochodów. Poza tym poszczególni zaborcy\nprowadzili politykę gospodarczą niejednokrotnie dyskryminującą wobec ziem\npolskich. Postępowało zatem zjawisko społecznego rozwarstwienia, którego nie\nudało się w pełni zlikwidować po odzyskaniu niepodległości.\nPrzyczyn biedy we współczesnej Polsce można doszukać się także\nw historii okresu międzywojennego. Znaczny odsetek ludności utrzymującej się\nz rolnictwa (ok. 75% ogółu społeczeństwa) czy słaby rozwój przemysłu\nspowodowały, że poziom życia w Polsce w porównaniu z krajami Europy\nPoziom rozszerzony\n13\nZachodniej był znacznie niższy. Bardziej dotkliwe były też skutki wielkiego\nkryzysu gospodarczego. Na znacznych obszarach przeważały rodziny o niskich\ndochodach. Nawet tak spektakularne inwestycje jak budowa portu w Gdyni,\nmagistrali kolejowej Gdynia-Śląsk czy Centralnego Okręgu Przemysłowego nie\nzmieniły znacząco tej sytuacji. Utrzymywały się widoczne dysproporcje\nw rozwoju gospodarczym między poszczególnymi częściami kraju, czego\nefektem był podział na Polskę A i Polskę B.\nNa pogorszenie sytuacji materialnej Polaków w oczywisty sposób\nwpłynęły II wojna światowa i jej bezpośrednie konsekwencje, w tym okupacja\ni zniszczenie ziem polskich, uzależnienie gospodarcze Polski od ZSRR,\nnarzucenie jej nieefektywnych metod gospodarowania i odrzucenie przez władze\nkomunistyczne Planu Marshalla. Nie zlikwidowały biedy przeprowadzane\nw imię „sprawiedliwości społecznej” nacjonalizacja przemysłu, reforma rolna\ni inne zmiany gospodarcze w Polsce powojennej.\nOd historycznych przyczyn biedy niemniej ważne są przyczyny\ngospodarcze, często będące konsekwencją działań politycznych i przyjmowanych\nregulacji prawnych. Jak pokazują dane przytoczone w artykule Michała\nA. Zielińskiego\n„Czy\nwystarcza\ndo\npierwszego”\nz\n„Rzeczpospolitej”\nz 17.09.2005 r. w najtrudniejszej sytuacji materialnej znajdują się polskie\nrodziny mieszkające na wsi. Nie jest to zaskoczeniem, jeśli weźmie się pod\nuwagę istniejącą w Polsce fatalną strukturę gospodarstw rolnych; zwłaszcza\nw tych regionach, gdzie dominują gospodarstwa 2-5 ha, ludność wiejska\nznajduje się w naprawdę trudnym położeniu. Świadczą o tym również dane\npublikowane przez Unię Europejską, w świetle których na ostatnich miejscach\nrankingowych na liście zamożności regionów plasują polskie województwa\nwschodnie.\nWażną gospodarczą przyczyną występującej obecnie biedy jest\nprowadzona przez władze PRL polityka oparta na centralnym planowaniu,\nobejmująca różnego rodzaju plany 6- czy 5-letnie, budowę Nowej Huty i wielu\ninnych fabryk. Nie liczył się w niej rachunek ekonomiczny, natomiast ważny był\nefekt propagandowy. Dzisiaj dostrzec można jej efekty gospodarcze i społeczne\ngdzie po upadku fabryk-molochów mnóstwo robotników stało się bezrobotnymi,\na ich rodziny dotknął problem biedy. Ludziom przyzwyczajonym do centralnego\nsterowania gospodarką i nieprzygotowanym do działania oraz podejmowania\ndecyzji w ramach gospodarki rynkowej szczególnie trudno jest odnaleźć się\nw nowej sytuacji, która zaistniała po transformacji politycznej i gospodarczej.\nKonsekwencje podejmowanych decyzji ekonomicznych nie ominęły\nrównież polskiej wsi. W ich wyniku, m.in. wskutek likwidacji PGR-ów\ni upadłości przedsiębiorstw zatrudniających mieszkańców wsi, na niektórych\nterenach, np. w województwach warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim,\nwystępuje ogromne bezrobocie. Na tym terenie należy ono do najwyższych\nw kraju. Wskazują na to dane zaczerpnięte ze strony internetowej\nPoziom rozszerzony\n14\nwww.stat.gov.pl. Następstwem występującego bezrobocia jest natomiast\nubożenie mieszkańców objętych nim regionów.\nI właśnie zarówno na terenach wiejskich, jak i na obszarach objętych\nnajwiększym bezrobociem bieda przybiera szczególnie duże rozmiary. Liczba\nludzi żyjących w niedostatku jest tym większa, im mniejsza miejscowość.\n„Polska bieda jest biedą wiejską” stwierdził prof. Henryk Domański z IFiS\nPAN, a Michał A. Zieliński (w przywołanym już artykule z „Rzeczpospolitej”)\npodał, że „w niedostatku żyje ponad połowa gospodarstw domowych, w których\nsą bezrobotni”. Obawiać się należy, że ta sytuacja nieprędko znajdzie pozytywne\nrozwiązanie, gdyż nie sposób w krótkim czasie naprawić błędy kilkudziesięciu\nlat.\nTymczasem bieda jest przyczyną innych zjawisk, częstokroć bardziej od\nniej niepokojących. Jej konsekwencją jest z jednej strony wzrost nastrojów\nradykalnych, poparcie dla programów i haseł populistycznych. Z drugiej\nnatomiast strony - swoisty bunt przeciwko rządzącym elitom i manifestowanie\nniezadowolenia, które w połączeniu z brakiem wiary w możliwość zmian\nskutkują niską frekwencją podczas wyborów. Utrzymywanie się trudnej sytuacji\nmaterialnej i wynikającego z niej niezadowolenia może z czasem prowadzić do\nrezygnacji z aktywności społecznej i politycznej w ramach społeczności\nlokalnych, które przecież z natury powinny najszybciej i najskuteczniej\nreagować na problemy występujące w danym środowisku.\nBieda pociąga za sobą także poważne następstwa moralne i społeczne.\nNarusza godność człowieka, przez wielu jest postrzegana jako wyraz jego\nspołecznej degradacji. Pociąga za sobą niejednokrotnie świadomość braku\nperspektyw, poczucie poniżenia i marginalizacji społecznej, syndrom bycia\nniepotrzebnym, nieudolnym, oszukanym i odrzuconym przez społeczeństwo,\nczęsto powiązane z przekonaniem o niemożności zmiany zaistniałej sytuacji. Jej\nskutkiem mogą być wreszcie relatywizm moralny lub mentalność nihilistyczna.\nCzęsto mówi się i pisze ostatnio o kryzysie rodziny spowodowanym trudną\nsytuacją materialną. Bieda degraduje społecznie całe rodziny. Utrudnia,\na czasem uniemożliwia ich członkom korzystanie z istniejących szans zdobycia\nwykształcenia i zachowania dobrego zdrowia.\nUbóstwo może przyczynić się też do narastania zjawisk patologicznych.\nJego skutkami są często: alkoholizm, narkomania, przestępczość, przemoc.\nZjawisko biedy ma, jak widać, charakter bardzo złożony. Zdaję sobie\nsprawę z tego, że w tak krótkim czasie przedstawiłem je pobieżnie, zwracając\nszczególną uwagę na niektóre jego historyczne i gospodarcze przyczyny oraz\nspołeczne i moralne skutki. Ich zrozumienie jest jednak niezbędne do tego, by\nzaproponować sposoby rozwiązania ukazanego przeze mnie problemu. Myślę, że\nw walkę z biedą powinny włączyć się władze państwowe, samorządowe,\norganizacje społeczne i wszyscy obywatele. U progu XXI wieku niepokojące jest\nbowiem, że także w Polsce są jeszcze ludzie żyjący na granicy niedostatku.\nPoziom rozszerzony\n15\nWybieram temat nr 2\nPrzemiany, jakie nastąpiły w Polsce po 1989 r., dotyczyły wszystkich\ndziedzin życia. Najbardziej zauważalne i najczęściej przywoływane są jednak\nprzeobrażenia\npolityczne\ni\nekonomiczne,\nnierzadko\nokreślane\njako\ntransformacja ustrojowa i gospodarcza. Efekty tych przemian znacznie\nwykraczają poza dziedziny, których bezpośrednio dotyczyły - w poważnym\nstopniu wpływają na inne obszary, np. na sprawy społeczne.\nPoważnym problemem współczesnej Polski jest wyraźne rozwarstwienie\ndochodów poszczególnych grup społeczeństwa, czego przykładem jest wysoki\nodsetek ludności żyjącej poniżej progu ubóstwa. Zjawisko to ma wielorakie\npodłoże: historyczne, polityczne, geograficzne, ekonomiczne, demograficzne\ni społeczne. W zależności od regionu kraju różne uwarunkowania miały\ndecydujący wpływ na jego wystąpienie. Choć ich analiza jest ważna dla\nzrozumienia problemu biedy, w niniejszej pracy koncentruję się jedynie na\nprzedstawieniu sposobów jego rozwiązania, gdyż ze społecznego punktu\nwidzenia są one znacznie ważniejsze. Zarówno władze państwowe i samorządy\nterytorialne, jak i organizacje pozarządowe powinny opracować programy\nmogące przyczynić się do wyeliminowania wspomnianego zjawiska oraz podjąć\nróżnorodne działania zmierzające do ich realizacji.\nWładze państwowe posiadają liczne instrumenty kształtowania polityki\nspołecznej. Należą do nich, na przykład, opracowanie całościowej strategii\nprzeciwdziałania biedzie na poziomie państwa i koordynacja działań różnych\npodmiotów pomagających osobom z grup ryzyka socjalnego. Sposobem\numożliwiającym państwu wpływanie na rozwiązanie problemu biedy jest\nwprowadzanie rozwiązań prawnych, tworzących podstawę funkcjonowania\ninstytucji czy organizacji wyspecjalizowanych w dziedzinie świadczeń, opieki\ni pomocy społecznej. Przede wszystkim mam na myśli rozwiązania, które wiążą\nsię z ustalaniem wysokości świadczeń pieniężnych, takich jak emerytury, renty\nczy zasiłki. Sposób ich naliczania i waloryzowania powinien, moim zdaniem,\nw jednakowym\nstopniu\nuwzględniać\nrealne\nkoszty\nutrzymania,\nz uwzględnieniem różnych typów rodzin oraz wskaźniki makroekonomiczne\nuwzględniające sytuację budżetu państwa.\nNie bez znaczenia jest także ustalanie wysokości pensji minimalnej, gdyż\nsytuacja, w której jest ona tylko nieco wyższa od zasiłku dla bezrobotnych, jest\nniewłaściwa.\nZestawienie\ndanych\nz\ntabeli\nzaczerpniętej\nze\nstrony\nwww.stat.gov.pl oraz liczb umieszczonych na mapie zaczerpniętej z „Gazety\nWyborczej” z dnia 20. 09. 2005 r., wskazuje wyraźnie, że biedne są nie tylko\nrodziny bezrobotnych. Oznacza to zatem, że pensje niektórych osób pracujących\nsą na tyle niskie, że nie pozwalają na utrzymanie rodziny. Pewnym\nrozwiązaniem może być tu stosowanie prorodzinnych rozwiązań podatkowych,\nPoziom rozszerzony\n16\nnp. w postaci ulg czy odliczeń. Uważam, że władze państwowe powinny\nw bardziej zdecydowany sposób wspierać rodziny wielodzietne.\nZa sposób rozwiązania problemu ubóstwa można też z pewnością uznać\nudzielanie pomocy materialnej uczniom, którzy pochodzą z rodzin o niskim\nstatusie majątkowym - na pewno trzeba ją zintensyfikować. Stypendia naukowe\ni socjalne oraz pomoc rodzicom uczniów w zakupie podręczników to bardzo\ndobre\nprzedsięwzięcia,\nktóre\nmogą\nrzeczywiście\nwyrównywać\nszanse\nedukacyjne.\nPomoc państwa to tylko jedna z wielu możliwości walki z biedą. Duża\nodpowiedzialność w tym względzie spoczywa także na władzach lokalnych\nwszystkich szczebli, zwłaszcza że na co dzień stykają się one z osobami w trudnej\nsytuacji materialnej. Władze województw w ramach środków z Europejskiego\nFunduszu Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego mogą\nzaproponować programy służące np. uzyskaniu nowych lub podniesieniu\ndotychczas posiadanych kwalifikacji zawodowych. Władze samorządowe, mając\ndobre rozeznanie w potrzebach lokalnego rynku pracy, powinny proponować\ntakie kursy czy szkolenia, które ułatwiłyby uczestnikom zdobycie pracy.\nSzczególnie ważne jest to w małych miejscowościach oraz na wsiach, gdzie, jak\ntwierdzi Michał A. Zieliński w artykule w Rzeczpospolitej z 17. 09. 2005 r.,\nkoncentruje się polska bieda.\nPonieważ bieda to w dużym stopniu problem ludzi bezrobotnych, władze\nsamorządowe powinny dążyć do tworzenia nowych miejsc pracy. Zapewnianie\ndobrego klimatu dla inwestycji w gminie czy powiecie, promowanie środowiska\nlokalnego na różnego rodzaju targach czy wystawach może zaowocować\nnapływem inwestorów, a w konsekwencji poprawą sytuacji na rynku pracy.\nTakże mądrze opracowany plan zagospodarowania przestrzennego może stać\nsię w krótkim czasie olbrzymim atutem, zwiększającym samorządowy budżet,\na w efekcie przyczyniającym się do wzrostu standardu życia wszystkich\nmieszkańców danego terenu lub - w wypadku województw ciekawych\nturystycznie - atrakcyjności obszarów o szczególnych walorach kulturowych.\nOprócz działań długofalowych władze gminy czy powiatu mogą w doraźny\nsposób wspierać osoby ubogie, np. poprzez tworzenie ośrodków pomocy\nspołecznej. Mogą też organizować i koordynować pomoc świadczoną przez\nwolontariuszy. Z drugiej strony władze samorządowe powinny analizować, czy\nudzielana pomoc jest odpowiednio adresowana. Wiele osób biednych wstydzi się\nbowiem przyznać do swego ubóstwa i prosić o pomoc.\nWażnym działaniem władz samorządowych są akcje dożywiania uczniów\nw szkołach. Jest to często jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. Uważam, że nie\ntylko warto tę akcję kontynuować, lecz także można by pomyśleć o jej\nrozszerzeniu. Wydaje mi się, że taka forma pomocy najuboższym jest o wiele\nbardziej celowa niż przydzielanie pieniężnych zapomóg, których spożytkowanie\npozostaje poza kontrolą.\nPoziom rozszerzony\n17\nSamorządy w ramach swojej działalności mogłyby także zorganizować\nciekawszą ofertę kulturalną czy sportową dla dzieci i młodzieży, wykorzystując\nw tym celu istniejącą bazę lokalową. Nie wymagałoby to wielkich nakładów\nfinansowych, a efekty tych działań z pewnością byłyby bardzo pozytywne. Przede\nwszystkim uczniowie z rodzin, których nie stać na zakup komputera, mogliby\ndoskonalić swoje umiejętności w tym zakresie, korzystając ze sprzętu szkolnego.\nMożna by także zorganizować np. projekcje filmów, gdyż rosnące ceny biletów\ndo kina czy też zlikwidowanie kin w małych miastach spowodowało, że dostęp\ndo tej formy rozrywki stał się dość drogi lub utrudniony.\nWarto pomyśleć także o przeprowadzaniu wycieczek krajoznawczych dla\nuczniów, gdyż jest to niejednokrotnie jedyna szansa, aby dzieci ze środowisk\nbiednych poznały „szeroki świat”. Z uwagi na sytuację materialną swojej\nrodziny nie będą one w stanie dokądkolwiek wyjechać, co może w istotny sposób\nwpłynąć na ich sposób odbierania świata. Pokazanie im innych miejsc i ludzi\nmiałoby nie tylko walor typowo poznawczy. Sprzyjałoby uświadomieniu im, że\npodejmując odpowiednie działania, mogą zmienić swą sytuację materialną.\nW ostatnim czasie dostrzec można ożywioną działalność różnych\norganizacji pozarządowych. Wiele z nich za główny swój cel uznaje pomoc\nludziom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Można wspomnieć tu\no działaniach, jakie podejmuje Caritas Polska. Do najbardziej znanych należy\nprowadzenie jadłodajni dla ubogich i domów dziennego pobytu dla osób\nstarszych. Trzeba jednak pamiętać, że funkcjonowanie tego typu organizacji\nuzależnione jest od nas wszystkich, więc myślę, że warto włączyć się w ich\nfinansowanie (np. przez przeznaczenie na ich rzecz 1% swojego podatku ).\nCzęsto bieda jest wynikiem nieporadności i braku wiary we własne\nmożliwości. Myślę, że działalność organizacji pozarządowych powinna zmierzać\nwłaśnie w kierunku kształtowania podejścia do życia ludzi biednych, a wśród\nnich i takich, którzy wskutek biedy stoczyli się na margines życia społecznego.\nPowinny one stwarzać programy adaptacyjne, polegające na pracy w swego\nrodzaju „spółdzielniach” uczących przedsiębiorczości, a przede wszystkim\nodpowiedzialności za swoją pracę i jej efekty. Ograniczyłoby to nie tylko\nobszary biedy w naszym społeczeństwie, lecz przyczyniłoby się także do zmiany\nmentalności pewnej grupy ludzi biednych i mogłoby pomóc im w znalezieniu\nnowego impulsu do zmiany swojego życia.\nOrganizacje pozarządowe stanowią istotne uzupełnienie zadań rządu\ni samorządu w zakresie polityki społecznej. Chodzi tu, np. o pozyskiwanie\nfunduszy europejskich, dzięki którym można realizować programy małych\ngrantów dla szkół, zwłaszcza wiejskich. Takie działania (przy udziale\nEuropejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej) są na przykład prowadzone\nw ramach programu „Szkoła z klasą” służącego m.in. wyrównywaniu szans\nedukacyjnych.\nBieda jest poważnym problemem, lecz jego przemilczanie nie doprowadzi\ndo likwidacji zjawiska. Potrzebne są kompleksowe działania, przy udziale\nPoziom rozszerzony\n18\nstruktur rządowych i samorządowych oraz fundacji czy stowarzyszeń. Ich\nwspółdziałanie może doprowadzić do ograniczenia zjawiska biedy w Polsce, bo\ncałkowite jego wyeliminowanie uważam za nierealne. Nawet w najbogatszych\nkrajach zjawisko to występuje. Walka z biedą jest jednym z najważniejszych\nwyzwań, przed jakim stanie nasze społeczeństwo w najbliższych latach!\nPoziom rozszerzony\n19\nBRUDNOPIS","solution":null,"image":"img/wos-2007-maj-matura-rozszerzona/zad-17.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":12,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":"ocr","solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"WOS · Matura · maj 2007 (rozszerzona)","subject_label":"WOS","category_label":"Matura","text_html":"<p>Zadanie 17. (20 pkt)<br>Napisz pracę na jeden z podanych tematów.<br>Temat nr 1<br>Przedstaw problem biedy we współczesnej Polsce. Wyjaśnij jej historyczne<br>i gospodarcze przyczyny (podaj po trzy przykłady) oraz omów konsekwencje społeczne<br>i moralne (podaj po trzy przykłady). Wykorzystaj materiały źródłowe zamieszczone<br>w drugiej części arkusza.<br>Temat nr 2<br>Przedstaw sposoby rozwiązywania problemu biedy we współczesnej Polsce. Jakie<br>działania mające na celu zwalczanie biedy powinny być podejmowane przez państwo,<br>samorządy lokalne i organizacje pozarządowe w dziedzinie polityki społecznej,<br>gospodarki i edukacji (podaj po 5 rodzajów działań w każdej dziedzinie, przypisując<br>je poszczególnym podmiotom). Wykorzystaj materiały źródłowe znajdujące się<br>w drugiej części arkusza.<br>Wybieram temat nr<br>Poziom rozszerzony<br>13<br>Nr zadania<br>17.<br>Maks. liczba pkt<br>20<br>Wypełnia<br>egzaminator! Uzyskana liczba pkt<br>Poziom rozszerzony<br>14<br>Poziom rozszerzony<br>15<br>Poziom rozszerzony<br>16<br>Poziom rozszerzony<br>17<br>BRUDNOPIS</p>","answer_text_html":"<p>Zadanie 17. (20 pkt)<br>Napisz pracę na jeden z podanych tematów.<br>Temat nr 1<br>Przedstaw problem biedy we współczesnej Polsce. Wyjaśnij jej historyczne<br>i gospodarcze przyczyny (podaj po trzy przykłady) oraz omów konsekwencje społeczne<br>i moralne (podaj po trzy przykłady). Wykorzystaj materiały źródłowe zamieszczone<br>w drugiej części arkusza.<br>Temat nr 2<br>Przedstaw sposoby rozwiązywania problemu biedy we współczesnej Polsce. Jakie<br>działania mające na celu zwalczanie biedy powinny być podejmowane przez państwo,<br>samorządy lokalne i organizacje pozarządowe w dziedzinie polityki społecznej,<br>gospodarki i edukacji (podaj po 5 rodzajów działań w każdej dziedzinie, przypisując<br>je poszczególnym podmiotom). Wykorzystaj materiały źródłowe znajdujące się<br>w drugiej części arkusza.<br>Wybieram temat nr 1<br>W Polsce po 1989 roku zaszły znaczące zmiany, które w większości<br>przyczyniły się do poprawy warunków życia społeczeństwa. Środki masowego<br>przekazu często i chętnie przypominają i podkreślają sukcesy gospodarcze,<br>udane reformy w różnych dziedzinach życia czy wzrost wskaźników<br>ekonomicznych. Owszem, dziennikarze informują również o zjawiskach<br>niekorzystnych, lecz czynią to niejako na marginesie i ma to dla mnie posmak<br>szukania ciekawego tematu. Czasem przeradza się to w dziennikarstwo<br>interwencyjne, wzbudzające zainteresowanie szerszych kręgów społeczeństwa<br>i powoduje, że dany problem staje się powszechnie znany.<br>Niewątpliwie takim problemem jest bieda. Warunkiem niezbędnym do<br>przeprowadzenia rzetelnej analizy i zrozumienia złożoności tego zjawiska jest<br>poznanie przyczyn jego wystąpienia i konsekwencji, do których może ono<br>prowadzić.<br>Niektórzy dopatrują się historycznych źródeł biedy w Polsce już w okresie<br>rozbiorów, twierdząc, że społeczeństwo polskie pod obcymi rządami nie mogło<br>liczyć na sprawiedliwy podział dochodów. Poza tym poszczególni zaborcy<br>prowadzili politykę gospodarczą niejednokrotnie dyskryminującą wobec ziem<br>polskich. Postępowało zatem zjawisko społecznego rozwarstwienia, którego nie<br>udało się w pełni zlikwidować po odzyskaniu niepodległości.<br>Przyczyn biedy we współczesnej Polsce można doszukać się także<br>w historii okresu międzywojennego. Znaczny odsetek ludności utrzymującej się<br>z rolnictwa (ok. 75% ogółu społeczeństwa) czy słaby rozwój przemysłu<br>spowodowały, że poziom życia w Polsce w porównaniu z krajami Europy<br>Poziom rozszerzony<br>13<br>Zachodniej był znacznie niższy. Bardziej dotkliwe były też skutki wielkiego<br>kryzysu gospodarczego. Na znacznych obszarach przeważały rodziny o niskich<br>dochodach. Nawet tak spektakularne inwestycje jak budowa portu w Gdyni,<br>magistrali kolejowej Gdynia-Śląsk czy Centralnego Okręgu Przemysłowego nie<br>zmieniły znacząco tej sytuacji. Utrzymywały się widoczne dysproporcje<br>w rozwoju gospodarczym między poszczególnymi częściami kraju, czego<br>efektem był podział na Polskę A i Polskę B.<br>Na pogorszenie sytuacji materialnej Polaków w oczywisty sposób<br>wpłynęły II wojna światowa i jej bezpośrednie konsekwencje, w tym okupacja<br>i zniszczenie ziem polskich, uzależnienie gospodarcze Polski od ZSRR,<br>narzucenie jej nieefektywnych metod gospodarowania i odrzucenie przez władze<br>komunistyczne Planu Marshalla. Nie zlikwidowały biedy przeprowadzane<br>w imię „sprawiedliwości społecznej” nacjonalizacja przemysłu, reforma rolna<br>i inne zmiany gospodarcze w Polsce powojennej.<br>Od historycznych przyczyn biedy niemniej ważne są przyczyny<br>gospodarcze, często będące konsekwencją działań politycznych i przyjmowanych<br>regulacji prawnych. Jak pokazują dane przytoczone w artykule Michała<br>A. Zielińskiego<br>„Czy<br>wystarcza<br>do<br>pierwszego”<br>z<br>„Rzeczpospolitej”<br>z 17.09.2005 r. w najtrudniejszej sytuacji materialnej znajdują się polskie<br>rodziny mieszkające na wsi. Nie jest to zaskoczeniem, jeśli weźmie się pod<br>uwagę istniejącą w Polsce fatalną strukturę gospodarstw rolnych; zwłaszcza<br>w tych regionach, gdzie dominują gospodarstwa 2-5 ha, ludność wiejska<br>znajduje się w naprawdę trudnym położeniu. Świadczą o tym również dane<br>publikowane przez Unię Europejską, w świetle których na ostatnich miejscach<br>rankingowych na liście zamożności regionów plasują polskie województwa<br>wschodnie.<br>Ważną gospodarczą przyczyną występującej obecnie biedy jest<br>prowadzona przez władze PRL polityka oparta na centralnym planowaniu,<br>obejmująca różnego rodzaju plany 6- czy 5-letnie, budowę Nowej Huty i wielu<br>innych fabryk. Nie liczył się w niej rachunek ekonomiczny, natomiast ważny był<br>efekt propagandowy. Dzisiaj dostrzec można jej efekty gospodarcze i społeczne<br>gdzie po upadku fabryk-molochów mnóstwo robotników stało się bezrobotnymi,<br>a ich rodziny dotknął problem biedy. Ludziom przyzwyczajonym do centralnego<br>sterowania gospodarką i nieprzygotowanym do działania oraz podejmowania<br>decyzji w ramach gospodarki rynkowej szczególnie trudno jest odnaleźć się<br>w nowej sytuacji, która zaistniała po transformacji politycznej i gospodarczej.<br>Konsekwencje podejmowanych decyzji ekonomicznych nie ominęły<br>również polskiej wsi. W ich wyniku, m.in. wskutek likwidacji PGR-ów<br>i upadłości przedsiębiorstw zatrudniających mieszkańców wsi, na niektórych<br>terenach, np. w województwach warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim,<br>występuje ogromne bezrobocie. Na tym terenie należy ono do najwyższych<br>w kraju. Wskazują na to dane zaczerpnięte ze strony internetowej<br>Poziom rozszerzony<br>14<br>www.stat.gov.pl. Następstwem występującego bezrobocia jest natomiast<br>ubożenie mieszkańców objętych nim regionów.<br>I właśnie zarówno na terenach wiejskich, jak i na obszarach objętych<br>największym bezrobociem bieda przybiera szczególnie duże rozmiary. Liczba<br>ludzi żyjących w niedostatku jest tym większa, im mniejsza miejscowość.<br>„Polska bieda jest biedą wiejską” stwierdził prof. Henryk Domański z IFiS<br>PAN, a Michał A. Zieliński (w przywołanym już artykule z „Rzeczpospolitej”)<br>podał, że „w niedostatku żyje ponad połowa gospodarstw domowych, w których<br>są bezrobotni”. Obawiać się należy, że ta sytuacja nieprędko znajdzie pozytywne<br>rozwiązanie, gdyż nie sposób w krótkim czasie naprawić błędy kilkudziesięciu<br>lat.<br>Tymczasem bieda jest przyczyną innych zjawisk, częstokroć bardziej od<br>niej niepokojących. Jej konsekwencją jest z jednej strony wzrost nastrojów<br>radykalnych, poparcie dla programów i haseł populistycznych. Z drugiej<br>natomiast strony - swoisty bunt przeciwko rządzącym elitom i manifestowanie<br>niezadowolenia, które w połączeniu z brakiem wiary w możliwość zmian<br>skutkują niską frekwencją podczas wyborów. Utrzymywanie się trudnej sytuacji<br>materialnej i wynikającego z niej niezadowolenia może z czasem prowadzić do<br>rezygnacji z aktywności społecznej i politycznej w ramach społeczności<br>lokalnych, które przecież z natury powinny najszybciej i najskuteczniej<br>reagować na problemy występujące w danym środowisku.<br>Bieda pociąga za sobą także poważne następstwa moralne i społeczne.<br>Narusza godność człowieka, przez wielu jest postrzegana jako wyraz jego<br>społecznej degradacji. Pociąga za sobą niejednokrotnie świadomość braku<br>perspektyw, poczucie poniżenia i marginalizacji społecznej, syndrom bycia<br>niepotrzebnym, nieudolnym, oszukanym i odrzuconym przez społeczeństwo,<br>często powiązane z przekonaniem o niemożności zmiany zaistniałej sytuacji. Jej<br>skutkiem mogą być wreszcie relatywizm moralny lub mentalność nihilistyczna.<br>Często mówi się i pisze ostatnio o kryzysie rodziny spowodowanym trudną<br>sytuacją materialną. Bieda degraduje społecznie całe rodziny. Utrudnia,<br>a czasem uniemożliwia ich członkom korzystanie z istniejących szans zdobycia<br>wykształcenia i zachowania dobrego zdrowia.<br>Ubóstwo może przyczynić się też do narastania zjawisk patologicznych.<br>Jego skutkami są często: alkoholizm, narkomania, przestępczość, przemoc.<br>Zjawisko biedy ma, jak widać, charakter bardzo złożony. Zdaję sobie<br>sprawę z tego, że w tak krótkim czasie przedstawiłem je pobieżnie, zwracając<br>szczególną uwagę na niektóre jego historyczne i gospodarcze przyczyny oraz<br>społeczne i moralne skutki. Ich zrozumienie jest jednak niezbędne do tego, by<br>zaproponować sposoby rozwiązania ukazanego przeze mnie problemu. Myślę, że<br>w walkę z biedą powinny włączyć się władze państwowe, samorządowe,<br>organizacje społeczne i wszyscy obywatele. U progu XXI wieku niepokojące jest<br>bowiem, że także w Polsce są jeszcze ludzie żyjący na granicy niedostatku.<br>Poziom rozszerzony<br>15<br>Wybieram temat nr 2<br>Przemiany, jakie nastąpiły w Polsce po 1989 r., dotyczyły wszystkich<br>dziedzin życia. Najbardziej zauważalne i najczęściej przywoływane są jednak<br>przeobrażenia<br>polityczne<br>i<br>ekonomiczne,<br>nierzadko<br>określane<br>jako<br>transformacja ustrojowa i gospodarcza. Efekty tych przemian znacznie<br>wykraczają poza dziedziny, których bezpośrednio dotyczyły - w poważnym<br>stopniu wpływają na inne obszary, np. na sprawy społeczne.<br>Poważnym problemem współczesnej Polski jest wyraźne rozwarstwienie<br>dochodów poszczególnych grup społeczeństwa, czego przykładem jest wysoki<br>odsetek ludności żyjącej poniżej progu ubóstwa. Zjawisko to ma wielorakie<br>podłoże: historyczne, polityczne, geograficzne, ekonomiczne, demograficzne<br>i społeczne. W zależności od regionu kraju różne uwarunkowania miały<br>decydujący wpływ na jego wystąpienie. Choć ich analiza jest ważna dla<br>zrozumienia problemu biedy, w niniejszej pracy koncentruję się jedynie na<br>przedstawieniu sposobów jego rozwiązania, gdyż ze społecznego punktu<br>widzenia są one znacznie ważniejsze. Zarówno władze państwowe i samorządy<br>terytorialne, jak i organizacje pozarządowe powinny opracować programy<br>mogące przyczynić się do wyeliminowania wspomnianego zjawiska oraz podjąć<br>różnorodne działania zmierzające do ich realizacji.<br>Władze państwowe posiadają liczne instrumenty kształtowania polityki<br>społecznej. Należą do nich, na przykład, opracowanie całościowej strategii<br>przeciwdziałania biedzie na poziomie państwa i koordynacja działań różnych<br>podmiotów pomagających osobom z grup ryzyka socjalnego. Sposobem<br>umożliwiającym państwu wpływanie na rozwiązanie problemu biedy jest<br>wprowadzanie rozwiązań prawnych, tworzących podstawę funkcjonowania<br>instytucji czy organizacji wyspecjalizowanych w dziedzinie świadczeń, opieki<br>i pomocy społecznej. Przede wszystkim mam na myśli rozwiązania, które wiążą<br>się z ustalaniem wysokości świadczeń pieniężnych, takich jak emerytury, renty<br>czy zasiłki. Sposób ich naliczania i waloryzowania powinien, moim zdaniem,<br>w jednakowym<br>stopniu<br>uwzględniać<br>realne<br>koszty<br>utrzymania,<br>z uwzględnieniem różnych typów rodzin oraz wskaźniki makroekonomiczne<br>uwzględniające sytuację budżetu państwa.<br>Nie bez znaczenia jest także ustalanie wysokości pensji minimalnej, gdyż<br>sytuacja, w której jest ona tylko nieco wyższa od zasiłku dla bezrobotnych, jest<br>niewłaściwa.<br>Zestawienie<br>danych<br>z<br>tabeli<br>zaczerpniętej<br>ze<br>strony<br>www.stat.gov.pl oraz liczb umieszczonych na mapie zaczerpniętej z „Gazety<br>Wyborczej” z dnia 20. 09. 2005 r., wskazuje wyraźnie, że biedne są nie tylko<br>rodziny bezrobotnych. Oznacza to zatem, że pensje niektórych osób pracujących<br>są na tyle niskie, że nie pozwalają na utrzymanie rodziny. Pewnym<br>rozwiązaniem może być tu stosowanie prorodzinnych rozwiązań podatkowych,<br>Poziom rozszerzony<br>16<br>np. w postaci ulg czy odliczeń. Uważam, że władze państwowe powinny<br>w bardziej zdecydowany sposób wspierać rodziny wielodzietne.<br>Za sposób rozwiązania problemu ubóstwa można też z pewnością uznać<br>udzielanie pomocy materialnej uczniom, którzy pochodzą z rodzin o niskim<br>statusie majątkowym - na pewno trzeba ją zintensyfikować. Stypendia naukowe<br>i socjalne oraz pomoc rodzicom uczniów w zakupie podręczników to bardzo<br>dobre<br>przedsięwzięcia,<br>które<br>mogą<br>rzeczywiście<br>wyrównywać<br>szanse<br>edukacyjne.<br>Pomoc państwa to tylko jedna z wielu możliwości walki z biedą. Duża<br>odpowiedzialność w tym względzie spoczywa także na władzach lokalnych<br>wszystkich szczebli, zwłaszcza że na co dzień stykają się one z osobami w trudnej<br>sytuacji materialnej. Władze województw w ramach środków z Europejskiego<br>Funduszu Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego mogą<br>zaproponować programy służące np. uzyskaniu nowych lub podniesieniu<br>dotychczas posiadanych kwalifikacji zawodowych. Władze samorządowe, mając<br>dobre rozeznanie w potrzebach lokalnego rynku pracy, powinny proponować<br>takie kursy czy szkolenia, które ułatwiłyby uczestnikom zdobycie pracy.<br>Szczególnie ważne jest to w małych miejscowościach oraz na wsiach, gdzie, jak<br>twierdzi Michał A. Zieliński w artykule w Rzeczpospolitej z 17. 09. 2005 r.,<br>koncentruje się polska bieda.<br>Ponieważ bieda to w dużym stopniu problem ludzi bezrobotnych, władze<br>samorządowe powinny dążyć do tworzenia nowych miejsc pracy. Zapewnianie<br>dobrego klimatu dla inwestycji w gminie czy powiecie, promowanie środowiska<br>lokalnego na różnego rodzaju targach czy wystawach może zaowocować<br>napływem inwestorów, a w konsekwencji poprawą sytuacji na rynku pracy.<br>Także mądrze opracowany plan zagospodarowania przestrzennego może stać<br>się w krótkim czasie olbrzymim atutem, zwiększającym samorządowy budżet,<br>a w efekcie przyczyniającym się do wzrostu standardu życia wszystkich<br>mieszkańców danego terenu lub - w wypadku województw ciekawych<br>turystycznie - atrakcyjności obszarów o szczególnych walorach kulturowych.<br>Oprócz działań długofalowych władze gminy czy powiatu mogą w doraźny<br>sposób wspierać osoby ubogie, np. poprzez tworzenie ośrodków pomocy<br>społecznej. Mogą też organizować i koordynować pomoc świadczoną przez<br>wolontariuszy. Z drugiej strony władze samorządowe powinny analizować, czy<br>udzielana pomoc jest odpowiednio adresowana. Wiele osób biednych wstydzi się<br>bowiem przyznać do swego ubóstwa i prosić o pomoc.<br>Ważnym działaniem władz samorządowych są akcje dożywiania uczniów<br>w szkołach. Jest to często jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. Uważam, że nie<br>tylko warto tę akcję kontynuować, lecz także można by pomyśleć o jej<br>rozszerzeniu. Wydaje mi się, że taka forma pomocy najuboższym jest o wiele<br>bardziej celowa niż przydzielanie pieniężnych zapomóg, których spożytkowanie<br>pozostaje poza kontrolą.<br>Poziom rozszerzony<br>17<br>Samorządy w ramach swojej działalności mogłyby także zorganizować<br>ciekawszą ofertę kulturalną czy sportową dla dzieci i młodzieży, wykorzystując<br>w tym celu istniejącą bazę lokalową. Nie wymagałoby to wielkich nakładów<br>finansowych, a efekty tych działań z pewnością byłyby bardzo pozytywne. Przede<br>wszystkim uczniowie z rodzin, których nie stać na zakup komputera, mogliby<br>doskonalić swoje umiejętności w tym zakresie, korzystając ze sprzętu szkolnego.<br>Można by także zorganizować np. projekcje filmów, gdyż rosnące ceny biletów<br>do kina czy też zlikwidowanie kin w małych miastach spowodowało, że dostęp<br>do tej formy rozrywki stał się dość drogi lub utrudniony.<br>Warto pomyśleć także o przeprowadzaniu wycieczek krajoznawczych dla<br>uczniów, gdyż jest to niejednokrotnie jedyna szansa, aby dzieci ze środowisk<br>biednych poznały „szeroki świat”. Z uwagi na sytuację materialną swojej<br>rodziny nie będą one w stanie dokądkolwiek wyjechać, co może w istotny sposób<br>wpłynąć na ich sposób odbierania świata. Pokazanie im innych miejsc i ludzi<br>miałoby nie tylko walor typowo poznawczy. Sprzyjałoby uświadomieniu im, że<br>podejmując odpowiednie działania, mogą zmienić swą sytuację materialną.<br>W ostatnim czasie dostrzec można ożywioną działalność różnych<br>organizacji pozarządowych. Wiele z nich za główny swój cel uznaje pomoc<br>ludziom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Można wspomnieć tu<br>o działaniach, jakie podejmuje Caritas Polska. Do najbardziej znanych należy<br>prowadzenie jadłodajni dla ubogich i domów dziennego pobytu dla osób<br>starszych. Trzeba jednak pamiętać, że funkcjonowanie tego typu organizacji<br>uzależnione jest od nas wszystkich, więc myślę, że warto włączyć się w ich<br>finansowanie (np. przez przeznaczenie na ich rzecz 1% swojego podatku ).<br>Często bieda jest wynikiem nieporadności i braku wiary we własne<br>możliwości. Myślę, że działalność organizacji pozarządowych powinna zmierzać<br>właśnie w kierunku kształtowania podejścia do życia ludzi biednych, a wśród<br>nich i takich, którzy wskutek biedy stoczyli się na margines życia społecznego.<br>Powinny one stwarzać programy adaptacyjne, polegające na pracy w swego<br>rodzaju „spółdzielniach” uczących przedsiębiorczości, a przede wszystkim<br>odpowiedzialności za swoją pracę i jej efekty. Ograniczyłoby to nie tylko<br>obszary biedy w naszym społeczeństwie, lecz przyczyniłoby się także do zmiany<br>mentalności pewnej grupy ludzi biednych i mogłoby pomóc im w znalezieniu<br>nowego impulsu do zmiany swojego życia.<br>Organizacje pozarządowe stanowią istotne uzupełnienie zadań rządu<br>i samorządu w zakresie polityki społecznej. Chodzi tu, np. o pozyskiwanie<br>funduszy europejskich, dzięki którym można realizować programy małych<br>grantów dla szkół, zwłaszcza wiejskich. Takie działania (przy udziale<br>Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej) są na przykład prowadzone<br>w ramach programu „Szkoła z klasą” służącego m.in. wyrównywaniu szans<br>edukacyjnych.<br>Bieda jest poważnym problemem, lecz jego przemilczanie nie doprowadzi<br>do likwidacji zjawiska. Potrzebne są kompleksowe działania, przy udziale<br>Poziom rozszerzony<br>18<br>struktur rządowych i samorządowych oraz fundacji czy stowarzyszeń. Ich<br>współdziałanie może doprowadzić do ograniczenia zjawiska biedy w Polsce, bo<br>całkowite jego wyeliminowanie uważam za nierealne. Nawet w najbogatszych<br>krajach zjawisko to występuje. Walka z biedą jest jednym z najważniejszych<br>wyzwań, przed jakim stanie nasze społeczeństwo w najbliższych latach!<br>Poziom rozszerzony<br>19<br>BRUDNOPIS</p>","solutions":[]}